Jump to content

Refermentacja - nie do końca jasne ;)


Recommended Posts

Cześć, 

 

Chyba się za dużo naczytałem albo pogubiłem w temacie refermentacji a dokładniej zmiennej którą jest temperatura piwa przy rozlewie do butelek.

 

Otóż, dwutlenek węgla rozpuszcza się w piwie i im niższa temperatura płynu tym lepiej to przebiega i wyższą wartość przybiera.

 

Więc, jeżeli mam piwo które 4 tygodnie fermentowało sobie w 18 stopniach i przyniosę do kuchni żeby je zabutelkować w 25 stopniach to sprawdzam temperaturę przed rozlewem i tą wrzucam do kalkulatora natomiast co w momencie gdy sytuacja jest trochę inna, to znaczy że piwo fermentowało w 18 stopniach, zrobiłem cold crash do 2 stopni i chce butelkować ? 

 

Czekać aż nagrzeje się do temperatury pokojowej i uwolni trochę dwutlenku ? 

Tak łopatologicznie myśląc tam więcej dwutlenku się nie rozpuści bo drożdże dojadły co mają i więcej nie wytworzą ?

 

Rozwiejcie koledzy i koleżanki moje wątpliwości ;)

 

Z góry bardzo dziękuję!

Link to comment
Share on other sites

Poprostu bierzesz najwyższą temperaturę jaka miałeś podczas fermentacji.

Polecam logger temperatury bardzo pomaga.

Zapisuje max i min oraz mozesz na wykresie zobaczyc jak temp rosła i spadała.

 

20 litrow piwska nie ogrzeje się Tobie tak szybko.

 

Edited by Koora
Link to comment
Share on other sites

Uzupełniając powyższą trafną odpowiedź dodam, że to wynika z faktu,  że przy normalnym ciśnieniu więcej CO2 nie wróci do piwa po obniżeniu temperatury.  Inaczej by mogło być np. w przypadku piwa w kegu.

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem Twoje wątpliwości, bo sam je mam. Rozstrzygam je trochę na oko, ale po kolei. Prawdą jest to, co piszesz, że najwyższa temperatura fermentacji wyznacza minimalny poziom nasycenia CO2 w piwie. Czy jeżeli zrobisz cold crash to czy ilość tego rozpuszczonego dwutlenku węgla w piwie wzrośnie? Zapewne tak, ale bardzo nieznacznie - bo nawet zakładając że cała przestrzeń nad piwem była wypełniona CO2 to tego gazu (molowo) dużo tam po prostu nie ma. Czyli temperatura piwa w trakcie cold crash-a nie ma wpływu na poziom zawartości rozpuszczonego dwutlenku - tzn. nieważne czy zjechałeś do 4 czy 1 stopnia, od tego poziom nasycenia (w jednostkach bezwzględnych) nie wzrośnie. Od czego zatem zależy - oczywiście od temperatury końca fermentacji i późniejszych temperatur. Czyli tyle tam go będzie ile się mogło rozpuścić przy fermentacji i potem, ile mogło się utrzymać. Przykładowo: fermentujesz w 20 stopniach, na początku temperatura ucieka do 22 stopni, potem stopniowo wraca do 20. Czyli na końcu masz tyle CO2 ile może się rozpuścić w wodzie o t=20°C (bo po obniżeniu temperatury drożdże jeszcze coś tam produkowały CO2, rurka słabo ale bulkała). Ale, gdybyś dla pewności podniósł jeszcze temperaturę o 3 stopnie na koniec (aby drożdże "dojadły") no to będziesz miał tyle CO2 ile "mieści" się w wodzie o t=23°C - nadmiar gazu ucieknie bulkając. Jeżeli potem obniżysz temperaturę do kilku stopni (np. przeprowadzając cold-crash) to już na poziom rozpuszczonego CO2 nie wpłynie. Czyli wtedy bierzesz t=23°C.

Mam nadzieję, że nie namieszałem.

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Tego się będziesz uczył cały czas i przy każdej warce = cold crush nie ma znaczenia przy ilości surowca do refermentacji. Podwyższenie temp. przed butelkowaniem ? Nie wiem, a po co to robić ? Piwo wtedy uwolni trochę zgromadzonego CO2 więc może mieć znaczenie.

Mało tego - każdy szczep inaczej refermentuje piwo - niby nie możliwe ale tak jest. Dałem teraz 3 gramy cukru na butelkę piwa jasnego na K97 = nagazowanie mogłoby być trochę nawet większe, przy daniu 2 gramów cukru na ipę na S04 piwo jest bardzo nagazowane = zaraz mnie opieprzą że nie dofermentowane więc nic z tych rzeczy. Dodaniu chmielu na zimno też podnosi nagazowanie i polepsza pianę - niby nic a jest odczuwalne. Powtarzaj 2,3 razy tą samą warkę to w końcu dla danego szczepu, rodzaju piwa będziesz mniej więcej wiedział ile cukru dać żeby było dobrze.

Pytanie jest zasadne kiedy robi się nowe piwo na nowym szczepie - trochę trzeba czytać wtedy o stylu, potem polegać na kalkulatorze i na końcu popytaj na forum napewno dobrze Ci doradzą.

Do Kolscha daj 3-3,5 grama cukru na butelkę to Ci powiem od razu ;) tak pisali w zagranicznych artykułach na temat tego stylu taka okazała się prawda.

Teraz przykład - planuję w końcu uwarzyć sobie takie swoje ale całkowicie nowe piwo o ekstr 12 Plato, na słodach pół na pół pale i pilzneńskim i fermentować US-05 po zacieraniu infuzyjnym w 67 st C, chmiele polskie - wybiorę 3 rodzaje i bedzie też chmielenie na zimno. No i ile surowca do nagazowania ?? A skąd mam wiedzieć, musze się pytać na tym forum i zaryzykować - nowe piwo na dodatek bezstylowe i nowy szczep. Ale robiąc drugi raz podobne piwo już będę wiedział ile dac żeby nagazowanie było dla mnie optymalne.

Edited by Piotr Ba
.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.