Jump to content

Sterylizacja chemią


Recommended Posts

Myślę, czytam, myślę, czytam...

 

Sytuacja się trochę zmieniła. Mianowicie: mam okazję zakupić dwa garnki 30l, 40l w bardzo okazyjnej cenie. W związku z tym nie będę zamawiał gotowego zestawu (plastiki zbędne) tylko zakupię akcesoria osobno. Jeden garnek do zacierania/chmielenia, drugi natomiast do fermentacji? Fermentował ktoś w garnku? Oczywiście szczelnie przykryty, w pokrywce wywiercona dziurka na rurkę itp.

 

Jeśli się uda to kwestia chemii rozwiązana, bo garnki gotujemy, a reszta piekarnik :ble:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

@kretu - ale na jakim poziomie ma być ta szczelność? Planuję między przykrywką, a garnkiem użyć gumowych uszczelek oraz zacisnąć mocno klamrami. Wystarczy?

 

 

@JNT: Emaliowane. Nie mam pojęcia ile kosztuje keg 30l, ale za dwa garnki zapłacę +- 150zł.

 

Wiadomo, że kranik lepszy, ale jak nie ma wyjścia to użyję wężyka. Chyba bez kranika można się obejść..?

 

Pytanie czy ktoś w ogóle przeprowadzał udany proces fermentacji w garnku :ble:

Edited by Blackmore
Link to post
Share on other sites

Wiadra kup i tak, drogie nie są, a poręczne, lekkie - łatwiej doszorować itd.

W gazre zacieraj, mając drugi masz w czym gotować wodę do wysładzania. Możesz w jednym zacierać, filtrować ponacinanym PVC lub miedzią, i gotować/chmielić w drugim.

Możesz też miec drugi jako zapas - ja jeden zwaliłem z blatu, nadaje się do mycia butelek;-) - czego nie życzę.

 

Obecnie warzę na dwa kegi - 30 do zacierania, 50 do chmielenia. Wiader nigdy dość - a kilka osób zdobywało je za bezcen po śledziach i innych wynalazkach.

 

pzdr

flood

Link to post
Share on other sites
Kranik przydaje się przy rozlewaniu i filtrowaniu - w pozostałych przypadkach jest nieprzydatny raczej.

Mnie się przydaje także przy przelewaniu na cichą.

Link to post
Share on other sites
Kranik przydaje się przy rozlewaniu i filtrowaniu - w pozostałych przypadkach jest nieprzydatny raczej.

Mnie się przydaje także przy przelewaniu na cichą.

A u mnie wszystkie fermentatory z kranikiem, używam go na wszystkim etapach przelewania.

Link to post
Share on other sites
Kranik przydaje się przy rozlewaniu i filtrowaniu - w pozostałych przypadkach jest nieprzydatny raczej.

Kwestia gustu. Osobiście robię burzliwą zawsze w pojemnikach z kranikiem, chyba że akurat wszystkie są w użyciu, oszczędza mi to sporo roboty przy przelewaniu z burzliwej.

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem całkowite rezygnowanie z "chemii" przypłacisz ciężką frustracją wynikającą z kwasów - moje fermentory wyparzałem wrzątkiem i parą i oczywiście myłem. Starczyło tego na 8 warek, potem była seria 3 skwaśniałych piw. Zmieniałem metody i środki do dezynfekcji ale nawet podchloryn sodu nie da rady jak masz porysowany fermentor. Moja rada to dbać o fermentory żeby się nie porysowały, ewentualnie często zmieniać wiadra a dezynfekować roztworem podchlorynu, bardzo dobrze się wypłukuje pod silnym strumieniem gorącej wody z prysznica. Od 13 warek nie mam najmniejszego problemu.

Edited by Preis
Link to post
Share on other sites

Dziękuję za pomoc. No właśnie filtrowanie. Filtrator z oplotu wydaje się być najlepszym rozwiązaniem, ale jak go używać nie posiadając kranika? Hmm, z tym filtrowaniem może być problem. Kolejny to plastikowe wężyki, rurki, gumki, ballingometr, termometr. Wrzątek chyba nie wystarczy. Spirytus?

Edited by Blackmore
Link to post
Share on other sites

Co do filtracji ja za pierwszym razem jak nie miałem filtratora to robiłem filtrację przez gazę(oczywiście wcześniej wygotowana). Jest to dość uciążliwe ale jak nie masz kranika ani dodatkowego fermentatora (do zrobienia fałszywego dna) to jest (w moim mniemaniu) jedynie wyjście.

A co do filtracji gazą ja używałem sterylnego sitka do środka gaza pomagająca osoba trzyma sitko. Z wysładzaniem jest problem ale można zwrócić ziarno do gara. (Nie odpowiadam za sterylność tego procesu, robiłem tak tylko raz i nic się z piwem nie stało)

Link to post
Share on other sites
Co do filtracji ja za pierwszym razem jak nie miałem filtratora to robiłem filtrację przez gazę(oczywiście wcześniej wygotowana). Jest to dość uciążliwe ale jak nie masz kranika ani dodatkowego fermentatora (do zrobienia fałszywego dna) to jest (w moim mniemaniu) jedynie wyjście.

A co do filtracji gazą ja używałem sterylnego sitka do środka gaza pomagająca osoba trzyma sitko. Z wysładzaniem jest problem ale można zwrócić ziarno do gara. (Nie odpowiadam za sterylność tego procesu, robiłem tak tylko raz i nic się z piwem nie stało)

Koledzy drodzy!

A dlaczego chcecie sterylizować sprzęt, który wykorzystywany jest na etapie zacierania??? To bezsensowna robota, bo do tego sprzętu i tak wrzuca się niesterylny słód, miesza brudną łyżką... Ba! Ostatnio dwa razy zacierałem słód z dużą zawartością wołka zbożowego i żyję.

Brzeczka wysterylizuje się w trakcie chmielenia i dopiero po tym etapie potrzebny jest reżim sanitarny.

Link to post
Share on other sites
Ba! Ostatnio dwa razy zacierałem słód z dużą zawartością wołka zbożowego i żyję.

z optimy? ja jak zrobiłem tylko na tym słodzie piwo to mi wyszedł kwach ale to nie wina słodu tylko drożdży. Ty może żyjesz, ale co wołek na to ;)

Link to post
Share on other sites

Dobrze, czyli do momentu chmielenia wystarczy wszystko sparzyć wrzątkiem. Następnie chłodzimy i przelewamy do fermentatora. Garnek jako fermentator (czyli dezynfekcja gotującą się wodą), kranik zbędny, pozostaje tylko wężyk. Nie wygląda to najgorzej ;) Spirytus wystarczy?

Link to post
Share on other sites
Ostatnio dwa razy zacierałem słód z dużą zawartością wołka zbożowego i żyję.

A zrobiłeś dłuższą przerwę białkową ? ;)

oczywiście ;)

ma wołku wychodzi bardzo ładny przełom ;) na weyermannie takie nie uświadczysz :)

Link to post
Share on other sites
ma wołku wychodzi bardzo ładny przełom ;) na weyermannie takie nie uświadczysz ;)

słód pszeniczny weyermana. Wersja śrutowana, przeterminowany o jakiś rok. Jako, że mieszkam na wsi wprowadził się do niego wołek. Gadzina wygryzł w worku kilka dziur...

Link to post
Share on other sites

Podepnę się pod temat.

 

Jeśli chodzi o sterylizację poprzez wygotowywanie - na jakich sprzętach piwowarskich nie powinno się tego stosować ?

Doczytałem że jeśli wygotujemy kranik jest duże prawdopodobieństwo rozszczelnienia.

Link to post
Share on other sites

Zależy na jaki kranik trafisz. Lepiej ich rzeczywiście nie gotować.

Urządzenia z pleksiglasu (o ile takowe posiadasz), rurek fermentacyjnych plastikowych, niektórych korków do balonów.

Nic mi więcej nie przychodzi do głowy :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.