Jump to content

Rozbicie warzenia na dwa dni


 Share

Recommended Posts

Cześć,

Czy ktoś z was z uwagi na brak czasu dzieli gotowanie na dwa dni? Może komuś się zdarzyło?

Ja się zastanawiam nad tym bo niestety mam ostatnio bardzo mało czasu i zastanawiam się czy ma to sens aby w jeden dzień zacierać filtrować a w drugi gotować, schłodzić i zadać drożdże. Macie jakieś doświadczenia uwagi?

 

Niestety dalej warze na gazie z nieco słabym palnikiem i u mnie to wszytsko trwa z 8-10h w zależności od różnych czynników.

 

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

 

 

Link to comment
Share on other sites

Robilem wielokrotnie. Do nocy zacierając i od ok.poludnia gotujac. Pojedyncze razy kończyło się skinięciem brzeczki. Koledzy podpowiadali, żeby po filtracji i wysladzaniu podgrzać brzeczkę do 75?85°C i solidnie zabezpieczyć przed wpływem środowiska.

Link to comment
Share on other sites

Parę razy tak robiłem: zacieranie + filtracja wieczorem, a gotowanie rano (godz. 9 - 10).

Za pierwszym razem zostawiłem brzeczkę w pokoju z temp. około 18 °C i niestety na drugi dzień około 10 - 11 była kwaśnawa.

Później po prostu wystawiałem brzeczkę na balkon (zimą - temperatury w okolicy 0, góra parę stopni °C) i tak sobie czekała do rana. Nigdy nie było problemu.

Przy obecnych temperaturach raczej nie podjąłbym tego ryzyka. ;)

Edited by luk1999
Link to comment
Share on other sites

Myślałem o takiej opcji aby zacząć o 17 na noc wrzucić do lodówki i ustawić np 2st.
Na następny dzień też koło 17 zaczac gotować itd

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Skoro po filtracji baaaardzo długo podgrzewasz do wrzenia to z 2°C będzie to trwalo jeszcze dłużej. Jedyny sens wg mnie to jak zasada napisał. Podgrzać do 80°C potrzymać chwilę (można by sypnąć chmiel na te ~10IBU by zwiększyć szanse powodzenia), żeby ubic jak najwięcej syfu szczelnie przykryć i zostawić.

 

Albo ustawiać warzenia na wieczór > ranek i zostawic garnek na noc na najmniejszym palniku żeby powoli podgrzewało. Rano wstajesz i jedziesz na pełnej kurtyzanie.

Link to comment
Share on other sites

Najwieszym problemem jest to że pracuje 6-16 I tego nie zmienię więc mam popołudnia do dyspozycji.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Zagotuj wieczorem, podgrzej przed wyjściem do pracy, a potem kończ po powrocie. Przetestuj, najwyżej będziesz mieć kwasa ;) choć szansa imo niewielka.

Automat by się tu sprawdził, bo raz że szybciej się uwiniesz, a dwa możesz utrzymywać temperaturę przez cały czas.

 

Link to comment
Share on other sites

57 minut temu, PanJaqb napisał:

Najwieszym problemem jest to że pracuje 6-16 I tego nie zmienię więc mam popołudnia do dyspozycji.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 

W weekendy też? Ja tam najczęściej warzę w weekendy.

Zawsze też można zacząć w piątek po południu, a dokończyć w sobotę rano, mniejsza szansa że coś się stanie z brzeczką.

Link to comment
Share on other sites

Ja kilka razy robiłem tak, że w sobotę wieczorem zacierałem, filtrowałem i podgrzewałem do ok 70°C lub więcej. Gar mam zaizolowany, na niego pokrywka, dodatkowo okrywałem go kocem itp.

Na drugi dzień, w niedzielę rano brzeczka miala ok 50°C. Zagotowałem, chmielenie i reszta... nigdy nie miałem problemu ze skwaszoną brzeczką...

Link to comment
Share on other sites

No spoko ale tutaj przerwa między filtracją a gotowaniem mialaby wynieść prawie 24h, a nie 8. Różnica diametralna.

Link to comment
Share on other sites

Pewnie tak jak u mnie, podgrzanie 25litrow wody do 72-73 stopni. Prawie godzina, nastepnie godzina ze słodami, podgrzanie gęstego do wygrzewu kolejne 30-40 min a to tylko ok 15 stopni różnicy, wysladzenie i po nim znów zagrzanie 30litrow okolo godziny. A nastepnie kolejne rzeczy..

 

Wychodzi pewnie okolo 5 godzin palenia gazu.

 

Lecz sposobem na skrócenie jest BIAB wysladzenie z worka, oraz grzałka nurkowa. Skróciło mi to proces teraz bawie się od 6-8 godzin z różnymi przygodami.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli problemem jest wolne grzanie, to robienie warzenia przez dwa dni da niewiele. Podczas przerwy zacier wystygnie i trzeba będzie go znów grzać do wrzenia. 
Oszczędność czasu da BIAB i robienie mniejszych warek, tak 10-15 litrów. Mniej wody szybciej się grzeje i szybciej chłodzi. Jeśli używamy dobrych słodów, bez płatków itp, można skrócić zacieranie do 30min. Dzień wcześniej można ześrutować słód,  umyć sprzęt i przygotować surowce. Tak przygotowany robię 12 litrową warkę w 5-6 godzin.

Link to comment
Share on other sites

Rozwiązania:

- kupno automatu

- wspomaganie się grzałka nurkową

- kupno przenośnej płyty indukcyjnej

- BIAB choć to nie do końca rozwiąże problem wolnego podgrzewania

- taboret gazowy

- warzenie z ekstraktów

- robienie mniejszych warek = szybsze podgrzewanie

 

Plus tak jak wyżej napisane przygotowanie wszystkiego dzień wcześniej

Edited by wizi
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.