Jump to content

Recommended Posts

Brewferm Blanche

 

Top-fermenting brewers yeast, Saccharmyces cerevisiae, selected for its formation of typical wheat beer aromas. Very suitable for production of witbier, wheatbeers, etc.

Flocculation: low.

Final gravity: low.

Fermentation temperature: 18-24°C.

Dosage: 5-8 g/10 l.

 

Drożdże piwowarskie górnej fermentacji, Saccharmyces cerevisiae, wyselekcjonowane ze względu na produkcję aromatów typowych dla piw pszennych. Odpowiednie do produkcji witbierów, piw pszenicznych, etc.

 

Flokulacja: Niska

Gęstość końcowa: Niska

Temperatura fermentacji: 18-24°C.

Dawkowanie: 5-8 g/10 l.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Z suchych to przychodzą mi do głowy chyba tylko jeszcze S-33. Dobre opinie czytałem o tych: http://www.browar.biz/centrumpiwowarstwa/drozdze/gorna_fermentacja/zymoferm_z036-8-37_witbier dobra cena,

ale ten sam/podobny zapach i smak towarzyszył fermentacji od samego poczatku (wcześniej był o dużo wiekszym natężeniu). podczas fermentacji burzliwej piwo strasznie waliło a smak był taki ze nie mogłe

Ostatni fermentowałem w temperaturze fermentacji od 21 c do 22,5 c. Było dobrze, siarki nie było. Niżej bym z temperaturą przy tych drożdzach nie schodził.

Posted Images

Ciekawy jestem opinii o tych drożdżach. Gdzieś obiła mi się o uszy opinia, że są to "świetne drożdże do witbierów, ale do niczego więcej". W związku z kapryśną, czy też powolną naturą płynnych drożdży witbierowych te suszki mnie kuszą... Co powiecie?

Link to post
Share on other sites

Raz dawno temu robiłem na nich pszenicę i do tego się na pewno nie nadają. Do Witbierów myślę, że tak. Zrobiłem może z 3 warki na nich i piwa wyszły zgodnie z oczekiwaniami. Do płynnych nie mam porównania.

Link to post
Share on other sites

Bardzo dobre drożdże do witów i chyba tylko do witów, ale przecież nazwa jasno mówi, do czego one są.

 

Dość powolne i nie lubią niskich temperatur.

 

W trakcie fermentacji produkują sporo siarkowodoru, aby się go pozbyć wrzucamy na cichą do wiadra coś miedzianego.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Na opakowaniu jest napisane von Vit und weizenbieren. Fermentuję właśnie kolejnego Wita i te drożdże się sprawdziły. Zastanawiam się czy warto zaryzykować uwarzyć piwo na tych drożdżach o klasycznym zasypie na weizena z przedłużoną przerwą ferulikową i dalszym zacieraniem bardziej na słodko? Nie zależy mi na klasycznym bawarskim pszeniczniaku, który notabene doskonały mi nigdy nie wyszedł (testowałem 3068 i WB-06) a bardziej takim amerykańskim jak np. na WLP320.

Link to post
Share on other sites
Na opakowaniu jest napisane von Vit und weizenbieren. Fermentuję właśnie kolejnego Wita i te drożdże się sprawdziły. Zastanawiam się czy warto zaryzykować uwarzyć piwo na tych drożdżach o klasycznym zasypie na weizena z przedłużoną przerwą ferulikową i dalszym zacieraniem bardziej na słodko? Nie zależy mi na klasycznym bawarskim pszeniczniaku, który notabene doskonały mi nigdy nie wyszedł (testowałem 3068 i WB-06) a bardziej takim amerykańskim jak np. na WLP320.

Wątpię by się nadały. Drożdże do amerykańskich pszenic pochodzą z Zum Uerige, więc są raczej spokrewnione z WY1007 German Ale. Ktoś fermentował też takie piwo drożdżami do Koelscha.

Link to post
Share on other sites

Dzięki. Zastanawiam się co uwarzyć dla gęstwy z tych drożdży. Oczywiście będzie to bezstylowiec, ale myślę co wziąć za bazę. Kusił mnie zasyp weizenowy, napaliłem się na pszenicę ale WLP300 mi zdechły. Może rzeczywiście zmienię proporcje słodów w stronę Koelscha. A może ktoś, kto robił, opisać piwo pszeniczne na tych drożdżach? Poruszyłem temat amerykańskiego pszenicznego, gdyż robiłem kiedyś piwo na WLP320 i bardzo mi smakowało, choć zero banana i goździka - posmak taki "ciasteczkowy", naprawdę fajne piwo (sorry za OT).

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

robię wita na tych drożdżach i drugi fermentor z S-33. 9 dni od zadania S-33 wsypane z torebki już opadły i kończą fermentację a brefermy pomimo zrobienia dużego startera (wylazł mi z kolby) utrzymują na górze grubą czapę drożdży. Ktoś ma doświadczenia że one tak mają (np Londony też tak się zachowywały). Tę część na S-33 zaraz przeleję na cichą i może zmierzę ile mają gęstości obie części warki.

Link to post
Share on other sites

Robiłem Wita 2 razy na tych drożdżach z burzliwą ok 2 tyg. i za każdym razem była taka czapa drożdżowa jak piszesz. W obu przypadkach bez cichej. Za pierwszym razem nic z tym fantem nie robiłem i efekt był taki, że miałem dużo osadu drożdżowego w butelkach, choć piwo wyszło dobre. Ostatnio zatapiałem te drożdże dość skutecznie przez lekkie ruchy fermentorem w ostatnich dniach fermentacji. Ale czytałem też, że inni je wyławiają lub zatapiają zdezynfekowaną łychą.

Link to post
Share on other sites
  • 10 months later...

witam na forum. przegladam je od dluzszego czasu ale dopiero teraz zdecydowalem sie napisac gdyz mam pytanie/obawy.

 

robilem wczoraj moją drugą warkę - witbier - zestaw składników z centrum piwowarstwa. poszlo calkiem elegancko chociaz finalnie uzyskalem bardzo malo brzeczki mimo iz laczna ilosc litrow do gotowania zacieru i wysladzania przekraczala sporo zalecenia z ulotki (użyłem 15 l do gotowania zacieru + 10 do wysładzania) a filtrowanie szlo sprawnie. w trakcie chmielenia sporo wody odparowało wiec dolalem przegotowanej wody aby uzyskac 11.5 blg. wyszlo ok 17-18l

 

zostawilem przy otwartym oknie na noc do wystudzenia w szczelinie zamknietym fermentorze (nie mam chlodnicy ani wanny) i nad ranem chcialem zadac drożdże Brewferm Blanche. przegotowalem wode i zostawilem pod przykryciem w kubku do wystygniecia do 30 stopni, wsypalem drozdze i odstawilem na 10 minut wg wskazań na opakowaniu. ku mojemu zaskoczeniu po 10 minutach drozdze nie pochlonely wody i zostaly nadal suche wiec zamieszalem je sterylną łyżką az rozpusciły sie. dolalem do nich brzeczki aby nie przeżyły szoku termicznego i wlalem je do fementora.

 

pytanie 1. jaka może być przyczyna tak małej ilosci brzeczki?

 

pytanie 2. czy jest możliwe ze z drożdżami jest coś nie tak i dlatego nie chciały pochłonąć wody?

 

pytanie 3. jesli z drozdzmi jest cos nie tak czy moge uratowac warke innymi drozdzami? posiadam jeszcze Safbrew WB-06

 

pozdrawiam

Marek

Edited by marekbogdanski
Link to post
Share on other sites

1 Większa goryczka, bo za mało wody do wysładzania.

2 Bo nie wsypywałeś na raty (porcjami) do wody i zrobił się glut.

3 Jeśli po dobie nie będzie piany możesz dać wb-06 , ale powinno ruszyć.

Edited by Jejski
Link to post
Share on other sites

Ad.1. przyczyną (nie skutkiem :)) małej ilości brzeczki o niskim °Blg może być:

- sklepowe śrutowanie,

- nieprawidłowe zacieranie

- nieprawidłowe wysładzanie.

Napisz jak zacierałeś, czy robiłeś próbę jodową (chociaż to witbier), jak wysładzałeś i na ilu °Blg skończyłeś. Czy mierzyłeś °Blg przed gotowaniem? Tak w ogóle to przy 25 litrach wody wynik 17 litrów to nic dziwnego - reszta została w młócie. Żeby uzyskać 20 litrów przy mocnym gotowaniu to powinieneś mieć około 23,5-24 litrów przed gotowaniem (liczę tez to co zostanie w chmielinach i osadach).

Link to post
Share on other sites

Ad 1) Tak jak napisał Fidel to nic dziwnego, że przy łącznej ilości 25 l wody do zacierania i wysładzania wyszło mniej niż 17 litrów, powinieneś użyć łącznie około 30 l. A dlaczego taka słaba wydajność: kleikowałeś tą pszenicę?

Link to post
Share on other sites

hej. chyba wszystko jest ok, rurka fermentacyjna bulga az milo ;)

 

pszenicy nie kleikowalem bo w instrukcji nie bylo nic o tym a moje doswiadczenie jest nikle. platki owsiane byly blyskawiczne wiec nie trzeba bylo ich kleikowac

wiec po kolei. do zacierania dalem 15 l. zrobilem przerwe 30 minut w temp 63-61 stopni.

nastepna trwala 80 minut w temp 73-71 stopni

 

do wysladzania dalem:

3 litry

3 litry (16 blg)

3 litry (14 blg)

1 litr (13 blg)

2 litry (10 blg)

 

razem 12 litrow + 15 do zacieru co daje 27 litrow

 

po chmieleniu brzeczka miala 15 blg. dolalem do niej 3,5 litra wody uzyskujac ok 17.5 litra brzeczki o 11.5 blg

 

wydaje mi sie to dosyc slabym wynikiem. moze przez ta pszenice? bo filtr z oplotu dzialal zawodowo.

Link to post
Share on other sites

Po pierwsze primo nie kleikowana pszenica (trudno uwierzyć, że nie ma tego w instrukcji. Na pewno nie przegapiłeś? ). Po drugie primo zakończyłeś wysładzać na 10 blg, śmiało mogłeś wysładzać dalej, wtedy do uzupełnienia objętości nie dolewałbyś wody.

Link to post
Share on other sites

Moja rada jest taka - kolejne piwo zrób bez dodatków niesłodowanych (nie ma problemów np. z kleikowaniem) i niezbyt mocne - pozwala to opanować warsztat, a w przypadku problemów - niewielka strata ;). Ja zacząłem od mocnych i miałem problemy z wysładzaniem - nie wiedziałem ile tej wody nalać co by było dobrze, teraz jest już o wiele lepiej, a mi łatwiej. Poza tym przy sklepowym śrutowaniu wydajność nie jest za duża, choć z tego co wiem i tak są robione "z zapasem".

Zainstaluj też sobie program np. Brewtarget - i wprowadź tam planowaną recepturę - będziesz mniej-więcej wiedział co cię czeka.

Link to post
Share on other sites

Witam.

 

Zainstaluj też sobie program np. Brewtarget - i wprowadź tam planowaną recepturę - będziesz mniej-więcej wiedział co cię czeka.

A potem jak mu wyłącza prąd w trakcie warzenia to się gościu potnie ....

Link to post
Share on other sites

dzięki za wszelkie wskazówki, jako ze witbier jest jednym z moich ulubionych gatunków z pewnością będę sięgał do niego nie raz, z uwzględnieniem wszystkiego o czym pisaliście.

 

co do instrukcji z Centrum Piwowarstwa to o zacieraniu mowi:

 

To wspaniałe, orzeźwiające piwo wymaga zazwyczaj stosunkowo długiego zacierania infuzyjnego ze względu na większościowy zasyp surowców niesłodowanych. Przykładowo: wsypujemy śrutę słodów oraz pszenicy niesłodowanej i łatków owsianych do wody o temp. 66°C. Po wsypaniu śruty powinna nam się temperatura ustabilizować na 63-61°C. Przetrzymujemy zacier w tym zakresie temperaturowym przez 30 minut. następnie podgrzewamy (przez dolanie gorącej wody lub przez sterowanie palnikiem znajdującym się pod naczyniem) do temperatury 73-71* i utrzymujemy ją przez 40 minut. Po tym czasie robimy próbę jodową - przy dużym zasypie składników niesłodowanych jest ona wskazana, gdyż skrobia w nich ulega rozłożeniu na cukry proste w różnych okresach czasu. Jeśli próba cały czas jest pozytywna - przedłużamy zacieranie az do uzyskania próby negatywnej. Następnie podgrzewamy do 78°C i filtrujemy.

ja dla bezpieczeństwa przetrzymałem w temp 73-71°C ok 80-90 minut. zdam relacje jak piwo będzie gotowe. na razie fermentacja burzliwa idzie dobrze

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.