Jump to content
Sign in to follow this  
Narrandil

Czy zwykłe kapsle wystarczą ???

Recommended Posts

Witam serdecznie wszystkich piwoszy !!

 

W najbliższym czasie zamierzam postawić pierwsze kroki w stronę własnego browaru i chciałem zapytać czy:

 

- muszę kupować kapsle czy wystarczy że porządnie wymyje i wysterylizuje we wrzątku używane kapsle prosto ze sklepu (tzn. po leszku, żubru, tyskim itd.) >?? Butelki mam zamiar użyć brązowe ze sklepu po żubru i tyskim głównie, a kapslownicę młotkową ....

 

pozdrawiam serdecznie !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kapsel w BA kosztuje 3 grosze słownie trzy grosze. Jak zepsujesz jedno piwo to policz ile byś miał za to nowych kapsli. Żadna oszczędnść, a wręcz nie nie nie będę się wyrażał. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kapsel w BA kosztuje 3 grosze słownie trzy grosze. Jak zepsujesz jedno piwo to policz ile byś miał za to nowych kapsli. Żadna oszczędnść, a wręcz nie nie nie będę się wyrażał. JK

no, chyba, że jest się z Poznania. Tam żadna oszczędność to jednak oszczędność ;):):) (przepraszam, że nie na temat).

A tak poważnie. Nie ma sensu. Jeśli kupujesz cały sprzęt wydaj te parę złotych na kapsle... Fakt. Ktoś kiedyś kombinował. Kładł na używany kapsel monetę (bodajże 1 marka czy ileś fenigów). Dawał radę, ale czy warto??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chodzi tylko o kapsle . W ogóle warto zainwestować w każdy sprzęt usprawniający pracę. No nie wiem jaki ma sens używanie kapslownicy młotkowej . Greta jest ok , a różnica w cenie zakupu niewielka. Doskonałą rzeczą jest sterylizator mechaniczny . Naprawdę jak się bawić to się bawić .;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypraszam sobie, ja jestem z Poznania, a na higienie a tym bardziej kapslach nie oszczędzam... ;)

A tak na poważnie to więcej namęczysz się "prostują" używane kapsle niż jest to warte.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wypraszam sobie, ja jestem z Poznania, a na higienie a tym bardziej kapslach nie oszczędzam... ;)

A tak na poważnie to więcej namęczysz się "prostują" używane kapsle niż jest to warte.

Pozdrawiam.

Nie no chłopaki co wy o tych pogiętych kapslach. Nie potraficie otworzyć piwa, żeby nie zgiąć kapsla? Jeżeli otwiera się piwo nie otwieraczem, ale przez podważenie trzonkiem noża, drugim piwem, kluczami itp. - kapsel pozostaje prościutki jak stół. No i są odpowiednie typy otwieraczy, które nie niszczą kapsli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wypraszam sobie, ja jestem z Poznania, a na higienie a tym bardziej kapslach nie oszczędzam... :D

no ale powszechnie wiadomo, że rozbijanie schabu na kotlety wymyślono w poznańskiem (a robiąc herbatę leją wody z meniskiem wypukłym by nie zmieścił się cukier).

No! Dość tych żartów :) Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy prawdziwy dylemat. Tak samo jest z kapslami. Ja używam miękkich i jestem zadowolony. nawet po kilku latach trzymają. Twarde również używałem, ale kapslowało się GRETA trochę trudniej. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem z miękkich niezadowolony. Puszczają. Ponadto miałem kilka razy sytuację, że po zakapslowaniu miękkimi kapsel kręcił się dookoła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja jestem z miękkich niezadowolony. Puszczają. Ponadto miałem kilka razy sytuację, że po zakapslowaniu miękkimi kapsel kręcił się dookoła.

Od początku używam miękkich , ani jeden nie obrócił się i ani jeden nie puścił

Edited by Gregorio_Cortez

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja jestem z miękkich niezadowolony. Puszczają.

Ja też raczej używam twardych. Kiedyś zrobiłem eksperyment z miękkimi. Butelkowałem pszeniczniaka - do nagazowania dałem ekstraktu w przeliczeniu mniej więcej 4-5g/glukozy. A do dwóch butelek dodałem jeszcze po łyżeczce cukru. Więc praktycznie dało to jakieś 8-10g glukozy na but. Zakapslowałem miękkimi kapslami. Na wszelki wypadek te dwie butelki włożyłem do dużego garnka. :D Po ok miesiącu delikatnie wyjąłem jedną butelkę, owinąłem ręcznikiem i równie delikatnie przetransportowałem do kuchni... Delikatnie otwierałem... ale obyło sie bez sensacji. Nagazowanie było praktycznie takie samo (może odrobinę większe) niż w pozostałych, ale na pewno nie był to granat. Tak więc jak nic, kapsle musiały puścić trochę gazu. Jak inaczej wytłumaczyć jednakowe nagazowanie przy dwukrotnie większej dawce glukozy danej do nagazowania?

Nie pamiętam w jakich to było butelkach, ale na pewno kapsel trzymał się dobrze (nie kręcił się).

 

Napisałem "raczej", bo miękkich kapsli używam do kapslowania butelek 0,33 z gwintem. Dostałem od angasc-a kilkadziesiąt takich butelek wraz z instrukcją jak kapslować i po zdobyciu pewnej wprawy daje się. Co prawda odkręcać to lepiej przez jakąś szmatkę (inaczej się można pokaleczyć), ale kapsle trzymają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest n-krzychu
miękkich kapsli używam do kapslowania butelek 0,33 z gwintem. Dostałem od angasc-a kilkadziesiąt takich butelek wraz z instrukcją jak kapslować i po zdobyciu pewnej wprawy daje się. Co prawda odkręcać to lepiej przez jakąś szmatkę (inaczej się można pokaleczyć), ale kapsle trzymają.

A zdradzicie tą "tajemnicę" forum ? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
A zdradzicie tą "tajemnicę" forum ? :D

No spoko. Tylko to nie jest prosto opisać...

W pierwszej partii butelek od angasc-a, kiedy to sam próbowałem dojść jak jekapslować, to w ok 90% urwałem kołnierz. :)

Dopiero jak mi angasc zademonstrował, to wszystko stało się jasne i w następnej partii zepsułem chyba tylko jedną butelkę.

Cały "bajer" polega na tym, żeby kciukami dopychać kapsel w dół i jednocześnie resztą palców u ręki zaciskać normalnie kapslownicę. Wtedy się kołnierz nie urywa a kapsel jest dobrze zaciśnięty.

Można też to robić we dwie osoby: jedna dłonią dociska na środku kapslownicy, a druga zaciska kapslownicę.

 

Na koniec, żeby mieć pewność, że kapsel się dobrze owinął wokół gwintu, trzeba jeszcze przekręcić butelkę o 90% i zacisnąć kapslownicę jeszcze raz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba łatwiej zakapslować normalne butelki. JK

Może i łatwiej.

Ale kapslowanie 0,33 z zakrętką - bezcenne.

Stasiek dobrze napisał. Potrzebna jest dodatkowa siła wciskająca kapsel na szyjkę. Można to zrobić samemu przy odrobinie woli, mozna z pomocą innej osoby. Moim zdaniem warto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oferta kapsli z BA nie ma nic w opisie więc jak poznać któer to miękie.Jeszcze jedno czy do kapslownicy GRIFO ma znaczenie jakiej twardości kupuje kapsle.

 

snap9_8.jpg

Edited by Keneth

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napisz do BA ' date=' dla kapslownicy wsio ryba[/quote']

????

Przetłumaczę. Tej kapslownicy wszystko jedno. Twardość kapsli nie będzie miała znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.