Jump to content

Sterowanie fermentacją w lodówce. Pomiar temperatury. Mieszanie powietrza


Recommended Posts

Witam,

trochę poczytałem na ten temat i trochę jestem zagubiony. Obecnie mierzę temperaturę na ściance wiadra, czujnik jest zaizolowany armaflexem. Histerezę mam ustawioną na poziomie 0,3 st. C. (STC-1000) I o ile z chłodzeniem nie zauważyłem problem to z grzaniem (kabel grzewczy akwariowy 80W) czasami otoczenie potrafi mi zagrzać do 20-22 st. Gdy zadana jest np 18. Oczywiście po jakimś czasie ta temperatura się zrównuję z tą w wiadrze, ale zastanawia mnie czy to prawidłowe?

20210217_182256.thumb.jpg.b227add8bd92adbf0fa3efe3d9a7293a.jpg20210217_182302.thumb.jpg.98e915b160dc3dd2fe1b0b2ed499a9a9.jpg

 

1. Zastanawiam się czy faktycznie nie jest lepszym sposobem mierzenie temperatury otoczenia i kontrolowania jej. Oczywiście w tym przypadku konieczny byłby montaż wentylatora do mieszania powietrza wewnątrz lodówki. I konieczne byłoby sprawdzanie obecnej temperatury brzeczki i u mnie póki co byłby to termometr naklejony na ściance (coś by trzeba z tym zrobić). W końcu temperatura otoczenia z piwem się zrówna a przejściowo przy zmianach temperatury brzeczka będzie elementem grzewczym lub chłodniczym - aż do zrównania temperatury z otoczeniem.

 

2. Co do mieszania: u mnie kabel grzewczy przykleiłem na drzwiczki stąd grzanie jest tak jakby od jednej strony co również skłania mnie do zamontowania wentylatora, czy to konieczne, potrzebne?

 

W jaki sposób sterujecie temperaturą w lodówce? Testowaliście kilka wariantów? Mieszacie powietrzem? Proszę podzielcie się doświadczeniem :)

Link to post
Share on other sites

ad. 1 Najlepiej byłoby zatopić czujnik w gilzie w brzeczce. Na ściance fermentora z izolacją też jest nieźle. Sterowanie po temperaturze otoczenia jest mniej precyzyjne, obarczone błędem i najprawdopodobniej spowoduje dużo częstsze włączanie kabla/chłodziarki. Pojemność cieplna powietrza jest zdecydowanie mniejsza niż brzeczki. Proponuję zrobić test i przy lagerze otworzyć lodówkę na kilka minut - otoczenie błyskawicznie złapie temperaturę pokojową, a temperatura brzeczki skoczy o dziesiątą stopnia.

 

ad. 2 Pewnie w niewielkim stopniu przyspieszy grzanie, ale tu może wypowie się jeszcze ktoś, kto coś takiego stosował.

Link to post
Share on other sites

Ja stosując kveiki tylko dogrzewam, i mam 8 metrów kabla na wiadrze w spirale owinięte i co jakis czas przyłapane taśmą.

Czujnik w gilzie w brzeczce na środku wieczka.

Jest dużo szybsza wymiana ciepła niz w Twoim przypadku. 

Lecz co warkę obklejam wiadro.

Link to post
Share on other sites

@punix chodzi ci o test przy obecnej konfiguracji? obecnie jak otwieram lodówkę to temperatura też nie wiele się zmienia (ale sprawdzę jak będę robił jakieś piwo dolnej fermentacji) - gdybym mierzył otoczenie trzeba by praktycznie jej nie otwierać.

 

@INTseed grzanie działa głównie pod koniec fermentacji gdy drożdże już wytwarzają mało ciepła a ja chcę podnieść jeszcze temperaturę aby dać warunki do ich dalszej pracy, błąd?

 

@Koora o tym nie pomyślałem, aby oklejać wiadro ale wymaga to każdorazowego przygotowania wiadra coś za coś, no chyba żeby przygotować coś w stylu kosza na którym będą grzałki i wsadzać do tego kosza wiadro. 

 

Ktoś może wrzucić fotkę jak takiej gilzy, oraz jak to ma zamocowane w wieczku? 

Link to post
Share on other sites

Miałem na myśli, ze w ten sposób można przekonać się "naocznie" o niskiej pojemności cieplnej powietrza - a przy lagerze bardziej rzuca się to w oczy, gdy mamy większą różnicę temperatur między otoczeniem a wnętrzem lodówki.

Link to post
Share on other sites

@INTseed może, nie zrobiłem ani jednego piwa na drożdżach dolnej fermentacji. W przyszłości na pewno coś będę robił

Póki co fermentuje tylko jedno piwo

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka





Link to post
Share on other sites

@Koora jak długa masz ta gilze? Dobrze żeby była zanurzone tak aby czujnik był gdzieś w połowie wiadra :D

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

Może spróbuj tak. Czujnik do środka fermentora gdzie masz piwo. Od dołu butelki pet z wodą, lub drugi fermentor z wodą, tak aby było jak najmniej powietrza. Może styropian.
Na początku przy tych 17C nie podłączaj grzania wcale. Dopiero jak będziesz chciał podnosić to wtedy zamontuj.

Link to post
Share on other sites
@Koora jak długa masz ta gilze? Dobrze żeby była zanurzone tak aby czujnik był gdzieś w połowie wiadra default_big_smile.png

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka


Też mam taką. Ja dodatkowo wlewam tam wodę ze starsanem aby lepiej łapało temperature. Fermentacja skacze +-0.3C od temperatury którą chce. Po burzliwej jest większy skok.
Link to post
Share on other sites

Wklejam moje doświadczenia napisane w innym wątku:

 

Mam stc 1000 zamontowany w lodówce razem z grzałką. Robiłem wiele prób, a jako że mam iSpidera, więc mogłem dokładnie badać temperaturę brzeczki bez otwierania drzwi lodówki. Po wielu próbach, zrobiłem w ten sposób, że sonda jest zawieszona w lodówce (nie dotyka niczego) w powietrzu, histerezę mam ustawioną na 2,1°C i funkcjonuje idealnie, temperatura brzeczki skacze o maks 0,2°C. W lodówce mam wymuszony ruch powietrza wiatrakiem, który oryginalnie w niej był.

 

1. Próbowałem sondę umieszczać w brzeczce bezpośrednio, ale bezwładność cieplna cieczy w ilości 22-25 litrów jest olbrzymia i jak ustawiałem np 10°C z histerezą 0,2°C, a brzeczka ogrzała się do 10,3°C, to lodówka chłodziła chyba przez ponad godzinę i temperatura powietrza w niej dochodziła do 0°C. Jak już temperatura brzeczki spadała do tych zadanych 10°C, to po pół godzinie osiągała 9,7°C, więc włączała się grzałka i znowu grzała przez ponad godzinę, tak że temperatura powietrza w lodówce osiągała ponad 25°C i tak w kółko. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 1,3°C.

 

2. Jak sonda mierzyła temperaturę powietrza, a dawałem histerezę mniejszą niż 1,5°C, to co 3 minuty włączało się chłodzenie, a za następne 3 minuty grzanie i tak w kółko bez przerwy. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,3°C, ale pewnie po 2, 3 miesiącach lodówkę szlag by trafił.

 

3. Zostawiłem sondę, żeby sprawdzała powietrze w lodówce i sprawdziłem przy nastawie 10°C do jakiego poziomu spada temperatura po wyłączeniu agregatu i rośnie po wyłączeniu grzałki. Po wyłączeniu agregatu przy 10°C temperatura powietrza w lodówce spadała do 8,3°C, czyli o 1,7°C, a po wyłączeniu grzałki przy 10°C temperatura rosła do 11,9°C, czyli o 1,9°C. Tak więc ustawiłem histerezę na 2,1°C. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,2°C. Pewnie to "błąd statystyczny" w porównaniu do metody nr 2, ale przynajmniej lodówka włącza odpowiedni tryb (grzania, chłodzenia) po kilkunastu minutach, a nie non stop, więc i jej żywotność będzie dłuższa.

 

Proponuję sprawdzenie spadków i wzrostów temperatury jak przy nr 3, co jakiś czas w zależności od temperatury otoczenia lodówki. U mnie stoi w piwnicy, a teraz robi się tam cieplej, więc pewnie będę musiał co jakiś czas zmieniać histerezę, ale to nie będzie i tak miało żadnego wpływu na wahania temperatury brzeczki.

 

Oczywiście temperatura brzeczki będzie ciut inna przy krawędzi wiadra niż w jego środku, ale nie dajmy się zwariować, w domowych warunkach nie stworzysz laboratorium NASA, żeby utrzymywać temperatury z dokładnością do piątego miejsca po przecinku.

 

Ot i cała filozofia.

Klaarstein.jpg

Edited by kiwitom
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, PanJaqb napisał:

czasami otoczenie potrafi mi zagrzać do 20-22 st. Gdy zadana jest np 18.

 

Skoro mierzysz temperaturę na wiadrze, a grzejesz powietrze, to oczywiste jest, że będzie ono początkowo cieplejsze od cieczy; zanim ciecz się nie ogrzeje sterownik będzie włączał grzanie. Na grzałce masz jeszcze wyższą temperaturę przecież.

Link to post
Share on other sites

@INTseed ciekawe, spróbuję następnym razem odłączyć grzałkę, a włączę gdy piwo nie będzie osiągać temperatury zadanej. Zastanawiam się jeszcze nad sensem wypełniania przestrzeni cieczą, styropianem - ciekawe, muszę to przemyśleć.

 

@Koora @INTseed Rozumiem, że ta gilza ma też jakąś uszczelkę w miejscu docisku nakrętki na gwint? Plastikowa dławnica rozumie, że jest wkręcana w gilzę i zaciska kabel od czujnika temperatury, tak? Zalewanie gilzy wody to faktycznie dobry pomysł.

 

@kiwitom Dzięki za opis. 

1. No cóż tyle energii cieplnej potrzeba by osiągnąć zadane wartości, aby nad tym zapanować trzeba by regulator PID zwykły termostat w postaci STC-1000 sobie z tym nie poradzi

2. Problem pojawia się w momencie gdy otwierasz lodówkę temperatura się zmienia, dobrze mieć tu zdalny podgląd typu iSpindel

3. Nie rozumiem idei sprawdzania tych spadków i ustawienie histerezy w odniesieniu do tego. Czy agregat lodówki nie jest przeznaczony do ciągłego schładzania swojego wnętrza? Przecież w lodówce zwykłej z artykułami spożywczymi nie sprawdzasz spadków a temperaturę zadaną ustawiasz. W zwykłej lodówce grzanie realizowane jest poprzez otwieranie jej, następnie agregat się włącza aby schłodzić wnętrze do wartości zadanej. W mojej lodówce do fermentacji nie pominąłem jego regulatora, a więc wszystkie zabezpieczenia działają tak jak w zwykłej lodówce. Moc mam ustawioną na max, a ja podaję tylko napięcie na zasilanie. Takie po prostu mam przemyślenia, nie wiem czy prawidłowe.

 

@x1d no tak rozumiem. Przed napisaniem tematu nie pomyślałem o tym, że ciecz ma większą pojemność cieplną niż powietrze i do momentu zrównania tych temperatur takie różnice będą występować.

 

Więc planuję kupić gilzę i wpuścić czujnik do środka. Przetestuję początkową fermentację burzliwą bez grzałki. Zastanawiam się nad wypełnieniem lodówki wodą aby zwiększyć pojemność cieplną otoczenia.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kiwitom napisał:

Wklejam moje doświadczenia napisane w innym wątku:

 

Mam stc 1000 zamontowany w lodówce razem z grzałką. Robiłem wiele prób, a jako że mam iSpidera, więc mogłem dokładnie badać temperaturę brzeczki bez otwierania drzwi lodówki. Po wielu próbach, zrobiłem w ten sposób, że sonda jest zawieszona w lodówce (nie dotyka niczego) w powietrzu, histerezę mam ustawioną na 2,1°C i funkcjonuje idealnie, temperatura brzeczki skacze o maks 0,2°C. W lodówce mam wymuszony ruch powietrza wiatrakiem, który oryginalnie w niej był.

 

1. Próbowałem sondę umieszczać w brzeczce bezpośrednio, ale bezwładność cieplna cieczy w ilości 22-25 litrów jest olbrzymia i jak ustawiałem np 10°C z histerezą 0,2°C, a brzeczka ogrzała się do 10,3°C, to lodówka chłodziła chyba przez ponad godzinę i temperatura powietrza w niej dochodziła do 0°C. Jak już temperatura brzeczki spadała do tych zadanych 10°C, to po pół godzinie osiągała 9,7°C, więc włączała się grzałka i znowu grzała przez ponad godzinę, tak że temperatura powietrza w lodówce osiągała ponad 25°C i tak w kółko. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 1,3°C.

 

2. Jak sonda mierzyła temperaturę powietrza, a dawałem histerezę mniejszą niż 1,5°C, to co 3 minuty włączało się chłodzenie, a za następne 3 minuty grzanie i tak w kółko bez przerwy. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,3°C, ale pewnie po 2, 3 miesiącach lodówkę szlag by trafił.

 

3. Zostawiłem sondę, żeby sprawdzała powietrze w lodówce i sprawdziłem przy nastawie 10°C do jakiego poziomu spada temperatura po wyłączeniu agregatu i rośnie po wyłączeniu grzałki. Po wyłączeniu agregatu przy 10°C temperatura powietrza w lodówce spadała do 8,3°C, czyli o 1,7°C, a po wyłączeniu grzałki przy 10°C temperatura rosła do 11,9°C, czyli o 1,9°C. Tak więc ustawiłem histerezę na 2,1°C. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,2°C. Pewnie to "błąd statystyczny" w porównaniu do metody nr 2, ale przynajmniej lodówka włącza odpowiedni tryb (grzania, chłodzenia) po kilkunastu minutach, a nie non stop, więc i jej żywotność będzie dłuższa.

 

Proponuję sprawdzenie spadków i wzrostów temperatury jak przy nr 3, co jakiś czas w zależności od temperatury otoczenia lodówki. U mnie stoi w piwnicy, a teraz robi się tam cieplej, więc pewnie będę musiał co jakiś czas zmieniać histerezę, ale to nie będzie i tak miało żadnego wpływu na wahania temperatury brzeczki.

 

Oczywiście temperatura brzeczki będzie ciut inna przy krawędzi wiadra niż w jego środku, ale nie dajmy się zwariować, w domowych warunkach nie stworzysz laboratorium NASA, żeby utrzymywać temperatury z dokładnością do piątego miejsca po przecinku.

 

Ot i cała filozofia.

 

 

A nie łatwiej byłoby po prostu wyłączyć grzałkę? Fermentacja na danym etapie z pewnością nie potrzebuje jednoczesnego grzania i chłodzenia.

Link to post
Share on other sites

Wklejam moje doświadczenia napisane w innym wątku:

 

Mam stc 1000 zamontowany w lodówce razem z grzałką. Robiłem wiele prób, a jako że mam iSpidera, więc mogłem dokładnie badać temperaturę brzeczki bez otwierania drzwi lodówki. Po wielu próbach, zrobiłem w ten sposób, że sonda jest zawieszona w lodówce (nie dotyka niczego) w powietrzu, histerezę mam ustawioną na 2,1°C i funkcjonuje idealnie, temperatura brzeczki skacze o maks 0,2°C. W lodówce mam wymuszony ruch powietrza wiatrakiem, który oryginalnie w niej był.

 

1. Próbowałem sondę umieszczać w brzeczce bezpośrednio, ale bezwładność cieplna cieczy w ilości 22-25 litrów jest olbrzymia i jak ustawiałem np 10°C z histerezą 0,2°C, a brzeczka ogrzała się do 10,3°C, to lodówka chłodziła chyba przez ponad godzinę i temperatura powietrza w niej dochodziła do 0°C. Jak już temperatura brzeczki spadała do tych zadanych 10°C, to po pół godzinie osiągała 9,7°C, więc włączała się grzałka i znowu grzała przez ponad godzinę, tak że temperatura powietrza w lodówce osiągała ponad 25°C i tak w kółko. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 1,3°C.

 

2. Jak sonda mierzyła temperaturę powietrza, a dawałem histerezę mniejszą niż 1,5°C, to co 3 minuty włączało się chłodzenie, a za następne 3 minuty grzanie i tak w kółko bez przerwy. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,3°C, ale pewnie po 2, 3 miesiącach lodówkę szlag by trafił.

 

3. Zostawiłem sondę, żeby sprawdzała powietrze w lodówce i sprawdziłem przy nastawie 10°C do jakiego poziomu spada temperatura po wyłączeniu agregatu i rośnie po wyłączeniu grzałki. Po wyłączeniu agregatu przy 10°C temperatura powietrza w lodówce spadała do 8,3°C, czyli o 1,7°C, a po wyłączeniu grzałki przy 10°C temperatura rosła do 11,9°C, czyli o 1,9°C. Tak więc ustawiłem histerezę na 2,1°C. Efekt: skoki temperatury brzeczki były +/- 0,2°C. Pewnie to "błąd statystyczny" w porównaniu do metody nr 2, ale przynajmniej lodówka włącza odpowiedni tryb (grzania, chłodzenia) po kilkunastu minutach, a nie non stop, więc i jej żywotność będzie dłuższa.

 

Proponuję sprawdzenie spadków i wzrostów temperatury jak przy nr 3, co jakiś czas w zależności od temperatury otoczenia lodówki. U mnie stoi w piwnicy, a teraz robi się tam cieplej, więc pewnie będę musiał co jakiś czas zmieniać histerezę, ale to nie będzie i tak miało żadnego wpływu na wahania temperatury brzeczki.

 

Oczywiście temperatura brzeczki będzie ciut inna przy krawędzi wiadra niż w jego środku, ale nie dajmy się zwariować, w domowych warunkach nie stworzysz laboratorium NASA, żeby utrzymywać temperatury z dokładnością do piątego miejsca po przecinku.

 

Ot i cała filozofia.

Klaarstein.thumb.jpg.f26a3dad69bcb1c75bcf0d14d2a5a1ef.jpg
Dlatego nie dajesz grzania. Wtedy masz te -0.3C Drożdże raczej nie powinny robić problemów.
Link to post
Share on other sites

@INTseed

Panowie, grzanie dałem, bo lodówka stoi w piwnicy i w zimie temperatura potrafi tam spaść do 15°C, a niekiedy potrzebne jest te 20, albo 22°C

 

@PanJaqb

Co do sprawdzania histerezy, to po prostu sprawdzam bezwładność cieplną powietrza w lodówce przy konkretnej temperaturze otoczenia. Inaczej mówiąc, jeżeli w piwnicy mam 15°C, to przy osiągnięciu zadanej temperatury np 10°C i po wyłączeniu agregatu temperatura potrafi spaść w lodówce do 7,7°C, ale jak temperatura w piwnicy w lecie ma 22°C, to po wyłączeniu agregatu przy 10°C temperatura w lodówce spada już tylko do 8,6°C. Dlatego dostosowuję do tych spadków histerezę, żeby mi się niepotrzebnie grzanie nie włączało. Działa to naprawdę idealnie, przy ostatnim piwie osiągnąłem skoki temperatury brzeczki w granicach 0,16°C, co jak na warunki domowe uważam za rewelacyjny wynik.

Nie otwieram drzwi lodówki nigdy, mam oprócz czujnika stc1000 jeszcze jeden w lodówce, żeby sprawdzać dokładność pomiaru, a do tego iSpider w brzeczce.

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.