Jump to content
Sign in to follow this  
Srecky

Wystartowałem!

Recommended Posts

Witam Wszystkich bardzo serdecznie.

Po tygodniach namysłów i zbieraniu informacji wystartowałem wczoraj z COOPERSEM - REAL ALE. :)

Pokminiłem sobie, że część cukru zastąpię ekstraktem słodowym. Ostatecznie start objął, oprócz Brew Kita, 800 gram cukru i 500 gram ekstraktu słodowego.

No i zaczęły się rozterki młodego piwowara... ;)

Chodzi mi to strasznie, wręcz wodę wybija z rurki. A zapach unosi się raczej wina niż piwa...

I tak siedzę jak na szpilkach, myśląc czy wszystko idzie w kierunku pożądanym.

 

Wesprzyjcie słowem, żebym spał spokojnie.

 

 

Pozdrawiam

Srecky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj.

Jeśli zrobiłeś wszystko zgodnie z instrukcją to będzie OK. Sukces brewkitów tkwi w tym, że trudno je źle zrobić, chyba, że je zakazisz.

Co do rurek to od dawna używam takich plastykowych z podwójnym pogrubieniem, woda wtedy nie wychlapuje.

Życzę smacznego piwa i szybkiego przejścia na zacieranie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam również i gratuluję udanego startu. Jak zaczniesz zacierać poczujesz różnicę. Osobiście nigdy nie robiłem piwa z puchy ale na tym forum można spotkać się z wieloma opiniami właśnie na temat zacierania i brewkitów. Udanych warek życzę i radości z warzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

ja na razie robię same piwa z brew-kitów. Z jednych jestem zadowolony - z innych mniej.

Real Ale podobno jest bardzo dobrym piwem z "puchy".

Mogłeś zamiast cukru użyć glukozy (albo przynajmniej cukru brązowego) ale będzie ok. Dobrze, że dodałeś ekstrakt.

Powodzenia w dalszych warkach!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najszybciej weź się za zacieranie, to dopiero jest frajda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
... ;)

Chodzi mi to strasznie, wręcz wodę wybija z rurki. A zapach unosi się raczej wina niż piwa...

Srecky

Alternatywa dla rurki szczególnie przy dużych fermentatorach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam Wszystkich bardzo serdecznie.

Po tygodniach namysłów i zbieraniu informacji wystartowałem wczoraj z COOPERSEM - REAL ALE. :)

Pokminiłem sobie, że część cukru zastąpię ekstraktem słodowym. Ostatecznie start objął, oprócz Brew Kita, 800 gram cukru i 500 gram ekstraktu słodowego.

No i zaczęły się rozterki młodego piwowara... :D

Chodzi mi to strasznie, wręcz wodę wybija z rurki. A zapach unosi się raczej wina niż piwa...

I tak siedzę jak na szpilkach, myśląc czy wszystko idzie w kierunku pożądanym.

 

Wesprzyjcie słowem, żebym spał spokojnie.

 

 

Pozdrawiam

Srecky

W czasie fermentacji, czy to wino, czy piwo, wydostaje się z fermentatora dużo dwutlenku węgla.. może stąd to podobieństwo zapachów;] Ale da się wyczuć różnice. W winie i piwie są przede wszystkim inne drożdże.

 

A jeżeli tylko zachowałeś choć podstawowe zasady dezynfekcji, to będzie wszystko ok :D

 

Ja swoje piwo z brew kita piłem po 7 miesiącach i było nadal super ;).. Ale jak zrobiłem i spróbowałem piwo zacierane ze słodów, to już więcej piwa z brew kita nie zrobię! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja, za radą niektórych bardziej doświadczonych na tym forum, nie dociskam na burzliwej pokrywy fermentatora, dzięki czemu woda nie wychlapuje mi się z rurki. Zastanawiam się, czy w ogóle nie zrezygnować z rurki i kranika przy burzliwej, bo jest z tym tylko dużo zabawy podczas odkażania. Do następnej burzliwej wezmę po prostu fermentator bez żadnych dziur i pokrywę jedynie położę na wiadrze, żeby sobie co2 uchodziło. Powinno być dobrze ;)

 

Na cichą też zlewam zawsze do fermentatora z kranikiem i znowu mam dużo zabawy z odkażaniem. A ostatnio miałem problem z nieszczelnym kranikiem i musiałem piwo zlać do innego fermentatora, także tylko się przez to narobiłem niepotrzebnie. Uproszczę sobie proces na maksa i na cichą będę zlewał do fermentatora tylko z rurką w pokrywie i tym razem pokrywę dobrze docisnę. Po fermentacji będę dekantował piwo wężykiem. Ten kranik to wcale nie jest aż takie uroszczenie. Będę go wykorzystywał tylko podczas rozlewania do butelek - tu rzeczywiście się przydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) Zastanawiam się, czy w ogóle nie zrezygnować z rurki i kranika przy burzliwej, bo jest z tym tylko dużo zabawy podczas odkażania. (...)

 

Na cichą też zlewam zawsze do fermentatora z kranikiem i znowu mam dużo zabawy z odkażaniem. A ostatnio miałem problem z nieszczelnym kranikiem i musiałem piwo zlać do innego fermentatora, także tylko się przez to narobiłem niepotrzebnie. Uproszczę sobie proces na maksa i na cichą będę zlewał do fermentatora tylko z rurką w pokrywie i tym razem pokrywę dobrze docisnę. (...)

Wiadro z kranem do fermentacji to proszenie się o infekcję.

 

Rurka - to już jak kto woli, jedni używają zawsze (w tym ja), inni tylko na cichej, inni w ogóle nie używają. Ryzyko związane z rurką jest o wiele mniejsze, niż z kranem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) Zastanawiam się' date=' czy w ogóle nie zrezygnować z rurki i kranika przy burzliwej, bo jest z tym tylko dużo zabawy podczas odkażania. (...)

 

Na cichą też zlewam zawsze do fermentatora z kranikiem i znowu mam dużo zabawy z odkażaniem. A ostatnio miałem problem z nieszczelnym kranikiem i musiałem piwo zlać do innego fermentatora, także tylko się przez to narobiłem niepotrzebnie. Uproszczę sobie proces na maksa i na cichą będę zlewał do fermentatora tylko z rurką w pokrywie i tym razem pokrywę dobrze docisnę. (...)[/quote']

Wiadro z kranem do fermentacji to proszenie się o infekcję.

 

Rurka - to już jak kto woli, jedni używają zawsze (w tym ja), inni tylko na cichej, inni w ogóle nie używają. Ryzyko związane z rurką jest o wiele mniejsze, niż z kranem.

Właśnie do takiego samego wniosku dochodzę ;). Zawsze kran wyparzam wrzątkiem a potem jeszcze traktuje oxi, no i trzeba go jeszcze dobrze dokręcić - to sporo czasu zajmuje. A jakie są zalety stosowania kranu? Narazie znalazłem tylko jedną - nie trzeba trzymać wężyka podczas przelewania na cichą, bo podłączałem go sobie pod kranik! I co tylko tyle, a roboty w bród? Że też wcześniej się nad tym nie zastanawiałem! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już też zrezygnowałem z kranika podczas fermentacji burzliwej, natomiast rurkę mam bo lubię widzieć jak bulgocze;) Cichą natomiast przeprowadzam w szklanym balonie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja już też zrezygnowałem z kranika podczas fermentacji burzliwej, natomiast rurkę mam bo lubię widzieć jak bulgocze;) Cichą natomiast przeprowadzam w szklanym balonie.

E taam.. balon jest ciężki i nieporęczny - wolę wiadro:D A jak dezynfekujesz ten balon?

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Ten kranik to wcale nie jest aż takie uroszczenie. Będę go wykorzystywał tylko podczas rozlewania do butelek - tu rzeczywiście się przydaje.

Na burzliwej też się przydaje szczególnie z reduktorem osadów. Dla zbieraczy gęstwy to spore ułatwienie.

Na cichej można sobie darować, ale przy butelkowaniu już nie. Nie dopatruję się kranika jako źródła infekcji, wystarczy podczas odkażania fermentatora wypuścić płyn z płukania przez kranik i po sprawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja już też zrezygnowałem z kranika podczas fermentacji burzliwej' date=' natomiast rurkę mam bo lubię widzieć jak bulgocze;) Cichą natomiast przeprowadzam w szklanym balonie.[/quote']

E taam.. balon jest ciężki i nieporęczny - wolę wiadro:D A jak dezynfekujesz ten balon?

Zimna woda + szklanka ACE na godzinę. Przelewam później do wolnego wiadra, a po zlaniu piwa zalewam tym fermentator, w który odbywała się fermentacja burzliwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Ten kranik to wcale nie jest aż takie uroszczenie. Będę go wykorzystywał tylko podczas rozlewania do butelek - tu rzeczywiście się przydaje.

Na burzliwej też się przydaje szczególnie z reduktorem osadów. Dla zbieraczy gęstwy to spore ułatwienie. Dla zbieraczy gęstwy to spore ułatwienie.

No właśnie też myślałem, że kranik będzie mi pomocny po burzliwej. Ale chyba wolę jednak pooperować sobie trochę wężykiem w wiadrze, żeby zdekantować piwo na cichą, niż męczyć się z dezynfekcją i zamocowaniem kranika. Szczególnie ostatnio mnie to wkurzyło, jak przelałem do wiadra piwo a z kranika zaczęło kapać. Musiałem zdezynfekować jeszcze jedno wiadro i kranik a potem znowu przelać piwo. Więc podziękuje za te kraniki i będę je używał tylko do butelkowania.. wtedy nawet może sobie trochę pokapać.. przez godzinę nie stracę dużo piwa a przez tydzień pewnie by wykapało z połowę wiadra!

 

A gęstwę można pozbierać sobie zdezynfekowaną łyżką. Ja tak ostatnio robiłem.

Edited by somek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja już też zrezygnowałem z kranika podczas fermentacji burzliwej' date=' natomiast rurkę mam bo lubię widzieć jak bulgocze;) Cichą natomiast przeprowadzam w szklanym balonie.[/quote']

E taam.. balon jest ciężki i nieporęczny - wolę wiadro:D A jak dezynfekujesz ten balon?

Zimna woda + szklanka ACE na godzinę. Przelewam później do wolnego wiadra' date=' a po zlaniu piwa zalewam tym fermentator, w który odbywała się fermentacja burzliwa.[/quote']

Muszę spróbować z ACE. Wydaje się to metoda prosta, tania i skuteczna!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły, to dopiero byłaby tania metoda.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły, to dopiero byłaby tania metoda.

Skuteczny i niedrogi środek, wychodzi 0,40 zł za porcję 20g. Czyli za 8zł ( z przesyłką ) mamy środka na 20l odkażalnika.

http://allegro.pl/wodorotlenek-sodu-soda-kaustyczna-naoh-400-g-i1303488836.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły' date=' to dopiero byłaby tania metoda.[/quote']

Skuteczny i niedrogi środek, wychodzi 0,40 zł za porcję 20g. Czyli za 8zł ( z przesyłką ) mamy środka na 20l odkażalnika.

http://allegro.pl/wodorotlenek-sodu-soda-kaustyczna-naoh-400-g-i1303488836.html

Ale ile tego trzeba do zdezynfekowania fermentatora? Z jednego ACE robię około 120 l roztworu. Koszt ACE poniżej 6 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły, to dopiero byłaby tania metoda.

Jeżeli tylko zawiera podchloryn sodu i nie jest perfumowany, to się nada. Ja takiego używałem - Wicuś z Kauflandu za 2.35 (czy coś koło tego). Z wybielaczami jest upierdliwość płukania, bo jak dokładnie nie wypłuczesz, to będzie waliło apteką/szpitalem, dlatego poszedłem w ClO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły' date=' to dopiero byłaby tania metoda.[/quote']

Skuteczny i niedrogi środek' date=' wychodzi 0,40 zł za porcję 20g. Czyli za 8zł ( z przesyłką ) mamy środka na 20l odkażalnika.

http://allegro.pl/wodorotlenek-sodu-soda-kaustyczna-naoh-400-g-i1303488836.html[/quote']

Ale ile tego trzeba do zdezynfekowania fermentatora? Z jednego ACE robię około 120 l roztworu. Koszt ACE poniżej 6 zł.

Na co robisz tyle roztworu ?! Przecież wystarczy popłukać ścianki a to co spłynie na dno zamieszać i wypuścić kranikiem.

33l fermentator dezynfekuję jednym litrem roztworu piro 20g/1l i nie mam żadnych infekcji. Resztą płynu dezynfekuję sprzęt i/lub butelki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio widziałem jakieś niemarkowe wybielacze za niecałe 2 złote. Ciekawy jestem jak by się te sprawdziły' date=' to dopiero byłaby tania metoda.[/quote']

Jeżeli tylko zawiera podchloryn sodu i nie jest perfumowany, to się nada. Ja takiego używałem - Wicuś z Kauflandu za 2.35 (czy coś koło tego). Z wybielaczami jest upierdliwość płukania, bo jak dokładnie nie wypłuczesz, to będzie waliło apteką/szpitalem, dlatego poszedłem w ClO2.

Trzeba trochę zawrócić to sedna tematu i przypomnieć, że mówimy o usuwaniu trudnego syfu, a przy okazji padły dygresje na temat dezynfekcji.

Ile ten Wicuś ma pojemności i w jakiej postaci (płynna, czy sypka)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na co robisz tyle roztworu ?! Przecież wystarczy popłukać ścianki a to co spłynie na dno zamieszać i wypuścić kranikiem.

33l fermentator dezynfekuję jednym litrem roztworu piro 20g/1l i nie mam żadnych infekcji. Resztą płynu dezynfekuję sprzęt i/lub butelki.

Chodziło raczej o całkowitą ilość środka dezynfekującego jaką można zrobić z na przykład butelki ACE , a nie jednorazowe użycie.

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.