Jump to content
Sign in to follow this  
Kunter

Dwa rodzaje osadu w butelkach.

Recommended Posts

Zauważyłem w ostatniej warce dziwny/inny osad w butelkach. Zazwyczaj osad przypominał jakby drobny piasek na dnie butelki a piwko było lekko mętne. Teraz osad przepomina drobne płatki/paproszki(trudno to opisać) unoszące się przy dnie butelki a piwko pięknie się wyklarowało. Receptura była taka sama jak poprzednia(drożdże, rodzaj chmielu,słód, itd.) z wyjątkiem tego że do tej drugiej warki dodałem 5g chmielu na cichą i do refermentacji użyłem nie 5 a 6g ekstraktu słodowego na pół litrową butelkę. Piwo w smaku jest jak najbardziej ok. Czy też mieliście podobny przypadek? Jak tak to dlaczego tak się dzieje i czy jest to normalne? A może to jakieś skażenie które póki co nie jest wyczuwalne?

 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Ps. Nie znalazłem niczego o tym ani na tym ani na innym forum, czyżby mój przypadek był odosobniony? A może to tak normalne i oczywiste, że nikt o to nie pyta?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Różne drożdże różnie wyglądają, nie przejmuj się.

Dzięki, troszkę mnie pocieszyłeś. Niemniej drożdże cały czas te same: safale-us05

 

Może to tak jak z przełomem w piwie, nie wiadomo dokładnie jak osiągnąć dobry :(

Edited by Kunter

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też zauważyłem ze mam nieraz dziwne osady w butelkach. Czasem osad nie jest tylko na dnie butelki ale też na ściankach, a potem ciężko jest to domyć. Najdziwniejszy osad miałem przy ostatnim pszenicznym, piwo przy zlewaniu było kryształowe, bardziej niż pilsy, a teraz mam przy dnie butelki i ściankach takie małe kłaczki. Może to ma związek z temp fermentacji bo to akurat trochę przegrzałem w lipcu.

 

drugą sprawą są mikroinfekcje. Miałem 2 piwa które były zainfekowane ale póki były w chłodzi było w smaku wszystko ok, ale ścianki butelek były pokryte cienką warstwa osadu.

 

Teraz mam szczotkę rotacyjną to mycie nawet takich zarośniętych butelek to przyjemność :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem w 2 warkach taki osad ( kolońskie robione na różnych drożdżach) Na początku też mnie to niepokoiło ale po degustacji niepokoje zniknęły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały problem polega na tym że drożdże z czasem ubijają się na dnie. Po odkręceniu korka wydobywa się CO2 w formie bąbelków, odrywając płatki zbitych drożdży z dna. Aby zmniejszyć to zjawisko należy stosować np. 2-3 tygodnie fermentacji cichej i oczywiście po burzliwej przelewamy. Zastosowaćmozna także drożdże płynne. Otwierać butelkę bardzo pomału i schłodzoną w lodówce, wtedy nie będzie tak ostro gazować. Albo zrezygnować z dodatku surowca do refermentacji. Są osoby które wolą niegazowane. Dodam że smak piwa domowego bez gazu znacznie odbiega od sklepowego bez gazu i bez gazu jak dla mnie jest to całkowicie do przyjęcia. Dodam że jak by nie dodał surowca do refermentacji to i tak się minimalnie gazuje. Dodam że chodzi mi o piwa zacierane bo te z brewkitów to bardzo dofermentowują i są raczej wytrawne w smaku a drożdże z zestawu to nikt do końca nie wie co to za mieszanka.

Edited by fabians

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to co ja w takim razie spaprałem. W mojej 14 warce natrafiłem na 2 ciekawe przypadki. Piwo nie jest najwyższych lotów bo było robione gdzieś w połowie lipca a wtedy były upały. Piwo fermentowało w bardzo wysopkiej temperaturze w związku z tym w piwie mamy ciekawe posmaki. Niemniej piwko mi smakuje, piłem jednak lepsze. I o co chodzi? Piwo mi się sklarowało pięknie, kolor bursztynowy. Wczoraj przyniosłem z piwnicy dwie butelki. Patrzę na nie a piwo wydaje się bardzo mętne. Musiałem je solidnie wytrzepać jak łaziłem z tymi butelkami. Włożyłem do lodówki, następnego dnia patrzę (miałem dać piwo w prezencie koleżance z pracy) i dalej to samo. Czyżby się zmętniło pod wpływem zimna? Wyciągnąłem z lodówki. Dalej to samo! W całęj objętości butelki obserwuję dziwną zawiesinę. Schłodziłem ponownie i otworzyłem. Gazu w w sam raz, piana nawet obfita ale od razu zeszła. Coś takiego jak na Pepsi. W smaku takie zwyczajne, ale mętne jak nie wiem co. O co chodzi? Infekcja? W poprzednich butelkach tego nie było a degsutowałem ich już sporo. Zobaczę jeszcze co się dzieje z tymi co zostały w piwnicy.

 

Dodam, że zastosowane drożdże to S-33 i żadnych słodów pszenicznych nie było. Ot, miało być ALE.

Edited by gesio0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.