Jump to content

Pierwsza warka z Brewkitu


Recommended Posts

WItajcie :)

 

Zacząłem swoją przygodę z domowym piwowarstwem. Jestem aktualnie przy warzeniu Brewkitu Coopers'a Stout. Niby prosta rzecz, ale jak człowiek robi coś po raz pierwszy to i tak jest wiele wątpliwośći czy aby na pewno wszystko przebiega w porządku. A więc..

Wczoraj przelewałem piwo na cichą i wykazało 5blg, piwo już czuć, że jest nagazowane i trochę kwaskowe (nie jakoś bardzo, no ale czuć tę kwaskowatość).

 

Błędy jakie mogłem popełnić to tkie, że użyłem zmiękczonej wody z kranu (mam zmiękczacz wody i twardość ustawioną na 5-6 stopni, więc jest dosyć miękka).

Podczas dolewania wody do brzeczki aby uzupełnić do 23l końcowa temp wynosiła 35stopni a drożdże już czekały na zadanie. Musiałem poczekać kilka godzin, aż brzeczka wystygnie i zadałem drożdże s04 w temp ok. 27st.

Warka stoi w piwnicy gdzie aktualnie ma temp jakies 16-17stopni.

 

Czy póki co wszystko idzie dobrze, i to nagazowanie oraz lekko kwaskowy posmak to normalka przy takim Stoucie z Brewkita używając miękkiej wody? Czy 5 BLG po tygodniu urzliwej to nie jest zbyt wysoki wynik? Zjedzie mi to jeszcze, tak abym za 7-10 dni mógł bez problemu butelkować? Czy ewentualnie podczas butelkowania mogę dodać 500g laktozy, aby trochę osłodzić to piwo?

 

Wszystko było oczywiście dezynfekoane oxi

 

Z góry dzięki :)

Link to comment
Share on other sites

Podstawowe pytanie: jak i czym mierzysz ekstrakt?

 

Jeśli:

  1. refraktometrem: to czy wynik podajesz po przeliczeniu w kalkulatorze, uwzględniając ekstrakt początkowy?
  2. balingometrem: to czy w czystej wodzie pokazuje 0 Blg?

 

Jaki był ekstrakt początkowy?

Jakich drożdży użyłeś?

 

Generalnie to:

  • do piw ciemnych lepsza jest twarda woda
  • lekka kwaskowość w piwach ciemnych jest normalna
  • przelewanie na cichą w większości przypadków jest niepotrzebne, a w przypadku brewkitu tym bardziej
  • na cichą przelewa się dopiero jak fermentacja się zakończy, a nie po tygodniu
  • laktozę przeważnie dodaje się do gotowania. Laktoza nie osłodzi piwa, raczej podniesie treściwość.
  • 5 Blg to dość wysoko zarówno jeśli chodzi o przelewanie na cichą jak i butelkowanie
  • Butelkuje się dopiero jak fermentacja dobiegnie końca (nie chodzi wyłącznie o spadek Blg)
  • Przenieś piwo w cieplejsze miejsce (temp. w okolicach górnego optimum dla użytego szczepu drożdży). Powinno to pobudzić fermentacje.

 

Edited by wizi
Link to comment
Share on other sites

Mam cały zestaw z browamatora, więc używam balingometru. Ekstrakt początkowy mierzyłem źle, bo z niewystudzonej brzeczki któa miała 35st i wychdziło 8blg..
Piwo robiłem z Brewkitu Coopers Stout + 1kg ta mieszanka w proszku (zamiennik cukru). 

Teraz spojrzałem na czystej wodzie to balingometr jest minimalnie pod 0 czyli jakies 0,25? 

Drożdże S04

Przy przelewaniu na zimną piany już nie było, ale minimalne ruchy w rurce jeszcze tak.

 

Jeśli chodzi o cieplejsze miejsce to jeśli nie piwnica to zosaje mieszkanie ale teraz maja byc tmp ponad 30st wiec w mieszkaniu bedzie tez kolo 25-28

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Emilian93 napisał:

Ekstrakt początkowy mierzyłem źle, bo z niewystudzonej brzeczki któa miała 35st i wychdziło 8blg..

Możesz użyć kalkulatora do korekcji blg względem temperatury:

https://piwko.com.pl/kalkulator/korekta-wskazan-areometru-temp

3 minuty temu, Emilian93 napisał:

Drożdże S04

 

Przy tej temperaturze te drożdże nic dobrego nie zrobią. Gdybyś ostudził brzeczkę do 16-17''C i dopiero wtedy dodał drożdże, to na pewno wyszłoby dużo lepiej. Teraz już nic z tym nie zrobisz. Piwo będzie się dało wypić (o ile nie złapiesz jakiegoś syfu po drodze), ale wybitne nie będzie. 

 

5 minut temu, Emilian93 napisał:

Przy przelewaniu na zimną piany już nie było, ale minimalne ruchy w rurce jeszcze tak.

 

Ani rurka, ani piana (lub jej brak) nie oznaczają że fermentacja się zakończyła :)  Jak dłużej potrzymasz piwo na burzliwej, to nic mu nie będzie, a przynajmniej będziesz miał dużo większą pewność że piwo przefermentowało do końca.  Tak jak @wizi pisał - nie ma sensu przelewać na cichą, zwłaszcza na początku i przy takim stylu piwa. 

Link to comment
Share on other sites

Czyli wychodziłoby, że BLG początkowe było 9 to by się zgadzało.

 

W takim razie zostawić teraz już to piwo na cichej na kolejne 7-10 dni i rozlewać do butelek to co wyszło?

 

Ogólnie to drożdże zadałem w tych 27st ale zanim piwo ostygło do tych aktualnych 16-17stopni to minely jakies 4 dni, a tak to mialo koło 20 i fermentacja burzliwa była widoczna, piana na jakies 2-3cm bulgotanie co kilka sek

 

Jeszcze pytanie, czy to że czuć było nasycenie piwa po 7 dniach burzliwej to normalne? Piwo powinno być już lekko gazowane?

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Emilian93 napisał:

 

Jeszcze pytanie, czy to że czuć było nasycenie piwa po 7 dniach burzliwej to normalne? Piwo powinno być już lekko gazowane?

Normalne. Fermentacja trwa w najlepsze, drożdże produkują CO2. Moim zdaniem przy S-04 dopóki piana jest na powierzchni nie ma sensu nawet robić pomiaru, bo to te bąbelki CO2 będą Ci wypychały spławik do góry (inaczej jest przy US-05, gdzie czapę piany będziesz miał na górze cały czas).

Zostaw, nie rusz. Daj drożdżom tak tydzień wakacji od swoich wścibskich łapek i niecierpliwych białek ocznych. W tym czasie kup sobie książkę o piwowarstwie i czytaj. Zobacz za tydzień jak piana na powierzchni (najlepiej nie otwierając), zmierz baling, spróbuj czy idzie w dobrą stronę. Piwo dalej będzie lekko kwaskowe i może mieć jeszcze trochę rozpuszczonego gazu - nie będę Ci mówił z czego to może wynikać - przeczytasz o tym w książce przez ten tydzień i będziesz wiedział.

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, Emilian93 napisał:

W takim razie zostawić teraz już to piwo na cichej na kolejne 7-10 dni i rozlewać do butelek to co wyszło?

 

Przenieś w cieplejsze miejsce. Tak do 22 stopni. Popełniłeś błąd obniżając temp podczas fermentacji, co może skończyć się jej zatrzymaniem i potencjalnymi granatami w butelkach. Zaleca się zaczynać w okolicach minimalnej optymalnej temperatury dla danego szczepu i stopniowo ją podnosić jak fermentacja zaczyna zwalniać. Ma to pobudzić drożdże do przerobienia resztek cukrów fermentowalnych i posprzątania ubocznych produktów fermentacji. Dodatkowo S-04 są znane z tego że powoli dojadają resztki cukrów, więc nie śpiesz się z butelkowaniem.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, wizi napisał:

Przenieś w cieplejsze miejsce. Tak do 22 stopni. Popełniłeś błąd obniżając temp podczas fermentacji, co może skończyć się jej zatrzymaniem i potencjalnymi granatami w butelkach. Zaleca się zaczynać w okolicach minimalnej optymalnej temperatury dla danego szczepu i stopniowo ją podnosić jak fermentacja zaczyna zwalniać. Ma to pobudzić drożdże do przerobienia resztek cukrów fermentowalnych i posprzątania ubocznych produktów fermentacji. Dodatkowo S-04 są znane z tego że powoli dojadają resztki cukrów, więc nie śpiesz się z butelkowaniem.

 

Wiesz co, ja nie obniżałem temp fermentacji, po prostu wystudzoną brzeczkę do 27 stopni zaniosłem do piwnicy w któej temp jest około 16 stopni i brzeczka sama stpniowo zmalała do tych 18 stopni.. w mieszkaniu mam aktualnie 26 więc fermentacja w tyh warunkach wydawała się gorszym pomysłem..

 

Powinienem teraz przenieść fermentor jednak do mieszkania chociaż na 24h żeby brzeczka ponownie złapała temp.? Jestem już po zlaniu na cichą

 

 

Link to comment
Share on other sites

W 27 stopniach drożdże wystartowały bardzo szybko. Teraz tempo fermentacji spadło stąd i spadek temperatury do temp otoczenia. Przenieś, ale nie na 24h lecz do końca fermentacji. 5 Blg to dość wysoko jak na brewkit. Mieszkanie można przewietrzyć nocą to temp spadnie.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Po kolejnym tygodniu piwo dofermentowało i aktualne BLG wskazuje poziom 2,5. Jeśli za 3 dni powtórzę test i będzie wciąż 2-2,5 to znaczy, że już można bezpiecznie butelkować? Czy poczekać jeszcze cały tydzień?

 

Jeśli przed samym rozlewem dodam 500g laktozy rozpusczonej w 500ml wody (łącznie 1l syropu) to zmieni mi to piwo bardziej na + czy minus? 

Piwo ma być też smaczne dla żony, a ona lubi bardziej słodsze ciemne piwa dlatego ten pomysł z laktozą na koniec.

 

 

IMG-6218.jpg

Edited by Emilian93
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Pół kilo laktozy na butelkowanie ?

Jak wyszło ? Przeżyłeś eksplozje granatów ?

 

Skoro blg jest na poziomie 2.5 to znaczy, że drożdże nie zjadły całego cukru i piwo będzie miało lekką słodycz (ale bardzo lekką - nie będzie wytrawne). A  jak żona lubi słodsze to ewentualnie dodaj ksylitol (sukier brzozowy), podobno drożdże go nie jedzą.

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, verbin napisał:

Drożdże nie fermentują laktozy, więc granatów nie powinno być. 2,5 BLG to całkiem normalny poziom. 

A drożdże kefirowe ? 😉 Ja to póki co bardziej z winiarskiego doświadczenia (zebranej wiedzy, bo po wielu przerwy latach zrobiłem w tym roku kilka nastawów), ale to jednak nie to samo. W winiarstwie domowym generalnie (poza winami musującymi) zabija się drożdże - albo chemią (pirosiarczyn), alkoholem (wytworzonym przez same drożdże) lub temperaturą. W piwowarstwie domowym jest to oczywiście wykluczone.

Edited by lilliwashere
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.