Jump to content

Recommended Posts

Witam wszystkich. 

Mam pytanie czy macie jakiś "cykl" wg którego wykonujecie czynności przy piwie w odstępach np tygodniowych?  Ja planuje robic to na zasadzie 

Tydzien pierwszy: Warzenie warki x 

Tydzien drugi: Rozlew warki y ( poprzedniej)

Tydzien trzeci: Przelanie warki x do drugiego fermentora i chmielenie na zimno.

 

Jak myślicie czy taki "cykl" ma sens? 

Proszę o opinie :)

 

Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Adamiko napisał:

Proszę o opinie :)

 

Kolego tak się nie da. Po pierwsze jedna warka będzie fermentowała burzliwie jeden tydzień, a inna np 9 dni, albo 2 tygodnie. Jedna wymaga cichej 4 dni, a inna 14.

Link to post
Share on other sites

Nie przesadzajmy, da się, byle nie pospieszać na siłę.  Można sobie zaplanować np. soboty, tylko wtedy lepiej np. przetrzymać piwo w wiadrze 4 dni za długo niż 3 za krótko. Ale jeść nie woła, postać zwykle może. 

Link to post
Share on other sites

Dziekuje za opinie :)

Coz moja idealna wizja swiata sie załamała ale jak to mówią kto pyta nie błądzi:)

Odpowiadając wiem ze nie da się tego określić mega dokladnie chodzilo mi o zgrubsza określenie czasowe. Jak napisał  @Łachim zazwyczaj czas na zajmowanie się "browarem" bede mial w piatek wieczor i w soboty wiec stąd ten cykl. Opierałem się dodatkowo na tym ze moja pierwsza warka wczoraj prawdopodobnie po 12 dniach zakończyła fermentacji burzliwa (jutro wielkie otwarcie fermentora i pomiar blg) 

@Jankasper pierwsza warke zrobilem na no name z zestawu jutro zamierzam dodać us 5.

Pozdrawiam i dzięki za rady:)

Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Jankasper napisał:

Przy każdych innych drożdżach fermentacja jest gotowa kiedy się skończy.

Sorry ale to bzdura. Kveiki czy inne drożdże fermentują w tempie zależnym od warunków jakie im piwowar stworzy.

 

3 minuty temu, Adamiko napisał:

jutro zamierzam dodać us 5.

Dodać do czego?

 

4 minuty temu, Adamiko napisał:

pierwsza warka wczoraj prawdopodobnie po 12 dniach zakończyła fermentacji burzliwa (jutro wielkie otwarcie fermentora i pomiar blg) 

Pamiętaj że zawsze lepiej podtrzymać tydzień dłużej niż o tydzień za krótko. Z granatami nie ma żartów.

 

2 godziny temu, Adamiko napisał:

Mam pytanie czy macie jakiś "cykl" wg którego wykonujecie czynności przy piwie w odstępach np tygodniowych? 

 

Tak. Warze pierwszą warkę, zadaję określony szczep drożdży, czekam X tygodni na zakończenie fermentacji, butelkuję i jednocześnie warze kolejne piwo, do ktorego wykorzystam gęstwę z poprzedniego.

 

W międzyczasie warzę warkę, którą fermentuję innym szczepem, którego również wykorzystuję do kilku kolejnych warek.

 

Przeważnie jednocześnie fermentują mi 2 piwa na różnych szczepach. Teraz wprowadzam 3 szczep i rotowanie 3 warek miedzy 2 lodówkami. Choć pewnie zbuduję 3 lodówę :-)

Link to post
Share on other sites
15 minut temu, wizi napisał:

 

 

Dodać do czego?

 

Pamiętaj że zawsze lepiej podtrzymać tydzień dłużej niż o tydzień za krótko. Z granatami nie ma żartów.

 

Dodac do brewkitu który w swoim braku mądrości domówiłem do zestawu startowego :)

 

Tak wiem dlatego jutro pomiar 1 warki i jeśli w poniedzialek/ wtorek blg sie nie zmieni to w nastepna sobotę pierwszy rozlew do butelek :)

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Adamiko napisał:

Dodac do brewkitu który w swoim braku mądrości domówiłem do zestawu startowego

Czyli do drugiej warki, a nie do tej co teraz fermentuje?

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Adamiko napisał:

Witam wszystkich. 

Mam pytanie czy macie jakiś "cykl" wg którego wykonujecie czynności przy piwie w odstępach np tygodniowych?  Ja planuje robic to na zasadzie 

Tydzien pierwszy: Warzenie warki x 

Tydzien drugi: Rozlew warki y ( poprzedniej)

Tydzien trzeci: Przelanie warki x do drugiego fermentora i chmielenie na zimno.

 

Jak myślicie czy taki "cykl" ma sens? 

Proszę o opinie :)

 

To drożdże dyktują czas Tobie, nie Ty drożdżom...

Edited by fotohobby
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, wizi napisał:

Czyli do drugiej warki, a nie do tej co teraz fermentuje?

Tak jak najbardziej. Do 1 nie zamierzam nic dodawać natomiast do 2 chce dodać chmiel na zimno. 

@fotohobby

Wiem wiem. Chodzilo mi o przybliżony terminarz wiadomo ze nie ide na wojnę aby zaopatrywać się w granaty :)

Link to post
Share on other sites

Lager to nie ejl, a Porter Bałtycki, to nie Desitka.

Nie ma sensu nastawiać się na piątki, czy soboty, bo czasem trzeba w inny dzień np. chmiel z chmielenia na zimno wyciągnąć po 3 dniach.

Link to post
Share on other sites

Ja tam zajmuję się piwem z reguły co drugą sobotę, jak mam wolne. Warzenie, przelewanie, rozlew. Wiadomo, w tygodniu trzeba skontrolować temperaturę, zrobić zamówienia, nastawić starter, wyjąć chmiel itd, ale to zajmuje chwilę. Oczywiście nie planuję fermentacji na sztywne np 14 dni, ale z większymi działaniami zazwyczaj wstrzymuję się do dnia wolnego, przedłużając proces fermentacji czy leżakowania.

Także dostosować się do własnych możliwości też można i nawet trzeba, pamiętając tylko by nie poganiać drożdży :)

 

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Adamiko napisał:

Coz moja idealna wizja swiata sie załamała

 

Dlaczego? :) Wszystko zależy od tego jak sobie to zaplanujesz, a w piwowarstwie plan trzeba mieć, bez tego będzie ciężko. Najlepiej zaplanować sobie kilka następnych warek zakładając czas na fermentację, który jest zależny od stylu piwa i jego blg początkowym. @wizi podał bardzo fajny przykład jak on to robi. Także kartka, długopis i opracuj strategię, rozpisz sobie kilka następnych warek, poczytaj forum, są tematy gdzie ludzie doradzają jakie można robić kolejno piwa aby wykorzystać gęstwę z tych samych drożdży, te same chmiele, itp, możesz zobaczyć zapiski piwowarów i sprawdzić jak inni sobie rozplanowują ;)  Koniec końców wszystko to będzie wyglądać tak, jak sobie to sam wymyślisz.

Link to post
Share on other sites

@Piwosz86

z ta idealna wizja swiata bylo bardziej humorystyczne. 

Rozpiskę jakas w głowie mam . 2 tyg temu lager z brewkitu, dzis podobnie (głupota nowicjusza przy zamawianiu) następnie chciałbym przejsc juz na warzenie z ekstraktów. Chciałbym zrobic cos dolnej fermentacji ( dopóki piwnica pozwala) i jakies ciemniejsze piwo ( na browamatorze maja np. Zestaw pod bursztynowe).

Im człowiek dluzej czyta tym bardziej uświadamia sobie jak malo wie :)

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, rob7320 napisał:

Mój plan na warzenie  to taki : żona mówi "jadę juto do mamusi" , a ja huuura bede warzył piłwo , pełen spontan co do czasu i terminu warzenia 

Witam w klubie.

Ja to się modlę oby zdążyć posprzątać zanim wróci 😝

Link to post
Share on other sites

A ja robię piwka w cyklach. Staram się warzyć zawsze w weekend. Piwo na gęstwie lub teraz na płynnych ze startera fermentuje mi się w dwa tygodnie bez problemu. Po dwóch tygodniach warzę kolejna warkę z użyciem gęstwy, a poprzednią warkę przelewam do czystego fermentora na tydzień na wyklarowanie (ewentualne chmielenie na zimno w tym czasie). Tak, że ostatecznie w moim sezonie piwowarskim (od jesieni do wiosny bo latem nie warzę) w weekend albo warzę nowa warkę albo keguję poprzednią.

 

Jak używałem sucharów to ejle również fermentowały mi w dwa tygodnie nawet ta warka, która ruszała z sucharów. Kolejne z gęstwy jak wyżej. Pierwsza warka na dolniakach zawsze potrzebowała tydzień dłużej czyli trzy tygodnie. Potem z gęstwy po dwóch tygodniach miałem przefermentowane.

 

Owszem zdażyło mi się, że piwo fermentowało dłużej i wówczas przestawiałem cały cykl o pełen tydzień chyba, że kończyłem górniaki, a zaczynałem dolniaki to szybciej bo drożdże i tak szły w kanał.

Edited by nike21
Link to post
Share on other sites

Całe szczęście, że ja mam tak wyrozumiałą połowicę, że warzę kiedy mam na to ochotę i czas 😀. W obrocie mam 10 wiader, warzę przeważnie lagery średnio raz na tydzień 54 litry i rozlewam na dwa wiadra. Mam dwie lodówki, w których mieszczą się po dwa wiadra bez rurek i jedną zamrażarkę, taką po lodach, do której wejdzie jedno wiadro. Cykl wygląda tak: warzę dzisiaj i wiadra lądują po jednym do lodówki z rurkami fermentacyjnymi. W szóstym dniu wiadra wyciągam do piwnicy i tak stoją 2 tygodnie w temp około 12°C  (czasem w wyższej nawet około 18°C, zależy jaka temp jest w piwnicy, i z reguły w tym dniu lub następnym warzę kolejnego dolniaka). Sprawdzam odfermentowanie i jeśli blg jest już na na poziomie standardowego odfermentowania dla danego szczepu drożdży i początkowego blg, zmieniam pokrywy wiader na całe bez rurek i dwa wiadra lądują do jednej lodówki na CC na około 4-5 dni. Po CC rozlew, zebranie gęstwy i warzenie następnej warki. Obecnie brzeczki zaszczepiane są trzema różnymi szczepami drożdży. Często robię też tak, że stosuję ten sam schemat warzenia i chmielenia dla kolejnych trzech warek, a zmieniam drożdże. Czasem zdarza się, że warzę kilka dni później (życie) i wtedy po prostu piwa stoją dłużej w wiadrach, czekając na swą kolej. Średnio co trzecią warkę butelkuję, a tak zazwyczaj to rozlewam do trzech kegów, gazuję i odstawiam do leżakowania. Leżakuję w zależności od tempa spożycia. Corneliusów mam 10, a spożycie średnio wychodzi jeden keg na tydzień (mamy taką swoją zgraną paczkę, zbieramy się  z reguły raz w tygodniu i konsumujemy całego kega), więc czasu do ułożenia się piwa trochę jest, mniej więcej 10  tygodni.

Link to post
Share on other sites

Cykl jest zależny od tego czy zlewamy na fermentację chichą - tzn bierzemy gęstwę i wtedy trzeba coś do niej ugotować. Nie zawsze jednak zlewa się warkę na cichą. Ja mam tylko 4 wiadra w obrocie i to mi wystarcza. Warzę średnio 1 czasem 2 x w miesiącu. Czasem jest tak że nie chcę już robić nic na tej gęstwie - idzie w kanał i wtedy mi się nie spieszy bo i tak zadaje nowy szczep.

Czasami jest tak że nie warzę bo mam wszystkie butelki zajęte.

Ponieważ zaopatruje się w 90 % w BA planuję warzenie i zakupy na z góry określone warki (wykorzystanie gęstwy).

Link to post
Share on other sites
W dniu 19.03.2021 o 15:41, smola napisał:

lagery średnio raz na tydzień 54 litry i rozlewam na dwa wiadra

Leżakujesz przed butelkowaniem czy po refermentacji ? Bo w 1 przypadku dłużej potem się refermentuje.

Link to post
Share on other sites

Po refermentacji. Kilka warek leżakowałem w wiadrach po odebraniu gęstwy przez miesiąc, następnie w butelki, refermentacja i dopiero degustacja. Jednak nie zauważyłem różnicy w smaku piwa leżakowanego przed refermentacją, jedynie w długości nagazowania. Za to zauważyłem, że nagazowane w butelkach szybciej się układają i takie (moje pilsy) po 2 miesiącach są, jak dla mnie, rewelacyjne i taki sposób nie wyłącza mi wiader z obiegu.

Edited by smola
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.