Jump to content

Fermentacja pod ciśnieniem - różne zagadnienia


Recommended Posts

50 minut temu, skybert napisał:

piwo 2 czyli fermentowane pod ciśnieniem 2 barów większość uznała za najlepsze choć niektórzy wskazywali na 4.

Tu chyba zaszła drobna pomyłka z numerami?

Link to post
Share on other sites

Mam za sobą 3 warki fermentowane pod ciśnieniem  2xLager i raz sesyjna ipka . Lagery fermentowałem w 15C i 18PSI a ipke w 18C w 10PSI .

Lagery wyszły dobre aczkolwiek lekko wyczuwam metaliczność na języku ( może to wina wody jaką mam w kranie  , w co wątpię bo na 30 warek nigdy takie coś nie miało miejsca)   

Ipka wyszła bardzo goryczkowa , łodygowa  nie wiem dlaczego .. Chmieliłem tylko na hopstand  i zimno po 100 gram ;)  Do tego mocny CC przez parę dni w prawie -1.    Przy następnej warce  wrzucę mniej chmielu i w inny sposób . Teraz robiłem to przez pojemnik w zestawie , oczywiście wszystko utknęło na dole i bełtałem całą FZ co i tak za dużo nie dało bo po kilkunastu minutach większość usiadała na dnie . Teraz będę chmielił na zimno od góry i z mniejsza ilością chmielu , bo gdzieś wyczytałem że  jak się fermentuje ciśnieniowo to mniej chmielu  się rzuca ponieważ  nie ma bulgotki i takiego wywiewu aromatu z co2 . 

Link to post
Share on other sites

Dzięki @skybert za to podsumowanie :) Będę śledził wątek, bo sam jestem zainteresowany tym typem fermentacji. Szkoda tylko, że fermzilla to kolejne kilka stówek wydatku 🤑. Na razie zakupiłem 30L petainer i z tym zamierzam zaczynać. Tak sobie myśle, że czeka mnie zakup drugiej głowicy Flach A, chyba że ktoś ma jakiś inny patent na przelew pomiędzy dwoma petainerami? Ma ktoś doświadczenia w ciśnieniowej fermentacji "ejli" w ok 20 - 21 stopniach? Udaje się to? :D Czy piwo fermentowane w 1 - 1,5 bara jest w miarę nagazowane, żeby można było sobie nalać bezpośrednio z fermentacji, czy trzeba dać jakiś strzał CO2, żeby dogazować na rozlew?

Link to post
Share on other sites

Ok, czyli z tego wynika, że fermentacja pod ciśnieniem daje możliwość robienia lagerów w temperaturze pokojowej.

 

Zastanawia mnie tylko, jak potem z drożdżami z takiej fermentacji? Nadają się do ponownego użytku? Gdzieś czytałem, że już są mocno "zmęczone". I nie warto.

 

Macie jakieś opinie na ten temat?

 

Pytam, bo sam chętnie korzystam z płynnych. Bez ich kilkukrotnego użycia(gęstwa), jest to finansowo nieopłacalne. A zarazem wg mnie piwa na gęstwie wychodzą o wiele lepsze niż z paczki/fiolki.

Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Kronelius napisał:

Ok, czyli z tego wynika, że fermentacja pod ciśnieniem daje możliwość robienia lagerów w temperaturze pokojowej.

 

Zastanawia mnie tylko, jak potem z drożdżami z takiej fermentacji? Nadają się do ponownego użytku? Gdzieś czytałem, że już są mocno "zmęczone". I nie warto.

 

Macie jakieś opinie na ten temat?

 

Pytam, bo sam chętnie korzystam z płynnych. Bez ich kilkukrotnego użycia(gęstwa), jest to finansowo nieopłacalne. A zarazem wg mnie piwa na gęstwie wychodzą o wiele lepsze niż z paczki/fiolki.

Browary lecą na gęstwie kilka razy

Link to post
Share on other sites
W dniu 2.04.2021 o 14:34, Kronelius napisał:

Zastanawia mnie tylko, jak potem z drożdżami z takiej fermentacji? Nadają się do ponownego użytku? Gdzieś czytałem, że już są mocno "zmęczone". I nie warto.

W jednym z wywiadów Chris White mówił że drożdży teoretycznie można używać w nieskończoność... Jednak mowa jest tu o warunkach laboratoryjnych. 

 

Jeśli chodzi o browary komercyjne to zaleca nie ilość "gęstw" a okres czasowy - mianowicie 2 miesiące. W browarach przeważnie robi się warka za warką i po zebraniu gęstwy zadaje się ją praktycznie od razu do następnego piwa. Robili badania i na taki okres gwarantują bardzo dobrą kondycję drożdży.

 

W piwowarstwie dobowym wspominał o 4-6 warkach. Ale kluczowy jest odstęp między warkami. 2 tygodnie to max (mówimy tutaj o zdrowej, silnej populacji drożdży). Im krótszy odstęp tym lepiej.  Ciekawe że nie zaleca przemywać gęstwy wodą aby drożdże nie miały dostępu do tlenu, bo coś im wtedy metabolizm rusza. Po zebraniu wstawić do lodówki i tyle.

 

Wiemy też skądinąd że po przemyciu niewielkiej ilości drożdży, można je przechowywać dużo dłużej ale jak wiemy ilość żywych komórek maleje z czasem.

 

Jeśli nie przesadzimy z ciśnieniem to myślę że z drożdżami postępujemy tak samo jak przy normalnej fermentacji. 

 

     

 

      

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.