Jump to content
scooby_brew

Piwo dyniowe (Pumpkin Ale)

Recommended Posts

Nikt nie mówi, że dynia sama się zamienia w papkę po pieczeniu. Po prostu robi się miękka i trzeba ją rozgnieść.

 

Mi się dokładnych wyliczeń robić nie chciało, ale obserwacje są podobne, choć u mnie nie było to raczej aż 3,7blg. Jeszcze nie napisałeś jednej najważniejszej rzeczy - ile już upieczonej dyni poszło do zacierania?

 

Też byłem zaskoczony małym ubytkiem masy dyni po pieczeniu, co kłóciło się z obserwacjami innych w tym wątku. Z jakichś 5kg~ kupionej dyni po upieczeniu do zacieru dałem 2kg a jeszcze z kilogram mi został.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Mi się dokładnych wyliczeń robić nie chciało, ale obserwacje są podobne, choć u mnie nie było to raczej aż 3,7blg. Jeszcze nie napisałeś jednej najważniejszej rzeczy - ile już upieczonej dyni poszło do zacierania?

Tak, zapomniałem tego dodać. Do zacieru poszło jakieś 2,5 kg dyni - czyli ubyło ok. 1kg (z 3,5kg wstawionych do piekarnika).

 

W każdym razie z fermentora pachnie świetnie pysznym ciastem - jeżeli choć część tego aromatu uchowa się w piwie, to będzie genialnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeśli robisz to metodą Scoobiego i pieczesz dynię zasypaną cukrem, to na pewno ekstrakt się zwiększy.

 

Cukier wziąłem w rachubę przy wyliczaniu ekstraktu. Chodzi mi o wzrost od samej dyni, bo ktoś tutaj twierdził, że dynia to 90% woda i praktycznie nie podbija ekstraktu.

 

 

 

Z zasypu i posypki powinienem więc mieć 12,8 Blg. Wniosek z tego taki, że sama dynia wniosła u mnie 3,7 Blg i bardzo dużo koloru (należy na to też wziąć poprawkę). Oczywiście dynia dni zapewne nie równa, ale to, że dynia w ogóle nie podnosi Blg, to jakaś wierutna bzdura. Przecież nawet jak się ją je, to czuć słodycz... to z czego ona niby jest?

 

 

 

 

Wczoraj przygotowałem sobie dynię do mojego piwa. Ale zastosowałem trochę inną metodę. Dynię rozkroiłem na pół wyczyściłem i wstawiłem do piekarnika 150 stopni na 30 min potem pokroiłem i przepuściłem przez sokowirówkę. Z jednej bardzo dużej dyni (nie warzyłem jej) dostałem 5 litrów soku (o konsystencji gęstego nektaru). Sok przed pomiarem przefiltrowałem i wyszło mi 6,5Blg. W tym soku było trochę cukru, którym posyłałem dynię i odrobina miąższu zawierającego skrobię, ale uważam że z dyni można uzyskać ok 4 blg. Sok jest słodkawy i mdławy i ma wyraźny dyniowy smak i aromat.

Drugą dynię za długo przytrzymałem w pierniku i na dodatek była mniejsza i zamiast soku dostałem coś o konsystencji kaszki jaką piją na dobranoc małe dzieci. W tej metodzie można by całkowicie zrezygnować z pieczenia, choć krótkie pieczenie max 20 min. ułatwia obieranie ze skórki i chyba trochę zwiększa wydajność. Jednak taki sok trzeba chyba zagotować,  aby skrobia z soku podczas zacierania stała się dostępna dla enzymów (nie mam pojęcia jaka jest temperatura kleikowania dyni)    

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe co piszecie o hokkaido. Z mojego gastronomicznego doświadczenia wynika iż ta dynią jest po prostu twarda, nawet krojenie jej przypomina bardziej kruszenie bo pęka pod naporem ostrza. Skóra twarda prawie jak pancerz.

 

Co do walorów smakowych nie ma się co przyczepić. Ładnie miękknie pod wpływem temperatury, bardzo dobrze smakuje. Zakupie dyniowej nadaje pełniejszego, zdrowsze koloru.

 

Pumpkin Ale to całkiem niezły pomysł. Wskakuje na moją listę do zrobienia

 

W tym roku mam z własnej uprawy (kilka odmian) i wcale nie jest twarda. Owszem kupiona w Kauflandzie taka jest, ale może to efekt długiego przechowywania. Po prostu wyschła za bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd takie przekonanie? Bea twierdzi, że hokkaido jest dobrą do przechowywania odmianą. Pukając palcem w moją ma dobry dźwięk. Jest dojrzała i aromatyczna. Dziś zupę robiłem z niej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabieram się za dyniowe w ten weekend. Przepis jak i surowce już prawie mam opracowany. Zastanawia mnie tylko jak liczyć stosunek wody do masy dyni przy zacieraniu? Tak samo jak słodu (t.j. 3-3.5litra na kilogram)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uprawiałem hokkaido i bardzo dobrze się przechowuje, po zerwaniu musi poleżeć z 2 dni na słońcu celem do suszenia.

Po takim zabiegu będzie dojrzała i będzie głuchy odgłos przy pukaniu.

Skórka mocno twarda nie będzie, bo ta dynia jest spożywana razem ze skórką, taka cecha odmianowa.

Ale jakoś szczególnie miękka nie jest również.

Bardzo dobra dynia na zupy w całości lub zapiekanie z makaronem również w całości się ją zjada, fajna też pieczona jak frytki.

 

 

Edited by Pabllo_Lodz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajdzie się ktoś, kto zna odpowiedź na moje pytanie-jak liczyć wodę do zacierania przy udziale dyni w tzw "zasypie"? Zamierzam na 5kg słodów dać 4 kilo pieczonej dyni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlej na oko, przecież to nie ma żadnego znaczenia poza tym, że czym więcej wody tym teoretycznie większe trudności z wysładzaniem.

Druga sprawa,  że przy tej ilości "zasypu" to chyba i tak musisz dać mniej, żeby to się w wiadrze zmieściło, o ile oczywiscie wysładzasz w wiadrze .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bym się tym za bardzo nie przejmował, gdyby dyni poszło z zasypem 1.5-2kg. Jednak przewiduję, że po obraniu i upieczeniu zostanie 4kg+. Miałem kiedyś sytuację, że mi filtracja stanęła i wysładzałem na 2 wiadra. Ostatnio większość warek robię w Grainfather, jednak ta, ze względu na gęstość zacieru ląduje tradycyjnie w garze. Sam jestem ciekaw wydajności z dodatkiem dyni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, postanowiłem tutaj dołożyć posta. 6 października nastawiłem Pumpkin Ale wg przepisu:

4.5 kg Pale Ale Castlemalting

0.7 kg Abbey

0.5 Caraaroma

0.4 CZekoladowy pszeniczny

Wszystko zacierałem przez 1 h 67 stopni w 15 l wody

do zacieru dodałem 2,1 kg upieczonej dyni z przyprawami:

2g imbiru

1,5 g gałki muszkatołowej

4g gożdzików

8, 5 cynamonu

100 g cukru czcinowego

50 g miodu

 

Drożdze WhiteLabs WLP023

Chmiele Willamette 60 min 25g

Willamette  ostatnie 5 min 25g

Połowe mieszanki przypraw  ostatnie 5 min 25g

 

Wysładzałem 11 l 76 stopni

 

Wyszło 14,8 brixów na refraktomierzu a 16 BLG na spławiku

 

Wczoraj sprawdzałem na spławiku było 5 blg

 

Moje pytanie, chce to zlac na cichą, i zastanawiam sie nad tym czy chmielić na zimno i jakim chmielem, oraz ile glukozy wrzucić na refermentacje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w ilu stopniach fermentowałeś? Ja bym sobie zlewanie darował (bo keguję), ale dopiero po upewnieniu się, że drożdże zjadły co miały zjeść. Czyli po 2 albo 3 krotnym sprawdzeniu (np. co 2 dni) poź. cukru końcowego.Te 5 blg, to trochę za mało jak na mój gust (niecałe 70% atenuacji- Aktywność w bulkadełku już ustala?
Wstaw fermentor w cieplejsze miejsce na jakiś tydzień, poruszaj delikatnie co kilka dni, tak żeby drożdże jeszcze sobie popływały. Co jakieś 3 dni sprawdź spławikiem odfermentowanie.
Jeżeli będzie stałe - możesz zlewać do kega/butelkować. Ile masz teraz litrów ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, mirogster napisał:

A w ilu stopniach fermentowałeś? Ja bym sobie zlewanie darował (bo keguję), ale dopiero po upewnieniu się, że drożdże zjadły co miały zjeść. Czyli po 2 albo 3 krotnym sprawdzeniu (np. co 2 dni) poź. cukru końcowego.Te 5 blg, to trochę za mało jak na mój gust (niecałe 70% atenuacji- Aktywność w bulkadełku już ustala?
Wstaw fermentor w cieplejsze miejsce na jakiś tydzień, poruszaj delikatnie co kilka dni, tak żeby drożdże jeszcze sobie popływały. Co jakieś 3 dni sprawdź spławikiem odfermentowanie.
Jeżeli będzie stałe - możesz zlewać do kega/butelkować. Ile masz teraz litrów ?

Hej, temperatura fermentowania to jakiś 19-21. 15 litrów. Nie bulka już od jakiś 3-4 dni. Trochę mętne jest i ciemne bardzo. Pachnie ładnie. trochę czuć przyprawy, a z rurki czuć było drożdze, ale taki owocowy, jabłkowy zapach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Haha ,zapomnialem dodać gratulacje, za reanimację tematu !

Zapach młodego piwa . Wygląda, że jest wszystko jest ok. Fajnie jakby jeszcze zeszło tak do 2-3 blg. Jeżeli butelkujesz, mniejsze ryzyko ew. granatów. W sumie jeszcze nie ma 2 tygodni. Może zostaw jeszcze z tydzień. Co do chmielenia na zimno, skoro to styl amerykański, pasują wszystkie (aromatyczne) amerykańskie (citra, cascade, centennial itp). Wrzuć na jakieś 3-4 dni (max) - pod koniec tego 3 tygodnia. Zrób później porządny "cold crash", sprawdź blg i butelkuj/keguj.

 

Wylicz sobie nagazowanie w jakimś kalkulatorze z sieci/apki. Strzelam w ciemno, jakieś 13-14g cukru na litr piwa (do 2-2,5 vol CO2).

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mirogster napisał:

Haha ,zapomnialem dodać gratulacje, za reanimację tematu emoji3.png!

Zapach młodego piwa emoji3.png. Wygląda, że jest wszystko jest ok. Fajnie jakby jeszcze zeszło tak do 2-3 blg. Jeżeli butelkujesz, mniejsze ryzyko ew. granatówemoji6.png. W sumie jeszcze nie ma 2 tygodni. Może zostaw jeszcze z tydzień. Co do chmielenia na zimno, skoro to styl amerykański, pasują wszystkie (aromatyczne) amerykańskie (citra, cascade, centennial itp). Wrzuć na jakieś 3-4 dni (max) - pod koniec tego 3 tygodnia. Zrób później porządny "cold crash", sprawdź blg i butelkuj/keguj.

 

Wylicz sobie nagazowanie w jakimś kalkulatorze z sieci/apki. Strzelam w ciemno, jakieś 13-14g cukru na litr piwa (do 2-2,5 vol CO2).

 

Raczej 6-7g/litr. 13-14 to gdzieś okolice 4vol ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...