Jump to content

Recommended Posts

zabutelkowałem niedofermentowane piwo dodatkowo jeszcze z surowcem do refermentacji i wiem że będę musiał odgazować butelki - teraz pytanie kiedy rozpocząć ? Czy tydzień po butelkowaniu nie będzie za późno ? Ile razy to robić i co jaki czas żeby nie przedobrzyć w drugą stronę ? Mam jeszcze opcje awaryjną czyli skanalizowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro wiesz, że było niedofermentowane to może nie trzeba było butelkować... No i teraz odgazowanie jest nieco problematyczne, bo nie wiadomo kiedy i ile dofermentuje. Po prostu musisz otwierać co jakiś czas schłodzone i upuszczać gaz, a najlepiej szybko wypić :)

Jest jeszcze opcja radykalna - przelania  do wiadra, odgazowania i ponownego butelkowania. Oczywiście piwo będzie się utleniać, straci na aromacie, ale jest szansa, że będzie do wypicia.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki :P tyle to wiem. Chyba nie istnieje więc super wyjście z tej sytuacji, Czy pasteryzacja w momencie uzyskania optymalnego nagazowania jest jakąś opcją ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy pasteryzacji dwutlenek węgla uleci i trzeba refermentowac od nowa z dodatkiem żywych drożdży. Ale cukier zostanie i przy kolejnej refermentacji będzie zjedzony co znowu moze doprowadzić do granatów.

Po pasteryzacji należałoby dodać świeżych drożdży, przefermentować do końca a potem refermentowac z dodatkiem cukru. Sporo roboty, a efekty mogą być kiepskie przez dodatkowe utlenienie i ryzyko infekcji.

Moim zdaniem jedyna sensowna opcja to kontrolować nagazowanie i odgazowywac w razie potrzeby. Zależy ile tego cukru zostało.




Share this post


Link to post
Share on other sites

Można też pasteryzować w butelkach, choć pewnie trzeba się liczyć z szybszym starzeniem piwa.

Pierwsze odgazowanie po tygodniu powinno być ok. Później trzeba regularnie sprawdzać nagazowanie i w razie potrzeby upuszczać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Już Ci raz w innym wątku wytknęli, że butelkowałeś niedofermentowane, lub zakażone piwo i tak się zarzekałeś, że Ci się nie zdarza, a tu proszę :P  

 

W dniu 6.11.2020 o 15:14, Piotr Ba napisał:

Ja nie mam problemu z piwami ani dot. nagazowania ani granatów jeśli chcesz to postawię Ci jedno jeszcze  z tego stylu mam kilka.

 

Zacząć odgazowywać jak tylko uznasz, że jest przegazowane, ale to kilkanaście razy, przynajmniej raz dziennie.

 

A z tym ponownym przelaniem do fermentora uratowałem tak swojego przegazowanego English Barley wine. Po 10 miesiącach w butelkach wlałem to na 2,5 miesiąca na gęstwę brettów z płatkami dębowymi po koniaku i piękne piwo z tego wyszło.

Edited by Wuuu

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Wuuu napisał:

Już Ci raz w innym wątku wytknęli, że butelkowałeś niedofermentowane, lub zakażone piwo i tak się zarzekałeś, że Ci się nie zdarza, a tu proszę

Ale to jest nowa warka tzn przedostatnia a ten wpis jest stary, pozostałe piwa ok.

Nie ma sie co spinać zobaczę za tydzień jak sytuacja wygląda zawsze jest w domu ubikacja w razie czego, to witbier więc tanie surowce i nikt nie będzie po nim płakał.

Czyli zostaje tylko uchylanie kapsli z monetą i upuszczanie gazu nic mądrzejszego "literatura" nie wymyśliła

Stykam się z takim problemem po raz pierwszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Piotr Ba napisał:

witbier więc tanie surowce i nikt nie będzie po nim płakał.

Kiedyś pisałeś, że domowe piwo musi się opłacać.

 A teraz je tak beztrosko wylejesz? Przecież to się w ogólnym rozrachunku nie opłaca!

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, Kaniutek napisał:

Kiedyś pisałeś, że domowe piwo musi się opłacać.

Życie drogi Panie :P jest nowelą. Tu chodziło o zbieranie gęstwy. Za owies i ozimą nie płacę :) Portera to byłoby szkoda

Edited by Piotr Ba

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Piotr Ba napisał:

Czyli zostaje tylko uchylanie kapsli z monetą i upuszczanie gazu nic mądrzejszego "literatura" nie wymyśliła

 

Żadnej monety nie potrzebujesz, wystarczy szeroki płaski otwieracz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, mkrawc napisał:

Przy pasteryzacji dwutlenek węgla uleci i trzeba refermentowac od nowa z dodatkiem żywych drożdży. Ale cukier zostanie i przy kolejnej refermentacji będzie zjedzony co znowu moze doprowadzić do granatów.

Po pasteryzacji należałoby dodać świeżych drożdży, przefermentować do końca a potem refermentowac z dodatkiem cukru. Sporo roboty, a efekty mogą być kiepskie przez dodatkowe utlenienie i ryzyko infekcji.

Moim zdaniem jedyna sensowna opcja to kontrolować nagazowanie i odgazowywac w razie potrzeby. Zależy ile tego cukru zostało.



 

Kto Tobie takich bzdur naopowiadal?

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, anteks napisał:

Kto Tobie takich bzdur naopowiadal?

 

A byłbyś łaskaw wskazać gdzie się pomyliłem? Chętnie się czegoś nauczę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, mkrawc napisał:

 

A byłbyś łaskaw wskazać gdzie się pomyliłem? Chętnie się czegoś nauczę.

Pytanie brzmiało, czy jeśli piwo w butelce odpowiednio się nagazuje to można pasteryzować. Odpowiedź brzmi TAK

5 godzin temu, Piotr Ba napisał:

Dzięki :P tyle to wiem. Chyba nie istnieje więc super wyjście z tej sytuacji, Czy pasteryzacja w momencie uzyskania optymalnego nagazowania jest jakąś opcją ?

 

 

10 minut temu, mkrawc napisał:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, anteks napisał:

Pytanie brzmiało, czy jeśli piwo w butelce odpowiednio się nagazuje to można pasteryzować. Odpowiedź brzmi TAK

 

Tak to się zgadza. Natomiast chyba umknął mi fakt pasteryzacji w butelkach i odniosłem się do przelania do gara i pasteryzacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Może Panowie sobie to wyjaśnicie na prv anie tu. Więc zamykając temat upuszczać gazu i tyle. Tak ?

Panie Anteks Pan co by zrobił na moim miejscu ? Pan ma największe doświadczenie

Edited by Piotr Ba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze takie pewnie głupi pomysł - po osiągnięciu optymalnego nagazowania zabić drożdże w butelce przez zamrożenie i rozmrożenie skrzynek ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamrożenie nie daje gwarancji zabicia drożdży, a ryzykujesz rozsadzenie butelek. Już prędzej poszedłbym w kierunku pasteryzacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.01.2021 o 19:43, Piotr Ba napisał:

Może Panowie sobie to wyjaśnicie na prv anie tu. Więc zamykając temat upuszczać gazu i tyle. Tak ?

Panie Anteks Pan co by zrobił na moim miejscu ? Pan ma największe doświadczenie

Pasteryzacja to nie jest taka prosta sprawa, możesz odgazowywac poważając kapsel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem rozwiązany. W każdej butelce lekko podważono kapsel na 5 min i potem dociśnięto kapslownicą z powrotem. Zostały już 3 butelki - wspaniały Witbier

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.