Jump to content
Joosto

Lallemand WildBrew™ PHILLY SOUR

Recommended Posts

Link do producenta

https://www.lallemandbrewing.com/en/united-states/product-details/wildbrew-philly-sour/

WildBrew Philly Sour to wyjątkowy gatunek (drożdży) Lachancea wyselekcjonowany naturalnie przez University of Sciences z Filadelfii. Philly Sour produkują oprócz etanolu umiarkowane ilości kwasu mlekowego. Drożdże te są świetnym wyborem do innowacyjnych, sesyjnych piw kwaśnych o orzeźwiającej kwasowości i nutach owoców pestkowych. Wraz z wysokim odfermentowaniem, silną flokulacją oraz formowaniem się trwałej piany są idealne do tradycyjnych styli takich jak Berliner Weisse, Gose, American Lambic, American Wild Ales , a ich odporność na chmiel sprawia że idealnie nadają się do kwaśnych IPA.

 

Tłumaczenie z marszu, więc bez niuansów. Dla mnie ciekawa alternatywa względem piw kwaśnych z udziałem Lactobacillusów.

Edited by Joosto

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, zasada napisał:

Obstawiam: formowaniem się trwałej piany.

Dzięki. Poprawione.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, BROWAR KWARTA napisał:

Cześć,

To są drożdże sacharomyces które nie zakażą całego sprzętu ? Coś jak WLP 644 ?

Cześć.

Nie. To są Lachancea. I chyba nie mają aż takiej przeżywalności jak Brety.  EDIT As a non-Saccharomyces species, WildBrew™ Philly Sour should be treated according to normal best practices for handling wild yeast.  A jednak !

Lallemand ma jeszcze w ofercie Sourvisiae ( i to są faktycznie Saccharomyces cerevisiae ), ale nie spotkałem się by były u nas dostępne.

 

EDIT.     Na Milk The Funk znalazłem info, że Lachancea thermotolerans ginie w temperaturze powyżej 28 st.C.

Dla drożdży z Lallemand optimum fermentacji 20-25 st.C

The optimal temperature range for WildBrew™ Philly Sour yeast when producing
traditional styles is 20°C(68°F) to 25°C(77°F).

 

 

Edited by Joosto

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, tamtomasz napisał:

cenowo wychodzi tak samo jak helveticus, a może i nawet drożej

Ale potem lecisz na gęstwach ;)bo to drożdże a nie bakterie

 

Edited by Joosto

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to zrobiłem, piwo bezgoryczkowe ,lekkie ,po 7 dniach  zlewałem na cichą, smak wyraźnie b.kwaśny, u mnie na granicy akceptowalnego kwasu, czyli zakwasza dobrze i szybko,zapach jakby owsianka z surowym jabłkiem ,ewentualnie truskawka,albo jakie taki syntetyczny owoc,w każdym razie jest b.wyraźny,no i "gira" też się pęta  ,ale to powinno zniknąć.

Piany przy fermentacji praktycznie nie wytworzyły, gęstwa jakaś taka pylista, ale drozdze opadają konkretnie .

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, tamtomasz napisał:

 

Robiłeś kiedyś kwaśne piwo na bakteriach? Masz może możliwość porównania?

Tak, dużo, tak na tą chwilę (ta próbka wczorajsza),to  jest to nie do odróżnienia na czym było to robione (rodzaj, poziom kwasu), jeżeli oczywiście pominąć ten zapach owocowy, któy jest dla mnie nowością w kwasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Butelkowałem dzisiaj Lichtenhainera 10 Blg po fermentacji Lachancea w 22-23 stopniach C, więc będzie kilka spostrzeżeń.

Piana rachityczna, słabo zwarta, szybko się redukuje podczas fermentacji. Flokulacja bardzo wysoka, piwo szybko robi się bardzo klarowne. Producent deklaruje, że po 10 dniach już jest po robocie, u mnie zaobserwowałem, że placek drożdżowy oddawał jeszcze spore ilości gazu do 12-13go dnia fermentacji. Długość fermentacji 19 dni. W zapachu ewidentnie dojrzała gruszka i miód, w połączeniu ze słodem wędzonym daje to zapach zbliżony do suszu owocowego. W zapachu absolutnie brak akcentów kwaśnych. W smaku kwaśność na poziomie średnio wysokim, bardzo przyjemna, złożona.

Gęstwy zebrałem stosunkowo niewiele bo jakieś 400ml. Jak się zbije w lodówce za jakiś czas, wtedy realnie będę w stanie oszacować objętość.

Bardzo fajne drożdże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja z nimi kończę, jeszcze tego drugiego nie rozlewałem(próbowałem),ale to pierwsze mi za kwaśne wyszło, znaczy nie jest źle,da się wykorzystać, tradycyjnie mieszam z jakimiś zbukami aldehydowymi i jest gut ;).

Jak rozleje to drugie chmielone  na goryczkę to napiszę uzupełnienie.

 

No to uzupełnienie, właśnie spróbowałem tego drugiego i kwaśność jest idealna,na poziomie kompotu z jabłek, może chodzi o ilosć drożdży bo było dużo.

Edited by dziedzicpruski

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, dziedzicpruski napisał:

No to uzupełnienie, właśnie spróbowałem tego drugiego i kwaśność jest idealna,na poziomie kompotu z jabłek, może chodzi o ilosć drożdży bo było dużo.

Może tak być, choć nie jest to jedynym wyznacznikiem. Producent poleca zadanie 0,5-1g drożdży/1l piwa, więc te 11g z paczki to dolna granica. Na kwaśność wpływać ma zwiększony udział w brzeczce cukrów prostych. Forum Homebrewtalk mówi też z kolei, że za mała ilość drożdży, ale też za duża (ponad 1,5g/l) może dawać niższą produkcję kwasu mlekowego. Fermentacja w temperaturze bliższej 25 st.C dać ma więcej kwaśności.

Ja mierzyłem swoją próbkę phametrem i wyszło srogo bo 3 pH, ale też zacierałem w 65-64. za to odfermentowanie kiepsko - 66%.

Edited by Joosto

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Joosto napisał:

z kolei, że za mała ilość drożdży, ale też za duża (ponad 1,5g/l) może dawać niższą produkcję kwasu mlekowego

No to by się zgadzało ,ale wole jednak  mlekowe, brakuje jednak tego zapaszku od mlekowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z przeżywalnością? Macie jakieś opinie na ten temat? Czy Star San je wybije na sprzęcie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, PiotrST napisał:

Jak z przeżywalnością? Macie jakieś opinie na ten temat? Czy Star San je wybije na sprzęcie?

Nie wiem, używam ługu, a starsan to potem tylko kosmetyka, samemu starsanowi nie ufam kompletnie .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka spostrzeżeń po kwaśnej IPA (16,3->3,2 Blg).

Gęstwa zdecydowanie lepiej robi robotę:

1. czas fermentacji ,ok. Faktycznie na gęstwie po 10 dniach było po robocie. Asekuracyjnie butelkowałem po 15 dniach.

2. odfermentowanie na gęstwie 81%

3. flokulacja bardzo dobra

4. niestety wysoka goryczka (ok. 80 IBU) całkowicie przykrywa kwaśność

5. ponownie zupełny brak aromatów kwaśnych/jogurtowych

 

Myślę, że warto na rozruch drożdży z paczki zrobić jakąś 10l mini warkę i dalej posiłkować się już gęstwą. Przy kwaśnych IPA, na przyszłość, raczej bym celował w dolne wartości widełek IBU (40-50), bo goryczka przy wyższych wartościach dominuje nad kwaśnością, i robi się bajzel.

Edited by Joosto

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.11.2020 o 18:54, Joosto napisał:

Kilka spostrzeżeń po kwaśnej IPA (16,3->3,2 Blg).

Gęstwa zdecydowanie lepiej robi robotę:

1. czas fermentacji ,ok. Faktycznie na gęstwie po 10 dniach było po robocie. Asekuracyjnie butelkowałem po 15 dniach.

2. odfermentowanie na gęstwie 81%

3. flokulacja bardzo dobra

4. niestety wysoka goryczka (ok. 80 IBU) całkowicie przykrywa kwaśność

5. ponownie zupełny brak aromatów kwaśnych/jogurtowych

 

Myślę, że warto na rozruch drożdży z paczki zrobić jakąś 10l mini warkę i dalej posiłkować się już gęstwą. Przy kwaśnych IPA, na przyszłość, raczej bym celował w dolne wartości widełek IBU (40-50), bo goryczka przy wyższych wartościach dominuje nad kwaśnością, i robi się bajzel.

Na refermentację dodawałeś innych drożdży?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

4 godziny temu, skazi napisał:

Na refermentację dodawałeś innych drożdży?

Nie. Bez problemu refermentowały w butelkach i to nawet w miarę szybko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z "dzikością" tych drożdży? Używaliście osobnego sprzętu, czy standardowy+ług? Były jakieś problemy z infekowaniem innych piw? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież ług dobrze zastosowany zabije wszystko, korzystam z jednych gratów do wszystkiego plus ług i jest ok,

nawet jakby Ci "zainfekowało" sprzęt, to nie sadzę, żeby te resztki miały wpływ na gotowe piwo, bo co zrobią, raczej nie zakwasza przetrawionej brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.11.2020 o 18:54, Joosto napisał:

Kilka spostrzeżeń po kwaśnej IPA (16,3->3,2 Blg).

Gęstwa zdecydowanie lepiej robi robotę:

1. czas fermentacji ,ok. Faktycznie na gęstwie po 10 dniach było po robocie. Asekuracyjnie butelkowałem po 15 dniach.

2. odfermentowanie na gęstwie 81%

3. flokulacja bardzo dobra

4. niestety wysoka goryczka (ok. 80 IBU) całkowicie przykrywa kwaśność

5. ponownie zupełny brak aromatów kwaśnych/jogurtowych

 

Myślę, że warto na rozruch drożdży z paczki zrobić jakąś 10l mini warkę i dalej posiłkować się już gęstwą. Przy kwaśnych IPA, na przyszłość, raczej bym celował w dolne wartości widełek IBU (40-50), bo goryczka przy wyższych wartościach dominuje nad kwaśnością, i robi się bajzel.

Pozwolę zacytować siebie samego, bo piwo które było robione na gęstwie, a które teraz spijam nie ma ani krzty kwaśności. NIC ! I nazwanie tego piwa Kwaśną IPA to jakieś nieporozumienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Joosto napisał:

Pozwolę zacytować siebie samego, bo piwo które było robione na gęstwie, a które teraz spijam nie ma ani krzty kwaśności. NIC ! I nazwanie tego piwa Kwaśną IPA to jakieś nieporozumienie.

Kurcze wielka szkoda. Wczoraj warzyłem piwo i zadałem właśnie te drożdże. Po pracy sprawdzę, czy w ogóle ruszyły. Podczas rehydratyzacji wszystkie opady na dno zostawiając czystą, klarowną wodę.  Jestem ciekaw, czy są trzepnięte, czy ten typ tak ma..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z paczki nie ma problemu. Z gęstwy robi się problem i zachodzę w głowę dlaczego tak się porobiło. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykła dominacja drożdży nad bakteriami. Tak samo jak nie ma sensu używać gęstwy po blendzie drożdży.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, yoshko napisał:

Zwykła dominacja drożdży nad bakteriami. Tak samo jak nie ma sensu używać gęstwy po blendzie drożdży.

O jakich bakteriach piszesz skoro Lachancea to właśnie drożdże. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj. Moje niedopatrzenie. Dla mnie jak cos jest to wszystkiego to jest do niczego. ;)

 

PS: Amerykańscy piwowarzy też zgłaszają braku kwasu po użyciu gęstywy.

Edited by yoshko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.