Jump to content
TomX

Wyeast 3724 Belgian Saison?

Recommended Posts

Wyeast 3724 Belgian Saison?

http://www.wyeastlab.com/hb_yeaststrain_detail.cfm?ID=60

 

Classic farmhouse ale yeast. Spicy and complex aromatics including bubble gum. Very tart and dry on palate with mild fruit. Finishes crisp and mildly acidic. Benefits from elevated fermentation temperatures. This strain is notorious for a rapid and vigorous start to fermentation, only to stick around 1.035 sg. Fermentation will eventually finish, given time and warm temperatures.

 

Origin:

Flocculation: Low

Attenuation: 76-80%

Temperature Range: 70-95F, 21-35C

Alcohol Tolerance: 12% ABV

 

Styles:

Saison

 

Klasyczne wiejskie drożdże. Przyprawowe i złożone aromaty zawierają gumę do żucia. Bardzo cierpkie i wytrawne na podniebieniu z łagodną owocowością. Rześkie i delikatnie kwaśne zakończenie. Zyskują dzięki podniesieniu temperatury fermentacji. Ten szczep jest znany z szybkiego i gwałtownego startu fermentacji, która zwalnia przy gęstości około 1.035 sg (8,5°Blg). W końcu fermentacja się zakończy, jeśli zapewnimy jej wysoką temperaturę i czas.

 

Pochodzenie:

Flokulacja: Niska

Odfermentowanie: 76-80%

Zakres temperatur: 70-95F, 21-35C

Tolerancja na alkohol: 12% ABV

 

Style:

Saison

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie mieliście doświadczenia z tymi drożdżami? Zastanawiam się czy wszystko jest OK z moim saisonem. Warzyłem go w poniedziałek zrobiłem starter z gęstwy właśnie z tych drożdży, pewnie prawie 2-u litrowy. Zadałem je w poniedziałek o godzinie 22-ej i we wtorek ładnie pracowały, temperatura fermentacji utrzymywała się na 22°C, ale już w środę już prawie żadnej reakcji, no ale póki co to może i normalne, ale z tego co słyszałem dobrze jest tym drożdżom po kilku dniach fermentacji zacząć podnosić temperaturę, no i teraz już piwo w fermentatorze ma 26°C, a nadal cisza. Mówię o bulkadełku. Wiem, powiecie trzeba zmierzyć Blg, ale wydaje mi się to za wczesne, a poza tym główna część fermentacji się odbyła, chodzi o to końcowe dofermentowanie piwa przez te drożdże.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę czasu minęło :) ale mam podobny przypadek...

Po 14 dniach burzliwej odfermentowały mi saisona do 9 blg. Bulkało i bulkało więc nie zaglądałem. W końcu zajrzałem zmierzyłem i.... zamieszałem i przeniosłem w kocu do kotłowni - najcieplejszego miejsca w domu - ok 24* (wcześniej stały w 22*)

Jak widać z opisu to normalne u tych drożdży. Mam nadzieję, że zejdzie, bo nie mam wyższej temperatury...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te drożdże lubią bardzo wysoką temperaturę. Stosowałem je w dwóch seriach, za każdym razem praktycznie fermentowałem w temperaturze otoczenia około 30°C (ogrzewanie za pomocą kabla grzewczego do terrarium). Nie było problemu z niedofermentowaniem albo tym bardziej z "rozpuchem". Dają bardzo intensywne aromaty. Ogólnie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę czasu minęło :) ale mam podobny przypadek...

Po 14 dniach burzliwej odfermentowały mi saisona do 9 blg. Bulkało i bulkało więc nie zaglądałem. W końcu zajrzałem zmierzyłem i.... zamieszałem i przeniosłem w kocu do kotłowni - najcieplejszego miejsca w domu - ok 24* (wcześniej stały w 22*)

Jak widać z opisu to normalne u tych drożdży. Mam nadzieję, że zejdzie, bo nie mam wyższej temperatury...

po tygodniu w kotłowni zeszły do 2 blg...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie zacytować z brewbloga Dagome, ponieważ jest dużo fajnych informacji o tym szczepie, które wg mnie powinny się znaleźć w tym wątku:

 

Zrobiłem serię pięciu piw (...) Przy okazji poznałem w praktyce upierdliwość szczepu Wyeast 3724 Belgian Saison, który w każdym przypadku przeciągał burzliwą do miesiąca.

 

Markowski poświęca sporo miejsca wyjątkowemu szczepowi drożdży używanemu w Dupont, rozpływając się w zachwycie nad jego kompleksowością. Używa stwierdzenia, że jest to jeden najbardziej aromatycznych szczepów na świecie i chyba coś w tym jest. Ja jeszcze nigdy nie trafiłem na równie intensywne, a przerobiłem całkiem sporo. Ma to być zresztą oryginalnie kultura złożona z czterech szczepów Saccharomyces, z których jeden jest dominujący i ma największy wpływ na charakter. Markowski przytacza również opinię, że wspomniany szczep może oryginalnie wywodzić się spośród drożdży winnych i w pewnym momencie zaadaptował się do środowiska występującego w brzeczce piwnej. Miałoby to również wyjaśniać tendencję do zwalniania fermentacji, w momencie kiedy w brzeczce kończą się cukry proste i drożdże muszą zacząć produkować enzymy rozkładające cukry bardziej złożone. Autor pisze również, że szczep ma zwiększone zapotrzebowanie na FAN (wolny azot aminowy), więc warto pomyśleć o dodatku DAP (difosforan amonowy), czyli popularnej pożywki winiarskiej.
Inną cechą charakterystyczną szczepu jest niespotykana jak na piwo temperatura fermentacji. Dupont wg autora ma fermentować swojego saisona w przedziale 30-35 st.C. Szczep ma również nie mieć tendencji do produkowania dużej ilości fuzli w wysokiej temperaturze zadawania drożdży. W zakresie 24-28 stopni, drożdże mają dawać więcej charakteru tropikalnych owoców, powyżej 28 stopni więcej fenoli i wyższych alkoholi.
Drożdże, o których piszę, to oczywiście 3724 Belgian Saison. Wyeast wyizolował z kultury Dupont wspomniany wiodący szczep. Efekt ma być podobno porównywalny z oryginałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopie temat. Te drożdże są niesamowite. Z 14blg do 3 w miesiąc. Fermentacja zaczęta w 19 stopniach i powoli podnoszona do 26. Potrzymam jeszcze z 3-4 dni i zobacze czy jeszcze coś zejdzie. Ogólnie saison zapowiada się bardzo dobrze ale chyba kolejny raz już bym ich nie użył. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błyskawiczny start fermentacji. Na początku można odnieść wrażenie, że fermentator zaraz wybuchnie. Później fermentacja faktycznie zwalnia i bardzo się wlecze. W moim przypadku nawet temperatura 28-29 stopni tylko minimalnie przyspieszyła proces fermentacji.  Na sam  koniec drożdże długo sprzątały po sobie. Naprodukowały potężne dawki aldehydu octowego, który usuwały dobre 4 dni.

Gęstwa bardzo luźna. Po fermentacji pływały zawieszone drobinki drożdży, które dopiero cold crash zmusił do opadnięcia. 

Pomimo niskiej flokulacji piwo wychodzi bardzo klarowne. Przy delikatnym przelewaniu piwa z butelki, drożdże pozostają na dnie. 

Efekty pracy drożdży, nie do podrobienia. W końcu czuć, że jest to saison z prawdziwego zdarzenia. Pomimo wytrawności piwo jest słodkie i pełne w odbiorze. W młodym piwie wyczuwam głównie morelę i minimalną przyprawowość. Cytrusów brak. Smak dosyć długo się układa

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.