Jump to content
kopyr

Otwieramy browar! czynności w UC - dyskusja

Recommended Posts

mierzy się objętość i ekstrakt przy wybiciu czyli przed transferem brzeczki po gotowaniu do whirpoola lub kadki osadowej. Nie trzeba mieć legalizacji na cukromierze. Pomiar objętości to rzeczywiście fetysz i potrafią skalibrować zbiornik 1000 litrowy do 3 miejsca po przecinku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

aha, czyli kolejna bzdura. Można mieć rozklekotany cukromierz, który mierzy o 3Blg w te lub we wte i jest dobrze ale nie daj Boże nie można zmierzyć z błędem 0,5l. :D

 

Cały ten system pomiaru nadaje się do kosza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mierzy się objętość i ekstrakt przy wybiciu czyli przed transferem brzeczki po gotowaniu do whirpoola lub kadki osadowej. Nie trzeba mieć legalizacji na cukromierze. Pomiar objętości to rzeczywiście fetysz i potrafią skalibrować zbiornik 1000 litrowy do 3 miejsca po przecinku :D

Jak kalibruje się kadź warzelną? Musi mieć płynowskaz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
mierzy się objętość i ekstrakt przy wybiciu czyli przed transferem brzeczki po gotowaniu do whirpoola lub kadki osadowej. Nie trzeba mieć legalizacji na cukromierze. Pomiar objętości to rzeczywiście fetysz i potrafią skalibrować zbiornik 1000 litrowy do 3 miejsca po przecinku :D

Jak kalibruje się kadź warzelną? Musi mieć płynowskaz?

Nie. Zwykle stosuje się laskę mierniczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak kalibruje się kadź warzelną? Musi mieć płynowskaz?

Nie. Zwykle stosuje się laskę mierniczą.

albo miecz grunwaldzki :D

 

jest kawał płaskownika z naniesioną skalą. Wsadza się to w otwór na górze kadzi i potem widać na przymiarze dokąd sięgała ciecz i z tablic odczytuje się ilość płynu. Aczkolwiek moim zdaniem jest to mało dokładne, nie mówiąc już o rozszerzalności cieplnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Identycznie mierzy się ilość paliwa w zbiornikach na stacji paliw.

 

Zastanawiam się czy przepływomierz nie mógł by zmierzyć ile brzeczki zostało wlane do zbiornika? Chyba byłby to równie dokładny pomiar.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Identycznie mierzy się ilość paliwa w zbiornikach na stacji paliw.

 

Zastanawiam się czy przepływomierz nie mógł by zmierzyć ile brzeczki zostało wlane do zbiornika? Chyba byłby to równie dokładny pomiar.

oj panie wtedy by się robiło bypassa i byłoby zakłamane. Po za tym z przepływomierz może się popsuć itd. A taki kawał płaskownika ciężko jest popsuć :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

to weźmiesz pompę samozasysającą i puścisz wężem ze zbiornika, omijając licznik. Poza tym jak jest pomiar przymiarem, to wpada kontrola, włożyć przymiar, próbka ekstraktu, pieczątka i leci dalej, a tak to musiałby być przez cały przepomp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepływomierze, które oglądałem miały pamięć a niektóre transmisję danych. Widzę, że zaczynasz już myśleć jak urzędnik. On napewno chce/będzie oszukiwać. :D

 

Tylko powiedz mi po kiego diabła mam to robić, jeżeli akcyza wynosi kilkaset złoty?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przepływomierze, które oglądałem miały pamięć a niektóre transmisję danych. Widzę, że zaczynasz już myśleć jak urzędnik. On napewno chce/będzie oszukiwać. :D

 

Tylko powiedz mi po kiego diabła mam to robić, jeżeli akcyza wynosi kilkaset złoty?

Jacer Ty masz jakieś burżuazyjne pomysły. Najprostsze metody są najlepsze. Wiesz jak wygląda wzorcowanie wagi. Wkładasz na nią wywzorcowane odważniki, odczytujesz wynik i tak 5 razy. Jak masz wagę do 300 kg, to urzędnik z Urzędu Miar wkłada odważniki o łącznej wadze np. 300 kg i tak 5 razy.

Wiesz jak się wzorcuje fermentor 1000L? Wlewa się do niego kolbą 20L wody ile się zmieści. Jak w połowie tanku z tej kolby część się wychlapie na posadzkę, zaczynasz od nowa. Przecież to średniowiecze jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opowiem jeszcze jedną zabawną dykteryjkę z dziedziny otwierania browaru:

 

Żeby zacząć działalność piwowarską trzeba w starostwie złożyć dokument Zgłoszenie o zmianie sposobu użytkowania budynku. Było coś tam, będzie browar, prosta sprawa. Po 30 dniach samo się uprawamacnia, można zaczynać produkcję.

 

ale:

Jednym z załączników do zgłoszenia jest dezycja o warunkach zabudowy, trzeba ją pobrać z gminy, czas oczekiwania: 2-3 miesiące.

 

ale:

Jednym z załączników do wniosku o warunki zabudowy jest mapa 1:1000. Czas oczekiwania 2-3 tygodnie.

 

Czyli od momentu załatwiania załaczników do chwili, kiedy możesz zacząć produkcję minie 3.5 do 5 miesięcy.

 

A to tylko jeden wielu z potrzebnych papierków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Opowiem jeszcze jedną zabawną dykteryjkę z dziedziny otwierania browaru:

 

Żeby zacząć działalność piwowarską trzeba w starostwie złożyć dokument Zgłoszenie o zmianie sposobu użytkowania budynku. Było coś tam, będzie browar, prosta sprawa. Po 30 dniach samo się uprawamacnia, można zaczynać produkcję.

 

ale:

Jednym z załączników do zgłoszenia jest dezycja o warunkach zabudowy, trzeba ją pobrać z gminy, czas oczekiwania: 2-3 miesiące.

 

ale:

Jednym z załączników do wniosku o warunki zabudowy jest mapa 1:1000. Czas oczekiwania 2-3 tygodnie.

 

Czyli od momentu załatwiania załaczników do chwili, kiedy możesz zacząć produkcję minie 3.5 do 5 miesięcy.

 

A to tylko jeden wielu z potrzebnych papierków.

Mała korekta:

 

"Warunki zabudowy" trzeba uzyskiwać wyłącznie gdy gmina nie ma uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego, jak ma (większość) bierze się odpis tego planu (1 dzień, ok. 40 zł)

 

Mapa która jest załącznikiem do wniosku o warunki zabudowy to może być ksero dowolnej wykorzystywanej wcześniej na tym terenie mapy a tych parametrach.

 

Na warunki zabudowy można też czekać 2 lata (ja tak czekałem, w tym 2x kolegium samorządowe i NSA).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coder, a sprawdzaliście czy mają taką mapę na Żurawiej? Przybytek nazywa się bodajże Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, na studiach sporo na różnych dziwnych mapach pracowałem (między innymi z MPZP) i wiele mieli od ręki.

 

Nota bene, jeżeli będziecie mieli jakieś przejścia związane właśnie z Miejscowym Planem czy ogólnie ochroną środowiska, daj znać na PW czy mejla. Trochę ludzi z roku jednak gdzieś tam pracuje w branży i może będę potrafił jakoś pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lokalizację obecnie rozważamy w miejscowości Natolin pod Grodziskiem Mazowieckim, jak na złość nie ma tam ani planu zagospodarowania, ani nawet porządnej mapy. A mapy dla tego terenu będą przede wszystkim w lokalnej składnicy map, od ręki dają pokrycie mapą 1:5000, a z tymi 1:1000 coś kombinują, może jeszcze nie mają przyjętych do zasobu, albo wręcz domierzają na bieżąco... W kazdym razie trzeba czekać.

 

A decyzję z ochrony środowiska już mamy, pozytywną. Ona miała być załacznikiem do podania o warunki zabudowy, a okazało się , że wcale nie jest potrzebna. Mogliśmy te sprawy załatwiać równolegle, gdyby informacja w Biuletynie Infomacji Publicznej była bardziej zbliżona do rzeczywistości, a tak - 2 miesiące w plecy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lokalizację obecnie rozważamy w miejscowości Natolin pod Grodziskiem Mazowieckim, jak na złość nie ma tam ani planu zagospodarowania, ani nawet porządnej mapy.

Jak chcesz mieć szybko i spokój to musisz się zakolegować z wójtem od razu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam dziwnie u was to wszystko. Mapę do celów opiniodawczych pobierasz w Powiatowym Ośrodku Geodezji i Kartografi. W znanych mi osrodkach odbywa się to od ręki. Wypełniasz druk i płacisz 40zł za mapę.

 

Trochę dziwne to dla mnie, że sami biegacie aby uzyskać zmianę sposobu użytkowania. U nas zleca się to projektantowi budowlańcowi, który odrazu w danym lokalu robi niezbędny projekt przebudowy lokalu. A więc kibelki, wentylacje, elektrykę, ogrzewanie, gaz itd.

 

P.S. mapy domierza się na bieżąco ale tylko gdy zamawiasz mapę do celów projektowych, zamawia się ją u geodety i to on ją aktualizuje, tu może to trwac różnie, od dwóch tygodni do 1,5msc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trochę dziwne to dla mnie, że sami biegacie aby uzyskać zmianę sposobu użytkowania. U nas zleca się to projektantowi budowlańcowi, który odrazu w danym lokalu robi niezbędny projekt przebudowy lokalu. A więc kibelki, wentylacje, elektrykę, ogrzewanie, gaz itd.

Tak, można i tak. Za 10000 zł.

 

A my żadnej przebudowy nie robimy, lokal jest świetny, tylko wstawiać zbiorniki i warzyć, nawet nie przesuniemy jednego zaplutego gniazdka, potrzebujemy tylko klepnięcia pieczątką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie wiem. Sanepid pewno coś będzie chciał inaczej. Nie potrzeba u was inwentaryzacji budynku do zmiany sposobu użytkowania? Rozmieszczenia urządzeń? Wentylacja jest?

 

U nas taniej ;) Kumpel zrobił zmianę użytku wraz z przebudową wnętrza i dachu za 6tyś zł. U nas po prostu nie opłaca się samemu za tym latać, nawet gdy to ma 10 tyś kosztować. Zwłaszcza, że projektanci wiedzą co i jak wpisać, wypełnić a i znają ludzi po urzędach.

 

P.S. No i nie jedna pieczątka tylko będzie chyba z 6-8.

Edited by jacer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prawdzie sam nie wiem, co jest potrzebne, i odnoszę wrażenie, że niewiele osób wie. Dowiadywałem się w 4 miejscach i dostałem 4 wersje postepowania.

 

Zadzwoniłem wreszcie do źródła, do Architektury i to samo. Nie są pewni czy potrzebujemy Zgłoszenia, czy Decyzji, i jakie projekty będziemy potrzebować.... Na razie mam dostarczyć decyzję o warunkach zabudowy i się zobaczy.

 

Napisz szczegółowo, jak to się odbywa w Waszych okolicach, będzie to już jakiś konkret.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zadzwoniłem do znajomego projektanta budowlańca.

 

W lokalu potrzebujecie:

- kibelek - jeżeli będzie pracować powyżej 4-5 osób, podział na męski i damski

- szatnia

- pomieszczenie socjalne - może być z szatnią

- sala produkcji

- magazyn

- kotłownia

 

Do złożenia wniosku o zmianę sposobu użytkowania trzeba mieć przepisane umowy wszystkich mediów.

 

Należy wykonać inwentaryzację budynku zaznaczając na planie lokalizację mediów oraz rozmieszczenie poszczególnych urządzeń produkcyjnych + opis procesu produkcyjnego, miejsc mycia urządzeń itp.

 

Projekt należy uzgodnić z Rzeczoznawcami od spraw ppoż i BHP ci dwaj na 100%. Do tego Sanepid.

 

Jeżeli w lokalu całkowicie nic się nie zmienia, nie przesuwa kranu, gniazdka, nie montuje wentylacji można nie mieć pieczątek od branżowców ale i tak trzeba się modlić aby starostwo nie wezwało do uzupełnienia. To zależy od starostwa.

 

Znajomy wcale się nie zdziwił, że was tak uganiają z np. DŚ. ;) Urzędasy potrafią wymyślać coś nawet gdy nie jest potrzebne, a bo tak na wszelki wypadek, niech pan ma ;)

 

aha, jeżeli cokolwiek było by w środku zmieniane we wniosku o warunki zabudowy należy wpisać "wraz z przebudową" inaczej może być kiszka później.

Edited by jacer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki jacer, to mam wersję piątą ;) O tym przepisaniu mediów nic nie wiedziałem. Ale poza tym mam propozycje zrobienia:

 

- inwentaryzacja

- mapa do celów projektowych

- wystąpienie o odstępstwo

- projekt zagospodarowania działki

- projekt architektoniczno budowlany

- technologia

- projekty branżowe: instalacje sanitarne: wentylacja i wod-kan na pewno, a

c.o. może nie trzeba przerabiać

- instalacje elektryczne

- uzgodnienia rzeczoznawców

 

i jeszcze trochę innych: atesty na materiały budowlane, opinia kominiarza, pomiary wydajności wentylacji, badania wody, umowy o utylizacji odpadów, i wreszcie moje ulubione, występujące wszędzie: inne dokumenty.

 

i tak naprawde nie wiem, co z tego jest naprawdę potrzebne.

Edited by coder

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego uważam, że 10 tys zł to nie jest dużo. Jeżeli jest w tym jeszcze mapa dcp to tym bardziej. Co jest potrzebne wiedzą projektanci budowlańcy.

 

Ja ci napisałem pokolei co trzeba zrobić, tak jak to u nas jest. Osobiście do rzeczoznawców sam bym się nie wybierał. Jak zobaczą obcego to zaczną wydziwiać. Zwłaszcza, że nie będziesz wiedzieć jak się bronić.

 

Pamiętajcie, że później jest odbiór przez PiP, jak przyjedzie oszołom, to zacznie mierzyć miarką okna i będzie chciał obliczenia wentylacji. Bez wentylacji to raczej ciężko w browarze.

Już miałem starcie z PIPowcem, wydzierał się do słuchawki jak idiota. Jeżeli się do czegoś przyczepi to idziesz do projektanta i mówisz: proszę tu jest pismo z PIP niech sie pan odniesie do tego. Jeżeli sami wszystko zaczniecie robić to na końcu może się okazać, że i tak trzeba się będzie udać do fachowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrze! Przeraża mnie to o czym piszesz, z drugiej strony nie dziwi, bo kiedyś robiliśmy podejście do zmiany sposobu użytkowania. Pocieszę Cie jednym. Gdy już uruchomicie browar będziecie pierwszymi. Znaczy przejdziecie do historii polskiego piwowarstwa domowego. ;) I myślę, że spokojnie będziecie mogli napisać skrypt i sprzedawać go po 1000 zł za egz. Kolejni chętni to kupią, byle wiedzieć co i jak ugryźć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...