Jump to content
Rolnik Sam w Dolinie

Browar z widokiem na miedzę :)

Recommended Posts

Posted (edited)

 

Wszystkie warki robię docelowo na 10l - 20 butelek, plus butelka testowa ;)

 

2020-05-02 Irish Red Ale + :) - wariacja na zestaw IRA kupiony w esencjesmaku.pl - z dodatkiem śliwki suszonej ŚWIETNE!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poniżej stary, oryginalny wpis, od którego "się zaczęło" :)

 

 

Przyszła paczka z materiałami na https://wiki.piwo.org/Full_Aroma_Hops_,_Carlberg_(wersja_na_20l)

Filtr z oplotu zmontuję jutro, za kilka dni będę mógł znaleźć chwilę czasu i gotować.

 

Na wszelki wypadek zapytam, żeby nie palnąć głupstwa - filtrację przeprowadzam po zacieraniu,
a przed gotowaniem? Dlaczego nie po gotowaniu? Można by od razu pozbyć się chmielu...

Główna wątpliwość - kiedy uznać, że fermentacja się zakończyła i rozlewać do butelek?
Gdy woda w rurce przestanie całkowicie bulgotać? Gdy poziom blg przestanie spadać?
Pytanie stąd, że w przypadku win nieraz zatrzymuje się sztucznie fermentację, żeby zostawić
cukier resztkowy, czy w przypadku piwa nie grozi po odfermentowaniu "do spodu" że otrzymam
odpowiednik mocno wytrawnego wina (tego nie lubię)?

Tak, wiem że zacieranie w 72stC wytworzy więcej cukrów niefermentowalnych - czy to wystarczy
by w piwie pozostała lekka słodycz?

 

Ps. Jeszcze jedna wątpliwość. Jak rozumieć zapis w recepturze:

"Fermentacja

Cicha fermentacja od tygodnia do dwóch + chmielenie na zimno 13g szyszek aroma lub 1 sztuka Hop Aroma Tabs"

 

Czy dobrze rozumiem, że fermentuję aż fermentacja ustanie, zlewam znad drożdży, dodaje 13g chmielu
i zostawiam na 7-14 dni na "fermentację cichą" z chmieleniem? 

 

Z góry dzięki :)

 

Jakub

Edited by Rolnik Sam w Dolinie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po zacieraniu odfiltrować musisz ok. 4 kg słodu. Po gotowaniu ok. 80g chmielu. Jeśli te liczby nie podpowiadają już rozwiązania, to jak już zobaczysz, co się dzieje, to będziesz wiedział :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filtrowanie musi być przed gotowaniem, bo gotowanie słodów uwalnia dużo garbników.

Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

OK, przyjąłem :) A pytania odnośnie końca fermentacji i tej "cichej fermentacji"?

 

Jakub

Edited by Rolnik Sam w Dolinie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekaj spokojnie 1,5 tygodnia. Zmierz BLG. Po pół tygodnia zmierz znowu. Jak nie spada, w butelki. Jak spada poczekaj kolejny tydzień.

 

Nie chmiel na zimno w pierwszej warce.

PS. Na forum dwa lata i nie przeczytałeś tych samych pytań-odpowiedzi ok.50 razy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba nie chcesz zacierać tylko z jedną przerwą 72C?

 

A co do długości to dla pewności zostaw na 3 tygodnie i tyle. Cichą sobie daruj. 

 

Żeby wyszło z tego coś sensownego to i tak najważniejsza jest temperatura fermentacji, o której w tej recepturze chyba nic nie ma. Musisz mieć z 17-18C temperatury otoczenia maksymalnie, a najlepiej trochę mniej. 

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apropo 72stC - nie, w recepturze jest jak niżej i tak zrobię:
 

Cytat

 

Całość zasypu wsypana do 13.5 l wody o temp. 40C

- podgrzewanie do 61C

- 10 minut - max.15 w temp. 60-62C

- 45 minut w temp. 70-72C

- podgrzanie do 75-76C ... 10 min przerwy

 


Chodzi o to, że "przerwa" przy 72stC jest najdłuższa więc udział cukrów niefermentowalnych będzie większy. Chyba ;)
 

Fermentować będę w piwnicy, gdzie w tej chwili jest jakieś 14stC. Trzymać tam przez całą fermentację?

Tak jak radzicie - cichą i chmielenie na zimno podaruję sobie.

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

Tak jak radzicie - cichą i chmielenie na zimno podaruję sobie.

 

Cicha i tak nastąpi czy tego chcesz czy nie. Oddziela się fermentującą brzeczkę po tzw. burzliwej fermentacji po to by pobrać drożdże, albo wyklarować piwo. KaPeWu? Mi i tak się zarąbiście klaruje bez zbędnego zlewania, bo i po co zlewać. Wałkowane na forum milion razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

Apropo 72stC - nie, w recepturze jest jak niżej i tak zrobię:
 


Chodzi o to, że "przerwa" przy 72stC jest najdłuższa więc udział cukrów niefermentowalnych będzie większy. Chyba ;)
 

Fermentować będę w piwnicy, gdzie w tej chwili jest jakieś 14stC. Trzymać tam przez całą fermentację?

Tak jak radzicie - cichą i chmielenie na zimno podaruję sobie.

 

Jakub

 

Pod koniec możesz przenieść w nieco cieplejsze miejsce, jeśli masz taką możliwość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wsyp słód do około 65C wody. Mieszaj. Doprowadź do temperatury 62C. Potem już jak w instrukcji.
Wsypywanie przy 40C ponoć jest tylko dlatego że słód się lepiej rozmiesza w wodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

Fermentować będę w piwnicy, gdzie w tej chwili jest jakieś 14stC. Trzymać tam przez całą fermentację?

Tak jak mówią poprzednicy. Na początek ok, a jak będzie zwalniać to przenieś do domu.

 

18 godzin temu, Nazwa użytkownika napisał:

Cicha i tak nastąpi czy tego chcesz czy nie. Oddziela się fermentującą brzeczkę po tzw. burzliwej fermentacji po to by pobrać drożdże, albo wyklarować piwo. KaPeWu? Mi i tak się zarąbiście klaruje bez zbędnego zlewania, bo i po co zlewać. Wałkowane na forum milion razy.

Nie, cicha nie nastąpi, bo cicha to nie proces biochemiczny, tylko technologiczny, polegający na przelaniu piwa do drugiego naczynia fermentacyjnego. Temat wałkowany milion razy, między innymi tutaj:

https://www.piwo.org/forums/topic/954-fermentis-safale-us-05/page/8/?tab=comments#comment-463594

i tutaj

https://www.piwo.org/forums/topic/27598-fermentacja-burzliwa-i-cicha/?tab=comments#comment-492271

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak zająłem się gotowaniem dzisiaj :) 
Zagotowane, teraz "usiada się" w filtratorze - ten filtr z oplotu to świetny wynalazek :)

 

Jeszcze gotowanie etc - jutro rano może już coś bulgnie :)

 

Widzę, że warto by zainwestować w elektryczne mieszadło mocowane na garnku - sporo by to ułatwiło...

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites

No szlak by to trafił - na samym końcu gdy już studziłem urobek ...rozbiłem w nim termometr rtęciowy :(

Wszystko poszło do kibla.

 

Nic to będzie drugi raz, a ja muszę kupić termometr elektroniczny ;)

 

Ładnie pachnie zacierany słód :)

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

Zagotowane, teraz "usiada się" w filtratorze - ten filtr z oplotu to świetny wynalazek

Popatrz na worki BIAB, może zmienisz zdanie na temat filtra z oplotu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Interesujące. Gdyby dało się proces trochę skrócić i ułatwić to jak najbardziej.

Sprzedaje ktoś te worki małe?  - znalazłem 17l na allegro.

Poczytam o tej metodzie dzisiaj. I tak muszę zmienić filtr oplotowy na większy

to mogę zamiast tego kupić worek :)

 

Jakub

Edited by Rolnik Sam w Dolinie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pooglądałem kilka filmów z workiem w roli głównej i kupię na pewno, ale dopiero do większego gara.

W tej chwili uczę się w garnku 12l - roboczo max 10l i worek za bardzo by przeszkadzał więc raczej 
zrobię wydajniejszy filtr ze splotu. Gdy dojrzeję do większych warek kupię worek na pewno...

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oglądając filmy o wysładzaniu przyszło mi do głowy jedno pytanie.

 

Przy BIAB widać dwie szkoły - albo browarnik daje jakąś tam ilość wody do gara, a po zatarciu

przelewa złoże wodą wymywając brzeczkę aż uzyska ilość wynikającą z przepisu - powiedzmy
że to jest "podejście klasyczne".

Albo browarnik grzeje od razu więcej wody, po zatarciu wyciąga wór z młótem, czeka chwilę

aż odkapie i to tyle - nie wysładza. Zakładam, że wiedział ile dać wody na początku, żeby wyszła

na końcu odpowiednia ilość brzeczki...

 

I tu pytanie - czy te dwa różne podejścia dadzą wyczuwalną różnicę w piwie?

Na czuja przypuszczam, że danie od razu większej ilości wody pozwoli mocniej "wygotować"

składniki słodu, niż krótkie przelanie przy wysładzaniu. Ale czy będzie to wyczuwalne w smaku?

 

Takie tam luźne pytanie ;)

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Metoda BIAB jest tylko jedna, to jest amerykańskie podejście do domowego kraftu. W Polsce przyjęło się błędnie, że cokolwiek robi się z workiem o drobnym oczku to jest BIAB a to nie do końca prawda. Worek po prostu może skrócić proces wysładzania bo nie czekasz na ułożenie się słodu ani powolne dolewanie wody ale to wciąż jest proces z wysładzaniem. A konstrukcyjnie jak to ogarniesz to już twoja sprawa.

Edited by tangomagic

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, to może inne pytanie o to samo ;)

 

Zakładając, że filtruję przez oplot czy też fałszywe dno.

Powiedzmy, że nastaw to 20l. Biorę wody 24l (przykład, nie czepiajcie się tych 4l) zacieram,

przelewam do kadzi filtracyjnej, czekam chwilę aż złoże siądzie, zawracam początkowe

powiedzmy 2l, resztę powoli spuszczam aż praktycznie przestanie kapać i NIE WYSŁADZAM.

W złożu zostało nadmiarowe 4l, odebrałem 20l brzeczki.

 

Czy piwo będzie miało inny smak / zapach niż gdybym wziął mniej wody i potem wysładzał?

 

Jakub

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Rolnik Sam w Dolinie napisał:

No dobra, to może inne pytanie o to samo ;)

 

Zakładając, że filtruję przez oplot czy też fałszywe dno.

Powiedzmy, że nastaw to 20l. Biorę wody 24l (przykład, nie czepiajcie się tych 4l) zacieram,

przelewam do kadzi filtracyjnej, czekam chwilę aż złoże siądzie, zawracam początkowe

powiedzmy 2l, resztę powoli spuszczam aż praktycznie przestanie kapać i NIE WYSŁADZAM.

W złożu zostało nadmiarowe 4l, odebrałem 20l brzeczki.

 

Czy piwo będzie miało inny smak / zapach niż gdybym wziął mniej wody i potem wysładzał?

 

Jakub

Będzie mniejsza wydajność

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okazuje się, że jak wszystko to też zostało opisane :)

 

 

 

Cytat

 

Bez wysładzania (no sparge)

Pomijamy wysładzanie w ogóle - przed filtracją dolewamy do kadzi tyle wody ile byśmy przeznaczyli do wysładzania i spuszczamy do końca. Jak trzeba to jeszcze rozcieńczamy brzeczkę czystą woda przed chmieleniem. Tracimy wtedy dużo na wydajności, ale podobno otrzymujemy brzeczkę lepszej jakości.

Z tym sposobem wysładzania powiązana jest metoda parti gyle, w której z brzeczki przedniej robione jest piwo podstawowe - najlepsze, a z cienkusza powstałego z wysładzania piwo gorsze - small beer.

 

 

 

Jakub

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.