Jump to content

Recommended Posts

Witam wszystkich browarników, jestem nowy na forum i świerzak amator w kwesti warzenia , to moja pierwsza warka dlatego nie rzucając się z motyką na słońce zdecydowałem się na "zupkę chińską" ☺. Może dla was banalne pytanie ale nie chcę nic skopać a po przeczytaniu wielu tematów z forum mam wątpliwości. Chodzi o fermentację cichą, wielu zaleca przelać do drugiego fermentatora po burzliwej, inni zlewać po burzliwej do butelek na dofermentowanie. Czy mogę z racji braku drugiego fermentatora zostawić po burzliwej w tym fermentatorze z drożdzami na cichą a po 2-3 tygodniach butelkować czy raczej radzicie butelkować zaraz po burzliwej. Z racji swojej świadomości co do własnego amatorstwa ? nie chciałbym ryzykować przelewania do innego naczynia, czyszczenia fermentatora i zlewania do niego spowrotem bo z tego co wyczytałem niepotrzebnie może się napowietrzyć no i ryzyko infekcji.
Warkę wystartowałem 24.01 z brewkitu coopers lager
drożdze z zestawu
1kg cukru rozpuszczone i zagotowane 10-15 minut z ekstraktem
temperatura uwalniania drożdzy 25 (nie wiem czy nie popełniłem błędu bo niestety zamieszałem je dość konkretnie a dzisiaj doczytałem, że nie powinno się mieszać)
temperatura brzeczki w momencie dodawania drożdży 26
wszystko wymyte porządnie płynem do naczyń i wypłukane następnie wyparzone wrzątkiem

Z góry dziękuję, jeśli ktoś zechce coś doradzić początkującemu koledze, pozdrawiam wszystkich z forum, udanych warek

Edited by RomaNzRumunii
Link to post
Share on other sites

Spokojnie całość fermentacji możesz poprowadzić w jednym fermentorze. Butelkować możesz dopiero po upewnieniu się, że fermentacja się zakończyła, inaczej ryzykujesz granaty (wybuchające butelki).

Temperatura, szczególnie początkowa, była za wysoka, obecnie już raczej bym jej nie obniżał, żeby nie uśpić drożdży.

Na kolejną warkę proponuję zastąpić cukier ekstraktem słodowym, dokupić sprawdzone drożdże, które będą zadane dopiero po schłodzeniu do odpowiedniej temperatury i mocniej dbać o kontrolę temperatury, szczególnie w pierwszych dniach fermentacji.

Link to post
Share on other sites
58 minut temu, RomaNzRumunii napisał:

wszystko wymyte porządnie płynem do naczyń i wypłukane następnie wyparzone wrzątkiem

I kup jakiś środek do higieny browaru, cytując klasyka "wrzątkiem to można palce poparzyć"

Edited by x1d
Link to post
Share on other sites
46 minut temu, skazi napisał:

Nie wiem gdzie wyczytałeś takie głupoty jak to, żeby zlewać po burzliwej do butelek na dofermentowanie.

Skoro drożdże zadałeś gdy brzeczka miała 26 stopni, to pewnie już kończy się fermentacja. Zdecydowanie za wysoka temperatura.

Tak napisali w instrukcji brewkita, żeby po około tygodniu butelkować, też wydało mi się to dziwne więc wolałem zapytać kogoś doświadczonego. Dzięki za odpowiedz, pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
49 minut temu, punix napisał:

Spokojnie całość fermentacji możesz poprowadzić w jednym fermentorze. Butelkować możesz dopiero po upewnieniu się, że fermentacja się zakończyła, inaczej ryzykujesz granaty (wybuchające butelki).

Temperatura, szczególnie początkowa, była za wysoka, obecnie już raczej bym jej nie obniżał, żeby nie uśpić drożdży.

Na kolejną warkę proponuję zastąpić cukier ekstraktem słodowym, dokupić sprawdzone drożdże, które będą zadane dopiero po schłodzeniu do odpowiedniej temperatury i mocniej dbać o kontrolę temperatury, szczególnie w pierwszych dniach fermentacji.

Dzięki za zainteresowanie, czyli rozumiem, że mogę trzymać w tym jednym fermentorze aż blg spadnie do około 1 i dopiero butelkować, drożdze opadające na dno nie popsują smaku?

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, RomaNzRumunii napisał:

Dzięki za zainteresowanie, czyli rozumiem, że mogę trzymać w tym jednym fermentorze aż blg spadnie do około 1 i dopiero butelkować, drożdze opadające na dno nie popsują smaku?

Trzymaj aż blg przestanie spadać, sprawdź to najlpiej nie wcześniej niż po 2 tygodniach. Nie musi być 1, może być i 3, byle było takie samo w odstępie kilku dni.

Drożdże nie popsują smaku w takim wypadku.

 

A i posty możesz edytować i w jeden wklejać wiele cytatów.

Edited by x1d
Link to post
Share on other sites

Co do temperatury to lepiej zacząć od tych 16-18 stopni bo fermentacja i tak podniesie temperaturę a jak fermentacja zwolni to przenieść do tych 20 stopni. Oczywiście nie jest to zasada dla wszystkich drożdży (sprawdź zakres temperatury drożdży i zaczynaj od dolnej granicy) i wszystkich piw. 

Link to post
Share on other sites

Kolego, tak jak inni pisali, trochę błędów zrobiłeś. Postaram się to ująć w punktach:

1. NIGDY nie zlewaj po burzliwej do butelek, chyba że chcesz wywołać III Wojnę Światową, to przepis na granaty

2. Staraj się zaczynać fermentację w jak najniższych temperaturach - dolne widełki podane na drożdżach. Nie będziesz miał wtedy niechcianych posmaków, które drożdże wytworzą przy wyższych temperaturach. Później możesz delikatnie zwiększać temperaturę jak burzliwa ustaje, ale nie ponad to co jest zalecane dla danych drożdży

3. Sprzęt płucz pirosiarczynem potasu, albo sodu - jest dostępny wszędzie, nie musisz po nim płukać wodą sprzętu.

4. Nie dodawaj cukru, po cukrze będą bimbrowe posmaki w piwie. Jak już koniecznie chcesz podbić %, to dodaj ekstrakt słodowy, choć to też potrafi zmienić smak.

5. Co do cichej, to są 2 szkoły, jedni zalecają przelewanie, inni wręcz odwrotnie. Ja osobiście nie przelewam

6. Butelkowanie tylko wtedy jak BLG nie spada przez kolejne 2, 3 dni (nie zapomnij o dezynfekcji przy pobieraniu próbki)

7. Do refermentacji w butelkach można dodać cukier po 3-4 gramy na butelkę, choć ja stosuję glukozę, lepiej refermentuje i jakby mniej posmaku dawała

8. Dokładna dezynfekcja przy zlewaniu do butelek, wszystko co ma styczność z piwem (ręce też) wypłucz w pirosiarczynie

Pozdro

Tomek

Edited by kiwitom
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, kiwitom napisał:

 

4. Nie dodawaj cukru, po cukrze będą bimbrowe posmaki w piwie. Jak już koniecznie chcesz podbić %, to dodaj ekstrakt słodowy, choć to też potrafi zmienić smak.

 

Chciałem tak zrobić, ale i tak już przekroczyłem ostro budżet, przy następnej warce się zaopatrze, dzięki za porady, trochę mi rozjaśniłeś pare kwestii, wszystkiego dobrego, pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Jeszcze raz dzięki, za porady, dzisiaj butelkowałem, w fermentorze trzymałem dwa tygodnie, bez zlewania na cichą. Po tym czasie blg 1, temp. brzeczki cały czas 20-21, smak na razie ok. Butelki porządnie wymyłem szczotą na wkrętarce, płukałem każdą jakieś 8 razy i przepukałem na koniec oxy(posłuchałem doświadczonych kolegów z forum i kupiłem środek do dezenfekcji ☺ ). Cukru dodałem miarką 4g na butelkę 0,5, mam nadzieję, że będzie ok. Ile trzymać na refermentacji? Planowałem jakieś 5 dni, temp. w pokoju około 20-23, później do piwni, tam jest jakieś 8-10, myślicie, że będzie si? Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, udanych warek.

Link to post
Share on other sites

Różnie to z tym nagazowaniem jest. Czasem po tygodniu ale bezpieczniej te 2 - 2,5 tygodnia potrzymać, a później przenieść. 

Zawsze możesz po tygodniu otworzyć butelkę i sprawdzić. 

Link to post
Share on other sites

Lepiej sprawdź po jakimś tygodniu, bo tego cukru dałeś dużo i może być przegazowanet mało precyzyjna, więc jeśli gdzieś dałeś więcej niż 4g, to może być kłopot.

Link to post
Share on other sites

Pierwsze dni (5-7 dni) refermentacji powinny być w takiej temperaturze w jakiej drożdże czują się najlepiej, a to jest około 20-23°C, bez względu na szczep. Później możesz przenieść w chłodniejsze miejsce. Tak samo robisz matkę drożdżową, nawet jak będziesz zaczynał start fermentowania powiedzmy w 14°C, to matkę i tak robisz w 20-23°C. Grzybki miały za zimno u Ciebie. 

Link to post
Share on other sites

Jestem po kilku brewkitach i aktualnie dochodzi mi pierwsza warka od ziarna do butelkowania - więc żaden ze mnie ekspert, ale również napotkałem ten sam problem ze swoim pierwszym piwem. Rozwiązałem to najprościej jak wówczas mi przyszło do głowy: wybrałem proste wiadro z castoramy i po odkażeniu oxy przelałem tam po burzliwej. Następnie umyłem, odkaziłem fermentor i zlałem już bardziej klarowne piwo bez drożdży i syfu. Pytanie do bardziej doświadczonych jak z niepotrzebnym napowietrzaniem takiego piwa i jak wpływa na końcowy efekt?

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, wuzimu7 napisał:

Pytanie do bardziej doświadczonych jak z niepotrzebnym napowietrzaniem takiego piwa i jak wpływa na końcowy efekt?

Napowietrzanie na tym etapie jest mocno niewskazane. Efekty utlenienia są różne, począwszy od ciemniejącego koloru, po utratę aromatów chmielowych, pojawienie się smaków miodowych, śliwkowych, kompotowych. Generalnie piwo mocno traci. Są oczywiście przypadki / style gdzie utlenienie może mieć pozytywny wpływ na końcowy efekt.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Też wczoraj zrobiłem pierwsze piwo z brewkitu, niestety nie mam  Areometru, nie będę przelewał na cichą do drugiego pojemnika. 

Brewkit Coopers Stout 1.7 kg temperatura fermentacji 20-21C.

Znalazłem pełno sprzecznych informacji od tego, żeby po 7 dniach butelkować do tego, żeby trzymać 3tyg. Kiedy przelać do butelek?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.