Jump to content
Sign in to follow this  
rosek

Problem z DMS

Recommended Posts

Na początek biję się w pierś, gdyż prawdopodobnie przyczyną wystąpienia w mojej warce zapachu i smaku zgniłych warzyw jest zbyt mała temperatura gotowania brzeczki (raczej wykluczam zakażenie bo ze sterylizacją sprzętu bardzo się staram; oczywiście wykluczyć na 100% nie mogę)

 

A teraz pytanie: Czy warto przelewać na cichą? Czy ktoś ma doświadczenia z wystąpieniem takich objawów a potem piwo było dobre?

 

Pytam, bo nie wiem czy nie szkoda mojego czasu na mycie butelek itp.

 

Z góry dziękuję za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na początek biję się w pierś, gdyż prawdopodobnie przyczyną wystąpienia w mojej warce zapachu i smaku zgniłych warzyw jest zbyt mała temperatura gotowania brzeczki (raczej wykluczam zakażenie bo ze sterylizacją sprzętu bardzo się staram; oczywiście wykluczyć na 100% nie mogę)

DMS to aromat gotowanych warzyw, a nie zgniłych. To nie jest taki bardzo odrażający zapach, raczej coś nieokreślonego, co trochę przeszkadza. DMSu trzeba się raczej nauczyć. Jeżeli zapach jest odrażający, przywodzący na myśl zgniłe warzywa, kanalizację itd. to na 95% nie jest DMS, tylko zakażenie.

 

Wzorcem DMS jest woda z puszki konserwowej kukurydzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to mówią - wylać zawsze zdążysz!

 

Przelej na cichą i zobaczysz. Jak się nie będzie poprawiać tylko będzie gorsze to wylejesz.

Doświadczenia nie mam ale może to od drożdży ten zapach i smak.(?)

Napisz jaki zasyp, drożdże ile już stoi, w jakiej temp itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli to zakażenie, to się rozhula po przelaniu piwa (np. na cichą), jak zło dostanie tlenu - i wtedy już będzie wiadomo. Podczas burzliwej nie ma co wąchać, bo się można zdziwić z jakiego smroda powstają dobre piwa, i to nie tylko lagery z ich słynnym siarkowodorem - w mojej pszenicy zapach bananów był początkowo tak intensywny, że aż nieprzyjemny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak to mówią - wylać zawsze zdążysz!

 

Przelej na cichą i zobaczysz. Jak się nie będzie poprawiać tylko będzie gorsze to wylejesz.

Doświadczenia nie mam ale może to od drożdży ten zapach i smak.(?)

Napisz jaki zasyp, drożdże ile już stoi, w jakiej temp itd.

Irish Red z przepisów konkursowych z drożdżami Safale S-04. Stoi drugi tydzień

 

Zapach raczej delikatny warzywny. Gorzej smak.

 

Przeleję na cichą to zobaczę czy to zakażenie bo jak na razie nie ma żadnych fizycznych jego znamion.

Edited by rosek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie być widać, niestety. Żeby mieć pewność musiałbyś zrobić profesjonalnie posiew, a tak to pozostaje sprawdzić czy da się wypić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie przelałem na cichą. Mam pytanie czy jak to jest DMS a nie zakażenie to jest szansa na poprawę smaku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli po cichej jak będzie niepijalne to nie opłaca się butelkować? Pytam bo to miało być piwko na urodziny a jak bym miał nowe robić to będę miał problem z tą ilością butelek

Edited by rosek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy jak odporne masz gardło i jak dużo piwa w piwniczce, musisz sam zadecydować.

 

Zwykle po nagazowaniu piwo zyskuje na pijalności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam jeszcze takie pytanie. Mierzyłem BLG bo nie ma żadnych fizycznych znamion zakażenia po przelaniu na cichą. Zeszło mi do ok 6°Blg. Czy butelkowanie jest bezpieczne?? Początkowe było 16 więc dość słabo odfermentowało

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam jeszcze takie pytanie. Mierzyłem BLG bo nie ma żadnych fizycznych znamion zakażenia po przelaniu na cichą. Zeszło mi do ok 6°Blg. Czy butelkowanie jest bezpieczne?? Początkowe było 16 więc dość słabo odfermentowało

Tak jak napisał Zgoda, nie jest najgorzej ale ja i tak stawiam, że w butelkach jeszcze zejdzie 0,5-1°Blg. Dodaj glukozy/sacharozy taką ilość by uzyskać minimalne nagazowanie dla tego stylu (2,1 v/v, będzie to 100g sacharozy na 20l piwa w temp. 20°C)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dodatkowe pytanie. Ponieważ ten smak zanika w butelkach. Teraz można już je pić nie ma rewelacji ale i tragedii nie ma. Pytanie jest takie czy jeżeli to był/jest DMS to czy picie tego nie zaszkodzi zdrowiu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam dodatkowe pytanie. Ponieważ ten smak zanika w butelkach. Teraz można już je pić nie ma rewelacji ale i tragedii nie ma. Pytanie jest takie czy jeżeli to był/jest DMS to czy picie tego nie zaszkodzi zdrowiu?

DMS nie jest szkodliwy. Przynajmniej w ilościach, które mogą wystąpić w piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W wielu przypadkach pomaga też dłuższe leżakowanie. Sam miałem podobnie z brown ale, po dwóch tygodniach od zabutelkowania pic się nie dało i już miałem wylewac. Po 3 miesiącach zrobiło sie całkiem całkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

DMS nie jest szkodliwy dla zdrowia (w stężeniu występującym w piwie). Podobnie jak związek powodujący zapach zgniłych warzyw. To najczęściej związek siarki o nazwie etanotiol ( lub inny z tioli) lub Trimetylosiarczek o zapachu suszonej bądź smażonej cebuli. W zasadzie nie wynika on z zakażenia tylko nieprawidłowych warunków fermentacji lub słabej kondycji drożdży.

 

 

Łatwo te związki siarki rozróżnić po zapachu:

 

DMS - kukurydza z puszki, gotowane warzywa.

Etanotiol - ściek, gnijące warzywa.

Trimetylosiarczek - smażona cebula.

Siarkowodór - białko jaja na twardo ( wbrew pozorom nie pachnie jak siarkowodór z lekcji chemii).

Ditlenek siarki - czysty, gazowy, zapałczany zapach ( często spotykany w jasnych lagerach i pilsnerach).

 

 

Tak jak przedmówcy zauważyli wiele związków siarki zanika w trakcie leżakowania. Co zaś do ich rozpoznawania to istotne jest żeby w trakcie degustacji nie zaciągać się nimi i nie wąchać zbyt intensywnie. Węch się do nich bardzo szybko adaptuje i szybko przestajemy je czuć. Najlepiej wąchać je krótkimi wdechami w kilkunastosekundowych odstępach czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Siarkowodór - białko jaja na twardo ( wbrew pozorom nie pachnie jak siarkowodór z lekcji chemii).

A nie aby żółtko ugotowane na zielono?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Siarkowodór - białko jaja na twardo ( wbrew pozorom nie pachnie jak siarkowodór z lekcji chemii).

A nie aby żółtko ugotowane na zielono?

no właśnie, żółtko chyba zawiera białka, czyli aminokwasów z siarką np cysteina

Share this post


Link to post
Share on other sites
Siarkowodór - białko jaja na twardo ( wbrew pozorom nie pachnie jak siarkowodór z lekcji chemii).

A nie aby żółtko ugotowane na zielono?

no właśnie' date=' żółtko chyba zawiera białka, czyli aminokwasów z siarką np cysteina[/quote']

A no tak, najwięcej białka jest w żółtku. ;) Ja tak potocznie to białko zrozumiałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.