Jump to content

W którą stronę? "Wątpliwości modernizacyjne"


paajonk
 Share

Recommended Posts

Cześć

 

Po przerwie wróciłem do warzenia. W tzw. międzyczasie zmieniały się pomysły i potencjalne miejsca warzenia, przybyło trochę gratów. Chciałbym, przynajmniej na jakiś czas, zamknąć temat sprzętowy i nauczyć się wreszcie warzyć piwo ;) Potrzebuję rad, pomysłów i/albo ostudzenia zapału, bo może niepotrzebnie "wymyślam". Opiszę co mam, swój pomysł i liczę na wskazówki i krytykę.

 

Najwięcej będę warzył małe warki w mieszkaniu, w kuchni, mam "siłę". Czasem chciałbym robić większe warki poza domem, zakładam też, że  prąd trójfazowy jest.

 

Z ważniejszych sprzętów mam:

- garnek stalowy 70l (nie dziurawiony)

- mieszadło na silniczku od wycieraczek dopasowane do tego garnka

- taboret gazowy 7,5KW ze stelażem pod gar

- garnek do pasteryzacji (a'la Lidl) 27l 1800W (stary, emaliowany, z okrągłą metalową grzałką na środku, bez kranika)

- garnek do pasteryzacji 30L (Weck 25 chyba) 1800W (nierdzewny, bez kranika)

- mieszadło na silniczku od wycieraczek (pasujące do obydwu powyżej)

- chłodnicę zanurzeniową z 8mb rurki miedzianej - raczej nie będzie przydatna, kupiłem już rurę karbowaną DN12 (18mb :Dna nową chłodnicę

- "kadź filtracyjną" ze skrzynki plastikowej 64l z rurowym filtrem

- "kadź filtracyjną" z fermentora 30l z weżykiem z oplotu

- "parnik" z fermentora z grzałką parnikową 1400W z termostatem do grzania wody na wysładzanie

 

1 opcja - warzenie w domu: w jednym kociołku (27l) zacieram, przekładam zacier na wysładzanie do fermentora ze sraczwężykiem, wysładzam do drugiego garnka od razu grzejąc. Ostatnio zapomniałem, że kupiłem kiedyś grzałkę zanurzeniową do wspomagania gotowania i doprowadzenie brzeczki do wrzenia trwało 40min. - wspomogę grzałką. Chłodzenie też za długo trwało, ale zakładam, że nowa chłodnica "zrobi robotę". Za wolno też grzała się woda na zacieranie (mimo nalania ciepłej z kranu, ale zamierzam raczej warzyć na wodzie z baniek 5l), następnym razem też wspomogę grzałką zanurzeniową. Zrobiłem dwie warki w 8h (bez ostatecznego sprzątania), drugą wysładzałem do mniejszego kociołka bo w większym jeszcze trwało chmielenie, chłodziłem tylko do 25°C, niżej nie bardzo chciało zejść. 

Co tutaj mogę poprawić jeśli chodzi o czas? Problem z warzeniem mam taki, że mogę to robić tylko w nocy a chciałbym też trochę pospać. ;)

 

2 opcja - warzenie "wyjazdowe": tutaj jest wieksze pole do sprzętowych rewolucji. Dotychczas zacierałem w garnku 70l na taborecie gazowym, przekładałem zacier to filtratora skrzynkowego (trochę to trwało), wysładzałem wodą grzaną w "parniku" i czajniku elektycznym do tego samego umytego gara. Chłodzenie malutką chłodnicą było porażką, dodatkowo nie miałem bierzącej wody, teraz będzie ;) Pomyślałem zamontować do tego garnka grzałki jak do kega, żeby wspomóc grzanie taboretem i resztę (poza chłodzeniem) robić jak dotychczas. Może jednak powinienem kupić garnek 50l, założyć grzałki, kranik i fałszywe dno i wysładzać do gara 70l na taborecie? Mógłbym wtedy używać takiej kadzi zacierno-filtracyjnej w domu do gotowania brzeczki, nie ograniczałaby mnie pojemność posiadanych garnków elektrycznych. Docelowo w większym garnku, gdyby został tylko do gotowania brzeczki, chciałbym zamontować grzałki i zrezygnować z gazu. A może odpuścić sobie większy "system" a usprawnić tylko warzenie w mniejszym i robić dwie warki na raz? 

 

Dziękuję czytającym do końca :) i proszę o wskazówki lub kubeł zimnej wody ;)

 

P.S. jeżeli to nieodpowiedni dział przepraszam, nie umiałem lepszego dopasować.

Link to comment
Share on other sites

warzenie w małym mieszkaniu to tylko automat. Kup ziarnoojca i masz spokój w domu i na wyjeździe.
Jak o tym przeczytałem to miałem flashbacki z własnego życia. Taka ilość elementów sprawdzi się tylko jak masz oddzielne pomieszczenie.

Serio też miałem takie rozkminy.

To też zależy jak często warzysz. Ja 4-5 razy w roku po 3-4 warki w ciągu dwóch tygodni. I trzymanie całego majdanu na wierzchu dla mnie irytujące, nie mówiąc jak anielska cierpliwością musiała się wykazać druga połówka

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, lukaschels napisał:

Kup ziarnoojca

Chwilę zastanawiałem się co to jest ;)

Obawiałem się takiej rady... miałem w głowie taki pomysł, ale gdzieś na samym końcu. Może jeszcze dojrzeję do takiej decyzji, choć jestem nastawiony sceptycznie. Gdybym sam spróbował zrobić piwo na takim urządzeniu pewnie byłoby łatwiej ocenić niż po lekturze wątku o GF.

Drugiej połówce i dzieciom ostatnio nic nie przeszkadzało, gdyby nie to, że zostawiłem kilka drobiazgów na pochlapanym blacie nikt nie zorientowałby się co w nocy robiłem, no może po zapachu. ;)

Link to comment
Share on other sites

miałem podobne zapędy i gromadziłem i cały czas rozbudowywałem. Później w przypływie emocji kupiłem automat, warzenie stało się czyste, powtarzalne, oraz fizycznie lżejsze.

Ja bym wybrał trzecią opcję, Z twoich sprzętów to masz wystarczającą ilość by zrobić kaskadę, lub jakiegoś małego hermsa.  Koniecznie musisz dorobić krany to będzie "gamechanger ".  brakuje tylko pompy z chin i jakiegoś sterownika.  I robisz na luzie dwie warki w ciągu jednego dnia a nawet więcej bo garnków masz tyle że dasz radę nawet trzy 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, lukaschels napisał:

Koniecznie musisz dorobić krany

Czyli od tego zacznę. Myślałem już o tym wcześniej bo w tych garnkach z mieszadłem robię też dżemy itp. konfitury i to ułatwi mi nalewanie do słoików jak dam pełnoprzelotowy zawór 1".

Link to comment
Share on other sites

19 hours ago, paajonk said:

Z ważniejszych sprzętów mam:

- garnek stalowy 70l (nie dziurawiony)

-...

- "kadź filtracyjną" ze skrzynki plastikowej 64l z rurowym filtrem

A jak tą kadź doizolujesz, to nie zatrze Ci się? W sensie zacierasz w kadzi, temperatura nie powinna w godzinę za duzo spaść. Zlewasz do gara 70 litrów. Od ok połowy podgrzewasz. 

Jak chcesz mieć mniej mycia, słód zapodajesz w worku do Biab.

Dolewasz ze 2 porcje wody, tak żeby mieć ~60 litrów. 

To na wyjeździe.

Ja tak zacieram, tylko mam termos 43 litry z kranikiem i filtrem, wiec filtracja leci mi nieco wolno;)

Wpływ na efekt końcowy masz mniejszy, bo trzymasz się jednej temperatury, ale połowa styli też więcej nie wymaga. 

Mała pracochłonność jeśli chodzi o proces i sprzątanie sprawia, że kociołek do zacierania robi u mnie przeważnie za warnik. 

 

W domu tylko kociołek (pół)automatyczny,  choćby zmajstrowany z warnika. Chyba, że nie szkoda Ci domu...

 

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Jankasper napisał:

A jak tą kadź doizolujesz, to nie zatrze Ci się?

To jest dobry pomysł :) Nie myślałem o tym wcześniej. Na wyjeździe będzie mył ktoś inny to i worka nie trzeba ;)

 

Muszę poczytać jak zrobić kociołek półautomatyczny, nie interesowałem się do tej pory czymś bardziej skomplikowanym od mieszadła na silniku od wycieraczek.

Link to comment
Share on other sites

13 hours ago, paajonk said:

To jest dobry pomysł :) Nie myślałem o tym wcześniej. Na wyjeździe będzie mył ktoś inny to i worka nie trzeba ;)

 

Muszę poczytać jak zrobić kociołek półautomatyczny, nie interesowałem się do tej pory czymś bardziej skomplikowanym od mieszadła na silniku od wycieraczek.

Jak tylko kadź utrzyma temperaturę i filtracja nie będzie trwała wiecznie to wygoda wygra ze wszystkim;) mając 2 wiadra tej samej brzeczki fajnie też można potestowac różne drożdże, chmielenie na zimno itd.

Przy kadzi 64 litry i garnku 70 można nawet spróbować warek np. 3x 20 litrów, ale to już jazda na krawędzi. 

 

Mając kranik, mieszadło i timer zostaje tylko kontrola podgrzewania, co w warnikach raczej funkcjonuje. Różnica w porównaniu do kociołka typu coobra polega tylko na tym, że gotujesz w osobnym urządzeniu. Na ile to utrudnienie ocenić musisz sam. 

Link to comment
Share on other sites

Filtrator rurkowy w skrzyni funkcjonuje bardzo dobrze, raczej musiałem tłumić przepływ żeby nie leciało za szybko.

 

Mam dwa garnki do pasteryzacji, więc w jednym po zamontowaniu kranu i filtratora będę zacierał i wysładzał a w drugim chmielił.

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Jankasper napisał:

Przy kadzi 64 litry i garnku 70 można nawet spróbować warek np. 3x 20 litrów, ale to już jazda na krawędzi.

Mam garnek 70l i kadź zacierną z kega 50l. Warzę na dwa wiadra po 27 litrów 😉

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Pierwsza modernizacja poczyniona. Chłodzenie kulało najbardziej... Rura karbowana DN12, 18mb w dwóch równoległych zwojach. Mam nadzieję, że testy przejdzie rewelacyjnie. ;)

20210427_113516.jpg

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, paajonk napisał:

w dwóch równoległych zwojach

O! Chętnie zobaczę ile zajmuje zejście z wrzenia do 20-15-10°C

Nie masz jak widzę wątku w zapiskach, jakbyś tutaj napisał jak podwojenie powierzchni wymiany wpłynęło na tempo chłodzenia było super.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, zasada napisał:

jakbyś tutaj napisał jak podwojenie powierzchni wymiany wpłynęło na tempo chłodzenia było super.

Nie będę miał porównania jak podwojenie wpłynęło, wcześniej miałem chłodnice z 8mb rurki miedzianej fi8... Jak wypadną testy napiszę na pewno.

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, Adamiko napisał:

Bardzo fajna chlodnica :) robiłeś sam czy u kogoś na zamówienie?

Blaszki na laserze zleciłem, reszta samodzielnie. Nie było łatwo. ;)

25 minut temu, lukaschels napisał:

o elastyczność tej rurki, chciałbym zrobić niej wyższą wylewkę i zastawiam się czy można sobie ją giąć na bieżąco 

kupiłem rurę ze stali "316", podobno jest bardziej sprężysta niż "304", wyginać daje się bez większego problemu, ale nie jest sztywna tylko właśnie sprężysta. Te pionowe narazie końce bujają się przy każdym poruszeniu.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Witam szanowne gronoJ

Podepnę się do tematu kolegi. Po uwarzeniu 13 warek powstało w mojej głowie pytanie jak dalej rozwijać swój browar. Obecnie warze w małym garnku z ekstraktów, ale widząc już zmianę po zrezygnowaniu z ekstraktów ciemnych na rzecz „mini zacierania” (nie wychodzą jakieś nieprzewidziane aromaty) chciałbym zacząć zacierać (pewnie w worku, ale to już moim zdanie będzie duży krok w przód) Moje myśli krążą wokół kociołka automatycznego. Głównym argumentem, co do tego rozwiązania jest fakt, że przy małych dzieciach (bardzo aktywnych J) obawiam się, że „dołożenie” dodatkowych godzin na warzenie odbije się negatywnie na moim śnie (warze głównie późnym wieczorem jak dzieci zasną) lub kontaktach z żoną (na razie akceptuje nową pasję, ale najchętniej ograniczyłaby mój czas na nią poświęcany).  Dodatkowym argumentem jest jak mi się wydaje mniejszy bałagan w kuchni podczas warzenia a i może możliwość przeniesienia się z warzeniem do piwnicy.

W mojej idealistycznej wizji wyglądałoby to tak, że nastawiam wszystko w kociołku, wszystko sobie pracuje a ja mogę w tym czasie zajmować się dziećmi, (choć pewnie zaraz sprowadzony na ziemię, że tak łatwo to nie będzie).

Przechodząc do meritum – zależy mi na urządzeniu posiadającym

- pompę do cyrkulacji brzeczki – mniejsza szansa na przypalenie, brak potrzeby, co chwile mieszania

- chłodnicy – obecnie chłodzenie w zlewie zajmuje mi około godzinę a wychodzi mi około 7 l brzeczki. Zakładając pełne warki 20 l bez chłodnicy trwało by to o wiele za długo.

Prowadząc mały przegląd rynku doszedłem do wniosku:

- grainfather jest opcją bardzo dobrą, lecz bardzo drogą. Jak ktoś kiedyś napisał na forum to jest Apple wśród kociołków.

- wśród innych firm każda opcja wymaga jakiś modyfikacji lub cena jest dość wysoka.

Znalazłem 2 kociołki:

   https://www.klarstein.pl/Brauheld-Pro-kociol-do-produkcji-brzeczki-30-l-2500-W-30-100-C-pompa-cyrkulacyjna-stal-szlachetna-30-Ltr.html?gclid=Cj0KCQjwtMCKBhDAARIsAG-2Eu80hukF4esgUf8oy5QpJPxL8DOCKHvoGgIembNcr1VQHquVeedAnVQaAjEnEALw_wcB

Kocioł bardzo fajny, lecz wymagałby dokupienia chłodnicy.

https://www.electronic-star.pl/Gospodarstwo-domowe/Male-AGD/Kotly-warzelne/Maischfest-kociol-zacierny-kociol-warzelny-5-czesci-1500-3000W-25l-LCD-stal-nierdzewna-25-Ltr.html

Wersja budżetowa wymagałaby dorobienia cyrkulacji, nie wiem czy nie musiałby być cały czas otwarty, aby nie wiercić otworu w pokrywie do wprowadzenia wężyka.

Trochę się rozpisałem, ale cóż. Może macie jakieś sugestię rady, lub inne pomysły dotyczące takich potrzeb jak moje. Aaa, bo bym zapomniał promocje na tą chwile są jakby to powiedzieć mało interesujące J. Na kociołek będę zbierał pewnie rok, jeśli nie 2 (zależnie od tego, na jaką opcję się zdecyduje), więc jako wyznacznik przyjmuje ceny standardowe. Dzięki z góry za pomoc J

Link to comment
Share on other sites

w tej opcji że samo się robi a jesteś gdzieś indziej to tylko ziarnoojciec bo masz podgląd online.
i to nie jest tak że się samo zrobi masz wolne chwile w warzeniu
Brauheld jest ok ale jakością bardzo ustępuje. Napewno bardzo przyspiesza proces i sprawia że jest bardziej czysty.



Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, lukaschels napisał:

w tej opcji że samo się robi a jesteś gdzieś indziej to tylko ziarnoojciec bo masz podgląd online.
i to nie jest tak że się samo zrobi masz wolne chwile w warzeniu
Brauheld jest ok ale jakością bardzo ustępuje. Napewno bardzo przyspiesza proces i sprawia że jest bardziej czysty.



Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
 

Żeby nie było nie chodzi mi żeby piwo sie zacierałem, warzylo a ja nie wiadomo gdzie tylko w pokoju obok :)

o takie właśnie chwile mi chodzi bo teraz staram sie co jakies 5 10 min mieszać i kontrolować temperaturę co sprawia że wyjsc z kuchni mozna na szybkie wc jedynie :)

O jakości brauhelda masz na myśli wykonanie kociołka czy chodzi o piwo ?

 

Czy macie jakieś inne alternatywy oprocz tego kociołka?

 

Link to comment
Share on other sites

jakość wykonania, brauheld czy coobra to jednak brakuje do grainfathera który nie wymaga żadnych poprawek a blacha jest grubsza. w brauheldzie musiałem dorobić siatkę na dno, hopstopper, antiburn jet, zrobiłem chłodnice przeciwbierzna i zamontowałem camlocki.

Ja kupiłem brauhelda w przecenie za 1000 zł. w regularnej cenie coobra lub brauheld to według mnie strata kasy. za trochę więcej masz grainfathera.

Dolicz cenę dodatków i chłodnice przeciwbierzna to różnicy w cenie nie ma.

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, lukaschels napisał:

jakość wykonania, brauheld czy coobra to jednak brakuje do grainfathera który nie wymaga żadnych poprawek a blacha jest grubsza. w brauheldzie musiałem dorobić siatkę na dno, hopstopper, antiburn jet, zrobiłem chłodnice przeciwbierzna i zamontowałem camlocki.

Z Twojej wypowiedzi wynika że producenci karzą sobie płacić za zestaw do samodzielnego montażu. :)

1 godzinę temu, lukaschels napisał:

 


Ja kupiłem brauhelda w przecenie za 1000 zł. w regularnej cenie coobra lub brauheld to według mnie strata kasy. za trochę więcej masz grainfathera.

Gdzie taką przecenę znalazłeś jeśli można spytać?
Trochę więcej to pojęcie względne bo ogólnie widziałem GF za około 3500-4000.

1 godzinę temu, lukaschels napisał:

 

 

Link to comment
Share on other sites

każdy sprzęt kupujesz i warzysz ale każdy z tych dodatków coś daje i poprawia warzenie.
Grainfather jest kompletny i nie potrzebuje niczego bo nic to nie wniesie.

Ja kupiłem że zwrotów. ktoś kupił użył i oddał. Nic mu nie brakuje.


Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.