Jump to content
Łukasz Kola Kolasiński

cFermentacja w temperaturze pokojowej*

Recommended Posts

Posted (edited)

Cześć,

Czy można przeprowadzić cichą fermentację w temperaturze pokojowej?

 

Mam piwo, które dwa tygodnie fermentuje w 18,5C, na US-05.

 

Czy mogę kolejny tydzień lub dwa trzymać je w temperaturze pokojowej?

Nie pojawią się estry, albo inne niechciane skutki zbyt wysokiej temperatury?

 

Edited by Łukasz Kola Kolasiński

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, w tym wypadku chodzi mi o American Stouta na US-05.

Zastanawiam się tylko, czy nie będzie tak, że drożdże po tych dwóch tygodniach się zatrzymały zjadły, co mogły, a po przeniesieniu do wysokiej temperatury (około 25C) ruszą, dojedzą co zostało, zostawiając po tej uczcie np. niechciane estry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

Tak, w tym wypadku chodzi mi o American Stouta na US-05.

Zastanawiam się tylko, czy nie będzie tak, że drożdże po tych dwóch tygodniach się zatrzymały zjadły, co mogły, a po przeniesieniu do wysokiej temperatury (około 25C) ruszą, dojedzą co zostało, zostawiając po tej uczcie np. niechciane estry.

 

Masz 25C w domu ? Dla mnie taka temperatura to katorga.

Jak czegoś nie zjadły, to podniesienie temperatury już nie spowoduje jakiegoś spektakularnego restartu fermentacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Bartpianista napisał:

Teoria, którą stosuję to przeprowadzanie fermentacji cichej w tej samej temperaturze co fermentacji burzliwej (17-20 stopni). 

 

Ja też tak robiłem do tej pory.

Używam styropianowego boxa do fermentacji, który mieści jeden fermentor.

Miałem pomysł, żeby robić dwie warki jednocześnie - jedną przelałbym na cichą i wstawił do mieszkania, zwalniając tym samym miejsce w boxie na kolejne piwo, które zaczynałoby fermentację w temperaturze kontrolowanej. I dalej, jak poprzednio... Na cichą, a do boxa kolejne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, fotohobby napisał:

Masz 25C w domu ? Dla mnie taka temperatura to katorga.

 

W pokoju nawet 26C... W garderobie 25C:) Mam ciepłolubną narzeczoną.

Na szczęście mój organizm już przywykł do takiej temperatury i daje radę :)

 

12 minut temu, fotohobby napisał:

Jak czegoś nie zjadły, to podniesienie temperatury już nie spowoduje jakiegoś spektakularnego restartu fermentacji. 

 

Tak myślisz?

A robiłeś tak kiedyś? Dałeś dofermentować w wysokiej temperaturze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Zazwyczaj po kilku dniach fermentacji burzliwej, kiedy aktywność drożdży opada, dobrym zabiegiem jest podniesienie temperatury, aby ułatwić drożdżom dojadanie resztek cukrów (przerwa diacetylowa). Od jakiegoś czasu stosuję ten zabieg i efekty są bardzo zadowalające. Przy fermentacji cichej kiedy aktywność drożdży jest już praktycznie zerowa podniesienie temperatury niewiele już zmieni.

Edited by Bartpianista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejnych dwóch tygodni trzymać nie musisz. Starczy kilka dni w tych 25C
Przy butelkowaniu schłodź, aby opadło większość śmieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Często robię CC, nawet kilkudniowy, w temp. bliskiej 0C. 

Tym razem pewnie odpuszczę, bo nie będę chmielił na zimno, ale za to wystawię fermentor na noc na balkon.

A następnego dnia zabutelkuję.

 

Tutaj nie mam innych obaw, poza tymi estrami.

Wiem, że niektórzy już po kilku dniach puszczają drożdże swobodnie, ale nastraszył mnie kolega, który mówił, że właśnie po takiej akcji było mocno czuć alkohol w piwie.

Pewnie bimbrowe posmaki...

A drożdże zjadły w mig dodatkowe 1BLG.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bartpianista napisał:

Zazwyczaj po kilku dniach fermentacji burzliwej, kiedy aktywność drożdży opada, dobrym zabiegiem jest podniesienie temperatury, aby ułatwić drożdżom dojadanie resztek cukrów (przerwa diacetylowa). Od jakiegoś czasu stosuję ten zabieg i efekty są bardzo zadowalające. Przy fermentacji cichej kiedy aktywność drożdży jest już praktycznie zerowa podniesienie temperatury niewiele już zmieni.

Trochę zaprzeczasz sam sobie. Najpierw piszesz że robisz cichą w temperaturze burzliwej, a teraz, że po kilku dniach burzliwej podnosisz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, fotohobby napisał:

Trochę zaprzeczasz sam sobie. Najpierw piszesz że robisz cichą w temperaturze burzliwej, a teraz, że po kilku dniach burzliwej podnosisz...

Temperatura burzliwej to w moim przypadku 17 stopni. Podnoszę na dwa max. trzy dni na przerwę diacetylową. Później powrót do podstawy czyli 17 stopni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, ale w tym momencie to w piwie niewiele się już dzieje.

Kiedyś też obniżałem na cichą, ale teraz po przerwie diacetylowej zostawiam tak do butelkowania w 21C - i nie czuję różnicy.

Mało tego, w przypadku chmielenia na zimno po 4 dniach efekty są nawet lepsze

Właśnie teraz stoi tak American Amber Ale na  drożdżach San Diego Super

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, fotohobby napisał:

No, ale w tym momencie to w piwie niewiele się już dzieje.

Kiedyś też obniżałem na cichą, ale teraz po przerwie diacetylowej zostawiam tak do butelkowania w 21C - i nie czuję różnicy.

Mało tego, w przypadku chmielenia na zimno po 4 dniach efekty są nawet lepsze

Właśnie teraz stoi tak American Amber Ale na  drożdżach San Diego Super

Plusem niskiej temperatury cichej jest to, że „cichy” chmiel w większości ładnie opada na dno, przy 21 nie borykasz się z zawieszonym na i w cieczy granulatem? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jesli chmielę luzem, to nigdy nie butelkuję z tego fermentora, tylko dekantuję  przez filtr 300um

Jeśli  ma zamiar butelkowac z fermentora, w którym chmielę, to chmielę w worku malinowym 300um

Edited by fotohobby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. 

Kręcę IPA jestem na 3 dniu burzliwej fermentacji i temperatura spadła mi o 6 stopni w domu i przeniosłem jak wróciłem z pracy do temp 22-23 stopnie ale fermentacja sie zatrzymała mi wczorajcpo spadku temperatury? Drożdże dadzą radę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kamil9652 napisał:

Witam. 

Kręcę IPA jestem na 3 dniu burzliwej fermentacji i temperatura spadła mi o 6 stopni w domu i przeniosłem jak wróciłem z pracy do temp 22-23 stopnie ale fermentacja sie zatrzymała mi wczorajcpo spadku temperatury? Drożdże dadzą radę?

 

Jakie drożdże, jaka temperatura brzeczki (nie otoczenia) przed i po spadku? I po czym wnosisz, że fermentacja się zatrzymała?

Jeśli zacząłeś fermentować na drożdżach typu US-05 w temperaturze otoczenia 22-23°, to możliwe, że większość cukrów jest już przefermentowana. Choć mam nadzieję, że napiszesz, że fermentowałeś w niższych temperaturach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże safale04 temperatura brzeczka wynosiła 20 stopni pierwsze 2 dni fermentowała jak głupia.  Potem się zmniejszyła aż wczoraj ustała. Poprzednią IPA robiłem w ten sam sposób. Jeśli się przefermentowały cukry to już powinienem zlać na cichą? Nie wydaje mi sie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam. Temperatura otoczenia była 22 stopnie a brzeczki 18-19 sie wahało na poczatku potem jak spadlo ro przeniosłem na 23 na otoczeniu i podniosla do 20 Temperatura brzeczki. Teraz w zeszycie sprawdziłem dokladnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kamil9652 napisał:

Przepraszam. Temperatura otoczenia była 22 stopnie a brzeczki 18-19 sie wahało na poczatku potem jak spadlo ro przeniosłem na 23 na otoczeniu i podniosla do 20 Temperatura brzeczki. Teraz w zeszycie sprawdziłem dokladnie

 

Na przyszłość - nie pisz posta pod postem, tylko edytuj poprzedni.

W kwestii temperatury - któryś z termometrów, albo obydwa, podaje złe wartości. Niemożliwe, żeby temperatura fermentującej brzeczki była niższa od otoczenia.

Zostaw tak, jak jest, po tygodniu zmierz blg, odczekaj kilka dni, jeśli nie spada, butelkuj. I raczej nie oczekuj cudów od tego piwa.

Przy kolejnym zadbaj o lepszą kontrolę temperatury - choćby pudło styropianowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Kamil9652 napisał:

Będę jeszcze zlewać na cichą i chmielić. Czy już nie warto?

 

Wszystko zależy od tego, w jakiej faktycznie temperaturze była fermentacja - jeśli faktycznie 18-19, to wszystko powinno być ok, potrzebujesz tylko czasu. O ile jednak temperatura fermentacji była wyższa (a tego się obawiam), to piwo wyjdzie mocno estrowe, rozpuszczalnikowe. Jak będziesz pobierał próbkę do pomiaru blg to spróbuj (po pomiarze :D ), jeśli smakuje dobrze, to można chmielić, czemu nie. Przelewanie nie jest konieczne, chyba, ze chcesz odzyskać gęstwę do następnego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.