Jump to content

Słabe odfermentowanie S-04


Recommended Posts

Witam, dnia 27.02 wraz z kolegą podjęliśmy się pierwszej warki z zacieraniem (wcześniej dwa brewkity i jedna warka z ekstraktów), padło na coś relatywnie taniego i prostego (w razie "awarii" żeby nie bolało), Pale Ale 12 BLG na chmielu Pheonix i Progress, zacieranie miało być w temp 68 stopni przez 70 min i później 10 min w 76 stopniach, niestety była to pierwsza warka i nasz podwójny błąd, raz ze zamiast wyłączyć płytę zmniejszyliśmy tylko moc a dwa że termometr zaniżał temperaturę o ok 3 stopnie przez co od początku temperatura była za wysoka i w granicy 72-74 stopni, reszta zacierania, filtracja i chmielenie bez przeszkód. Ostatecznie wyszło idealnie 20l brzeczki 12 BLG, następnie zrehydratyzowane drożdże Safale S-04 zadane do napowietrzonej brzeczki w temp ok 19 stopni i przeniesione do komórki gdzie jest troszkę chłodniej, temp w fermentorze była w granicy 15 stopni a sama fermentacja ruszyła po ok 12h. Po 8 dniach sprawdziłem BLG i wyszło niecałe 6 stopni, po czym przeniosłem fermentor do temp ok 19-20 stopni gdzie delikatnie jeszcze bulkało, obecnie od 8-10 dni brak spadku i cały czas jest na poziomie ok 5.5 BLG. Podobno S-04 maja słabe odfermentowanie ale 50% to chyba stanowczo za mało, teraz pytanie czy proces zacierania mógł wpłynąć na cukry nierefermentowalen i stąd problem? czy do butelkowania dać mniej glukozy aby nie było granatów? Proszę o opinię na ten temat bo w sobote mija 3 tyg i w sumie chciałbym już zwolnić miejsce na kolejną warkę a z tą niewiem co zrobić. (wg instrukcji cała fermentacja miaa tyle trwać- a nie przelewałem na cichą bo nie chciałem odzyskwać gęstwy)

 

Ps. dla porównania następną warkę jaką robłem była AIPA 15.5 BLG i już po 7 dniach zeszło do 3 BLG, ale tam już nie było wyższej temp niż 65 stopni (wg instrukcji miało być 64-66.

 

Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że po prostu zatarliście brzeczkę w zbyt wysokiej temperaturze i nie wytworzyły się cukry proste, które drożdże mogą zjeść i przerobić na alkohol. Będziecie mieli po prostu bardziej treściwe piwo, bardziej słodowe. I tyle. Na wszelki wypadek przeniósłbym fermentor w ciepłe miejsce na 2-3 dni (aby drożdże dojadły) i butelkował normalnie. Na dłoni widzicie, jak ważny wpływ na końcowy wynik ma temperatura zacierania.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

 

Ogólnie przy tych drożdżach bym uważał i tak szybko nie butelkował. One lubią bardzo długo delikatnie dojadać co widać poniżej. To mój Dry Stout i widać, że po tygodniu większość przejedzona lecz jeszcze kolejne 10 dni dojadało. Są to minimalne zmiany nawet przy 3 dniach spradzania - lecz po 10 dniach może to byc nawet 2-3BLG. Wiadomo, wy też zatarliście na słodko, ale sprawdzałbym przy tych drożdzach dopiero po 2 tygodniach, bo później może dojadać powoli w butelce. Tak raz miałem z MIlk Stoutem z wiśniami. Piwo odfermentowało dobrze, lecz słabo cukier z owoców ( 14 dni w niższej temperaturze) i powoli dążyło do granatów.

P.S. Ja po tygodniu niecałym wystawiłem fermentor z lodówki i będąc na delegacji widać kiedy kobieta w domu wietrzy :D:D

 

 

image.thumb.png.8805a7b6247b48971fbc5167d0e96a80.png

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.