Jump to content
Wiktor

Grodziskie

Recommended Posts

przy okazji opracowywania polskich wytycznych BJCP postanowiłem opisać też grodziskie. Oto to co udało mi się zebrać, proszę o opinie i dyskusję, żeby udało się w końcu opisać grodziskie tak, żebyśmy jasno wiedzieli co chcemy uzyskać. Oto moja propozycja opisu Grodziskiego:

 

Grodziskie

Podstawowe informacje

OG 1.030 ? 1.032

FG 1.008 ? 1.012

Gęstość początkowa: 7,5 - 8 Blg

Goryczka: 20 ? 30 IBU

Gęstość końcowa: 2 ? 3°Blg

Kolor: 3 ? 6 SRM

Alkohol objętościowo: 2 ? 3%

Temperatura serwowania - 8-12 °C

Nagazowanie: 3-3,5 vol

 

Aromat

Pierwszym wrażeniem jest zapach fenoli z wędzonego słodu. Inne wyczuwalne aromaty to chlebowy, oraz chmielowy (ale niekoniecznie aromatyczny). Oprócz tego wyczuwalne są aromaty piwniczne i drożdżowe.

Wygląd

Jasne, pomimo dużego udziału słodu pszenicznego klarowne. Piwo tradycyjnie było klarowane karukiem, piwowarzy domowi mogą zastąpić karuk żelatyną. Gęsta, obfita, sztywna długo utrzymująca się piana składająca się z drobnych pęcherzyków, przypominająca ubite kurze białko. Nagazowanie bardzo wysokie, uniemożliwiające picie z butelki, ciężko też je było nalać do szklanki na jeden raz.

Smak

Czyste smakowo, mocno wytrawne i dużo bardziej przypomina pilsa niż weizena. Goryczka jest wyczuwalna, ale nie przytłaczająca. Wyraźnie czuć smaki fenolowe pochodzące to od wędzonego słodu bądź są efektem pracy drożdży. Niewątpliwie goryczka chmielowa i posmak oraz aromat wędzony są absolutnie dominującymi cechami tego piwa.Te dwie cechy razem były tak zbalansowane, że mimo odczucia ściągającego na języku, dawały niepowtarzalny smak charakterystyczny tylko dla tego piwa.

Tekstura

Pomimo niskiego ekstraktu piwo jest zadziwiająco treściwe. Końcówka goryczkowa, raczej słodowa niż wytrawna.

Ogólne wrażenie

Lekkie orzeźwiające piwo, idealne na upały.

Komentarz

Jasne Grodziskie było produkowane o ekstrakcie 7,7%, ale w końcowej fazie istnienia produkowano też różne wersje: jasne o ekstrakcie: 12% i 14% oraz ciemne o ekstrakcie 12%.

Historia

Piwo tradycyjnie warzone w Wielkopolsce od czasów średniowiecznych. Od XVI wieku warzone w Grodzisku Wielkopolskim (stąd nazwa Grodziskie) jako marka występowało ono pod nazwami Grätzer, Grodzisz i Grodziskie. Piwo było objęte ochroną prawną jako produkt regionalny od 1929 roku, aż do zakończenia produkcji tj. roku 1993. Obecnie piwo to nie jest warzone komercyjnie, choć pojawiają się próby wskrzeszenia tego piwa: w 2010 roku w Lublinie uwarzono warkę piwa okolicznościowego ?a la Grodziskie?. Nad wskrzeszeniem tego stylu pracują piwowarzy domowi, którzy od 2006 roku spotykają się w lato w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie próbują odtworzyć smak oryginalnego Grodzisza.

Surowce

Tradycyjnie używano słodu pszenicznego suszonego w dymie z drewna dębowego lub bukowego. Receptura zmieniała się w czasie, na początku stosowano 100% wędzonego słodu pszenicznego, a z czasem część słodu pszenicznego zastępowano słodem pilzneńskim. W wersji 14% e.w. do podniesienia ekstraktu używano 20 procentowego dodatku cukru. Chmiele polskie z okolic Lublina. Drożdże górnej fermentacji, mogą być drożdże używane do produkcji piw kolońskich. Karuk do klarowania. Po klarowaniu do piwa dodawano drugi rodzaj drożdży i refermentowano je w butelkach.

Komercyjne przykłady

Grodziskie Browar Pivovarský Dům (Czechy), Grodziczki Browar Kocour Varnsdorf (Czechy), okolicznościowe a la Grodziskie Browar Restauracyjny Grodzka 15 Lublin.

Edited by Wiktor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pięknie napisane, właśnie tego było trzeba.

 

Prosiłbym o wypowiedzi wszystkich którzy degustowali grodziskie Wogosza. Czy ten opis jest OK?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i popraw błędy: gęstwa???

poprawione. Nie wywaliło na czerwono to nie zauważyłem.

Nie do końca, przeczytaj na spokojnie, ogonków brakuje i końcówek słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Komercyjne przykłady są' date=' niestety. Niestety w Czechach.:P[/quote']

to poproszę konkrety żeby je od razu wpisać

Raz, dwa i w Polsce też by trzeba wspomnieć.

 

Należy też wspomnieć o niemieckiej nazwie Graetzer.

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczerze mówiąc spodziewałem się jakiejś dyskusji na temat opisów aromatu/smaku a okazało się że większy problem stanowią ogonki...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aromat. Pierwszym wrażeniem jest chlebowy aromat pochodzący od pszenicy, dopiero potem możemy wyczuć estry pochodzące od drożdży i fenole pochodzące od wędzonego słodu.

Smak: Pod smakiem fenoli można wyczuć estry owocowe, charakterystyczne dla weizenów.

Nigdy w Piwie Grodziskim nie wyczułem aromatów chlebowych tzn. w stężeniach wyższych niż w innych jasnych. Głównym aromatem jest aromat wędzony (nie wiem czy chemicznie to są fenole). Dobrze wyczuwalny był chmiel choć niekoniecznie aromatyczny. Aromaty można było porównać jeszcze do piwnicznych i drożdżowych.

Co do smaków, to według mnie estry, a do tego jeszcze charakterystyczne dla weizenów to raczej była wada w tym piwie. Było czyste smakowo, mocno wytrawne i dużo bardziej przypominało pilsa niż weizena. Według mnie goryczka była nawet wyższa (może do 40 IBU), ale tutaj zdania są podzielone. Niewątpliwie goryczka chmielowa i posmak oraz aromat wędzony były absolutnie dominującymi cechami tego piwa. Te dwie cechy razem były tak zbalansowane, że mimo odczucia ściągającego na języku, dawały niepowtarzalny smak charakterystyczny tylko dla tego piwa.

Nie możemy zapominać o super pianie w tym piwie. Bardzo obfitej, sztywnej, nieregularnej, drobno bąbelkowej prawie jak ubite białko jaja kurzego. Piwa tego nie dawało się napić z butelki, bo piana wylatywała nosem. Było jak szampan, mocno przegazowane.

Klarowność dzięki karukowi bardzo wysoka, drożdże mocno flokulujące. Spotkałem się nawet z tezą, że drożdże grodziskie (dają aromaty siarkowe) to była mieszanina dwóch szczepów pylistych, a do refermentacji w butelkach dodawano jeszcze drożdży kłaczkujących - nie udało mi się tego potwierdzić, ale w naszych "Grodziszach" (razem z synem) do butelek dodajemy W34/70.

refermentowano je w butelkach w temperaturze 12-14 stopni Celsjusza.

Nie wiem skąd ta informacja, ale wg mojej wiedzy w tym browarze nie było instalacji chłodniczej, a w piwnicach latem ciężko było utrzymać podstawową temp. fermentacji, czyli 18°C.

Tak w ogóle, to był to bardzo stary browar i trudno było w nim utrzymać ścisłe reżimy technologiczne i poszczególne partie mogły się różnić między sobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

niektórzy używają zamiennie słowa Grodziskie i Grodzisz, podczas gdy w Wikipedii można przeczytać że Grodziskie to piwo 8% e.w. a Grodzisz ma 12% e.w.

 

Co o tym myślicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
niektórzy używają zamiennie słowa Grodziskie i Grodzisz, podczas gdy w Wikipedii można przeczytać że Grodziskie to piwo 8% e.w. a Grodzisz ma 12% e.w.

 

Co o tym myślicie?

ale na etykiecie jest napisane "piwo grodziskie" 12% e.w. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

zauważyłem u siebie że grodziskie serwowane w wyższych temperaturach smakuje mi lepiej niż takie prosto z lodówki. Macie podobnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
zauważyłem u siebie że grodziskie serwowane w wyższych temperaturach smakuje mi lepiej niż takie prosto z lodówki. Macie podobnie?

co rozumiesz przez wyższe temperatury? 14°C 18°C ?

ja zwykłem pijać grodzisza schłodzonego tak ok 8 °C w pokojowej mi nie smakuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi taki prosto z lodówki właśnie 8°C nie smakuje, ale takie 14°C a nawet wyżej jest boski. Zrobię dziś eksperyment porównawczy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grodzisz na upał tylko zimny, ciepły jest nie dobry.

przez silne nagazowanie i niską temperaturę Grodzisz podczas upałów daje poczucie rześkości :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A inaczej: czy prawidłowo nagazowany grodzisz w 20°C powinien dać się nalać do butelki? Bo mnie się wydaje, że będzie tylko gejzer piany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A inaczej: czy prawidłowo nagazowany grodzisz w 20°C powinien dać się nalać do butelki? Bo mnie się wydaje, że będzie tylko gejzer piany.

a po co gotowe piwo nalewać do butelki? :)

przy przelewaniu do kufla trza uważać tak samo przy otwieraniu, w zeszłym roku Josefik chyba przy otwieraniu jednego z piw konkursowych polał się piwem

kilka butelek mojego grodzisza były granatami a to dlatego że wstrząśnięte nie zostały wstawione do lodówki, tak jak zalecałem, tylko pozostawione w temperaturze pokojowej, te atrakcje odbyły się w sierpniu

Share this post


Link to post
Share on other sites
a po co gotowe piwo nalewać do butelki? ;)

Oj tam, oj tam, każdy wie o co chodzi, nie edytuję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

przeczytałem artykuł o przygotowaniu drożdży do piwa grodziskiego i czuję się taki malutki nawet na szczepie od Czesa... czeka nas dużo pracy zanim się zbliżymy do tego co robiło się w grodzisku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.