Jump to content
pt123

Optymalne postępowanie z jednodniową gęstwą dla debiutanta

Recommended Posts

Mam prośbę o poradę w sprawie planowanego wykorzystania jednodniowej gęstwy do fermentacji piwa. 

Mam teraz w fermentorze proste piwo o BLG 11 na drożdżach US-05. Chcę zebrać gęstwę i zadać do kolejnego równie prostego i nieco mocniejszego piwa (ok. 13 BLG)

Plan jest taki, że:

  1. w jeden dzień rozlewam piwo do butelek. 
  2. zbieram gęstwe do słoika (wygotowany), wlewając do fermentora przegotowaną wodę, mieszając osad i taką miksturę zlewam do słoika. 
  3. dopełniam wodą (przegotowaną) i do lodówki
  4. myję i sterylizuję sprzęt 
  5. następnego dnia warzę piwo 
  6. zamiast rehydratacji zadaję gęstwę

Moje pytania są następujące:

  1. Jaką temperaturę ma mieć gęstwa? Chyba taka jak brzeczka do której zadaję drożdże? 
  2. Czy gęstwę powinienem przepłukać? 
  3. Czy procedura płukania może się ograniczyć do
    • wylania klarownego płynu nad drożdżami (stały w lodówce 24 h)
    • uzupełnienia wodą przegotowaną
    • zabełtania i odczekania 15 min (?)
    • wlanie płynu znad drożdży do brzeczki.

 

A może poradzicie jakieś inne skuteczne postępowanie?

 

Pozdrawiam i z góry dziękuje za porady. 

 

Edited by pt123

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad.1. Tak, z grubsza zbliżoną. W trakcie warzenia wystarczy po prostu wyjąć ją z lodówki na 2-3h przed zadaniem.

Ad.2. Nie widzę takiej potrzeby. Płucze się głównie dlatego, że alkohol źle wpływa na kondycję drożdży przy ich dłuższym przechowywaniu.

Ad.3. Zlać płyn znad drożdży, w przypadku wątpliwości co do świeżości drożdży można go powąchać/spróbować, ma pachnieć i smakować drożdżami i cienkim piwem. Jeśli tej gęstwy zebrałeś dużo, to warto skorzystać z kalkulatora np. http://www.mrmalty.com/calc/calc.html by zadać odpowiednią jej ilość, bo więcej nie zawsze znaczy lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postąpiłbym inaczej. Jeżeli warzenie będzie kolejnego dnia, to zostawiłbym gęstwę w wiadrze z niewielką ilością piwa (tak tylko żeby ją zakryć). Kolejnego dnia warzenie, i zadanie gęstwy prosto z wiadro do brzeczki. Odpada przelewanie, płukanie itp. Piwo najlepiej zabezpiecza gęstwę do kolejnego użycia. 

Jeżeli masz deficyt wiader i musisz je umyci do kolejnej warki, wtedy pod koniec warzenia zbierasz gęstwę do jakiegoś pojemnika myjesz wiadro, wlewasz brzeczkę i zadajesz całą pobraną gęstwę - w odpowiedniej ilości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, korzen16 napisał:

Postąpiłbym inaczej. Jeżeli warzenie będzie kolejnego dnia, to zostawiłbym gęstwę w wiadrze z niewielką ilością piwa (tak tylko żeby ją zakryć)

 

Popieram. Też czasami tak postępuję. Przy okazji odchodzi jedno mycie i dezynfekcja fermentora. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A osad z piany  na brzegach fermentora nie będzie problemem?

Powyższe pytanie bez sensu... teraz doczytałem całą procedurę. 

Edited by pt123

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, INTseed napisał:

Słoik warto zdezynfekować.

😀 

Niestety chyba muszę posłużyć się słoikiem bo w dzień warzenia mam tylko kilka godzin. Co prawda warzę z ekstraktów, ale i tak cała operacja schodzi mi do 4 godzin. Mycie sprzętu w trakcie warzenia może wprowadzić dodatkowy chaos. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Grzegorz Żukowski napisał:

Przy okazji odchodzi jedno mycie i dezynfekcja fermentora. 

Nie zalewam brzeczki do "poprzedniego" wiadra. Zawsze gęstwę dodaję do umytego wiadra z brzeczką

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy mogę przetrzymać ta gęstwę przez jeden dzień w słoiku w temperaturze piwnicy czyli ok. 16 stopni?

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, korzen16 napisał:

Nie zalewam brzeczki do "poprzedniego" wiadra

Czyli źle robię. Bo jadę całą zimę z gęstwą w jednym wiadrze nic nie ruszając.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musicie jednak przyznać, że "ale ja tak robię" to żaden argument, tylko dowód anegdotyczny w typie "mój wujek palił 40 lat i żyje". 

Zalewanie całych fermentorów z poprzedniej warki to olbrzymi overpitching, który nie musi ale może prowadzić do bardzo estrowego piwa. Nikt Wam nie zabrania tego robić, ale proszę nie wmawiać początkującym błędnych założeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, ogoun napisał:

Zalewanie całych fermentorów z poprzedniej warki to olbrzymi overpitching, który nie musi ale może prowadzić do bardzo estrowego piwa

A jaki byłby to mechanizm, nie znam się na teorii ,

to nie jest tak,że przy podziale drożdże tworzą estry ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, dziedzicpruski napisał:

A jaki byłby to mechanizm, nie znam się na teorii ,

to nie jest tak,że przy podziale drożdże tworzą estry ?

Nie umiem za bardzo w chemię organiczną, ale czytałem, że również działa to w drugą stronę i te same grupy funkcyjne (m.in. grupa acylowa, proszę mnie poprawić jak bzdury piszę) wykorzystywane są przez drożdże przy podziale oraz przy produkcji estrów, więc jeśli nie zużyją ich do budowy komórek, wydalą je jako estry. Stąd też istotne by nie dać drożdży ani drastycznie za mało, ani również wielokrotnie za dużo. Po coś te kalkulatory drożdży stworzono.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zbierz gęstwę do słoika łyżką, następnego dnia zadaj do brzeczki i tyle. Jakieś dolewanie wody to utrudnianie sobie życia. 
Zrobię tak jak mówisz, czyli nie będę bawił się w plukanie. Czy wynik podawany przez kalkulator gęstwy odnosi się właśnie do tej gęstej mazi?

Wysłane z mojego moto g(7) power przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, ogoun napisał:

Zalewanie całych fermentorów z poprzedniej warki to olbrzymi overpitching, który nie musi ale może prowadzić do bardzo estrowego piwa. Nikt Wam nie zabrania tego robić, ale proszę nie wmawiać początkującym błędnych założeń.

Wręcz przeciwnie. Im większy overpitching tym mniejsza produkcja estrów. Ale nawet jak chcemy uzyskać "czyste" piwo to i tak od pewnego poziomu jest to niepożądane, bo piwo wychodzi puste i brakuje mu cech charakterystycznych dla danego szczepu. 

 

Więcej drożdży = mniej estrów; mniej drożdży = więcej estrów.

 

7 godzin temu, pt123 napisał:

Zrobię tak jak mówisz, czyli nie będę bawił się w plukanie. Czy wynik podawany przez kalkulator gęstwy odnosi się właśnie do tej gęstej mazi?

Tak. 

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites

W preferencjach wybieram litry i stopnie Plato; na górze trzeba wybrać czy to ALE czy lager, ile litrów i ile stopni ma brzeczka (Plato). Pierwsza zakładka Liquid Yeast tam wybierasz rodzaj startera(simple starter - bez mieszania, stir plate -mieszadło) i wychodzi Ci pojemność statera. Druga zakładka to drożdże suche, a trzecia zakładka to ilość dodawanej gęstwy.

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proces rozmnazania i umierania drozdzy jest staly.

Jako regule mozesz przyjac ze z jednej komorki drozdzowej powstaja 3 - z tego polowa umiera.

Bardzo upraszczajac przy optymalnym skladzie brzeczki i ilosci tlenu - zakladajac ze masz poczatkowo 100 komorek drozdzowych, rozmnazaja sie do ilosci 300.

Po fermentacji i braku skladnikow odzywczych umiera polowa z tego - czyli masz 150 zywych komorek drozdzy.

To jest juz 50% wiecej niz przy pierwszym zadaniu drozdzy.

 

Wiec zalewanie kilka razy tego samego wiadra swieza brzeczka jako idealna metode mozesz odlozyc na bok.

 

Z drugiej strony wszystko zalezy od tego kiedy fermentacja w wiadrze sie zakonczyla a wraz z nia skladniki odzywcze dla drozdzy.

To nie sa wcale takie glupie stworzenia i robia sobie zapasy odzywcze na slabe czasy, lecz nie sa one nieograniczone.

Do tego dochodzi zawartosci alkoholu w piwie ktory jest dla nich trucizna skracajaca ich zywotnosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchajcie, dwie godziny temu zebrałem gęstwe z mojego Polish Pale Ale (11 BLG). Pozbierałem trochę z dna zdezynfekowaną łyżką a potem wlałem do fermentora trochę dobrze przegotowanej wody, zabełtałem i zlałem resztę płynu przez kranik.  

Czy to jest dobry wygląd gęstwy? Mam na myśli głównie kolor. Płyn ma kolor kawy z mlekiem i daleko mu do koloru uwodnionych sucharów. 

b45d1ddcd5d2e19f019e202d7e5331e2.jpg4

 

Chcę jutro rano zadać te drożdże do Black IPY z ekstraktów o 14 BLG. Będę jes trzymał w temperaturze 17 stopni.  Zgodnie z waszymi poradami nie będę ich przemywał, ale czy wystarczy wlać ten mętny płyn czy trzeba także dodać ten krem z dna? Zdaję sobie sprawę, że drożdże mogą osiąść całkiem i wtedy nie będę miał wątpliwości. Pytam jednak na wypadek gdybym rano miał właśnie taki mętny plyn - podobno w nim są najlepsze drożdże. 
 

Edited by pt123

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...