Jump to content

INFEKCJE


cyjarz
 Share

Recommended Posts

W jaki sposób rozlewałeś do kega i tych butelek? Bo ja często robię tak że mam takie małe wiadro 10 litrów z cukierni z kranikiem i najpierw dekantuje piwo do kega z wiadra, a potem do tego małego wiaderka i butelkuje. Może pod koniec procesu jak już przelałeś piwo do kega wpadła jakaś muszka? Cholera wie takie przypadki podpadają pod Archiwum X ;) Ty Budex coś nie masz szczęścia :D

No właśnie to mnie ucieszyło, bo zaliczyłem to piwo do kwasów, było to dla mnie oczywiste, a tu niespodzianka :)

Rozlewałem najpierw do kega. Wcześniej przygotowałem 5 butelek z nasypanym cukrem, bo tyle mniej więcej wychodziło z objętości. Zlałem do kega, zamknąłem i zlałem do butelek. Zakapslowałem. Zebrałem gęstwę. Amen :)

Co do szczęścia to żałuję jak cholera saisona z trawą cytrynową. Stout z habanero to infekcja z mojej winy.

Edited by BuDeX
Link to comment
Share on other sites

Ciężko powiedzieć, może butelki i słoik trefne? Choć to zbyt wielki zbieg okoliczności by był... Wróżenie z fusów, ja dla pewności zalałbym wszystko i tak NaOH albo wybielaczem. Z swojej strony mogę powiedzieć, że ostatnio w jednej butelce dubla miałem kwasa jak cholera i się bałem że cała warka do dupy, całe szczęście to jedna trefna butelczyna. Okazało się, że butelka z kwasem była patentowa (krachla) i nie umyłem dokładnie uszczelki gumowej na której był jakiś czarny osad...

Link to comment
Share on other sites

Ciężko powiedzieć, może butelki i słoik trefne? Choć to zbyt wielki zbieg okoliczności by był... Wróżenie z fusów, ja dla pewności zalałbym wszystko i tak NaOH albo wybielaczem. Z swojej strony mogę powiedzieć, że ostatnio w jednej butelce dubla miałem kwasa jak cholera i się bałem że cała warka do dupy, całe szczęście to jedna trefna butelczyna. Okazało się, że butelka z kwasem była patentowa (krachla) i nie umyłem dokładnie uszczelki gumowej na której był jakiś czarny osad...

Aktualnie jestem w trakcie wielkiej dezynfekcji. Poszedłem za Twoją radą i zakupiłem ClO2. Wczoraj zrobiłem roztwór aktywny. NaOH zalewam wszystko nawet jak nie ma infekcji. No chyba, że akurat nie mam nic rozrobione i nie było z piwem problemów. Trochę niestety się tego przyplątało ostatnio i trzeba mocno działać.

Butelki z krachlą są fajne i rozważałem to poważnie, no ale właśnie...mycie ;)

Link to comment
Share on other sites

Panowie, co Wy z tym myciem macie za problem? Kupcie zmywarkę i zapomnijcie o problemie :D

 

Zmywarka jest dobra na odświeżenie zakurzonych butelek, z syfem nie da rady.

Myjesz normalnie z tabletką? Dobrze wypłukuje mętną wodę z chemią?

Link to comment
Share on other sites

Ja zwykle myję z całą resztą naczyń. Jeżeli naczynia są mocno zabrudzone to czasem jakieś drobiny zostają w środku ale wystarczy je wypłukać. Oczywiście otwór butelki musi być nad miejscem, gdzie znajduje się dziura w natryśnicy. No i nie można używać szybkich programów.

Link to comment
Share on other sites

Ja zwykle myję z całą resztą naczyń. Jeżeli naczynia są mocno zabrudzone to czasem jakieś drobiny zostają w środku ale wystarczy je wypłukać. Oczywiście otwór butelki musi być nad miejscem, gdzie znajduje się dziura w natryśnicy. No i nie można używać szybkich programów.

Ale dziur w ramieniu zmywarki jest 3, góra 4.

Poza tym nie da się rozmieścić butelek tak, żeby wszystkie były dokładnie nad dziurą. Kiedyś próbowałem "na lenia" myć w zmywarce i niestety - da się zmyć kurz, brud ze środka został w 2/3 nie ruszony.

 

No - chyba, że masz jakąś super zmywarkę :smilies:

Link to comment
Share on other sites

Czesc,

 

wlasnie otworzylem fermentor po 2 tyg na cichej i zobaczylem cos dziwnego - zalaczam zdjecia.

Jestem poczatkujacy (to dopiero moja 7 warka), prosba o pomoc doswiadczonych piwowarow w ocenie - czy to jakas infekcja?

(na powierzchni jest taka jakby blona, plus plywaja jkaies takie biale farfocle (w kazdym badz razie cos innego niz chmiel z chmielenia na zimno...)

 

?

 

Dzieki za pomoc,

 

 

Michał

post-9125-0-64910700-1413727293_thumb.jpg

post-9125-0-87397700-1413727314_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jak wyglada kwestia refermentacji w butelce po pasteryzacji?

 

Dodajesz świeżą porcję drożdży. Przed pasteryzacją spróbuj piwo i oceń, czy warto się w to bawić. Jeśli smak jest już wyraźnie kwaśny to lepiej już nie będzie.

Link to comment
Share on other sites

Drożdze pszeniczne płynne z gęstwy. Dziś 6 dzień burzliwej. Pierwsze piwo, więc nie mogłem powstrzymać się od zekania, choć bardzo ograniczonego - delikatnie uchylona pokrywa w miejscu rozszczelnienia, obserwacja na kolanach, żeby ograniczyć uchył, na razie bez żadnych pomiarów i bezpośrednich manipulacji w cieczy. Do wczoraj żadnych wątpliwości, ładna drobna piana plus wysepki i obwódka z chmielin. Wczoraj na powierzchni pojawiły pierwsze duże balony powietrza, dziś pokrywają całą powierzchnię, a pod nimi już nieco słabsza piana z minimalnymi prześwitami młodego piwa. Zapach z fermentora też słabszy, nieco mniej słodki niż na początku, bardzej wytrawny, z kwaskowymi nutkami.

 

Czy to oznaki infekcji, czy - mam nadzieję - zwiastun kończącej się fermentacji? Fermemtacja w temp. zew. 19 - 21 stopni.

Edited by anu
Link to comment
Share on other sites

Czy to oznaki infekcji, czy - mam nadzieję - zwiastun kończącej się fermentacji?

Szklana kula coś nie trybi - chyba zerwało połączenie :)

 

Różne, dziwne zapachy podczas fermentacji to norma. Może nawet śmierdzieć "kloacznie" czy też "kanalizą", jak niektórzy wolą :) Piwko zostaw na razie w spokoju - potrzymaj w sumie ze 14 dni na burzliwej (+de facto cichej), potem zmierz Blg. Następnie po 3 dniach zmierz drugi raz Blg - jak stabilne, to butelkuj i po kilku dniach ciesz się pyszną pszeniczką :)

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich, kilka tygodni temu uwarzyłem moje 3 piwo - stout owsiany. Blg początkowe 14, po dwóch tygodniach zeszło do 6.5 (zacierałem na słodko i chyba udało mi się osiągnąć zamierzony efekt). Po tym czasie przelałem piwo na cichą gdzie stało sobie kolejne dwa tygodnie. Blg bez zmian. W tym czasie obserwowałem powierzchnię przez przeźroczystą ściankę fermentora i cały czas była czysta, żadnych błon, nalotów, tym bardziej tego co widać na zdjęciach. W ubiegła sobotę przyszedł czas na rozlew i kiedy otworzyłem fermentor moim oczom ukazało się to co możecie zobaczyć poniżej. Zdziwiło mnie to ogromnie, gdyż przed przenoszeniem wiadra, całego tego syfu nie było widać przez ścianę. Powierzchnia piwa była czyściusieńka! Czy jest choć minimalna szansa że to nie infekcja, tylko jakieś drożdże które w skutek potrząchania fermentorem podczas transportu z jednego pomieszczenia do drugiego wypłynęły sobie na powierzchnię?

W smaku i w zapachu żadnych objawów infekcji.

Temperatura fermentacji 17 stopni, drożdże suche S-04.

post-9510-0-90411000-1413819848_thumb.jpg

post-9510-0-58681300-1413819891_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

dzieki za odpowiedz. Spasteryzuj - czyli zagotuj, a potem co? Jak wyglada kwestia refermentacji w butelce po pasteryzacji?

Nie gotuj. Podgrzej do ok 72°, przetrzymaj jakieś 10 minut i schłodź. Przed rozlewem dodaj drożdży ok 3g i normalną ilość cukru. W ten sposób zahamujesz rozwój infekcji i jest szansa, że piwo będzie Ci smakowało.

Edited by Jacenty
Link to comment
Share on other sites

Pozwole podpiąć się pod wątek bo jak najbardziej w temacie.

Uwarzyłem Polish IPA bo chciałem wykorzystać resztkę polskich chmieli z zeszlego sezonu. Po ochłodzeniu dodałem gęstwe drożdżową zebraną połtorej miesiąca temu - te drożdze mogły być lekko podpsute, czyć było lekką siarke i bardzo delikatny posmak kwaśny. Po 24h fermentacja nie ruszyła. Dodałem S-04 i napowietrzyłem brzeczke. Następnego dnia wszystko pięknie ruszyło. Po 5ciu dniach w 17.5-18oC z 12BLG spadło do 2BLG, piany praktycznie brak więc czas przelać na cichą. Tylko co mnie zaniepokoiło... Smak jest ... ja to określam: plastikowy. Może jest to mokry karton więc piwo jest utlenione. U góry w fermentorze są pływające kremowe "oczka" w konsystencji bardzo lepkiej, przypominającej gume.

Zastanawiam się czy:

1. przelewać na cichą i dopiero potem pasteryzowac (będę to robił pierwszy raz)

2. od razu pasteryzowac i dopiero potem na cichą

3. a moze po prostu pasteryzować, po ochłodzeniu dodać 3g S-33, cukier i buletkować.

Opcja nr. 2 by mi najbardziej pasowała ale boje się że znowu jakaś infekcja się rozwinie. Rozumiem ze po pasteryzacji trzeba piwo schłodzić chłodnicą...

Link to comment
Share on other sites

hehe. opcja nr 4 jest faktycznie dobrym rozwiazaniem. Wiesz moze ... tak na przyszłość co najbardziej wpływa na ten posmak plastikowy? Mialem do tej pory ze 2 warki gdzie posmak plastiku był wyczuwalny, ale bardzo słabo więc dało się wypić. Z takich usprawnień to przy kolejnej warce planuje napowietrzać przed zadaniem drożdzy pompką akwariową. Myślę co jeszcze poprawić... Jeśli chodzi o dezynfekcję to staosuję oxy ... wszędzie gdzie sie da.

Link to comment
Share on other sites

No to jak przelałeś wrzątkiem to bidy nie ma:)

 

Może nie zauważyłeś wcześniej cieknącego kranika? Cudów nie ma (na codzień) :)

Może tak być :) Kolejna nauczka - teraz zawsze będę sprawdzał czy jest odpowiednio dokręcony. Dobrze, że żony akurat nie było w domu, bo troche czasu mineło zanim go dokręciłem a w tym czasie brzeczka dosyć mocno kapała na płytki tworząc całkiem sporą, lepiącą się plamę. Za kilka dni dam znać co z tego wszystkiego wyszło i postaram się wrzucić jakieś fotki.

 

Faktycznie cieknące kraniki to spory feler. Tutaj cóż... zostaje tylko znajomość własnego sprzętu. Ja wiem że mam taką jedną uszczelkę która cieknie i po prostu nie używam jej w "ważnych" miejscach. Poza tym trzeba BARDZO mocno dokręcić - najlepiej przez szmatę, jednocześnie trzymając to pokrętło wewnetrzne i kranik. Ja unieruchamiam tą wewnętrzną cz ręką i kręcę tylko kranikiem - jest łatwiej.

 

Co do gorącej wody... Nie przeceniajmy jej zbytnio. Sama gorąca woda nie jest jakimś świetnym środkiem "dezynfekcyjnym". Zauważ ile musiał byś jej wlać do fermentora żeby straty temp były małe. Poza tym w chwili jak tylko znikają bąbelki stopnie C spadają na łeb na szyję. Ciepła/gorąca woda jest bardzo skuteczna w połączneniu z innymi środkami dezynfekcyjnymi. Jeśli chodzi o sterylizacje temperaturą to jedynym pewnym sposobem jest opalenie czegoś nad palnikiem - eza (taki laboratoryjny drucik do robienia posiewów), chochla, wlot kolby laboratoryjnej jeśli w takowej robimy starter.

 

Dawno nie złapałem infekcji i zgubiła mnie pewność siebie. Moja obecna APA #27 niestety się zaraziła. Sam jestem sobie winien bo warzyłem w środku lata i przeceniłem siłę drożdży. "to już 27 warka a ja jeszcze nie złapałem infekcji, więc chyba nie trzeba tak spinać z tą dezynfekcją " - nie liczę #4 która była pierwszą warką z zacieraniem i tam infekcja się pojawiła, no ale to była pierwsza warka z zacieraniem... Tak myślałem w tedy. Dziś z perspektywy czasu mam do tego zupełnie inne podejście. Po drodze zdażyła mi się oczywiście jeszcze jedna infekcja, ale to już inna bajka. Smutne jest tylko, to że na zainfekowanej gęstwie zrobiłem jeszcze 2 warki. Zobaczymy co z tego wyjdzie bo piwo nie jest jakieś fatalne w smaku, tylko w aromacie da się wyczuć rozpuszczalnik.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

jestem w trakcie fermentacji pierwszej warki pale ale z zestawu ze słodów od CP. Dzisiaj 5ty dzień burzliwej i z ciekawości po raz pierwszy zaglądnąłem pod pokrywkę. Czy te "płytki" na pianie to infekcja? Zadałem drożdże danstar nottingham w tem 25C.

post-9939-0-90824800-1414078169_thumb.jpg

Edited by phirley
Link to comment
Share on other sites

  • zasada changed the title to INFEKCJE
  • zasada pinned this topic

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.