Jump to content
cibarius

Problem z kapslowaniem.

Recommended Posts

Witam. Otóż mam problem z kapslowaniem. mam nadzieję, że pomożecie dociec czy jest to problem z kapslownicą, kapslami czy z butelkami. jak robiłem pierwszą warkę miałem przykładowo kapsle X . Nie było z nimi większych problemów. Greta ładnie się zaciskała, wyczuwalny był taki charakterystyczny przeskok na ramionach. Później trzeba było użyć siły żeby ją ściągnąć i zostawiała ona takie małe wgłębienie . Gdy zrobiłem drugą warkę to kapslowałem kapslami powiedzmy Y. Istny koszmar. Bardzo rzadko udawało mi się porządnie zacisnąć, a parę razy próby kończyły się pęknięciem szyjki. Okazało się też, że w paru przypadkach butelki nie były prawie nagazowane. Jak patrzę na te kapsle to wydaje mi się, że są jakby "za płytkie". Czy ktoś z Kolegów miał podobnie? Ewentualnie gdzie szukać przyczyny? Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie z jakiej blachy były pierwsze z jakiej drugie. Zapewne ów X kapsle były z miękkiej natomiast te drugie Y były z twardszej przez co trudniej się kapslowało. Problem nieszczelności też może pochodzić od tego lateksu co jest pod kapslem (czy co to jest za materiał), jakiś trefny albo kruchy może.

Ja osobiście nie miałem nigdy problem z kapslami. Jedyny problem z Gretą to miałem przy małych (poj. 0,33l ) butelkach po Żywcu, pękały mi. Zaradziłem na to w bardzo prosty sposób, otóż przestałem tego typu butelki zbierać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielokrotnie omawiane na forum szybkie zużycie Grety. Po około 200 kapslach zaczynają się problemy. Dlatego już od początku należy zaopatrzyć się w kapslownicę stołową. Mój wybór padł na Kapslownica stołowa GRIFO, której jedynym dotąd zauważonym minusem jest konieczność montowania do podłoża. Nie mam jeszcze stacjonarnego stanowiska do kapslowania, do którego przymocuję kapslownicę wkrętami, radzę sobie tymczasowo ściskiem stolarskim. Teraz kapslowanie przebiega szybciej bez strat butelek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Greta Grecie nie równa. Jednym działa dobrze od lat, innym wysiada po 3-4 warkach.

 

Można spróbować z inną ręczną kapslownicą, można kupić stołową jak kto ma miejsce. U mnie od ok. 20 warek się sprawdza taka - choć wiem, że nie wszystkim działa poprawnie.

Edited by zgoda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wielokrotnie omawiane na forum szybkie zużycie Grety. Po około 200 kapslach zaczynają się problemy.

Jakieś dziwne te Grety teraz robią. Ja swoją zacisnąłem już jakieś 2000 kapsli na butelkachi działa (odpukać!) bez zarzutu.

Wgłębienia w kapslu robiła i robi - nie przeszkadza to w działaniu.

Pewnie że stołowa jest lepsza, ale Grety bym tak od razu całkiem nie skreślał...

Edited by Stasiek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wielokrotnie omawiane na forum szybkie zużycie Grety. Po około 200 kapslach zaczynają się problemy.

Jakieś dziwne te Grety teraz robią. Ja swoją zacisnąłem już jakieś 2000 butelek i działa (odpukać!) bez zarzutu.

I Ty i Wena potwierdzacie, że wam Grety działają dobrze - ale to są pewnie starsze egzemplarze. Natomiast wiele dobrego nie da się powiedzieć o tych kupionych w 2010 roku, jak np. moja...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja zaczęła kruszyć po ok 5 warkach leży w szufladzie i czeka aż grifo wysiądzie co z racji jej konstrukcji jest niemożliwe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kapslownica stołowa GRIFO, której jedynym dotąd zauważonym minusem jest konieczność montowania do podłoża.

Posiadam takowa i nie mocuję do podłoża

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kapslownica stołowa GRIFO' date=' której jedynym dotąd zauważonym minusem jest konieczność montowania do podłoża.[/quote']

Posiadam takowa i nie mocuję do podłoża

Potwierdzam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kapslownica stołowa GRIFO' date=' której jedynym dotąd zauważonym minusem jest konieczność montowania do podłoża.[/quote']

Posiadam takowa i nie mocuję do podłoża

Potwierdzam

również nie mocuję chociaż dostałem ostatnio stare biurko które chcę przerobić na śrutowniko-kapslownicę więc może dożyje tej pociechy że przyczepie grffo do dechy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jeżeli ktoś ma źle kapslującą Gretę i wybiera się na zlot piwo.org, to niech weźmie ze sobą (ciężar w końcu mały) i sprawdzimy komisyjnie o co w tym chodzi ? :) W sobotę zakapslowałem z 30 butelek nową sztuką i poszło bez problemu. Gdzieś sęk tkwi i trzeba go znaleźć. Problem na pewno jakiś jest, bo wraca temat jak bumerang a jakby na to nie patrzeć, kilka lat temu nikt nie narzekał...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wielokrotnie omawiane na forum szybkie zużycie Grety. Po około 200 kapslach zaczynają się problemy.

Jakieś dziwne te Grety teraz robią. Ja swoją zacisnąłem już jakieś 2000 kapsli na butelkachi działa (odpukać!) bez zarzutu.

Wgłębienia w kapslu robiła i robi - nie przeszkadza to w działaniu.

Pewnie że stołowa jest lepsza' date=' ale Grety bym tak od razu całkiem nie skreślał...[/quote']

Ja zakapslowałem 33 warki a to daje grubo ponad 1000 butelek, tym bardziej że często rozlewam połowę warki do małych butelek (0,33 l). Tak jak wcześniej pisałem miałem problem z jednym rodzajem butelek, do tej pory nie mogę uskarżać się na działanie tej kapslownicy.

 

Czuć, że trochę się wyrobiła po ponad 4 letnim używaniu.

Chyba trza mieć do niej wyczucie pod względem siły, jak się za mocno zaciśnie to strzaska butelkę, jak za słabo to nie do ciśnie kapsla. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy pierwszych 2 warkach miałem problem z Gretą, straty wynosiły dla pierwszej 4-5, dla drugiej 2-3 butelki na warkę + masa źle dociśniętych kapsli. Następne 3 warki poszły rewelacyjnie - zero strat, wszystko zaciśnięta jak należy. W moim przypadku to była tylko kwestia wprawy, a byłem już załamany, że za każdym razem będę się tak męczył i zamiast np. chłodnicy, w pierwszej kolejności wydatków pójdzie nowa kapslownica. :)

 

Moja Greta to rocznik 2006-2007.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może jeżeli ktoś ma źle kapslującą Gretę i wybiera się na zlot piwo.org, to niech weźmie ze sobą (ciężar w końcu mały) i sprawdzimy komisyjnie o co w tym chodzi ? :) W sobotę zakapslowałem z 30 butelek nową sztuką i poszło bez problemu. Gdzieś sęk tkwi i trzeba go znaleźć. Problem na pewno jakiś jest, bo wraca temat jak bumerang a jakby na to nie patrzeć, kilka lat temu nikt nie narzekał...

Ja się nie wybieram ale mogę podesłać do testów może ktoś wyłapie o co chodzi z urywaniem szyjek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi raz odcięła szyjkę. Posmarowałem wszystkie ruchome części smarem do rowerów i jak do tej pory działa bez zarzutów (chociaż dużo tych warek nie miałem :) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja zapytam tak

Czy za kazdym razem były takie same butelki?

Ja uzywam grety i problem pojawia się tylko przy butelkach z szerokim kołnierzem który jest pod kapslem

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś butelkowałem, z 41 butelek Greta obcięła mi 2. Po raz pierwszy tak się stało, po 13 warkach i po 15 miesiącach pożycia z kapslownicą.

Nie zwróciłem uwagi, czy w tym szyjek cięciu jest jakaś prawidłowość, typu typ butelek, szok był zbyt wielki by zracjonalizować co się dzieje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja Greta nigdy nie obcięła mi żadnej butelki. Zakapslowałem ok 20 warek, po czym Greta mimo wszystko poszła w odstawkę. Kapsle zaciska poprawnie, ale ma problem z "odbijaniem". Trzeba się sporo namęczyć, żeby zdjąć ją z butelki. Szkoda nerwów.

 

Wiem, że na początku przygody ciężko inwestować w sprzęt, ale mimo wszystko każdemu polecam Grifo. To na prawdę się opłaca. Poza tym kapslowanie Grifo to prawdziwa przyjemność, czego o Grecie niestety nie można powiedzieć. Warunek jest taki, że trzeba mieć jednak na nią miejsce. U mnie znalazła się na warsztacie i mogę obok niej postawić skrzynkę z piwem. Układ doskonały moim zdaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Kolegom za ożywioną dyskusję :)

 

Wielokrotnie omawiane na forum szybkie zużycie Grety.

Przeczytałem parę wątków właśnie o Grecie, i przychyliłbym się do tego stwierdzenia. Jednak zaczęło się to już przy drugiej warce i zastosowaniu innych kapsli.

 

Zapewne ów X kapsle były z miękkiej natomiast te drugie Y były z twardszej

I to może być przyczyna! Niestety jestem jeszcze za mało doświadczony aby stwierdzić jakie były pierwsze kapsle, a jakie drugie. które były miękkie , a które twarde. pierwsze były trochę ciemniejsze.

W sumie po co robi się o różnych twardościach i kiedy stosuje się takie albo takie? :rolleyes:

 

Nie wiem na czym to polega, ale przed trzecią warką , aby uniknąć strat postanowiłem poćwiczyć na sucho. o dziwo szło mi bardzo dobrze i kapsle ładnie się zaciskały obejmując ten kołnierz na szyjce. Niestety nie udało mi się to przy kapslowaniu napełnionych butelek. Czary :)

 

Tak czy siak, na chwilę obecną kapsle są głównymi podejrzanymi:mad: żałuję tylko , że nie mogę porównać z kapslami z pierwszej warki. mam podejrzenie , że te pierwsze miały troszkę dłuższy kołnierz , co załatwiało sprawę. Z ciekawości zmierz dzisiaj kapsle które mi zostały. może porównamy wyniki? Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja zapytam tak

Czy za kazdym razem były takie same butelki?

Ja uzywam grety i problem pojawia się tylko przy butelkach z szerokim kołnierzem który jest pod kapslem

pozdrawiam

U mnie dla odmiany tylko butelki z szerokim kołnierzem dają się kapslować, zwykłe już nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie na Emily jest podobnie, NRW i inne z dużym kołnierzem idą jak burza i 0 problemów jednak przy tych z krótkim (czyli większość butelek w handlu obecnie :) ) no to już jest trochę inna historia. Da się je kapslować ale te "szczęki" co zaciskają się na kołnierzu lubią objeżdżać i czasem trzeba kilka razy do takiej butelki pochodzić. Co prawda żadnej butelki mi jeszcze na szczęście nie zdekapitowała ale jest to na tyle upierdliwe że myślę o Grifo HD :)

Edited by Marmur

Share this post


Link to post
Share on other sites

A próbowaliście kapslować kapslownicą młotkową? To dopiero frajda! Greta przy niej to już duże ułatwienie. Lecz zakapslowałem nią dwie warki (około 90 butelek, przy czym uciąłem dwie szyjki) i zaopatrzyłem się w Griffo. Teraz kapslowanie to prawdziwa przyjemność. Dla tych co nie próbowali polecam Griffo! Też nie mam jej nigdzie przykręconej i da się spokojnie tak używać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.