Jump to content
Nutado

Receptura na piwo o aromacie brzoskwinia, mandarynka i mango

Recommended Posts

Dostałem od żony zamówienie na piwo o aromacie związanym z brzoskwinią i mandarynką z lekkim mango.

Jednocześnie nie może być cytryny. Ma to być piwo jasne - kolor słomkowy, lekka goryczka  (pewnie coś koło 15-20 IBU), nie może być wytrawne,

alkohol na poziomie 4,5-5%.

 

Smak: nie może smakować jak mieszanka piwa z sokiem - ma to być bardziej subtelne.

 

Jestem bardzo początkujący, stąd moja prośba o pomoc. Na czym oprzeć recepturę?

 

Myślę nad słodami typu pale ale, do tego może niewielki dodatek słodu pszenicznego.

Chmiel - pewnie jakiś aromatyczny, tylko który da mi takie aromaty jak chce? Chmielenie na sam koniec gotowania brzeczki?

Chyba jest jakiś chmiel, który daje wyraźny aromat mandarynki.

 

Dodatek owoców - planuję oprzeć się na: soku brzoskwiniowym, do tego pulpa z mango.

Wstępnie myślę nad proporcjami 80% brzeczki, 20% części owocowej.

 

Czy smak mandarynkowy - wystarczy to co da chmiel? Czy będzie to tylko aromat, bez smaku?

 

Drożdże - mam gęstwę z s-04, może inne byłyby lepsze?

 

Każda porada mile widziana

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mandarina Bavaria daje głównie aromaty ziołowe w stylu klasycznych chmieli tylko z nutą mandarynki. 

 

Na Twoim miejscu odpuściłbym w ogóle chmielenie aromatyczne i dał po prostu te owoce na cichą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Oskaliber napisał:

Na Twoim miejscu odpuściłbym w ogóle chmielenie aromatyczne i dał po prostu te owoce na cichą. 

 

Tak ok. 20% owoców będzie ok? No i mandarynki - gdybym je dał na cichą, to chyba musiałbym oczyścić ze skórki i tej białej części? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Oskaliber napisał:

Mandarina Bavaria daje głównie aromaty ziołowe w stylu klasycznych chmieli tylko z nutą mandarynki. 

 

Na Twoim miejscu odpuściłbym w ogóle chmielenie aromatyczne i dał po prostu te owoce na cichą. 

U mnie dały głównie aromat dojrzałych mandarynek. Zioła raczej na granicy percepcji. Być może taki rocznik... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Oskaliber napisał:

Mandarina Bavaria daje głównie aromaty ziołowe w stylu klasycznych chmieli tylko z nutą mandarynki. 

Właśnie tak, lekki rześki, ale ewidentnie ziołowy aromat. U mnie mandarynka daje się wyczuć dopiero po ogrzaniu piwa do temperatury pokojowej.

 

Brzoskwinia - Mosaic - nie wiem skąd w opisach cytrusy, na mój nos to jest właśnie brzoskwinia/morela, trochę multiwitaminowa.

Mango - Azacca - to jest wybitnie oryginalny chmiel, bo dojrzałe mango jest bardzo intensywne, za nim trochę truskawki i jakiejś nafty/kamfory.

 

Sok brzoskwiniowy może wyjść średnio, bo po odfermentowaniu cukru będzie kwaśny. Może owoce na cichą? Ze świeżych owoców mniej cukru zostaje przejedzone niż z soku. Brzoskwinie ponoć wychodzą przejrzałe (Alchemia), natomiast świeże morele dają świetny aromat już przy 1 kg na 10 litrów piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.11.2019 o 18:07, Nutado napisał:

 

Tak ok. 20% owoców będzie ok? No i mandarynki - gdybym je dał na cichą, to chyba musiałbym oczyścić ze skórki i tej białej części? 

Nie za bardzo rozumiem jak przeliczasz to w procentach. 20% czego?

 

Z mandarynek to by chyba było najlepiej sam sok dać, bo faktycznie białe części mogą stanowić problem, a całkowicie się ich pozbyć jest raczej trudno. Zamiast brzoskwiń możesz pójść w nektarynki. Podobny smak a wydaje mi się, że nieco intensywniejsze. Kiedyś dodawałem pokrojone w kostkę i było ok. A mango to raczej pulpa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Oskaliber napisał:

Nie za bardzo rozumiem jak przeliczasz to w procentach. 20% czego?

 

około 20% objętości brzeczki, stanowiły by owoce (soki, pulpy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Nutado napisał:

około 20% objętości brzeczki, stanowiły by owoce (soki, pulpy)

No ale przecież owoce dodajesz do piwa na cichą, a nie do brzeczki. I znacznie łatwiej odnosić się do wagi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie SIngle Hop Mandarina Bavaria wyszła bardzo dojrzałą mandarynką. Chmiel jest intensywny i potrafi zakryć inne chmiele. Polecam zdecydowanie na SH.  Dorzuć pulpe z mango/marakuja i bedzie bardzo dobrze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz się biorę za robienie tego piwa, tutaj receptura (na fermentację w małej 5l damce):

https://brewness.com/pl/recipe/lekkie-owocowe/view

 

w skrócie:

Strzegom Karmel 150    0.05 kg 5.3%
Strzegom Pilzneński    0.6 kg 63.2%
pszeniczny jasny    0.2 kg 21.1%
Pale Ale   0.1 kg 10.5%

 

chmiel Mandarina Bavaria na ostatnie 20 min 5g

Safale S-04

 

zacieranie 1:3;

temperatury:

66 C    60 min

78 C   5 min

 

ma wyjść:

13.3 BLG;  14 IBU;

 

Na cichą dodanie 20% wagowo soków i owoców na 7-14 dni

 

Macie jakieś uwagi do tego?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam problem z tym piwem. Fermentacja burzliwa z dużą pianą trwała 3 dni, gdy zwolniła (piana zniknęła) dodałem soki i owoce (świeży sok z mandarynek, suszone morele i pulpę z mango). Po kilku godzinach - fermentacja mocno przyspieszyła, do dzisiaj jest duża piana zmieszana z kawałkami moreli (dlaczego ta burzliwa tak długo trwa?). 

Co zrobić? Boje się, że te kawałki owoców, pływające na powierzchni, mogą się zepsuć (np. pojawi się pleśń), tym bardziej, że nie pasteryzowałem tego, tylko zalałem wrzątkiem.

Czy zostawić to, tak jak jest, czy może np. wlać całość do fermentora z filtrem z oplotu i tak spróbować oddzielić te owoce i pulpę od samego piwa?

A może lepiej wężykiem? (tylko czy mi go nie będzie zatykało?) Co radzicie?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostaw to piwo w spokoju. 10 dni (?) fermentacji to wcale nie jest długo, tym bardziej że ponownie dostarczyłeś cukrów. Od momentu dodania owoców daj drożdżom ze 2 tygodnie. Te kawałki moreli tak będą pływać, odbarwią się przy tym jak w kompocie, ale nic w tym złego. Po zakończonej fermentacji można je wyłowić np. zdezynfekowaną łyżką cedzakową.

 

Ważne by na kilka dni przed rozlewem zrobić cold crash i o ile przy chmielinach 2 dni wystarcza, o tyle owocom dałbym 4-5 dni. Pogoda sprzyja, więc nawet balkon powinien się nadać. W przeciwnym wypadku drobinki owoców w gotowym piwie powodują intensywny gushing.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to 10 dni dawno minęło, a piwo nadal fermentuje (piana, pęcherzyki powietrza i bulga). RIS o dużo wyższym blg nastawiony praktycznie w tym samym czasie, już dawno stoi w miejscu, a to cholerstwo nadal fermentuje... Nie wiem, może te owoce oddają stopniowo, po trochu cukry i dlatego ta fermentacja się przeciąga.

Mam ochotę to przelać znad osadów, wywalić owoce i dać na cichą na 1-2 tygodnie (?). Może po przelaniu drożdże dojedzą co mają dojeść i całość się uspokoi?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zlałem to piwo, by je oddzielić od owoców - BLG spadł do 0.

Smak i zapach OK - z owoców czuć głównie mandarynkę, ale tak jakby bardziej skórkę. Na granicy wyczuwalności jakby zapach gumy (tej syntetycznej). Po za tym fajny wytrawny smak, z lekką gorzkością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Nutado said:

Smak i zapach OK - z owoców czuć głównie mandarynkę, ale tak jakby bardziej skórkę. Na granicy wyczuwalności jakby zapach gumy (tej syntetycznej).

 

Z moich obserwacji wynika, że skórka z cytrusów potrafi wnieść nieprzyjemne, chemiczne posmaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...