Jump to content
TomX

Bożonarodzeniowe (Christmas Ale) 17,5°Blg

Recommended Posts

Zasyp:

 

3 kg - Pilzneński

1 kg - Pszeniczny Jasny

0,4 kg - Płatki Owsiane Błyskawiczne

0,3 Kg - Karmelowy Jasny (Strzegom)

0,2 Kg - Karmelowy Ciemny (Strzegom)

120 g - Jęczmień Palony

80 g - Barwiący

 

Zacieranie:

 

- 23°C - 30' (nie planowane ale "tak wyszło")

- 64°C - 30'

- 74°C - 20'

- Próba jodowa negatywna, dodane palone ziarna, mash-out.

 

Warzenie (60')

- 30 g szyszek Marynki (nieznane a-k) od początku

- na 10' przed końcem:

* 15 g granulatu East Kent Goldings

* Cukier biały - 500 g

* Cukier Wanilinowy - 16 g

* Cynamon Mielony - 7 g

* Gałka muszkatołowa świeżo starta - 6 g

* Śliwki suszone, posiekane - 100 g

* Skórka z 3 pomarańczy

* Goździki całe - 16 sztuk

 

 

Do fermentacji poszło ~22 litry 17,5°Blg, zadane gęstwą Wyeast 1028 London Ale

Refermentowane 155 gramami cukru.

 

Dojrzałe po 3,5 miesiąca w butelkach.

 

Wyszło naprawdę zaje*iste, kolor portera, piana beżowa, gęsta jak śmietana a trwała jak beton. W smaku spora goryczka (chmielowa + pochodząca od przypraw), wyraźne ale nie pierwszoplanowe posmaki palone, kompozycja przypraw - jak to ujął mój ojciec "piernik w płynie". Do tego rozgrzewająca moc alkoholu (7,5%).

Śliwki i cukier wanilinowy - nie wyczuwalne, trzeba by ich używać więcej.

Zdecydowanie jedno z (jeśli nie pierwsze) najlepszych piw jakie warzyłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osuszyłem właśnie przedostatnią butelkę tego specjału. Po niemal półtorarocznym leżakowaniu piwo to bardzo złagodniało, zyskało wspaniałą harmonię smaków, jest po prostu wyborne. Zapach - jak świeża pomarańcza, w smaku dobrze zbalansowane ciemne piwo z piernikiem w tle, no cud miód! Zobaczymy, czy uda mi się ostatnią flaszkę dotrzymać do kolejnych świąt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przymierzam się właśnie do tego zasypu (trochę zmodyfikowanego). Czy po warzeniu brzeczkę przelałeś z całością przypraw i dodatków? Czy starałeś się dekantować?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo dekantowałem znad osadów, w których na pewno zatrzymała się cała skórka pomarańczowa i śliwki, podejżeam, że większość "sypkich" przypraw też. Generalnie przełom w tej warce miałem gigantyczny, nigdy wcześniej ani później nie powstało mi tyle osadów zbitych w takie wielkie kluchy - podejżewam, że wpływ na to mogły mieć właśnie przyprawy korzenne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak byś radził? Lepiej dekantować czy lać z przyprawami. A może podczas dekantowania dodać na burzliwą świeżą porcję przypraw? Zależy mi na zdecydowanym pierniku ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, co Ci poradzić. Tak jak ja zrobiłem, to w efekcie przez pierwsz 2 miesiące przyprawy były wyczuwalne jako mocna, nieprzyjemna gorycz, dopiero po pewnym czasie zbalansowały się dając piernik. Efekt był bardzo dobry, ale następnym razem robiąc takie piwo spróbowałbym doprawiać je przy rozlewie mocną nalewką korzenną. Ułatwiłoby to dobranie odpowiedniej dawki, bo o ile w tym piwie trafiłem dobrze z ilością przypraw, to w kolejnym eksperymencie z cynamonem mocno przegiołaem, efekt nie był najlepszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej. Fajny przepis....już skopiowany do kajeciku ;) . Interesuje mnie pierwsza przerwa: "- 23°C - 30' (nie planowane ale "tak wyszło")".....rozumiem, że nie planowana ale byś tego nie zmieniał???

I jeszcze jedno pytanko. Jako, że nie przepadam za experymentami z drożdżami czy zamiast tych których użyłeś można użyć suchych....ewentualnie jakich???

Edited by kajtek99

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś ma zacięcie, to zamiast zwykłego cukru i śliwek proponuję zrobić sobie syrop inwertowany i tego użyć. Jakiś ciemny, np. No.3. Daje fajne smaczki suszonych owoców, które ciężko jest uzyskać właśnie suszonymi owocami. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

"No to muszę w końcu skosztować. Trzeba zejść do piwniczki i wstawić do lodówki na wieczór :) Ciekawe jak smakuje po 2 latach? "

 

No i jak tam wujek :D - nic nie piszesz jak smak tego piwka!!!??? :/

Edited by kajtek99

Share this post


Link to post
Share on other sites

planuje takie piwko, mam cukier kandyzowany brązowy 100 g nie wiem ile i na jakim etapie go dać?

mam też płatki dębowe cherry 50 g one na cichą ale nie wiem czy 50 g na 20 l piwa to nie za dużo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwarzylem dzis...z przygodami :D zamiast cukru dalem "Golden Syrup" - komercyjny cukier inwertowany :) i pol laski wanilli, a drugie pol dam na cicha lub platki debowe. Poki co pachnie pieknie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem dziś tę warkę. Drobna modyfikacja: 200 gram prażonego słodu czekoladowego. Piwo będzie fermentowane drożdżami 1450. W domu unosi się cudowny aromat piernika :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...