Jump to content
Sign in to follow this  
kretu

Jaka chemia do długotwałego kontaktu z plastikiem

Recommended Posts

W której chemii można bez obaw trzymać przez dłuższy czas jakieś plastikowe elementy? Chciałem w okresach między warkami trzymać wszystkie drobne narzędzia zatopione w jednym z fermentorów. Tylko zastanawiam się czy długotrwały kontakt nie wpłynie jakoś negatywnie na plastik. Oraz czy np taki roztwór nie straci swoich właściwości i po tygodniu już będzie tak samo narażony na zakażenia jakby stało na powietrzu a ja bym mylnie był przekonany że mam zdezynfekowane wszystkie rurki i inną drobnice. Na tą chwile mam CLO2 ,piro i kret do rur może coś z nich się nada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w przerwach pomiędzy warkami, przetrzymuje fermentatory, zalane niewielką ilością roztworu piro.

Czasami stoją tak miesiącami. Piro działa, czuję to nosem po otwarciu.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja w przerwach pomiędzy warkami, przetrzymuje fermentatory, zalane niewielką ilością roztworu piro.

Czasami stoją tak miesiącami. Piro działa, czuję to nosem po otwarciu.:D

Ten stary roztwór naprawdę działa po takim czasie? To, że śmierdzi siarą, nie jest chyba jednoznacznie z tym, że dalej porządnie dezynfekuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro pojemnik był zamknięty to dwutlenek siarki wciąż tam jest, a to on ma właściwości dezynfekujące.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :D

To, że śmierdzi siarą, nie jest chyba jednoznacznie z tym, że dalej porządnie dezynfekuje?

Jest jednoznaczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem więcej, słoje, gąsiory w których robię winka, potrafią w takim stanie stać nie miesiącami a latami.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentatory są odporne na piro, jego roztwór przetrzymywałem nawet kilka miesięcy. Odradzam jednak długie przetrzymywanie drobnicy w roztworze piro, mam przykre doświadczenia, sitko nierdzewne skorodowało, wężyki igielitowe zmętniały stały sią lepkie w dotyku, rurka z zaworkiem grawitacyjnym do wyrzucenia (zaworek stał się nieszczelny), itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fermentatory są odporne na piro, jego roztwór przetrzymywałem nawet kilka miesięcy. Odradzam jednak długie przetrzymywanie drobnicy w roztworze piro, mam przykre doświadczenia, sitko nierdzewne skorodowało, wężyki igielitowe zmętniały stały sią lepkie w dotyku, rurka z zaworkiem grawitacyjnym do wyrzucenia (zaworek stał się nieszczelny), itd.

Ja przechowuję w ClO2,węże też zmętniały,zaworek stał się nieszczelny(wystarczy wymienić oring)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli tak jak myślałem drobne elementy nie są odporne na długotrwały kontakt. W takim razie wolę po staremu przechowywać wszystko dobrze umyte a dezynfekować godzinę przed użyciem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

najlepiej dezynfekować po umyciu (po użyciu), wysuszyć i trzymać w miejscu suchym i dezynfekować potem przed użyciem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja do tej pory wszystko trzymałem zalane roztworem piro, tyle, że niezbyt mocnym. Z praktyki wynika, że to działa nieźle i niczego nie rozpuszcza.

 

Ostatnio kupiłem Oxy i się teraz zastanawiam czy jego roztwór jest równie trwały co piro. Nadaje się on do dłuższego moczenia fermentorów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio kupiłem Oxy i się teraz zastanawiam czy jego roztwór jest równie trwały co piro. Nadaje się on do dłuższego moczenia fermentorów?

nie bardzo. Pod wpływem wody OXI szybko sie rozpada do węglanu i tlenu, który jest aktywny krótki czas oczywiście w porównaniu do piro

Edited by Wiktor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio kupiłem Oxy i się teraz zastanawiam czy jego roztwór jest równie trwały co piro. Nadaje się on do dłuższego moczenia fermentorów?

nie bardzo. Pod wpływem wody OXI szybko sie rozpada do węglanu i tlenu' date=' który jest aktywny krótki czas oczywiście w porównaniu do piro[/quote']

Właśnie, da się jakoś konkretniej (chemicznie) określić?

 

Na oko OXY działa parę minut, piro sporo dłużej a rozwór zła :D czyli wybielacza tygodniami...

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem tak, dziś wylewałem wodę z cylindra z areometrem która była z dodatkiem perhydrolu, to zaczęło gazować w zlewie. A stało to parę tygodni. Ja praktykuję metodę że wlewam gorącej wody wsypuję OXI mieszam, zostawiam na 5-10 minut mieszam wylewam i używam. Nie mniej jednak jak się zrobi ten rozwór i zostawi w zamkniętym fermentorze to nie powinno się nic dziać.

 

No to jest zaleta OXI, nie trzeba płukać i nie śmierdzi ale ma bardzo krótki okres półtrwania. Pirosiarczyn, chlor, dłużej są aktywne ale ciężko się pozbyć zapachu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.