Jump to content
Łuki

Piwo Zimowe z Browamator - osłabła burzliwa fermentacja

Recommended Posts

Cześć,

 

jestem początkującym fanem piwowarstwa i zaczynam warzyć piwo z ekstraktów słodowych z własnym chmieleniem. Moja pierwsza warka wyszła całkiem ok, dlatego postanowiłem teraz spróbować zrobić piwo zimowe z Browamator. Nie ukrywam, że w czasie fermentacji pierwszej warki masę czasu poświęciłem na oglądanie fachowych filmów i czytanie lektur piwnych wiec druga warka była przygotowana z jeszcze większą dbałością o szczegóły. No i pierwszy dzień burzliwej mnie zaskoczył ponieważ, rzeczywiście była super burzliwa tak, że na początku część piany wywaliło rurką i musiałem od razu czyścić. Po wyczyszczeniu cały dzień bulgotało, aż miło. Ale po 1.5 dnia nie skończyło.. teraz bulgota raz na 2-2.5 minuty. Sprawdziłem i z 17 blg początkowego zjechało do ok 6 blg. Czy to normalne, że tak szybko się przefermentowało? Temperatura stabilna ok 19 stopni. Może to wpływ podwójnej ilości drożdży?

 

Pytam ponieważ przy pierwszej warce burzliwa na początku nie była aż tak intensywna jak w tej ale sobie równo bulgotało przez ok 5c dni i dopiero wtedy zwolniło...

 

Czy coś mam z tym zrobić czy spokojnie czekać? Może ktoś ma doświadczenie z tym zestawem surowców?

 

Pozdrowienia dla wszystkich!

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Łuki napisał:

Cześć,

 

jestem początkującym fanem piwowarstwa i zaczynam warzyć piwo z ekstraktów słodowych z własnym chmieleniem. Moja pierwsza warka wyszła całkiem ok, dlatego postanowiłem teraz spróbować zrobić piwo zimowe z Browamator. Nie ukrywam, że w czasie fermentacji pierwszej warki masę czasu poświęciłem na oglądanie fachowych filmów i czytanie lektur piwnych wiec druga warka była przygotowana z jeszcze większą dbałością o szczegóły. No i pierwszy dzień burzliwej mnie zaskoczył ponieważ, rzeczywiście była super burzliwa tak, że na początku część piany wywaliło rurką i musiałem od razu czyścić. Po wyczyszczeniu cały dzień bulgotało, aż miło. Ale po 1.5 dnia nie skończyło.. teraz bulgota raz na 2-2.5 minuty. Sprawdziłem i z 17 blg początkowego zjechało do ok 6 blg. Czy to normalne, że tak szybko się przefermentowało? Temperatura stabilna ok 19 stopni. Może to wpływ podwójnej ilości drożdży?

 

Pytam ponieważ przy pierwszej warce burzliwa na początku nie była aż tak intensywna jak w tej ale sobie równo bulgotało przez ok 5c dni i dopiero wtedy zwolniło...

 

Czy coś mam z tym zrobić czy spokojnie czekać? Może ktoś ma doświadczenie z tym zestawem surowców?

 

Pozdrowienia dla wszystkich!

Ile litrów, jakie drożdze oraz standardowo 19°C to otoczenia czy w fermentorze? Prawdopodobnie ilość drożdzy i zbyt wysoka temperatura zrobiły swoje. Teraz będzie dojadać reszte, niepotrzebnie tak szybko sprawdzasz BLG, daj w spokoju przefermentowac :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domyślam się, ze 19 stopni to temperatura otoczenia? Temperatura brzeczki jest wyższa - drożdże wydzielają ciepło. Im szybciej fermentują tym więcej. Im więcej ciepła tym szybciej fermentują. Dlatego przy mocniejszych piwach bardzo ważne jest dopilnowanie temperatury na samym początku, najlepiej zaczynać w dolnym zakresie danego szczepu.
Większość cukru przefermentowała, drożdże zwolniły i temp spadła co uśpiło je jeszcze bardziej. Przenieś fermentor w nieco cieplejsze miejsce, żeby znów ruszyły.
 

Druga sprawa, w takich pytaniach podawaj zawsze ilość i rodzaj drożdży, raczej nikt nie będzie szukał zestawu na stronie sklepu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za sugestie. Odnośnie waszych pytań to:

 

1. 20 litrów nastawu

2. Drożdże SAF T-58 - 2ie saszetki

3. temperatura trudno jednoznacznie powiedzieć termometr jest naklejony na fermentor (nie jest w środku brzeczki, ponieważ boję się żeby nie zakazić) i właśnie pokazuje 19 stopni, obok kontrolnie mam termometr do temperatury otoczenia i podaje 17 stopni, więc myślę że sama brzeczka powinna mieć ok 19-20 stopni

 

Czy przefermentowanie takiej ilości cukru w tak krótkim czasie nie spowoduje jakiegoś defektu w tym piwie? Jeśli tak to czy będzie to na tyle wyraźne, że trzeba będzie wylać w kanał? Ew. mogę coś jeszcze zrobić poza czekaniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Łuki napisał:

 

 

Czy przefermentowanie takiej ilości cukru w tak krótkim czasie nie spowoduje jakiegoś defektu w tym piwie? Jeśli tak to czy będzie to na tyle wyraźne, że trzeba będzie wylać w kanał? Ew. mogę coś jeszcze zrobić poza czekaniem?

w żadnym wypadku, temperatura powinna być ok, chociaż obstawiam, że w kulminacyjnym momencie było ze 22. Piwo na pewno będzie pijalne, nie będzie trzeba wylewać. Nie uciekło Ci aż tak bardzo, sam raczej wad jeśli będą nie wyczujesz na początku :)  

Na przyszłość - drożdże nie lubią dużych wahań temperatur - np wzrostu nagłego o 5 stopni  a później spadek. Lubią mieć temperaturę stałą względnie 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Łuki napisał:

3. temperatura trudno jednoznacznie powiedzieć termometr jest naklejony na fermentor (nie jest w środku brzeczki, ponieważ boję się żeby nie zakazić) i właśnie pokazuje 19 stopni, obok kontrolnie mam termometr do temperatury otoczenia i podaje 17 stopni, więc myślę że sama brzeczka powinna mieć ok 19-20 stopni

Kup tani termometr z sondą na kablu przyklej do wiadra a na to kawałek styropianu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za sugestie! Poszukam czegoś takiego.

 

Jeszcze jedno pytanie, nie w temacie bo nie chcę mnożyć wątków odnośnie cichej fermentacji. Wiem, że już kilka osób pisało, że po prostu pozostawiają w fermentorze dłużej nastaw, żeby nie ryzykować z zakażeniem, a po upływie założonego czasu albo jak BLG nie spada to butelkują.

 

Natomiast usłyszałem ostatnio, że to bardzo zła praktyka bo po burzliwej zaczyna się autoliza drożdży i grozi nam biacetyl/siarka. Jak to jest w waszym przypadku?

 

Oczywiście cały czas mowa o sytuacji kiedy nie zbieram gęstwy. Nie sprzedaję swego piwa więc zanim wypiję (nawet ze znajomymi) te 20 litrów to trochę mija więc zbieranie gęstwy w moim przypadku jest bezsensowne. Bo musiała by ok miesiąca leżeć w lodówce. Poza tym robię różne piwa więc np. takich T-58 nie użyję do Weizena, którego będę chciał zrobić jako 3cią warkę 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Łuki napisał:

 

Natomiast usłyszałem ostatnio, że to bardzo zła praktyka bo po burzliwej zaczyna się autoliza drożdży i grozi nam biacetyl/siarka. Jak to jest w waszym przypadku?

 

W warunkach domowych to jakiś mit. Ludzie po rok trzymali piwa na drożdzach bo zapomnieli i nie doświadczali żadnych negatywnych skutków autolizy. Nie przejmuj się takimi rzeczami, najważniejsze na początku jest dobrze przeprowadzić fermentacje. Jedyna rzecz której nie da się naprawić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Łuki napisał:

Natomiast usłyszałem ostatnio, że to bardzo zła praktyka bo po burzliwej zaczyna się autoliza drożdży i grozi nam biacetyl/siarka. Jak to jest w waszym przypadku?

Właśnie odwrotnie. Jak za szybko zlejesz, to grozi Ci diacetyl, bo drożdże nie zdążą go zredukować. Ja zlewam na cichą tylko jak potrzebuję drożdży do kolejnej warki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.