Jump to content

Recommended Posts

Witam serdecznie :)

Moja przygoda z piwowarstwem rozpoczęła się bardzo szybko, jakiś czas temu oglądałem program Gallileo, odcinek o warzeniu piwa, po czym siup w google około 2 tyg lektury forum i po świętach zamówiłem sprzęcicho. Najpierw miałem zamiar kupić zestaw startowy z CP, jednak stwierdziłem ze troszke go zmodyfikuje i zamiast droższej kapslownicy Grety kupię młotkową a zaoszczędzone pieniądze zainwestowałem w ekstrakt zamiast cukru.

 

I tak oto 2.01.2011r wziąłem się do pracy.

Przerażony złożonością całego procesu tudzież przełożenie wydatków na gar zacierny zacząłem najpierw od brewkita:

Coopers Real Ale + ekstrakt Ciemny WES 1,7 kg + woda źródlana Eden

czyli można nazwać to Brown Ale?

 

Nie obyło się bez niespodzianek i paniki na widok cieknącego kranika w fermentatorze, w skutek czego drożdże dotknęły woreczka foliowego którym przykryłem szklankę (wyparzoną łyżeczką zebrałem wierzchnią część piany drożdży, ciekawe czy to zapobiegło zakażeniu), wyszło 22L brzeczki 13°Blg (mogłem tej wody dodać troszke więcej bo ostro kadzi palonym słodem i boje się ze nowy smak może mi nie podejść)

fermentacja burzliwa 5dni w 24°C (ogólnie w łazience jest 21°C) do 3°Blg + 1 dzień bez zmian w °Blg

wczoraj przelałem do klarowania na około myśle tydzien

buteleczki pozbawione dziś etykiet czekają na rozlewanie metodą 120g cukru rozpuszczone w 0,5l wody dodane do całości

 

Mam nadzieje ze wyjdzie mi dobre piwko i następnym razem będę ważył z zacieraniem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo wszystko co robie staram sie robić jak najlepiej i tu również zależy mi na jakości produktu, poza tym za Eden płaci się abonament za dystrybutor i miałem ją jakby za darmo, butelkowana woda to dobra sprawa nie męczyłem się z gotowaniem całej wody i studzeniem brzeczki, po dodaniu ekstaktów (tu gotowałem wode z kranu żeby wypłukać puszki) do wody było akurat 24-25°C :cool:. Woda z kranu nie jest chyba taka zła bo np. herbata jest ok, ale natłok informacji z forum skłonił mnie w tę stronę nie tylko dla wygody.

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najpierw miałem zamiar kupić zestaw startowy z CP, jednak stwierdziłem ze troszke go zmodyfikuje i zamiast droższej kapslownicy Grety kupię młotkową a zaoszczędzone pieniądze zainwestowałem w ekstrakt zamiast cukru.

Mam nadzieje ze wyjdzie mi dobre piwko i następnym razem będę ważył z zacieraniem :cool:

Młotkowa da Ci w kość. Będziesz jeszcze głośno kląć.

Piwo oczywiście się warzy. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem okazję się u kumpla tym cudem pobawić...dobrze że miałem na podorędziu gumowy młotek brukarski z tym jeszcze daje rade ale i tak 2 butelki poszły w cholerę i po tym podskoczyłem po swoją Emily, ogólnie wynalazek szatana :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

 

Wy jacyś lewi jesteście :)

Ja młotkową i gumowym młotkiem zabutelkowałem całą warkę ;-) Sąsiedzi byli zdeczka wr#$#ni bo zacząłem butelkować po 22:00 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie twierdzę że się nie da, ale 4 lata pracowałem jako brukarz i mam łapę przyzwyczajoną do 5 kg stalowego młotka na krótkim sztylu do dobijania krawężników (przez gumową podkładkę oczywiście) i ew. 2 kg gumowego do kostki i w sumie tego używałem... może z lżejszym z równie miękkiej gumy bym nie dostał nerwów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć :)

 

Wy jacyś lewi jesteście :)

Ja młotkową i gumowym młotkiem zabutelkowałem całą warkę ;-) Sąsiedzi byli zdeczka wr#$#ni bo zacząłem butelkować po 22:00 :)

Rodzi się nowa świecka tradycja - "butelkowanie metodą na Bieloka" :):)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zabutelkowałem 40 piwek :lol: żadna butelka mi nie pękła i jakoś też specjalnie nie kląłem, jak "interes" się rozkręci to przerobie na kapslownice stołową. Po klarowaniu zostało naprawde sporo osadu i dziwie się jak ludzie mogą nie robić cichej. Generalnie mocno się umęczyłem i jest z tym mega roboty mam więc nadzieje ze nic się nie zepsuje i browarek bedzie mi smakował :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ogólnym rozrachunku pewnie zaoszczędzisz bo za niedługo przejdziesz na stołową i nie będzie ci żal grety/emily leżącej w kącie. Ja jestem na tyle leniwy że miałem dosyć mycia butelek więc wczoraj pierwszego kega po pepsi rozlałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszy, że nowi piwowarzy podchodzą do sprawy z radością. :lol:

Czym prędzej zastanów się nad zacieraniem, w międzyczasie możesz też zrobić z samodzielnym chmieleniem, banał.

Dodam że w Gostyniu już funkcjonuje jeden piwowar z pokaźną kolekcją kufli:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj jestem po pierwszej degustacji swojego "treningowego" piwka po 7 dniach od zabutelkowania celem sprawdzenia nagazowania oraz (mniej wiecej) smaku 2 ;)

 

Smaczek bardzo przyjemny, lajtowa goryczka słodu palonego, piekna ciemna barwa, bardzo klarowne o coś takiego mi właśnie chodziło, jeśli to ma być jeszcze lepsze to normalnie bomba. Niestety gazu słabiutko piany prawie wcale (130g cukru refermentacja 7dni w 20st.C.) dwie butelki dałem bliżej grzejnika (24st.C) za 3 dni zobaczymy czy dogazuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno się nagazuje ;) ja czasem czekałem 3 tygodnie na gaz w piwach górnej fermentacji wiec się nie przejmuj ;)

Edited by earl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj uwarzyłem pierwszą warke z zacieraniem dzięki uprzejmości kolegi danol148, który pożyczył mi wielki gar, dzieki ziom ;) Wypompowany jestem strasznie bo nie przywykłem do tak ciężkiej pracy :P i nie zdążyłem jeszcze posprzątać wszystkiego (gazówka sie z leksza przypaliła, mam nadzieje ze da sie wyczyścić) a teraz jeszcze nocka w pracy.

Poprzedni Brown Ale dobrze sie nagazował i smakuje wyśmienicie

 

Warka #1: Pale Ale

?Słód pilzneński 3 kg

?Słód monachijski 1,3 kg

?Słód karmelowy jasny 0,2 kg

?Chmiel Marynka, granulat, 35 g

?Chmiel Lubelski, granulat, 40 g

?drożdze Wyeast 1728 Scottish Ale (przygotowany w piatek starter około 7-8 °Blg) swoja drogą naszła mnie zagwózdka skąd drożdze wiedzą ze starter to starter i sie namnażają przez te 24-48h a nie fermentują a w brzeczce fermentacja rusza po paru godzinach?

 

zacieranie 62-64°C 30min, 70-72°C 40min

 

Ogólnie mnóstwo błędów teraz tylko mam nadzieje ze po pierwsze primo wystartuje i po drugie primo nie skwaśnieje nic

- brałem zestaw surowców w którym było 2,5 kg pilznenskiego oczywiście musiałem stunigować dodając jeszcze 0,5kg :)

- po zacieraniu wykonałem próbę jodową i sie tak podnieciłem ze przelałem do fermentatora z filtrem z oplotu i przypomniało mi sie ze nie podgrzałem do 78°C i z powrotem przelewam do gara, razem 3 przelewania :)

- nie przygotowałem sobie odpowiednio dużo wody do wysładzania i zrobiłem krótką przerwę w filtrowaniu za drugim razem odkręcam kurek i nic nie leci myślałem ze filtrator sie zapchał więc mieszam to wszystko a tu dalej nic okazało sie ze wystarczyło lekko zassać ale znowu mentnego troche poleciało :)

- z chmieleniem też był problem bo na dwóch palnikach gazówki nie mogłem tego zagotować chyba przez pół godziny i tak sie bujałem kolo 80°C, zaczęlo wrzeć dopiero jak pootwierałem wszystkie okna w domu :)

- nie wiedziałem ile litrów ma gar więc wysładzam do 10°Blg (dobrze ze mi gara starczyło) na koniec wszystkiego wyszło mi ponad 30L, po chmieleniu prawie nic nie wyparowało i zostało 10,5°Blg a miało być 12°Blg :ble:

- fermentator zdezynfekowany miałem tylko jeden tj na 23-24l plus starter więc na reszte na szybko (bez dezyfekcji) zaadaptowałem baniak 20L po wodzie EDEN :ble:

- startera miałem 1,1-1,3l myrdnąłem to warzechom i jakoś podzieliłem troche tu troche tu :ble:

 

 

Pierwsze koty za płoty następnym razem bedzie lepiej... mam nadzieje

Oatmalt Stout / Stout Owsiany II 12°Blg na zebranej gęstwie

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites

spokojnie jakoś ogarniesz temat przy kolejnej warce będzie już na pewno lepiej :D tylko się nie zniechęcaj bo znowu zostane sam w mieście :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
spokojnie jakoś ogarniesz temat przy kolejnej warce będzie już na pewno lepiej :D tylko się nie zniechęcaj bo znowu zostane sam w mieście :D

Przywitać kolegę, Przemo co z kolegą który startował z tobą rok temu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pale Ale fermentowało głównie w 18°C , po 6 dniach 3°Blg, przelane na cichą, bardzo ładny burszynowo-karmelowy kolor, spostrzezenia to bardzo ostry zapach mam nadzieje ze to wynika z przeznaczenia drożdzy dla warek mocnych a ja miałem 10,5°Blg a nie z tego czego głośno mówił nie bede, bardzo gęsta gęstwa zebrana musiała troszke poczekać :)

 

Warka #2: Oatmalt Stout / Stout Owsiany II

?Słód pilzneński 2 kg +0,4kg

?Słód monachijski 1,2 kg

?Słód owsiany 0,8 kg

?Słód karmelowy ciemny 0,3 kg

?Słód barwiący 0,2 kg i jęczmień palony 0,3 kg

?Chmiel Marynka, granulat, 40 g - 60 min.

 

Zacieranie: 63°C - 20min, 73°C - 50min (próba jodowa przed słodami ciemnymi budziła małe watpliwości ale cóż)

 

Wyszło 23L brzeczki 13°Blg zadane gęstwą (około 0,3-0,4L) ruszyło bardzo mocno mało dekla nie wywaliło dzisiaj rano (fermentuje z rurką) w piwnicy jest koło 16°C Pale Ale miało tam 18°C a tu termometr na fermentatorze pokazał 21,22°C mam nadzieje ze sie troche uspokoi

 

Generalnie robota szła troche lepiej, nie było juz tylu błedów tylko najwiekszy problem było z wysładzaniem około 3h ciągle sie przytykało i słabo leciało musze nad tym elementem jeszcze troche popracować i bedzie git

 

Narazie mały urlop w browarze na nagromadzenie butelek, spicie troche Pale Ale i Stouta oraz pozyskanie brakującego sprzętu typu gar, mieszadło, śrutownik no i oczywiście troche surowców :okey:

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna część Pale Ale dzisiaj zabutelkowana, refermentacja: 160g cukru w syropie, wyszło 20szt 0,65 i 20szt 0,5

na baniaczek 5L nie starczyło mi sił, od rana mycie butelek :)

w między czasie Stout Owsiany przelany na cichą, dziwi mnie słabe odfermentowanie 4,5°Blg od soboty (czyli 3 dni) sie nie zmieniło, nie wiem czy dobrze zrobiłem ze dodałem tą taką gęstą gęstwe zamiast rozrobić to jakoś brzeczką i dopiero zadać

W weekend odwiedzi mnie kolega zeby pochwalić sie nową kapslownicą którą nieomieszkam przetestować tak więc krótka cicha dla Stouta

Miał byc urlop ale nie dałem rady:D butelki jakoś sie znalazły więc zamowiłem troszke surowców, planuje zrobić z nich:

 

pszeniczne:

2,5kg pilzneńskiego

2 kg pszenicznego,

chmielone na raty 50g Lubelskim granulat

 

pale ale:

2,5kg pilzneńskiego

1kg pale ale

1kg monachijskiego

30g Marynka + 50 g Lubelski

 

obie na zebranej gęstwie z 2 warki, mam nadzieje wszystko bedzie ok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #3: Pszeniczne

 

?Słód pilzneński 2 kg

?Słód pszeniczny ciemny 2 kg

 

Zacieranie: 30' w 63°C , 40' w 73°C, 10' w 78

20L, 13°Blg ładny pomarańczowy kolor

 

chmielenie 50g Lubelski granulat całość od razu bo juz nie miałem czasu sie bawic i tak kiepsko sie gotowalo i pełno chmielin ponad lustrem brzeczki

 

do gestwy na początku wysładzania dodałem troche brzeczki przedniej (rozcieńczonej), pracować zaczęło ładnie tylko taki ostry zapach z tego szedł, taki sam jak po pierwszej warce po burzliwej ale druga już tak nie pachniała i tym bardziej przy butelkowaniu pierwszej nie bylo nic kwaśne, przyznam ze mam małe fefry

 

Wysładzanie tym razem szlo jeszcze gorzej, łamie mi to klate generalnie, wystartowałem kolo 10 a skonczyłem kolo 19:30 i to z wielkim pośpiechem

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites

2.03 - butelkowanie Stouta

6.03 - Pszeniczne 3°Blg przelane na cicha, dziwi mnie tylko fakt ze po 4 dniach nadal pracują

 

Warka #4: Pale Ale

 

3kg - Słód pilzneński 3-5 EBC

1kg - Słód pale ale 5,5-7,5 EBC

1kg - Słód monachijski typ I 12-17 EBC

 

Zacieranie:

55°C 10'

63°C 30'

72°C 30' (próba jodowa OK)

78°C 10'

 

Chmiel Marynka 30g 70'

Chmiel aromatyczny Lubelski 50g na dwa razy 15' i 10'

 

Wyszło 25L 12°Blg

Gestwa rozruszana brzeczką przednią startuje naprawde szybko

 

Doszedłem w końcu jak trzeba filtrować, a mianowicie nie mozna na początku za bardzo odkrecać kranika bo jak sie wyciągnie brzeczke z okolic filtratora to lepkie młuto zbije sie w kluche i zatrzyma proces, tak wiec na początku jak widze ze leci coraz mniej to przykrecam kranik zeby nie zapowietrzyc filtratora i pozniej mozna powoli odkrecac.

Teraz to mozna pracowac jak robota idzie ;) Nastepne warki już na drozdzach innego typu moze niemieckie moze belgijskie ale napewno płynne i seria z gestwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedługo rusza druga seria 4 warek po około 25L, tym razem postawiłem na drożdże (dalej gęstwe) Wyeast 1056 American Ale także słód pilzneński 6-rzędowy oraz chmiele aromatyczne dla amerykanskich niestety goryczkowego chinooka nie było zastąpiłem go Magnum.

Przedstawiam 4 zestawy jakie ułożyłem jeśli ktoś ma szczególne uwagi zeby coś poradzić to chętnie wysłucham ;) szczegółowe zacieranie planuje przed samym warzeniem albo bedzie jak bedzie :)

Pierwsza seria była bardzo dobra piwka schodzą w niesamowitym tempie, niedawno zakupiłem gar emaliowany 40L wiec zapas jest i może następnym razem dorobie się śrutownika bo to jeszcze z takich niezbednych zeby warzenie szło.

 

warka #5 żytnie 12 blg

2kg pilznenski

1kg pale ale

2kg żytni

 

Magnum 20g

Willamate 30g

 

warka #6 wielosłodowe :) 12blg

0,5kg pilznenski

1kg pale ale

1kg amber

1kg specjal B

1kg melanoidowy j.

1kg wiedenski

 

Magnum 20g

Harlletau Perle 35

 

warka #7 American IPA 16 blg

2,5kg pilznenski

2kg pale ale

1kg żytni

1kg monachijski ciemnny

1kg wiedeński

 

Magnum 30g

Willamate 20g

Cascade 20g

 

warka #8 ?Ciemne mocne? 20-22blg

3kg pilznenski

1kg pale ale

2kg monachijski ciemnny

1kg amber

1kg specjal B

1kg melanoidowy j.

0,25 czekoladowy

0,25 barwiący

 

Magnum 30g

Cascade 20g

Hallretau Perle 20g

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tym razem, dzięki koledze danol148, który pożyczył mi śrutownik miałem okazje doświadczyc na własnej skórze co to znaczy skręcic 25kg słodu i stwierdziłem ze młyna w mieszkaniu miec nie bede to raz a dwa to jednak silnik byłby w tym urządzeniu wskazany wiec jest wyzwanie.

Przetestowałem wreszcie swoj gar, na którym warzyło mi się bardzo dobrze bo pasuje na dwa palniki i ładnie wrze bo jeden tylko duzy palnik jednak słabo dawał rade.

Pierwszy raz sprobowałem zacierania na wodzie kranowej bo zapomniałem sobie załatwic źródlanki i jestem ciekaw jak to sie odbije na produkcie.

 

warka #5 żytnie 13 blg

2kg pilznenski

1kg pale ale

2kg żytni

 

Magnum 20g - 70'

Willamate 30g - 10'

 

zacieranie

45°C tylko słód żytni 10'

63°C + reszta słodu 30'

73°C 30'

mashup 78°C

 

Wyszło 24L, 13°Blg, poraz kolejny pojawiły sie problemy z filtracją, mam nadzieje ze to związane ze zbyt mocno zesrutowanym słodem żytnim i następne pojda lepiej.

Zadane 1L starterem po 24H.

Edited by toldo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.