Jump to content
Sign in to follow this  
alkos

No Time Tulouse - 0min IPA - bez chłodzenia! :-)

Recommended Posts

Taka nowinka: chmiel nie był w tym przypadku gotowany w ogóle!. Właśnie wysączyłem pierwszą buteleczkę i smakuje to niesamowicie chmielowo - jak porządne American India Pale Ale powinno! Z chmielem Cascade, to coś jak żucie pestek grejfruta ;-)

 

Trik polega na tym, żeby nie używać chłodnicy: brzeczka była gotowana przez godzinę, następnie po wyłączeniu kuchenki dodałem chmiel i pozwoliłem całości schłodzić się naturalnie w ciągu 12 godzin. Dla obliczenia goryczki 20 min wydaje się w porządku - potrafię wyczuć ok 60-70 IBU w tym momencie (mam porownanie do piw ktore mialy 90 i wiecej ;-) ) , kilka dni po zabutelkowaniu.

 

Co ciekawe: przełom wystapił w trakcie chłodzenia, rano zlałem bardzo czystą i klarowną brzeczkę.

 

Chmiel można zastąpić dowolną aromatyczną lub aromatyczno-goryczkową odmianą: z tym, że w teorii odmiany o małej zawartości kwasów alfa dadzą więcej smaku, jako że trzeba będzie ich tam wrzucić dużo więcej ;-)

 

 

No Time Tulouse - 0min IPA

 

11.jpg

 

Size: 20 L

 

Original Gravity: 1,060 (1,056 - 1,075)

|===========#====================|

Terminal Gravity: 1,016 (1,010 - 1,018)

|===================#============|

Color: 22,39 (11,82 - 29,55)

|=================#==============|

Alcohol: 5,87% (5,5% - 7,5%)

|==========#=====================|

Bitterness: 63,0 (40,0 - 70,0)

|====================#===========|

 

Ingredients:

2500,0 g Dry Light

1000,0 g English 2-row Pils

250,0 g Caramunich? TYPE III

200,0 g Cascade (4,5%) - added AT FLAMEOUT, not boiled

100,0 g Cascade (4,5%) - added dry to secondary fermenter

1,0 ea Danstar 3767 Nottingham

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, ciekawy i bardzo odważny eksperyment. Czy warzysz w ten sposób pierwszy raz czy tak zrobiłeś wielokrotnie i jakie są różnice smakowe między takim "niegotowanym" chmieleniem i "gotowanym"? Mnie się wydaje że chmielenie to bardziej sztuka niż nauka. Poza tym, czy zauważyłeś że użyłeś tutaj 300 g Cascade żeby dostać 63 IBUs, podczas gdy z gotowaniem chmieli użyłbyś ok. połowę mniej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz :-) I powiem szczerze ze nie mam porowanania z tradycyjnie chmielona, analagiczna receptura - jedynie z komercyjnymi, IPA i IIPA jak Sierra Nevada Torpedo / Celebration Ale lub Hardcore IPA od Brewdoga. Moja wersja jest bardziej intensywna w kwestii smaku chmielu, ale i sama goryczka jest bardziej złożona. Ciezko powiedziec poki co, piwo jest zielone :-)

 

Do goryczki i smaku poszło 200g, do dry hopping - 100.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawe... zwłaszcza, że jestem fanem zimnego chmielenia. No, może nie aż tak odważnym w eksperymentach, jak ty...:/ od jakiegoś czasu przymierzam się do warzenia wyłącznie z goryczkowym, aromatyczny zostawiając w całości na zimno... IPA oczywiście. Goryczkę wylicza BS, aromat - hm... trzeba coś założyć...:/

Share this post


Link to post
Share on other sites
wyłącznie z goryczkowym, aromatyczny zostawiając w całości na zimno... IPA oczywiście

To moze byc ciekawe, szczegolnie jesli wrzucisz ~4-5% karmelowego albo melanoidinowego - goryczka oddzielona smakiem słodu od aromatu, moze wyjsc takie trzywarstwowe piwo :-)

 

A'propos, wlasnie mi sie studzi American Pale Ale na Cascade+Amarillo robione powyzszym sposobem, na ok. 40IBU i 1,054 OG :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powodem, dla którego ja podchodzę trochę sceptycznie do tych eksperymentów jest że kiedyś zamiast chmielenia na 0 min mojego House Ale, zacząłem wrzucać chmiele dopiero po schłodzeniu brzeczki, w czasie dodania drożdży. W tym piwie jak zwykle wrzuciłem chmiel na 60 i 15 min, t.j. w teorii nie powinno być różnicy między piwami. Różnica w smaku okazała sie na tyle duża, że musiałem wrócić do 'normalnego" chmielenia na 0 min. Niby w "teorii" nie powinno być dużej różnicy, bo ten chmiel się tak czy siak nie gotuje, więc nie dodaje goryczki ani smaku, tylko zapach. Jednak w praktyce wynik był gorszy. Dlatego twierdzę, że warzenie piwa jest bardziej sztuką niż nauką.

 

W "teorii" masz chmielenie goryczkowe na 60 min, smakowe na 30-15 min i aromatyczne na 10min-0min-chmielenie suche. W praktyce jest tak, że chmielenie goryczkowe dodaje też smaku i aromatu, chmielenie smakowe dodaje też goryczki i aromatu a "aromatyczne" dodaje też smaku i goryczki.

 

Gdy masz recepturę np. na IPA z chmielami rozprzestrzenionymi w czasie warzenia, np. na 60 min, 30, 15, 0 min i "na sucho", niestety nie da się tego zastąpić chmieleniem pół chmieli na 60 min i drugiej połowy na sucho. chociasz może kalkulator ci wyliczy tą samą goryczkę itd, piwo będzie znacznie gorsze.

 

Nie mówie, że to piwo z OP będzie złe, jest to napewno ciekawy eksperyment, ale czy to jest IPA? Napewno nie.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

piwo będzie znacznie gorsze

Dlaczego gorsze? Rozumiem ze masz na mysli ze tobie by mniej smakowalo :/

 

ale czy to jest IPA? Napewno nie.

Przeciez nie ma nic w definicji stylu o technice chmielenia. A pilem IPy przerozne - bardziej, mniej wytrawne, z wiekszym (usa) lub mniejszym (uk) aromatem i goryczka, itp, itd...

 

warzenie piwa jest bardziej sztuką niż nauką.

Ot, to :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
wyłącznie z goryczkowym, aromatyczny zostawiając w całości na zimno... IPA oczywiście

To moze byc ciekawe, szczegolnie jesli wrzucisz ~4-5% karmelowego albo melanoidinowego - goryczka oddzielona smakiem słodu od aromatu, moze wyjsc takie trzywarstwowe piwo :-)

 

A'propos, wlasnie mi sie studzi American Pale Ale na Cascade+Amarillo robione powyzszym sposobem, na ok. 40IBU i 1,054 OG :-)

Cześć! :)

...i jak tam eksperyment?... przecież musiałeś już próbować? :), napisz coś, bo się przymierzam na niedzielę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zrobiłem rok temu podobnie pilsa, tylko gotowałem chmiel normalnie ale zostawiłem go na chłodzenie i całą fermentację burzliwą. Efekt był bardzo dobry, wręcz doskonały, ale z czasem w butelkach pojawił się zapach kanalizy. Oby tylko w Twoim przypadku tak nie było.

Edited by 2artur2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zrobiłem rok temu podobnie pilsa, tylko gotowałem chmiel normalnie ale zostawiłem go na chłodzenie i całą fermentację cichą. Efekt był bardzo dobry, wręcz doskonały, ale z czasem w butelkach pojawił się zapach kanalizy. Oby tylko w Twoim przypadku tak nie było.

Burzliwa będzie bez chmielu, dam dopiero po zlaniu na cichą. W pończoszce...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.