Jump to content
Łukasz Kola Kolasiński

Filtracja stanęła. Trzy razy... Słód? Zasyp? Sprzęt? Co zawiodło?

Recommended Posts

Cześć!
Może ktoś z Was będzie potrafił mi pomóc.

 

Warzyłem dzisiaj piwo (NEIPA, ale akurat styl tu nie będzie miał znaczenia).

Zasyp wyglądał następująco:

 

4,5kg Pale Ale

1,5kg słód pszeniczny

1,5kg płatki owsiane błyskawiczne

 

Całość wsypałem do 23l wody (około 3l/kg) o temperaturze 73 stopni. Temperatura ustabilizowała się na poziomie 66 stopni.

Zacierałem nieco ponad godzinę.

Podniosłem temperaturę do 79 stopni, potrzymałem 10 minut, przełożyłem do fermentora z kranikiem i sracz wężykiem  w celu filtracji.

 

Zawróciłem pierwsze 3, może 4 litry... I filtracja stanęła.

Przełożyłem z powrotem do gara. Podgrzałem, dodałem nawet ze 3l wody.

Podniosłem temperaturę do 79 stopni, przełożyłem do fermentora z kranikiem i sracz wężykiem  w celu filtracji.

Znów zawróciłem parę litrów i znów filtracja stanęła zaraz po tym.

 

Za trzecim razem nie przekładałem całego zacieru do fermentora.

Wywaliłem 10 litrów, postarałem się, żeby zacier był jeszcze rzadszy.

I filtracja stanęła gdzieś po oddaniu 3 litrów brzeczki przedniej.

 

Od początku, podczas układania się złoża, nie dzieliło się ono na dwie widoczne warstwy. 

Po 15 minutach czekania aż się ułoży, dalej była to jedna masa.

 

Czy to mógł być zbyt drobno ześrutowany słód?

Może za dużo płatków owsianych?

A może coś z oplotem nie tak?

 

Może macie pomysł, co mogło pójść nie tak...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Łukasz Kola Kolasiński najprawdopodobniej płatki owsiane w połączeniu ze słodem pszenicznym. Spora ilość beta-glukanów z owsa powoduje, że filtrat staje się trochę 'gumowaty'. To skutecznie utrudnia przepływ. Pszenica jest praktycznie pozbawiona łuski. Podczas przenoszenia do fermentora temperatura zacieru spadła i dodatkowo się zagęścił. Przy zasypie gidzie jest sporo beta-glukanów (np żyto), warto filtrować wolno i starać się dolewać porcjami gorącą wodę, by ciągle trzymać płynność.

 

Jeżeli Ci utknie filtracja nie musisz bawić się w przelewania. Zamieszaj zacier dodając gorącej wody i zacznij od razu powoli filtrację. Odbieraj brzeczkę do naczynia do momentu, aż zacznie lecieć czysta i ją zawróć, niech ponownie przeleci przez złoże. Ustaw wolniejszy przepływ, bo zbyt szybki zbije Ci młóto i ponownie się może zatkać. Pilnuj też wody do wysładzania by miała około 80 stopni, może mieć kilka stopni więcej, bo przelewając i tak  ostygnie.

 

Nie musisz też czekać zbyt długo zanim zaczniesz filtrację, dosłownie 2-3 min wystarczą. Ustawiasz powolny przepływ i odbierasz brzeczkę do momentu, aż zacznie lecieć klarowana i zawracasz mętny filtrat ponownie na młóto. Nie może lecieć zbyt szybko bo znowu Ci się złoże zbije za mocno i może zatkać.

 

27 minut temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

Czy to mógł być zbyt drobno ześrutowany słód?

Może to mieć znaczenie, jednak moim zdaniem nie będzie to główna przyczyna, od długiego czasu mielę bardzo drobno i nie miewam problemu z filtracją.

 

27 minut temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

A może coś z oplotem nie tak?

W rzadkich przypadkach potrafi się zgnieść. Ale wtedy przy wyjmowaniu być widział, że jest płaski. Długość filtratora ma znaczenie, im filtrator będzie dłuższy tym filtracja powinna pójść łatwiej.

 

Przypomniało mi się. Jeżeli masz problemy z przytykaniem, to przy filtracji warto dodawać wodę małymi partiami. Nie będzie naciskała i zbijała dodatkowo złoża. Tam gdzie dużo beta glukanów przerwa w temperaturze około 78 stopni jest warta zrobienia. Upłynni zacier. Warto też jak już wspomniałem zalewać trochę gorętszą wodą. Ona i tak bardzo szybko ostygnie po dolaniu do wiadra z filtratem. Przelewając filtrat on się ostudza i przez to zagęszcza. Jak Ci się przytyka to możesz śmiało polać wodę cieplejszą jak te zalecane 78 stopni. Gorętszy zacier jest bardziej płynny i wtedy leci jak złoto. Też warto stosować kontrolę pH (dodać kwasu, albo modyfikować profil wody), bo wtedy płukanie garbników będzie o wiele mniejsze, a to co się wypłucze to strąci się w osadzie gorącym.

Edited by DanielN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy takim zasypie łuska ryżowa lub gryczana jest zbawienna. Możesz namoczyć i przed filtracją wlać na dno, albo zacierać razem z łuską, byleby nie wypłynęła cała na wierzch.

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, DanielN napisał:

@Łukasz Kola Kolasiński najprawdopodobniej płatki owsiane w połączeniu ze słodem pszenicznym.

 

Czyli przy następnej próbie zrezygnować ze słodu pszenicznego, na rzecz płatków?

Dać ich 3kg?

 

Co do przytykania podczas filtracji, to ona stanęła na samym początku. Poleciało może ze 3 litry, które zawróciłem, bo brzeczka była błotnista. I koniec. Nie zdążyłem dolać wody. 

To chyba faktycznie wina zasypu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, x1d napisał:

Przy takim zasypie łuska ryżowa lub gryczana jest zbawienna. Możesz namoczyć i przed filtracją wlać na dno, albo zacierać razem z łuską, byleby nie wypłynęła cała na wierzch.

 

A "przy takim", to znaczy jakim?:)
Chodzi o to, że jest dużo płatków owsianych? Czy że są razem ze słodem pszenicznym? 

 

Zamienić 1,5kg słodu pszenicznego na kolejne 1,5kg płatków?

 

Edit: A ile łuski ryżowej powinienem dać, gdybym uparł się przy takim zasypie?

Edited by Łukasz Kola Kolasiński

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

Zamienić 1,5kg słodu pszenicznego na kolejne 1,5kg płatków?

Mogę się mylić, ale płatki chyba bardziej zalepiają. Taka proporcja jest ok, robię nieraz podobne (3,5kg pils/1psz/1płatki) i nie ma problemów z filtracją.

 

2 godziny temu, Łukasz Kola Kolasiński napisał:

A ile łuski ryżowej powinienem dać, gdybym uparł się przy takim zasypie?

Takim, gdzie jest dużo bez własnej łuski, czyli tu i pszeniczny, i płatki. Ile? nie wiem, ja sypię na oko, 250g, może pół kilo, powinno wystarczyć. Im więcej tym lepiej, oczywiście w granicach rozsądku. Tanie jest, można sypać :)

Jeżeli przekładasz zacier do filtracji, to najlepiej wstaw łuskę do ciepłej wody już podczas zacierania, żeby namokła, a potem wlej na dno kadzi filtracyjnej. Łuska sucha będzie pływać po wierzchu i nie spełni swojej roli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, x1d napisał:

250g, może pół kilo

O kurcze, ja sypię garść,czasem trochę więcej ale z pół kilowej torby to mam jeszcze zapas na conajmniej pół roku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daniel już w zasadzie wyczerpał temat, ale potwierdzę tylko ze swojego doświadczenia, że długość oplotu ma kolosalne znaczenie. Jak masz <50cm to wymień na dłuższy. 

 

Poza tym, jeśli 3-4 litry lecą dobrze i nagle przestaje mimo trzymania dobrej temperatury, to brzmi trochę jakbyś miał za mocny przepływ. Odkręć lżej, będzie lecieć wolniej, ale na dłuższą metę i tak stracisz mniej czasu niż potem to podgrzewając jak Ci utknie. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...