Jump to content
Sign in to follow this  
malinatbg

Browar "Malinowa Piwniczka"

Recommended Posts

Witam.

To będzie miejsce opisu moich poczynań. Zaczynając od zera rzuciłem się na głęboką wodę i zabrałem się od razu za zacierania. Pierwszą moja warkę uwarzyłem wczoraj. Jest to Hefe-Weizen z zestawu HB.

 

Pszeniczne warka #1

 

Zasyp:

Pszeniczny 2,5 kg

Pilzneński 1,5 kg

 

Zacieranie:

10 min - 46°C

30 min - 63°C

30 min - 72°C

mash out - 78°C

 

Chmielenie:

Lubelski 15g - 60 min

 

Drożdże:

WB-06

 

Wszystko ok ale jedna rzecz mnie niepokoi. Wydajność wyniosła ledwo nieco ponad 50%. Mam nadzieję że to się poprawi przy następnych warkach. Czy lekko kwaśny i dość ostry zapach fermentującej brzeczki jest normalny? Piana powstała po 4 godzinach i jest śnieżno biała z kilkoma wyspami drożdżowymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję startu i to z grubej rury :) Nie przejmuj się wydajnością, z czasem będziesz osiągał lepsze wyniki. Na początku też miałem taką na poziomie 55%, później długo 65% a teraz bez trudu udaje się uzyskać 75% a nawet więcej. Podczas fermentacji burzliwej staram się nie patrzeć do środka, szczególnie na początku fermentacji. Zapach fermentacji czuć, a po naciśnięciu wieka raczej bardziej CO2 niż taki smrodek jak w przypadku wina ;) Bądź cierpliwy. Powodzenia :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj z przyczyn wyższych i nieprzewidzianych musiałem zrobić małą przeprowadzkę i zmienić rozmieszczenie browaru w mieszkaniu. I tu się pojawia pytanie. Czy przenoszenie w miarę spokojne fermentatora z dwudniową fermentującą brzeczką nie wpłynie znacząco na przebieg fermentacji i efekt końcowy? Temperatura wzrosła o 1°C i piana się delikatnie rozrzedziła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielokrotnie zdarzyło mi się przenosić fermentor (zwłaszcza za czasów młodości w kawalerce :lol: ) i nigdy nic złego się nie stało. 1°C to nieznaczna różnica, więc się nie przejmuj :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszeniczne warka #1

 

Pierwsza warka odfermentowała do 2°Blg. W smaku dość lekka i wodnista ale myślę że po leżakowaniu smak się ułoży. Rozlana do 32 butelek 0,5l z dodatkiem 130g glukozy tak jak w przepisie, ale wydaje mi się że to będzie trochę mało jak na pszeniczniaka. Teraz jeden dzień w cieple i pierwsza próba za 2 tygodnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszeniczne warka #1

 

Miało być co najmniej 2 tygodnie przed degustacją ale niestety nie wytrzymałem i po tygodniu otworzyłem pierwszą butelkę. Najbardziej bałem się zakażenia i granatów ale nic z tych rzeczy. Zapach intensywnie bananowy z ledwo wyczuwalnymi goździkami, chmiel nie wyczuwalny. Piana 1-2 cm utrzymuje się kilka minut potem milimetrowy kożuszek do końca degustacji. Smak to jeszcze kosmos :cool:. W ogóle nie ułożony, lekko wodnisty, jednak lepszy niż prosto z węża ;) . Piwo wyszło dość wytrawne i następnym razem na pewno będę zacierał bardziej na słodko. Jak na pierwszą warkę jestem nadzwyczaj zadowolony :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już woda na kolejną warkę się grzeje. Będzie to stout z zestawu HB z małą korektą, ponieważ wole zacierać bardziej na słodko i spróbuje taki czas. Mam nadzieję że syrop nie wyjdzie ;)

 

Stout warka #2

 

Zasyp:

Pale Ale 4 kg

Caraaroma 0,2 kg

Carafa 0,2 kg

Płatki jęczmienne 0,4 kg

 

Zacieranie:

20 min - 65°C

40 min - 72°C

masz out - 78°C

 

Gotowanie:

Lubelski 15g - 60 min

Lubelski 15g - 10 min

Mech irlandzki 5g - 10 min

 

Drożdże:

S-04

Edited by malinatbg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stout warka #2

 

Drożdże już wystartowały. Po ostatniej warce obawiałem się o wydajność. Wyszło mi 20l brzeczki 15°Blg i zastanawiam się czy to nie za dużo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po długiej nieobecności z braku czasu i zamotania świątecznego Warka #2 została rozlana do butelek z dodatkiem 100g glukozy. Kwaśny smak całkowicie zanikł, a aromat winny jest bardzo dziwny. Po otwarciu fermentatora aż rzucał na kolana, a po chwili nie było go wcale i dominował zapach słodowy. Mam nadzieję że to był jedynie fałszywy alarm bo żadnych oznak zakażenia poza zapachem nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie drożdże zadane do do kolejnego piwka.

 

Pale Ale warka #3

 

Pale ale 4 kg

Karmelowy jasny Strzegom 0,15 kg

 

Zacieranie:

30 min - 65°C

30 min - 72°C

 

Chmielenie:

Marynka - 60 min

Lubelski 30g - 10 min

Mech irlandzki - 10min

 

Drożdże:

S-04

 

Wyszło ok 25l 11,5°Blg. Chciałem to piwa zrobić tak żeby piło się jak oranżadę :P. Ale pojemność fermentatora na to nie pozwoliła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pale Ale warka #3

 

Zlane na cichą. Zeszło do 3°Blg . Myślę że co najmniej 1,5 tygodnia potrzymam na cichej bo chce żeby piwko było przejrzyste w miarę możliwości. Rozważam klarowanie żelatyną ale jeszcze do końca nie wiem jak to robić. Teraz zagłębiam się w lekturę :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po przerwie wymuszonej maturą wróciłem do warzenia. Nie odczułem jakoś tej przerwy i poszło wszystko niespodziewanie dobrze :smilies:. Słód ześrutowany jakiś miesiąc temu. Miał to być Koelsch jednak temperatura nie za bardzo odpowiada więc nie wiem co z tego wyjdzie. Czy mogę to nazwać Koelschem mimo temperatury fermentacji w granicach 18-20°C ? Wstępnie niech taka nazwa zostanie.

 

Koelsch warka #4

 

Pilzneński - 4 kg

Pszeniczny - 0,5 kg

Zakwaszający - 0,03 kg

 

Zacieranie:

40 min - 65°C

20 min - 72°C

 

Chmielenie:

Marynka 30g - 60 min

Lubelski 20g - 15 min

Mech irlandzki - 15 min

 

Drożdże:

S-33

Edited by malinatbg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #4 Chmielowe-wpadkowe

 

Piwo przelane na cichą. Zeszło do 3,5°Blg. Trochę nisko ale może na cichej jeszcze spadnie. Coś mi nie pasowało przy warzeniu tego piwa. Zrozumiałem dopiero dzisiaj jak spróbowałem młode piwo. Wpadka polegała na tym że do chłodzenia ( metoda wanna + zimna woda) nie wyciągnąłem chmielu. Pływając 3 godziny w jeszcze ciepłej brzeczce dał się we znaki. W smaku mocno goryczkowe, lekko ściągające ale jak dla mnie smaczne i orzeźwiające.

Jak to mówią: "Człowiek uczy się na błędach" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.