Jump to content
Sign in to follow this  
kryzoo

Dochmielić brewkita+ekstrakt?

Recommended Posts

Cześć,

od niedawna warzenie jest moim hobby. Jestem po 2 warkach z brewkitów (szczegóły na blogu: http://piwowin.net).

Przyszła kolej na coś ambitniejszego, a że mam jeszcze jednego brewkita to postanowiłem go zrobić z wykorzystaniem ekstraktu słodowego i może jeszcze dodatkowego chmielu.

Brewkit to Lager http://www.browamator.pl/zdjecia/1/7/0/5470_rn.jpg?lm=1268768537, ekstrakt WES jasny 1,7kg.

Dokupiłem także Chmiel aromatyczny Lubelski 50g oraz Chmiel goryczkowy Marynka 50g i mam pytanie, czy dochmielić?

Myślałem o gotowaniu wszystkiego przez 1h, tak jak napisane w instrukcji do piwa z ekstraktów (następne będzie z zestawu: Piwo jasne Ale 12° Blg).

Czy nie będzie tego chmielu za dużo?

 

To mój pierwszy post na tym zacnym forum, pozdrawiam.

 

Kryzoo

Edited by kryzoo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brewkit - to już nachmielony ekstrakt. Nie mieszaj przy nim bo nie ma po co. Brewkity są jak zupki chińskie - nie ma sensu przy nich bawić się w Gordona Ramsaya. Chmiel zostaw, przyda Ci się w następnym warzeniu (które ma być z zacieraniem!)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudno powiedzieć w jakim stopniu ten brewkit jest już nachmielony, więc nie wiadomo ile tego chmielu dać żeby nie przedobrzyć. Tak więc najbezpieczniej będzie w ogóle go nie dodawać, a jeżeli już się upierasz to na pewno nie całość. Możesz ewentualnie dać trochę lubelskiego, np. 10 g na 5 minut gotowania, co powinno dać dodatkowy aromat chmielowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zachodzie ludziki dosyć często dosypują chmielu aromatycznego - na ostatnie 5-10 minut, ale zdarza się ze i goryczkowego - na pół do pełnej godziny gotowania . Zdecydowanie polecałbym to pierwsze: o ile zastosujesz chmiel pasujący do stylu (tu lubelski sprawdzi się doskonale), piwo na 100% się poprawi :-)

 

Spróbuj rzucić 25g lublina na 5 minut - tylko schłódź potem brzeczkę najszybciej jak potrafisz, np. w lodzie albo wlej do zimnej wody w fermentatorze, bo w ciągu godziny-dwu w wysokiej temperaturze aromat zamieni ci się w goryczkę.

 

 

Przy okazji, kity Coopersa maja podana goryczkę własną (np. 390 IBU). Z wzoru (1,25xIBU)/litry piwa wychodzi goryczka końcowa np. (1,25*570IBU)/20L = 35IBU. Nie wiem jak to jest w przypadku innych producentów...

Edited by alkos

Share this post


Link to post
Share on other sites

To dosyć często stosowana praktyka w Australii czy Ameryce Północnej. Tam nie tylko chmielą brew kity ale tez warzą we woreczku słody ! Ja sam zastanawiam się, czy nie podzielić przy przelewaniu na cichą jednej warki na pół i do jednego fermentora nie dać tabsa (oczywiście odpowiedni jego ułamek) do chmielenia na zimno.

Tu jest taka stronka gdzie goście piszą opinie o brew kitach i często w opisie piszą jak z warką "czarowali" gotując z chmielem, słodami czy zadając porządne drożdże.

http://www.hbkitreviews.com/homebrew-kit-categories.php

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale zdarza się ze i goryczkowego - na pół do pełnej godziny gotowania .

Gdybym miał to chmielić goryczkowym przez godzinę to sam ekstrakt WES, a brewkita dodałbym do niego na końcu. Ale z pewnością będzie lepiej ograniczyć się do chmielu aromatycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyszła kolej na coś ambitniejszego, a że mam jeszcze jednego brewkita to postanowiłem go zrobić z wykorzystaniem ekstraktu słodowego i może jeszcze dodatkowego chmielu.

Jeśli nie piłeś jeszcze piwa z tego brewkita to nie wiesz jak jest nachmielone i czy ma za mało goryczki. Ja zrobiłem kiedyś podobny eksperyment (zamiast 20l piwa 16l) i piwo wyszło mi przechmielone (lubię goryczkę ale to była masakra...) ale to był inny brewkit.

A jak już chcesz coś zmienić w tym piwie i masz warunki do dolnej fermentacji to dokup lagerowe drożdże i na takich je fermentuj, dostaniesz piwo bardziej zgodne z nazwą.

Edited by prusak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że sprawa nie jest całkiem jednoznaczna w sensie co i ile. Mam ochotę jednak delikatnie zaeksperymentować.

 

Znalazłem linki:

Ktoś przerobił tego kita na pszeniczne i dodał (http://pdtnc.wordpress.com/2009/03/20/geordie-lager-kit-wheat-beer-with-saaz-hops/):

# Boil up the Wheat Spray malt and 15g Saaz hops for 40 mins

# Maybe add 5g Saaz hops for the last 10 mins of boil

# Add 5g Saaz hops at flame-out for a 5 minute steep

 

Ja akurat pszenicznego nie chcę, ale chmiel jest chyba niezależny od tego (?).

 

Z kolei tutaj był eksperyment z chmielem:

http://www.brew-it-yourself.co.uk/forum/phpBB2/viewtopic.php?p=35443&sid=0cd8c4ca34565894a27cd9f47b432137

tylko nie za bardzo potrafię rozszyfrować: 1 1/2 pints of hopped tea (saaz) added.

 

Po jakimś czasie autor pisze: After a few extra weeks the Hopped Lager tastes divine, as good as the pub variety.

Więc brzmi zachęcająco.

 

Kryzoo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszeniczne bez pszenicy, ale za to z chmielem....bez sensu. Drożdże do pszenicznych dały mu trochę typowych posmaków, ale to nie zastąpi braku pszenicy w zasypie. No i pszeniczne piwa nie są mocno nachmielone, a to na pewno takie było.

W tym drugim przypadku ktoś dodał kompot z chmielu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem przyjemna pszenica wyszła gdy do puszki Coopersa (Wheat Beer) dodałem 500g ekstraktu pszenicznego suchego + 300g glukozy (można 1000g ekstr.pszenicznego suchego lub 1,5kg w syropie) ale całość zadałem drożdżami WB-06.

Teraz w piwnicy w 11,5°C fermentuje mi European Lager Coopersa na drożdżach Saflager W 34/70

Na wiosnę zrobię jakieś piwo z chmieleniem na zimno.... myślę, że eksperymentować warto.

Potem może zacznę dolewać "herbatki z chmielu".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stało się, warzenie dokonane. Mała przygoda z wykipieniem brzeczki, bo zakryłem garnek pokrywką, żeby się szybciej zagotowało. Chociaż cieczy było 1/3 na 20l to i tak wydostało się trochę na wolność. Na szczęście była szybka interwencja

Wsypałem do takiej torebki/gazy około 25g (pół opakowania) aromatycznego lubelskiego i gotowałem 10 min.

Rano do chłodnej brzeczki wsypałem drożdże. Bardzo czuć tym chmielem, ale ciężko mi ocenić, czy i na ile przegiąłem, bo chmielenie to dla mnie nowość....

 

Dzięki za wszystkie rady i pozdrawiam, będę się tutaj odzywał :P

Kryzoo

 

Gęstość: 10Blg.

Edited by kryzoo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo czuć tym chmielem, ale ciężko mi ocenić, czy i na ile przegiąłem, bo chmielenie to dla mnie nowość....

najwyżej wyjdzie "impregnowane" chmielem a'la India Pale Ale

:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

25 g lubelskiego przez 10 minut nie powinno dać dużo goryczki, tym bardziej że pewnie od razu po wyłączeniu gazu wyciągnąłeś siateczkę. Za to dało dużo aromatu, który właśnie czujesz i o to chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tym bardziej że pewnie od razu po wyłączeniu gazu wyciągnąłeś siateczkę.

Izomeryzacja nastepuje tez dla rozpuszczonych kwasow. Dlatego tak wazne jest szybkie chlodzenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Izomeryzacja nastepuje tez dla rozpuszczonych kwasow. Dlatego tak wazne jest szybkie chlodzenie...

A jeżeli ktoś nie ma chłodnicy to powinien wrzucić ostatnią porcję chmielu po zakończeniu gotowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mozna i tak, ale ciezko wyczaic ile z tego dostaniesz IBU... lepiej gotowac w wiekszym stezeniu, schladzac jak najszybciej domowymi sposobami do 40-50 stopni i dolac do przegotowanej dzien wczesniej, zimnej wody w fermentatorze.

Edited by alkos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniżej jakiej temperatury nie następuje izomeryzacja? A gdyby zaparzyć w kubku chmiel z wodą tak jak herbatę i szybko to schłodzić? Można by w ten sposób przenieść do brzeczki aromat z małą ilością goryczki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Roznie mowia - podobno spada drastycznie ponizej 90stopni, ale kiedy robilem piwa metoda no-chill (z 12h naturalnym chlodzeniem), to musialem chmiel dodany juz po wylaczeniu grzania kalkulowac jak dodatek 20minutowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
90 stopni to w sumie nawet bez chłodnicy szybko osiągnie.

No tak, ale przy godzinie chlodzenia 100->90 (wyreguluj termometr :-P) dodatek aromatyczny zamienia sie w goryczkowo-smakowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wyreguluj termometr

Porównywałem jego wskazania w temperaturze 37-38°C z termometrem do mierzenia temperatury ludzkiego ciała i jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem ponownie i jest 97,5°C . Tyle to mu jeszcze chyba można wybaczyć. Ciekawe czy mnie okłamuje między 60 a 80°C ? :).

Share this post


Link to post
Share on other sites
tym bardziej że pewnie od razu po wyłączeniu gazu wyciągnąłeś siateczkę.

Izomeryzacja nastepuje tez dla rozpuszczonych kwasow. Dlatego tak wazne jest szybkie chlodzenie...

Starałem się schłodzić jak najszybciej w wannie z zimną wodą. Miałem tylko 8 litrów, więc może się udało, nie mam termometru. [A jaka temperatura jest krytyczna, żeby schłodzić do niej? ] - pytanie nieaktualne, przeczytałem resztę postów

Edited by kryzoo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.