Jump to content
Myplouse

Cydr na gęstwie S-04

Recommended Posts

Szanowni piwowarzy i nie tylko! 

 

Ostatnio popełniłem Red Irish Ale i chciałbym wykorzystać gęstwę (S-04) z tego piwa do zrobienia cydru. Czy zdarzyło Wam się wykorzystać kiedyś gęstwę z piwa do innego rodzaju alkoholu? Jakie były tego efekty? Czy jest czego się obawiać?

Edited by Myplouse

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, INTseed napisał:

Niczego. Spokojne dodaj gęstwe. Fermentuj w dolnych widełkach.

 

Jestem bardzo ciekaw efektu. W takim razie ahoj przygodo i jutro czas na zrobienie cydru na gęstwie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robiłem coś takiego. Nie jestem pewien, czy wykorzystałem gęstwę, czy świeżą paczkę. Od razu zastrzegę, że takie cydry zrobiłem 2, może 3 razy i to nie było nigdy coś pysznego. Co do drożdży, to dla mnie lepsze było, jak wsypałem drożdże do białego wina kupione w jakimś markecie budowlanym (tam są takie działy dla robiących przetwory, wina itp.). Wychodzi super wytrawne, kwaśne. Ale jest dobre zastosowanie takiego cydru. Jest idealny do rżnięcia :). Mieszałem go ze swoim RISem, który mi wyszedł zbyt alkoholowy i było świetne. Nie pamiętam już szczegółów, ale naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony. Drugie dobre rżnięcie było z nazbyt nachmieloną IPA. IPA była taka klasyczna oldschoolowa. Bursztynowa, karmelowa. W połączeniu z kwaśnym cydrem dało w smaku bardzo grejfrutowy efekt. Na prawdę to było bardzo mocno kojarzące się z grejfrutem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę przyznać, że nigdy nie miałem okazji zrobić cydru na drożdżach piwnych, ani też nigdy takiego nie piłem więc nie mam porównania co do smaku. Myślę, że to dobry czas na eksperyment. To co mi wyjdzie z tłoczenia podzielę na 3 porcje. Do jednej z nich dam gestwe (S-04) do drugiej suche us-05 a trzecia zrobię na drożdżach do białego wina. I wtedy będzie jakieś porównanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 3 tygodniach mogę powiedzieć, że cydr na drożdżach US-05 wyszedł zdecydowanie lepiej od tego robionego na gęstwie po S-04. Cydr na US-05 wyszedł czysty w smaku i aromatyczny, a ten po gęstwie mam wrażenie jakby miał aromat "mydła". US-05 był fermentowany w temp 20 stopni a ten na gęstwie w 15 stopniach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po 3 tygodniach mogę powiedzieć, że cydr na drożdżach US-05 wyszedł zdecydowanie lepiej od tego robionego na gęstwie po S-04. Cydr na US-05 wyszedł czysty w smaku i aromatyczny, a ten po gęstwie mam wrażenie jakby miał aromat "mydła". US-05 był fermentowany w temp 20 stopni a ten na gęstwie w 15 stopniach. 
A ile układały się cydry po butelkowaniu?
Proporcje soków te same?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, INTseed napisał:

A ile układały się cydry po butelkowaniu?
Proporcje soków te same?

Cydry nie są jeszcze w butelkach, zostały zlane z nad osadu i butelkowane będą dopiero za tydzień. Każde z drożdży były użyte na tym samym soku.

Edited by Myplouse

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęło równo 5 tygodni od zabutelkowania. Takie krótkie podsumowanie uzyskanego efektu: 

1. Oba cydry mają dominujący aromat jabłek, na drugim planie pojawia się alkohol. Zapach na S0-4 jest słodszy niż na US-05 wręcz lekko mdlący. 

2.Główne różnice wynikają z smaku. Oba są lekko kwaśne. O wiele bardziej smak jabłek wyczuwalny jest w cydrze na US-05 które mają zdecydowanie czystszy profil smakowy. Za to po S0-4 zostaje taki nieprzyjemny gorzkawy posmak a pierwszy łyk wydaje się być mdły wręcz mydlany.

3.Cydr na S0-4 jest słodszy od tego na US-05. 

4. O wiele ładniej i szybciej wyklarował się cydr na S0-4.

5. Oba są idealnie musujące. 

 

Teraz kilka parametrów w jakich przebiegała fermentacja. 

Moim największym zdziwieniem było startowe BLG, pierwszy raz spotkałem się aby sok miał tak wysokie bo aż 15 (bez dodatku cukru)Zawsze średnio było gdzieś to

koło 11-12 BGL. Temp. fermentacji S0-4 - 15 stopni,  US-05 - 20 stopni.

Ilość nastawu w obu taka sama czyli 10l, z tego samego soku. 

Końcowe BLG - 0

 

Takie krótkie podsumowanie:

O wiele bardziej podobają mi się efekty pracy US-05 nawet pomimo tej wysokiej temp. fermentacji. Jest o wiele czystszy w smaku i wręcz przyjemnie się go pije nawet bym mógł powiedzieć, że efekt jest porównywalnie dobry co na drożdżach do białego wina. Myślę, że gdyby może obniżyć trochę temp. fermentacji to efekt byłby jeszcze lepszy. Za to S0-04 dały efekt nie najgorszy lecz nie na tyle przyjemny abym chciał wypić całą butelkę  i o wiele bardziej wolał bym już zrobić na winnych drożdżach do białego wina.  Możliwe, że gdzieś pojawił się błąd z mojej strony, to nie jest wykluczone i przez to cydr na SO-04 tak bardzo odstaje od tego na US-05.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, INTseed napisał:

Napisałeś że ci się wyklarował. Po ilu miesiącach? Dodawałeś coś do klarowania? Ja w końcu zrobie w sobote cydr na w34/70 Ciekawi mnie efekt dolniaka.

 

Do klarowania nic nie dodawałem. W zadziwiająco szybkim tempie, jak już butelkowałem S0-4 to było to o wiele bardziej klarowne od US-05, a nawet nie robiłem temu cold crasha. Była tutaj kwestia półtorej miesiąca, z czego przez 2 tygodnie po tym jak zakończył się proces refermentacji stał w lodówce. 

 

Jestem bardzo ciekawy efektu cydru na dolniakach. Akurat teraz fermentuje lager na tych drożdżach to i ja może się skuszę na eksperyment z tymi drożdżami. Bardzo podoba mi się efekt  W34/70 przy fermentacji w 10 stopniach to i może przy cydrze by to fajnie zadziałało. 

Jak tylko będziesz miał już jakieś spostrzeżenia to chętnie bym o nich poczytał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cydr się robi. Sok nfc jabłko-winogrona. Dodałem troche mniej niż łyżke pektoenzymu.
Chyba za szybko zabutelkowałem portera, bo mi dekiel w słoiku się wybrzuszył i syknęło po otwarciu :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę przyznać, że nie używałem jeszcze pektoenzymu. Jest spora różnica przy klarowaniu się cydru z jego dodatkiem?

 

W słoiku z gęstwą wybrzuszył się dekiel?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nakrętka słoika. Tak jakby drożdze coś dojadły jeszcze :(

Nie wiem czy pektoenzym coś da. Taki test. Normalnie się go dodaje do owoców. I nie w tak niskiej temperaturze. Dam znać czy coś u mnie lepiej się sklarowało po dodaniu enzymu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, INTseed napisał:

Nakrętka słoika. Tak jakby drożdze coś dojadły jeszcze :(
 

 

Blg przed nalaniem do butelek utrzymało się przez kilka dni na tym samym poziomie? Jeżeli tak to raczej bym stawiał na pozostałości dwutlenku węgla. Jak się orientuję to ludzie zostawiają lekko odkręcone słoiki aby własnie mógł sobie ten gaz na spokojnie uciekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...