Jump to content

Recommended Posts

Moja pierwsza warka. Dużo emocji i wydaje mi się, że podczas ostatnich minut wygrzewu przeholowałem z temperaturą. Po chmieleniu tak to wyglądało. Mętne kurka. Tak ma być?

IMG_0879.jpg

Link to post
Share on other sites

Ostatnie minuty wygrzewu niedopilnowanie i temperatura powyżej 80 °C. Filtracja i wysładzanie bez problemu, chmielenie także. Chłodzenie w wannie i balkon. Na zdjęciu brzeczka (przed zadaniem drożdży) podczas odzielania jej od chmielin - końcówka brzeczki, reszta ściągnięta znad osadu w fermentorze. Pytanie czy powinna być taka mętna. Wyklaruje się w dalszym procesie? 

 

 

Edited by Nomic
Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję za odpowiwdzi. Drożdże bez rehydratacji (rozsypane na powierzchnię) zadane wczoraj. Temperatura brzeczki podczas zadania drożdży 19°C, fermentor w piwnicy 17°C. Fermentacji brak, czekam 48 godz. i dopiero po tym czasie zacznę się stresować :) Pierwsza warka to wielkie emocje, niby wszystko wiedziałem, ale prawdziwa nauka to praktyka. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tmk1 napisał:

Jakich słodów używałeś?

Weyermann pale ale - 3,8 kg i Weyermann Carahell - 0,2 kg. Podpowiedź proszę jakie to ma znaczenie? Dlaczego pytasz? 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, wizi napisał:

Barwa jest lekko zielonkawa, wiec to raczej od chmielu

Jeśli tak faktycznie jest to mam nadzieje, że wyklaruje się.

Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Nomic said:

Jeśli tak faktycznie jest to mam nadzieje, że wyklaruje się.

Przy powolnym chłodzeniu to normalne, przełom nie opada tak gwaltownie. Po fermentacji zrób cold crash i będzie dobrze. 

Gdybyś miał zamiar używać gęstwy po tej warce, dobrze ją przepłucz.

Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję, właśnie doczytałem co to przełom :) Kupę nauki przede mną. A inna sprawa to to, że po tym pierwszym warzeniu zamówiłem chłodnicę. Chłodzenie pod prysznicem i na balkonie zdecydowanie za duży dyskomfort dla mnie.

Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Jankasper napisał:

Po fermentacji zrób cold crash i będzie dobrze. 

 

I jeszcze jedno pytanie do szanownego grona kolegów i koleżanek. Dotarłem do informacji, a propos cold crash, ale dalej mętlik w głowie. Podpowiedzcie proszę jak prawidłowo przeprowadzić ten zabieg - cold crash.

Link to post
Share on other sites

Normalnie na kilka dni przed rozlewem doprowadzasz do temperatury piwo do powiedzmy 5 stopni w celu opadnięcia osadów na dno fermentora.

 

Dodatkową zaletą cold crash jest to, że im piwo ma mniejszą temperaturę tym jego zdolność do uwalniania CO2 zawartego w nim jest niższa, więc podczas rozlewu mniejsza ilość CO2 uwolni się do atmosfery. Poczytaj jeszcze sobie ile dodać surowca do refermentacji oraz wpływ temperatury na ilość dodanego surowca.

Edited by tmk1
Link to post
Share on other sites

Po zakończonej fermentacji schładzasz piwo do niskiej temperatury, powiedzmy 1-5°C (w zależności od możliwości) na 2-3 dni. Większość drożdży, osadów, chmielin powinna opaść na dno. Dekantujesz piwo od góry  i butelkujesz.

Link to post
Share on other sites
5 hours ago, Nomic said:

Podpowiedzcie proszę jak prawidłowo przeprowadzić ten zabieg - cold crash

Przy aktualnej pogodzie najlepiej zostawić piwo na kilka godzin na zewnątrz. Gwaltownie i mocno się schłodzi, co znacznie poprawia klarowność. 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.