Jump to content
Sign in to follow this  
Szwed

Zatrzymana fermentacja

Recommended Posts

Podczepię się pod ten wątek. Mam Stouta na gęstwie (6 zbiór) 1084 Irish Ale przez 4 dni odfermentowało z 12 do 7 blg i nic dalej stoi mieszałem dolewałem gęstwy przez kolejne 5 dni zeszło do 6 blg. Co robić? Czekać dalej?

 

dori

wydzieliłam do nowego wątku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki

Postaram się jeszcze zachęcić te drożdże do pracy, choć ich kondycja jest juz słaba

Share this post


Link to post
Share on other sites

miałem ten sam problem przy dwóch stoutach ten ostatni był tak zacierany

zasyp 56 *

67* 50 min

72* 30 min

78 filtracja

coder możesz powiedzieć co w tym zacieraniu jest nie tak ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem możliwe że zacierałeś na słodko w wysokiej temperaturze. Jeśli masz zapiski tego warzenia to będziemy więcej wiedzieć.

Dla przykładu całkiem niedawno warzyłem Stouta Owsianego na słodko. Otrzymałem 14,5°Blg a zeszło bodaj do 7,5°Blg, po cichej butelkowałem, wszystko świadomie i bez nerwów że będą granaty. Zacieranie (chyba) bezpośrednio w 72°C. Drożdże - gęstwa Wyeast 1084 Irish Ale, po ok 2 zbiorach.

Wiele razy napisałem "chyba" - to ze względu na to że nie mam przy sobie moich zapisków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

50% odfermentowania to bardzo mało, miałem tak tylko raz przy piwie zacieranym jednotemperaturowo w 70°C

 

Najczęściej przyczyną niedofermentowania są drożdże - za mało, za słabe, niedostatecznie napowietrzone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

50% to pozorne odfermentowanie, rzeczywiste wynosi zaledwie 40%, nie chcę cie martwić rex5555 ale masz skład granatów. Drożdże powoli ale skutecznie zeżrą resztkę cukrów, szacuję, że do 4-5°Blg. Będzie to ilość równoważna dodaniu około 20g cukru na litr piwa (10g/butelkę!!) nie licząc tego co dodałeś do refermentacji. Niestety przerobiłem to w tym roku na WLP005: piwa dofermentowały w butelkach z 7 do 5,5°Blg (MStout) i z 4 do 2°Blg (ESB). Moim zdaniem odpowiada za to bardzo szybka flokulacja niektórych szczepów (np. WLP005, S-04) czego skutkiem jest pozorne zakończenie fermentacji. Wydaje mi się, że całkiem ustała fermentacja po przelaniu na cichą, na burzliwej osad denny jeszcze pracował na cichej zero widocznych objawów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podczepię się pod ten wątek. Mam Stouta na gęstwie (6 zbiór) 1084 Irish Ale przez 4 dni odfermentowało z 12 do 7 blg i nic dalej stoi mieszałem dolewałem gęstwy przez kolejne 5 dni zeszło do 6 blg. Co robić? Czekać dalej?

Czekaj albo dodaj świeży starter. Jeżeli to możliwe to podnieś nieco temperaturę ale nie więcej niż do 22°C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zacierałem tak

 

12 L wody

słód jasny i płatki 67°C 45 minut

po negatywnej próbie jodowej dodaje śrutę Carafa i jęczmienia palonego

72°C - 10 minut

78°C filtracja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możecie pobrać próbkę ze 300 ml brzeczki i spróbować ją dofermentować drożdżami piekarskimi, w 25-28°C, przynajmniej będzie wiadomo do ilu ma dofermentować.

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem tak mój stoi na cichej tak jak poprzedni i po prostu będe go butelkował

poprzedni zszedł minimalnie niżej i jest OK , przynajmniej mi się tak wydaje :lol:

więc co proponujecie by zacierać w 67stopniach ? max ....pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
powiem tak mój stoi na cichej tak jak poprzedni i po prostu będe go butelkował

poprzedni zszedł minimalnie niżej i jest OK , przynajmniej mi się tak wydaje :lol:

więc co proponujecie by zacierać w 67stopniach ? max ....pozdr

JA zacierałem w 68°C i ESB zszedł był do 2°Blg z czego ostatnie 2°Blg w butelkach :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba opanowałem tego feralnego STOUTA zabutelkowałem dzisiaj # 24 IRA i drożdże z dna (1084 Irish Ale) po cichej przelałem do Stouta i juz po 2 godzinach dekielek dźwigać sie zaczął

Share this post


Link to post
Share on other sites
50% to pozorne odfermentowanie, rzeczywiste wynosi zaledwie 40%, nie chcę cie martwić rex5555 ale masz skład granatów. Drożdże powoli ale skutecznie zeżrą resztkę cukrów, szacuję, że do 4-5°Blg. Będzie to ilość równoważna dodaniu około 20g cukru na litr piwa (10g/butelkę!!) nie licząc tego co dodałeś do refermentacji.

Dziękuję za obliczenia, bo ja strasznie nie lubię się w to bawić :smilies:

ale obserwując tę moją nieodfermentowaną warkę to wcale się nie gazuje, może i to prawda że powoli drożdże robią swoje, ale póki co sprawia nawet wrażenie że za mało dałem do refermentacji. Może drożdże są już niewydolne. Trudno powiedzieć, młody piwowar jestem, wiele przede mną!

 

EDIT:

Aha, mój przypadek jest celowy, czyli piwo "w zamiarze ma być takie by się nim najeść" heh

aby uniknąć wysokiego °Blg polecam zacierać na wytrawnie czyli w okolicach 64-66°C

 

No i mały offtop - pytanie

Jak procentowo wygląda efekt pracy enzymu a-amylaza, gdy już nie pracuje b-amylaza (powyżej 70°C ), bo enzym przerabia skrobię na różne cukry, czy są jakieś dane na ten temat?

Edited by rex5555

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale obserwując tę moją nieodfermentowaną warkę to wcale się nie gazuje, może i to prawda że powoli drożdże robią swoje, ale póki co sprawia nawet wrażenie że za mało dałem do refermentacji. Może drożdże są już niewydolne. Trudno powiedzieć, młody piwowar jestem, wiele przede mną!

Spoko. Poczekaj trochę. NIe wiem ile już piwo siedzi w butelkach ale u mnie objawy przegazowania pojawiły się po 2 miesiącach. Wiele zależy od temperatury przechowywania piwa.

EDIT:

Aha, mój przypadek jest celowy, czyli piwo "w zamiarze ma być takie by się nim najeść" heh

aby uniknąć wysokiego °Blg polecam zacierać na wytrawnie czyli w okolicach 64-66°C

Jak juz napisałem nawet zacieranie 68-69°C daje całkiem głęboko odfermentowane piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Walczyłem, walczyłem i nie wyszło tak jak bym chciał. Broni nie składam. Odfermentowało tylko do 5 blg. Na powierzchni pokazał się dziwny ?kożuszek?. Piwo pachnie ładnie i smakuje jak dobry Stout wiec zakapslowałem dodając 130 g zwykłego cukru ( był pod ręką nawet siągać po glukozę w tym upale mi się nie chciało). Mam nadzieję ze, nie będzie granatów. Na wszelki wypadek butelki schowałem w ustronne i bezpieczne miejsce nawet jak gruchnie to szkody nie narobi

Na zdjęciach widać, o jaki kożuszek mi chodziło

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety wygląda to źle. Wydaje mi się, że granatów nie będzie, co raczej brak nagazowania...

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niestety wygląda to źle. Wydaje mi się, że granatów nie będzie, co raczej brak nagazowania...

Dlaczego tak uważasz ? Te drożdze juz sie nie zabiorą do pracy czy ten kożuszek to martwe drożdze ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niestety wygląda to źle. Wydaje mi się' date=' że granatów nie będzie, co raczej brak nagazowania...[/quote']

Dlaczego tak uważasz ? Te drożdze juz sie nie zabiorą do pracy czy ten kożuszek to martwe drożdze ?

Kożuszek to klasyczna infekcja. Najlepiej widać to na ostatnim zdjęciu.

 

edit: co nieco możesz zobaczyć tu: http://www.piwo.org/galeria/thumbnails.php?album=96 oraz http://www.homebrewtalk.com/f39/post-your-infection-71400/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kożuszek to klasyczna infekcja.

Kożuszek to baterie aerobowe. Ale, tak jak Czes kiedyś pisał:

[...]

Wśród bakterii aerobowych pospolite są te produkujące kwas octowy (kwas octowy pachnie jak ocet domowy, aldehyd octowy jak niedojrzałe jabłka).

[...]

W końcu są i takie bakterie aeorobowe, które szkodzą jedynie wizerunkowi piwa (film, obrączka w szyjce butelki), a praktycznie nie wpływają na smak i pozostałe walory trunku.

Więc może nie będzie tragedii.

Miałem kiedyś taki sam kożuszek. I też na stoucie. I też po cichej. Zabutelkowałem mimo to. Może nie było to idealne piwo, ale wypić się dało - na pewno nie był to kwas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kożuszek to klasyczna infekcja.

Kożuszek to baterie aerobowe. Ale' date=' tak jak Czes kiedyś pisał:

[...]

Wśród bakterii aerobowych pospolite są te produkujące kwas octowy (kwas octowy pachnie jak ocet domowy, aldehyd octowy jak niedojrzałe jabłka).

[...]

W końcu są i takie bakterie aeorobowe, które szkodzą jedynie wizerunkowi piwa (film, obrączka w szyjce butelki), a praktycznie nie wpływają na smak i pozostałe walory trunku.

Więc może nie będzie tragedii.

Miałem kiedyś taki sam kożuszek. I też na stoucie. I też po cichej. Zabutelkowałem mimo to. Może nie było to idealne piwo, ale wypić się dało - na pewno nie był to kwas.

Potwierdzam - miałem identyczny przypadek. Co prawda piwo było z ekstraktu, ale wszystkie objawy były takie same. Myślałem że będzie kibel ale było ok. Jak już zabutelkowałeś to pozostaje tylko czekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No obyś miał rację :cool: Mam nadzieję, że kolega napisze za jakiś czas, co i jak z tą warką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Możecie pobrać próbkę ze 300 ml brzeczki i spróbować ją dofermentować drożdżami piekarskimi, w 25-28°C, przynajmniej będzie wiadomo do ilu ma dofermentować.

Można bayanusami, też będzie wiadomo do ilu może zejść :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę miał na oku to piwo i za jakiś miesiąc wszystko opiszę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.