Jump to content

Trudne początki ze skromnym budżetem - jak zacząć?


Recommended Posts

Cześć,

 

jestem starym winiarzem. Ten szlachetny trunek wałkuje już ponad 20 lat. Przyszedł jednak juz czas wypalenia. Chciałbym wzbogacić swoje domowe portfolio o produkcję browarów.

Do tej pory byłem jedynie gorliwym konsumentem :) 

 

Jestem pewien że to hobby też mi kliknie dlatego zdecydowałem się poświęcić trochę kasy.  Jednak bez przesady i by nie narażać się na "veneficium asini" ze strony mojej czcigodnej małżonki postanowiłem zamknąć się w 1000 zł. 

 

I tu nadchodzi pytanie. Jak dobrze spożytkować ten budżet? Czy da się zacząć z wysokiego C w ogóle? Przyznam że gotowymi brewkitami dogłębnie gardzę :)

To czym teraz dysponuje to:

Hurtowe ilości cukru, dekstrozy, miliard rodzajów drożdży suchych i mokrych, wszelkie akcesoria do produkcji wina po kilka kilkanaście sztuk. Termometry, rurki, wężyki, butle, wszystko..

Udało się też zebrać z 10 kilo dzikiego chmielu (nie wiem po co ale był to brałem, a nóż może sie przyda).

 

Myślałem o zakupie takiego kotla na początek. Nie wiem jednak czy tak tani kocioł  ma sens nawet dla początkującego? Czy w ogóle zakup kotla ma sens?

Jednak obawiam się ze zabawa z garnkami na kuchence może okazać się zbyt obciarzajaca dla moich neuronów (patrz "veneficium asini" żony).

 

https://allegro.pl/oferta/kociol-warzelny-klarstein-maischfest-srebrny-30l-12501315249

https://allegro.pl/oferta/zestaw-do-warzenia-piwa-kociol-warzelny-30-l-stal-10748100666?bi_s=ads&bi_m=listing:desktop:query&bi_c=N2E3NWUxZTItZWU5NS00Mjc2LWIzYjUtMTdiNWQ2ZGUxOWEyAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=cf311611-da6d-4000-b015-4fa3517faa53https://allegro.pl/oferta/kociol-warzelny-klarstein-maischfest-srebrny-30l-12501315249

 

Czy znacie jakieś sklepy godne polecenia? Może jakiś piwny starter pack jak zaczynać tą przygodę? Będę wdzięczny za wszelka pomoc i wskazanie kierunku.

Z góry przepraszam jeżeli  to wszystko o co pytam jest już gdzieś opisane wyczerpująco na forum. Szczerze przyznam że prowadzenie firmy, budowa domu i 2 małe bable + jeden w drodze, czynia mnie zajętym człowiekiem. Wcześniej preferowałem drobiazgowe doktoryzowanie sie w googlu, teraz z konieczności chadzam na skróty.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Cześć

 

Te kotły to trochę zawracanie głowy moim zdaniem. Tak naprawdę służą do podgrzewania wody. Oczywiście da się w nich zrobić piwo, ale również da się w lodówce turystycznej...

Z tym budżetem raczej uderzałbym jednak w gar i ewentualnie taboret, żeby uniezależnić się od kuchni.

Przyda ci się jeszcze chłodnica, sprzęt do fermentacji, w tym najlepiej lodówka ze sterownikiem, refraktometr, hopspider.

 

Drożdże winne raczej się nie przydadzą, choć oczywiście możesz eksperymentować. Dziki chmiel też pozostawiłbym do późniejszych eksperymentów.

 

Link to comment
Share on other sites

Mam kociołek Klarstein Maichfest i na dobrą sprawę jest to duży garnek + grzałka + sterownik. Głównym plusem tego wynalazku to wygoda - nie trzeba kombinować z ustawianiem temperatury na gazie. Ustawiasz temperaturę zacierania, włączasz grzałkę 3000W, po osiągnięciu temperatury wrzucasz słód i zgodnie z recepturą czekasz np. 60 min. 

Tutaj niestety trzeba przejść do minusów. Wersja 25L pozwala w moim przypadku na osiągnięcie warki 20L 12BLG z 5kg słodu (4,5-5,5% alkoholu w zależności od temperatury zacierania, rodzaju słodu i drożdży). Zrobienie czegoś mocniejszego jest równoznaczne z pogodzeniem się, że piwa wyjdzie stosunkowo mało. Kolejny minus to brak pompy, która jest dostępna w droższych kotłach. Pompa zwiększa wydajność zacierania (czyli ile cukrów jesteś w stanie wyciągnąć ze słodów przy zacieraniu) oraz zwiększa klarowność brzeczki. Ja zacieram bez pompy, ale to jest równoznaczne z częstym mieszaniem (w moim wypadku 2-3 razy w ciągu 10 min). W droższych modelach po prostu ustawiasz sterownik, odpalasz pompę i wracasz za godzinę na gotowe.

 

Kociol dobrze jest czymś zaizolować, żeby nie mieć takich strat temperatur. Ja na początku ubierałem go w grubą kurtkę, a potem kupiłem karimatę z Decathlonu + folia bąbelkowa do basenów.

 

Potrzebujesz (może nie na początek, ale prędzej czy później i tak zdasz sobie sprawę że jest to wręcz kluczowe) kontrolowanych warunków fermentacji. Budżetowo to styropianowa skrzynka wykładana butelkami z lodem + pas grzewczy na fermentorze + sterownik), a najlepiej od razu lodówka + pas + sterownik. Lodówki dostaniesz na olx za 100-200zl, pas to 50zł, sterownik 40zł.

 

Jeśli moja opinia o kociołku Cię zraziła, to zostaje Ci kupić gar min. 40L, chłodnicę zanurzeniową (najlepiej z rury karbowanej, bo najszybciej chłodzi), fermentor z kranikiem, fermentor bez kranika, aerometr (chyba że już masz), kapsle, kapslownicę, łygę do mieszania (niekonieczna, ja używam takiej łopatki do frytek), termometr, sraczwężyk do filtracji i starsan do dezynfekcji sprzętu. To chyba tyle, jak czegoś zapomniałem to pewnie koledzy mnie poprawią.

Link to comment
Share on other sites

Ja używam Maischfest + dodatkowa pompka i jestem bardzo zadowolony, warzenia w kuchni sobie nie wyobrażam - kiedyś warzyłem z ekstraktów a i to wyczerpywało cierpliwość żony.

No, ale z pompą to byłoby 850 zł, więc musiałbyś budżet zwiększyć do 1500zł.

Zanim zaopatrzyłem się w pompkę warzyłem w nim metodą BIAB, co trochę redukuje mętność brzeczki

No i kluczem jest temperatura fermentacji+jej kontrola.

Zacznij od tej strony - jakie masz temperatury dostępne u siebie w domu, czy masz miejsce na lodówkę (w ostateczności skrzynię styropianową.

 

11 godzin temu, x1d napisał:

Cześć

 

Te kotły to trochę zawracanie głowy moim zdaniem. Tak naprawdę służą do podgrzewania wody. Oczywiście da się w nich zrobić piwo, ale również da się w lodówce turystycznej...

 

 

W lodówce turystycznej to zatrzesz piwo i to wszystko

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

W tym budżecie to raczej polecałbym:

- Taboret gazowy - 200 PLN (opcjonalny, jeśli masz gaz lub masz indukcję, ale kupisz gar stalowy)

- Gar min. 30l, lepiej 40 - 100-300 PLN w zależności od tego czy emalia czy nierdzewka

- min. 2 fermentory plastikowe - chyba że masz baniaki i masz je jak zakryć przed słońcem

- chłodnica - jakieś 150-200 PLN

- lodówka do fermentacji - używki po 200-300 PLN, nówki ok. 700-800.

- sterownik do lodówki - od 80 do 250 PLN

 

Wężyki, rurki fermentacyjne itp. pewnie masz. Podobnie cukromierz.

 

Zostaje kwestia butelek, kapsli i ostatecznie surowców. 

 

Jeśli chodzi o sklepy: twojbrowar.pl, marxam.pl, homebrewing.pl, homebeer.pl, browamator.pl i mnóstwo innych. 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Dziękuję Wam bardzo za podpowiedzi. 

 

Ozdew przekroczył moje najśmielsze oczeiwania :) Zdecydowałem się dozbierać i pujść drogą jak pisze @fotohobby taki wszystkomający gar mnie jakoś podświadomie przekonuje. 

@Koora Dzięki, jakoś nie trafiłem na to szukając.

Co do lodówki.. To chodzi mam taką lodówkę na wina. Wbudowaną w ściane o pojemności ok 30 butelek. Zakres temperatur od 7C. Czy coś takiego się nada? Czy o jaką chodzi?

 

Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, Stary_Winiarz_Chce_Browca napisał:

Dziękuję Wam bardzo za podpowiedzi. 

 

Ozdew przekroczył moje najśmielsze oczeiwania :) Zdecydowałem się dozbierać i pujść drogą jak pisze @fotohobby taki wszystkomający gar mnie jakoś podświadomie przekonuje. 

@Koora Dzięki, jakoś nie trafiłem na to szukając.

Co do lodówki.. To chodzi mam taką lodówkę na wina. Wbudowaną w ściane o pojemności ok 30 butelek. Zakres temperatur od 7C. Czy coś takiego się nada? Czy o jaką chodzi?

 

 

Co do lodówki - zakres temperarur jest OK, choć cold crashu (klarowania przez szybkie obniżenie temperatury do 0-2C) nią nie zrobisz.

No i ważne są wymiary komory chłodniczej - jakiej wielkości fermentor tam wejdzie.

 

https://www.olx.pl/d/oferta/nowy-kociol-zacierny-klarstein-warzelniczy-do-warzenia-piwa-25l-CID628-IDMWfpi.html?reason=ip|item_to_vec

https://www.olx.pl/d/oferta/maischfest-kociol-zacierny-kociol-warzelny-5-czesci-1500-3000w-25l-lcd-CID628-IDNvQgp.html

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

A ja zacząłbym od tego kociolka Maischfest bo masz w nim od razu chłodnice na start. Garnkow emaliowanych nie polecam bo jak sie wciagniesz w piwowarstwo to i tak kulisz cos lepszego a jesli nie to kociolek latwo odsprzedasz. Co prawda chlodnica w Maischfest mala ma wydajność ale jeśli zaczniesz teraz to w zimę woda w wodociągach jest na tyle zimna że na początek wystarczy a dokupić zawsze można. Do tego drewniana łygę bo w koszu warto mieszać dla lepszej wydajności i zestaw 2 plastkikowych fermentorow na początek (jeden z kranikiem) Szklane balony odpadają. Wskaźnik jodowy skrobii, starsan do dezynfekcji, aerometr pewnie masz choć wygodniejszy refraktometr. Do tego termometr alkoholowy się przyda choć na upartego w kociołku masz pomiar. Wężyki, zestaw nowych pończoch do filtracji i to z grubsza wszystko. I raczej nie używałbym jakich źle domytych wysłużonych rzeczy po winiarstwie bo w piwowarstwie bardzo ważna jest czystość sprzętu zwłaszcza na początku aby się nie zrazić.

Link to comment
Share on other sites

Co do lodówki - od siebie dodam że MPM-107-CWH-10 (winiarka na 30 butelek, 110l pojemności) mieści spokojnie 33l fermentor z TB z rurką! bez żadnych modyfikacji - w naprawdę małym ciele (49 szerokość, 49 głębokość). Póki co sprawdza mi się znakomicie.

Link to comment
Share on other sites

Zacieranie i warzenie jest fajne, pytanie jak duże warki wchodzą w grę.


1) Jeżeli chcesz bardziej robić piwka więcej to wtedy warki większe (20 - 23 l). I tutaj ja bym się nie zastanawiał tylko od razu szedł w kociołek elektryczny + pompka. Mam ten co wyżej podlinkowany z pompką właśnie i sprawdza się bardzo dobrze. Może i jest problem z gęstością zacieru, ale generalnie to można i zacierać w lodówce turystycznej -> do fermentora z filtratorem -> do gara warzelnego i jest spokój. Minus taki, że dużo mycia, plus to na początku trzeba trochę wprawy, żeby odpowiednio gęsty był zacier, odpowiednio grubo ześrutowany słód oraz odpowiednio regulować przepływ pompy. To akurat nie jest problem, po 3 warce dokupiłem zawór kulowy, pasujący na gwint, na tłoczeniu pompy i da się ładnie zdławić. Ale trzeba trochę doświadczenia no i, przynajmniej na razie mam takie wrażenie, że nie mam pełnej kontroli nad gęstością ekstraktu, kontrolą temperatury zacierania, przeciwnie niż jak zacierałem w garnku. Jeszcze muszę to dopracować.

2) Jeżeli chcesz się pobawić i powarzyć różne piwka to moim zdaniem lepiej nastawiać się na warki 10l. Wtedy odchodzi problem dużego gara, grzania dużą mocą, ogólnie dużego wszystko. Można nawet sobie z chłodziarką mniejszą poradzić, bo mniejsze wiaderko wejdzie w więcej miejsc. Nawet ostatnio w większej chłodziarce mieszczę na raz dwa wiaderka 12 l. Ale nawet można budżetowo pojechać z torbą z Uber Eats + butelki z lodem. Do garnka 12 - 15 l jesteś w stanie wkręcić żonę, że jak przyjdą goście to będzie można zrobić duży rosół (mi się to udało, chociaż akurat gar kupowałem z myślą o serowarstwie). Rosół był gotowany w garze raz ;p. Do tego sądzę, chociaż nie próbowałem, kuchenka polowa na naboje butanowe powinna wystarczyć, żeby taką ilość zagotować. I od razu można przenieść się na balkon/podwórko i znika problem unoszących się zapachów. Dodatkowo, małą warkę jest stosunkowo prosto schłodzić, nawet wkładając gar do komory zlewozmywaka z butelkami z lodem. Ostatecznie można, żeby dochłodzić rozcieńczyć brzeczkę lodowatą wodą mineralną.

Powiem tak. Na początku miałem obawy, że mi się szybko znudzi, więc nie chciałem za bardzo inwestować w sprzęt. Po prostu spróbować. I dlatego robiłem małe warki 8 - 12 litrów. Żona to przełknęła, trochę nauczyłem się procesu, co można spieprzyć (cały czas się uczę). Jak się trafiła oferta na giełdzie forumowej zakupiłem kociołek i jestem bardzo zadowolony, bo to pozwala na warzenie już większej ilości (albo 2 x małej warki).

P.S. Jeżeli posiadasz balony szklane z dużym otworem to bardzo dobrze się one sprawują przy fermentacji - łatwo je umyć, wydobyć wszystko z dna. Poza tym odejdzie Ci trochę kosztów. Tak naprawdę, jeżeli chcesz zacząć od małych warek to przy sprzęcie winiarskim to zostaje Ci do kupienia: 2 wiaderka bez kranika, jedno z kranikiem, wężyk do WC w charakterze filtratora, torba Glovo/Uber Eats/podobna, garnek ze stali nierdzewnej 12 - 15 litrów z grubym dnem i ewentualnie jak nie masz możliwości warzenia na kuchence to ta kuchenka turystyczna, kapslownica (ale może masz), termometr taki, żeby dobrze działający w zakresie 50 - 80 stopni. Sądzę, że z tym można się zamknąć w okolicach 500 - 600 ziko. Przy czym z dużą dozą prawdopodobieństwa gar przyda się także do innych rzeczy (np. pasteryzowania albo dużych dań typu bigos lub rosół)

P.S.2. Dla mnie cała frajda jest z obserwowania procesów, zmian temperatury i operacji mechanicznych. Dlatego tutaj bardziej podoba mi się warzenie w garze i filtracja w filtratorze itd. Niestety, kociołek częściowo odbiera tą frajdę, chociaż z drugiej strony, nikt Ci nie broni przenieść kosza z młótem do fermentora z filtratorem i przeprowadzić filtrację w sposób tradycyjny. Albo zacierać od razu w zaizolowanym filtratorze. Niemniej jednak kociołek to na pewno oszczędność czasowa. Skraca pracę nawet o 2 godziny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.