Jump to content
Sign in to follow this  
Shooter

Zakażenie tlenowcem

Recommended Posts

No i niestety i mnie dopadło. Właśni przymierzałem się do użycia nowej kapslownicy, zaglądam do fermentatora, a tu białe bąble bardzo podobne do fotki w galerii podpisanej: zakażenie tlenowcem. Wszystko było fajnie dopóki nie dodałem płatków dębowych.

Moje pytanie;

czy można tę warkę uratować, czy kanał?

20pufww.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj w smaku czy nie kwaśne. Tlenowce w zasadzie nie są aż tak straszne na jakie wyglądają, a piwo zazwyczaj jest pijalne w takim stadium zakażenia. Jeśli smakuje normalnie to butelkuj, wylać zawsze zdążysz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

im więcej operacji tym będzie z nim gorzej. Ja bym je wlał do kega. Mało roboty, więc jak nic nie wyjdzie to stracisz 10 minut na rozlew i 10 na mycie kega, a przy butelkach to się po łokcie urobisz. Możesz wlać żelatyny i nakrętkę pod rurkę piwną. Wszystko ładnie osiądzie, będziesz miał klarowne piwo i zostanie w kegu najwyżej pół litra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety jeszcze nie dysponuję kegami do leżakowania, z powodu infekcji pomijam klarowanie żelatyną.

Najwyżej będę w plecy te 50 kapsli i robocizna, ale za to nabiorę wprawy przy nowej kapslownicy stołowej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy przed butelkowaniem je przefiltrować ?

Ja bym zlał z nad osadu i z pod wierzchniej błonki, zostawił spory zapas w fermentatorze tak by jak najmniej zaciągnęło z wierzchu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wygląda tak źle, stawiam na to, że będzie pijalne.

 

Płatki dębowe to zawsze loteria.

Wrzuć płatki dębowe do piekarnika, 120°C, kwadrans i masz sterylne :beer:

 

Dodatkowo niedopuszczalne jest, przynajmniej w winiarstwie, pozostawianie dębiny na wierzchu. Najczęściej wkłada się je do siatek, zakłada obciążenie lub wiąże na dnie zbiornika

Edited by Wesoly

Share this post


Link to post
Share on other sites

kurde.. wczoraj tez pojawilo sie u mnie cos podobnego.. czy to tez jest infekcja? czuc rowniez cos jakby gaz.. taki jak po otwarciu butelki np pepsi.. CO2? ciagle mam to piwo na burzliwej i od kilku dniu utrzymuje sie ok. 5°Blg

normal_P261210_11_15.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdjęcie mało wyraźne, ale ja bym nie panikował. To może być jeszcze końcówka "normalnej" fermentacji. 5°Blg to ciągle sporo (ile było na początku?). Jeżeli na powierzchni widoczna jest cienka błonka bakteryjna jak u Shootera to to może być zakażenie, ale wcale nie musi kierować piwa do klozetu :beer:

 

Zakażenie w piwowarstwie domowym to nie tragedia a niestety norma. Tragedią jest dopiero kwas.

Edited by TomX

Share this post


Link to post
Share on other sites

kwasne nie jest.. ten kozuch pojawil sie po kilku dniach juz po opadnieciu piany.. na poczatku bylo 14°Blg.. cos musze robic nie tak bo w pierwszej warce rowniez zatrzymalo sie na 5°Blg ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wygląda tak źle' date=' stawiam na to, że będzie pijalne.

 

Płatki dębowe to zawsze loteria.[/quote']

Wrzuć płatki dębowe do piekarnika, 120°C, kwadrans i masz sterylne :beer:

 

Dodatkowo niedopuszczalne jest, przynajmniej w winiarstwie, pozostawianie dębiny na wierzchu. Najczęściej wkłada się je do siatek, zakłada obciążenie lub wiąże na dnie zbiornika

O tym nie pomyślałem, jeśli jeszcze kiedyś się zdecyduję na płatki to tak zrobię. Dodatkowo moczenie w 70% spirytusie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mocz w spirytusie bo wyługujesz substancje aromatyczne

To jak się na przyszłość zabezpieczyć? Zatapianie wystarczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Nie mocz w spirytusie bo wyługujesz substancje aromatyczne

I co z tego? Przecież wszystko i tak wleje do brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Nie mocz w spirytusie bo wyługujesz substancje aromatyczne

I co z tego? Przecież wszystko i tak wleje do brzeczki.

Jak chcesz wlewać spirytus do piwa, czumu nie.

Ja wole na chwile do piekarnika

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Nie mocz w spirytusie bo wyługujesz substancje aromatyczne

I co z tego? Przecież wszystko i tak wleje do brzeczki.

Jak chcesz wlewać spirytus do piwa' date=' czumu nie.

Ja wole na chwile do piekarnika[/quote']

100 ml nie ma znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :beer:

 

ja bym włożył w małej ilości wody do szybkowaru :D

Jak chcesz dolewać wody do piwa to czemu nie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak z ciekawości: co te wióry drzewne miały dać?

"Płatki dębowe dodane na etapie cichej fermentacji nadadzą gotowemu piwu smak leżakowania w prawdziwej beczce. Polecane zwłaszcza do piw ciemnych i mocnych. Zalecana ilość, w zależności od intensywności smaku: 10-50g na warkę 20litrową. Leżakowanie w piwie od 3 do 90 dni."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.