Jump to content
coder

Kolońskie świeże - Kolsch

Recommended Posts

Piwo w stylu Koelsch

Przewidywane OG: 12 Blg, FG: 2 Blg, vol: 22.7L, przy wydajności 75%

IBU 25 Kolor 7 EBC

 

skład:

brewferm pils 4.50 kg

wiedeński 0.25 kg

 

zacieranie (woda rozcieńczona 50% RO +2g gipsu + 30g słodu zakwaszającego)

64-65* - 60' //pH=5.3

72* - 10'

->76*

 

gotowanie 90'

Hersbuecker Youngs '07 ~1.9% sz. 113 g 60'

1 łyżeczka mchu - 15'

 

drożdże Wyeast Koelsch starer 1L

 

Drożdże zadano w 11°C, fermentowane było 4 tygodnie w 14-15°C, potem 8 dni lagerowania w 0°C. Skończyło na 2 Blg.

 

Uwagi:

Użyłem dużej ilości słabego chmielu; w zasadzie jest to błąd, ale piwo wyszło dobre - nie wiem, czy dzięki temu, czy pomimo tego.

 

Wyszło bardzo dobre piwo, Diebels; koneser niemieckich ale; orzekł, że jest to wzorzec Kolscha

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze myślałem że niezbednym dodatkiem do kolscha jest słód pszeniczny.

Ale jak wiać źle myślałem :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolor i obfita, trwała piana - dlatego dodaje się pszeniczny. Nie dla smaków, więc jeżeli można uzyskać pożądany efekt bez pszenicznego, to nie ma co się na pszeniczny napinać - kwaśny zacier rozjaśni kolor, pianę można dobrą mieć także innymi sposobami.

 

Ale pomysł żeby dodać monachijski wydaje mi się raczej dziwny, bo w koelschach raczej słodowość jest niepożądana. Z drugiej strony, piłem Reissdorfa i on był słodowy na finiszu. Słabo, ale wyczuwalnie. Może dodatek 0.25kg jasnego monachijskiego w takim zasypie (i przy tak wytrawnym zacieraniu) nie jest całkiem od czapy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolor i obfita, trwała piana - dlatego dodaje się pszeniczny.

No tak, tyle że można by tak napisać o każdym stylu i o każdej recepturze.

Wiadomo że garść pszenicy nic nie zmieni a może pomóc. Był chyba kiedyś o tym wątek.

Mi chodziło o bardziej znaczący udział pszenicy.

Mój Koelsch ma taką charakterystyczna mgiełkę pochodzącą właśnie od słodu pszenicznego i z tego co pamiętam kolor i barwa jest podobna do piwa koncernowego które kiedyś piłem.

Z drugiej strony można też kupic sklarowane przefiltrowane piwa pszeniczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tej pory zrobiłem 2, oba z udziałem ok. 20% pszenicznego w zasypie, to sporo więcej niż "garść". Pierwszy, już spijany, jest kristall klar, drugi dopiero czeka na swoją kolej więc nie wiem jak z jego klarownością. Myślę, że duża w tym zasługa mocno osiadających drożdży, które wiążą męty w butelkach.

 

Spróbuję z zamianą wiedeńskiego na jasny monachijski, bo bardzo intrygowała mnie słodowość na koniec w tym ze sklepu, a podobno Reissdorf to największe hardkory jeżeli chodzi o trzymanie się Konvention.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sumie widziałem 3 rodzaje receptur kolschowych : sam pils, pils+pszeniczny, pils + wiedeński/monachijski i chyba nic ponadto.

Robiąc nieraz na samym pilzneńskim byłem przekonany, że robię bezstylowca, a robiłem kolscha - człowiek żyje nieraz w błędzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jamil opowiada anegdotkę, ze jego kolega zrobił Kolsha, dał mu do spróbowania, a Jamil kazał je wystawić jako Dortmundera. Zajął 1 miejsce.

 

Słód pszeniczny daje podobno w tym piwie posmaki chlebowe, cenione w Kolschu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jamil opowiada anegdotkę, ze jego kolega zrobił Kolsha, dał mu do spróbowania, a Jamil kazał je wystawić jako Dortmundera. Zajął 1 miejsce.

 

Słód pszeniczny daje podobno w tym piwie posmaki chlebowe, cenione w Kolschu.

w którym konkursie był Dortmunder ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sumie widziałem 3 rodzaje receptur kolschowych : sam pils' date=' pils+pszeniczny, pils + wiedeński/monachijski i chyba nic ponadto.[/quote']

Robiąc nieraz na samym pilzneńskim byłem przekonany, że robię bezstylowca, a robiłem kolscha - człowiek żyje nieraz w błędzie.

he he he znaczy u mnie też nie jest źle, jakieś tam style odwzorowuję jednak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jamil opowiada anegdotkę' date=' ze jego kolega zrobił Kolsha, dał mu do spróbowania, a Jamil kazał je wystawić jako Dortmundera. Zajął 1 miejsce.

 

Słód pszeniczny daje podobno w tym piwie posmaki chlebowe, cenione w Kolschu.[/quote']

w którym konkursie był Dortmunder ?

NHC, w USA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minął ponad miesiąc o zabutelkowania piwo jest dobre w smaku, dobrze nagazowane , piana niewielka i co najdziwniejsze bardzo mocne. Oczywiście nie wiem dokładnie jaki jest procent alkoholu, ale po jednym mam wrażenie jakbym wypił 2 piwa, rozgrzewa jak wino. Nie rozumiem dlaczego takie wyszło.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

60' przerwy maltozowej robi swoje - bardzo wytrawne zacieranie, ma to też negatywny wpływ na pianę. Ja po pierwszym, który właśnie tak zatarłem (60+10), następnego zatarłem już 40+20, a i tak mocny wyszedł. :)

 

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Zrobiłem kilka piwek z zacieraniem na kwaśno (pH ~4.9) i wydaje mi się, że po 60' maltozowej w zacierze nie powinno być już żadnej skrobi. W każdym razie piwo zacierane 45+15 skończyło przerwę dekstrynującą po 5', bo już nic tam nie było do skonwertowana po 45' w 62°C + 10' podgrzewania + 5' w 72°C...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle że ja zacierałem można powiedzieć standardowo 30min. 60'-64' następnie 30min. w granicach 70'. Staram się tego pilnować. Ale co tam piwo jest ok. tyle że na butelce muszę dopisać mocne. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko ci się wydaje, że mocne bo do koncerniaków przywykłeś.

Na 4 osoby co ostatnio piły moje piwko ,wszyscy stwierdzili że mocne , ja pierwszych parę butelek też miałem takie wrażenie, a teraz to już normalka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko ci się wydaje, że mocne bo do koncerniaków przywykłeś.

Na 4 osoby co ostatnio piły moje piwko ,wszyscy stwierdzili że mocne , ja pierwszych parę butelek też miałem takie wrażenie, a teraz to już normalka.

Od koncerniaków już odwykłem na szczęście. To moja czwarta warka i wszystkie dotychczasowe miały przeciętną ilość alkoholu to bije dotychczasowe na głowę. Tego jestem pewien.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie miałem czym , rozbił się na szczęście. :lol:

No mi się rozbiła próbówka na czymś ala kolsch (dziwny zbieg okoliczności ? :okey:), w związku z czym przy przelewaniu na cichą musiałem do pomiarów użyć pół litrowej butelki po wódce. Niejako więc los zmusił mnie do wypicia dużej porcji młodego piwa po zmierzeniu balingów (wyszło około 4*). Robiłem je w następujący sposób: 3 kg pilzeńskiego, 1 kg pszenicznego jasnego zacierany przez 60 minut w temperaturze 68-69 stopni. Następnie 40 g Chmiel Hallertau Spalt Select 5,3 % (20 g 0', 10 g 40', 10 g 55') przez 60 minut. Drożdże S-33. Piwo po burzliwej fermentacji bardziej przypomina w wyglądzie mleko niż piwo, zapach bardzo drożdżowy. Fermentuje w temperaturze 14 stopni. Mam nadzieję że się jeszcze wyklaruje.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwarzyłem dzisiaj drugiego Koelscha.

Pierwszego zrobiłem z pszenicznym 0.5 i monachijski 0.25.

Dzisiaj dałem 0,5 monachijski II zacierałem z przepisu browamatora.

Dałem chmiel Cascade 100 g.

Zastosowałem inną technikę odfiltrowywania chmielu i białek.

Po wyrzuceniu młóta wlałem wszystko z powrotem schłodzone do temp.około 40°C do fermentora filtratorem z oplotu i do tego sitko a na nim gaza jałowa i odfiltrowałem to w ten sposób wyszło bardzo klarowne tylko trzeba to jeszcze raz zagotować.

Drożdże zadam Wyeast 2565 Kölsch -gęstwa drugie pokolenie około 300 ml.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzisiaj dałem 0,5 monachijski II zacierałem z przepisu browamatora.

Chętnie bym tego twojego spróbował i porównał z moim - w ostatnim mam 0,3kg jasnego monachijskiego. Więcej nie dawałem żeby nie przyciemniać, a tyś sypnął w ogóle ciemny monachijski...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troszeczkę mnie zaskakujecie tymi zasypami. Chyba bym nie dawał żadnego Carapilsa, czy Monachijskiego do "Koelscha", wszystkie które dotąd piłem były ekstremalnie jasne. Już prędzej bym się zdecydował na jednowarową dekokcję, ale nie pasuje mi słodowy charakter do tego piwa. Wiadomo, eksperymentować można, tylko że takie piwo może stać się smacznym piwem górnej fermentacji, który już nie jest koelschem.

Z Dagną mamy na koncie 3 Koelsche, zasypy: 1 kg owsiany + 5 kg pilzneński, 1kg pszeniczny + 5 kg pilzneński i 6 kg pilzneński. Ten ostatni mimo oznak zakażenia prze butelkowaniem, okazał się najbardziej poprawny dla stylu, bardzo dobry, wytrawny, z akcentem na chmiel, idealnie klarowny. Pszenica daje pewną aksamitność, zaś owies chyba goździk. Trafiony do tego piwa okazał się też chmiel Żatecki na aromat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.