Jump to content
Sign in to follow this  
dori

Pomoc dla powodzian z gminy Wilków

Recommended Posts

Właśnie obejrzałam reportaż z Gminy Wilków zalanej podczas powodzi. Dla przypomnienia jest to zagłębie chmielowe. W ubiegłym roku wracając z Profesjonaliów kupowaliśmy tam z Pieronem chmiel. Rzadko się rozczulam, ale gdy zobaczyłam te domy, do których ludzie jeszcze nie mogą wrócić, bo nie nadają się do zamieszkania, te zniszczone uprawy to łzy stanęły mi w oczach... i stad moja propozycja... tak na gorąco...

Wilków leży koło Kazimierza, z różnych stron Polski udaje się tam na Profesjonalia 9 wrześnie 15stu piwowarów. Może moglibyśmy zrobić zbiórkę potrzebnych rzeczy wśród znajomych piwowarów i podrzucić przy okazji do Wilkowa? Myślę, że byłby to miły gest od piwowarów domowych dla chmielarzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To bardzo dobry pomysł. Wesprzemy naszym skromnym serwisem choćby parę osób. Może zadzwonię jutro do Urzędu Gminy i zapytam co byłoby najbardziej potrzebne, biorą pod uwagę naszą społeczność piwowarską ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też tak myślałem.

Cieszę się że opisałaś i ruszyłaś temat. Mnie widząc to wszystko też ogarnia coś podobnego, ale nie wiem co z tego ruszy.

Poszukam telefonu i jutro postaram się przedzwonić i dowiedzieć się co pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ze swojej strony mogę zadysponować swój samochód by poodbierać i zwieźć w jedno miejsce rzeczy do przekazania. W rachubę wchodzą okolice Krakowa.

Czekam na szczegóły, trochę czasu mogę w ciągu tego tygodnia wygospodarować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja ze swojej strony mogę zadysponować swój samochód by poodbierać i zwieźć w jedno miejsce rzeczy do przekazania. W rachubę wchodzą okolice Krakowa.

Czekam na szczegóły, trochę czasu mogę w ciągu tego tygodnia wygospodarować.

No właśnie ja z Pieronem też pewnie trochę miejsca w samochodzie będziemy mieć więc możemy coś zabrać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to widzę ciut inaczej. Jeżeli określimy potrzeby i nagłośnimy akcję, zbierzemy określoną kwotę, to za te pieniądze możemy zakupić tam lokalnie lub w pobliżu określone produkty. Myślę, że nie jedna hurtownia jest w stanie zjeść z kosztów transportu dla tak zacnego pomysłu. Strona Wilkowa mówi, że np. potrzebna jest woda w formie butelkowanej, więc zapewne od ilość paletowej ludzie tam poczują naszą pomoc.

Na pewno, przed podjęciem kroków warto dyskutować tutaj na forum. Każdy pomysł wart uwagi.

Dla Dori + za zajęcie stanowiska ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też myślałam o zbiórce pieniędzy, ale nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, konto itp...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Też myślałam o zbiórce pieniędzy, ale nie wiem jak to wygląda od strony prawnej, konto itp...

Jeżeli kupimy produkty na paragon, a konto zbiórkowe nie będzie firmowym, to nie ma się czym przejmować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem za pomocą w każdej formie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie czuję się na siłach by zorganizować sam, ale mam samochód dostawczy VW T4 i mogę służyć transportem z Warszawy lub/i okolic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również jestem za, nr konta potrzebny i zbieramy pieniążki. Wg mnie jest to najlepsza forma pomocy.

Mając gotówkę możemy kupić to co jest potrzebne w danej chwili.

Dori podaj nr konta, nawet prywatny, a my z dopiskiem 'Pomoc dla Wilkowa' będziemy przelewać pieniążki.

W Kazimierzu po zapytaniu potrzebujących zdecydujecie/my co zakupić za zebrane środki.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzwoniłem dzisiaj kilkakrotnie do chwilowo przeniesionego biura Urzędu, ale nie udało mi się z nikim skontaktować. W razie czego wyślę fax, bo ten działa.

Może jutro będę miał szczęście. Dam znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja sie chętnie przyłącze do tej potrzebnej akcji

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja mam na zbyciu półkotapczan, znalazła by się półka na książki i biurko. Tylko trza to odemnie odebrać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I dziś się również nie dodzwoniłem, ale może to i dobrze, bo jeden z moich dobrych znajomych (a znamy się z 12 lat), który ma rodziców właśnie tam, opowiedział mi co tam się dzieje patrząc od środka.

Powiedział na podsumowanie długiej opowieści (która włos na głowie jeży, bo zderza się w niej z jednej strony nieszczęście ludzkie i chęć pomocy bliźniego z złodziejstwem, kombinatorstwem i oszustwami), że jeżeli chcemy rzeczywiście pomóc to tylko i wyłącznie jadąc tam na miejsce bezpośrednio do osób poszkodowanych. Jedzenie i woda generalnie jest i to nie jest potrzebne doraźnie.

 

Temat więc jest głęboki i musimy, jeżeli chcemy akcję rozpocząć i zakończyć sukcesem, zastanowić się dobrze jak to zrobić.

 

Pomysł Codera jest na razie najlepszym rozwiązaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mam problem. Rozmawiałam wczoraj z Elroyem i jak na razie nie mamy pomysłu jak to zrobić, żeby ta pomoc trafiła do osób które jej najbardziej potrzebują i żeby dostali rzeczy których najbardziej potrzebują. Na Profesjonaliach nie będzie, aż tyle czasu żeby jechać porozmawiać z ludźmi, co im jest potrzebne, a później dopiero robić zakupy.

Jedno jest pewne, pomóc w jakiś sposób trzeba, tylko trzeba to jeszcze zrobić z głową.

Możemy taką akcję zorganizować z pomocą miejscowego Proboszcza, ale znów nie mamy pewności jak to wszystko zostanie rozdysponowane. Ale niestety w tym momencie to chyba jedyny racjonalny pomysł...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, trzeba coś robić, bo pomysł się rozejdzie po kościach.

 

Widzę, że nikt nie ma zbędnej lodówki (u piwowara nie ma czegoś takiego jak zbędna lodówka :| ), więc może zrobimy zrzutkę, zbierzemy może ze 2-4 tysiące i kupimy parę nowych lub może nieco więcej używanych lodówek, z dostawą od razu do klienta końcowego, adresy i zapotrzebowanie uzyskamy od Proboszcza.

 

EDIT: a w zasadzie, to można i od razu przesłać im pieniądze...

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, trzeba coś robić, bo pomysł się rozejdzie po kościach.

 

Widzę, że nikt nie ma zbędnej lodówki (u piwowara nie ma czegoś takiego jak zbędna lodówka :| ), więc może zrobimy zrzutkę, zbierzemy może ze 2-4 tysiące i kupimy parę nowych lub może nieco więcej używanych lodówek, z dostawą od razu do klienta końcowego, adresy i zapotrzebowanie uzyskamy od Proboszcza.

 

EDIT: a w zasadzie, to można i od razu przesłać im pieniądze...

W sumie to nie głupi pomysł z tym zakupem lodówek.

Natomiast wolałabym uniknąć wysyłania im pieniędzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to w zasadzie możemy zacząć składkę, zobaczymy ile się uzbiera i dostosujemy do tego rozmach przedsięwzięcia, jak będzie bardzo mało, to najwyżej wyślemy pieniądze.

 

Ja deklaruję 1 tys. zł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.