Jump to content
Bossman

Kiełki w słodzie?

Recommended Posts

Hej.

 

Ostatnio przy wysładzaniu zauważyłem podłużne elementy przypominające kiełek nasiona. Nigdy wcześniej nie widziałem takich ,,ogonków" lub nie zwróciłem uwagi na ich występowanie.

Napisałem więc do sklepu zapytanie czy te elementy nie są przypadkiem kiełkami i czy słód był dobrze przygotowany. Dostałem odpowiedź ze słodowni, że na zdjęciu niczego niepożądanego nie widać.

 

Nie jestem botanikiem ale dalej twierdzę, że są to kiełki.

W procesie słodowania ziarno przechodzi przez odkiełkownice ale nigdy nie widziałem produktu przed i po procesie. Słody kupuje śrutowane więc ziarna też nie rozbiorę.

 

Może ktoś rozwieje moje wątpliwości?

 

Pozdrawiam

Mateusz

20191019_165119.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słodu zostało mi jakieś pół kg. Na sucho wszystko ubrudzone jest mąką i nie widać ich tak wyraźnie. Dopiero po opłukaniu stają się bardziej widoczne.

 

Ja też do tej pory nie widziałem kiełków.

 

Jeśli nie ma czego się bać to dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie najwięcej kiełków miałem z końcówki worka Malteurop. Raz tak było, potem w normie więc nie mam powodów do narzekań (pewnie taka partia). Generalnie zawsze jakieś syfy się spotyka : kiełki, słoma, końcówki źdźbeł, patyki, nasiona roślin strączkowych (!) w żytnim. Kiełki w dużej ilości spartolą piwo, strączkowce też.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, dziedzicpruski napisał:

To nic niezwykłego ,często się trafiają.

 

tez tak mam w szczególności jak sie bierze worek 25kg (najczęściej w malteurope)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że żaden proces nie jest 100% skuteczny i kiełki na pewno się trafiają. Moje wątpliwości budziła duża (wg mnie) ilość.

 

Nie spodziewałem się takiej dyskusji, dla ciekawych wstawiam całą odpowiedź słodowni, może komuś się przyda:

 

Prześledziliśmy proces ostatnich partii słodu pilzneńskiego i wiedeńskiego sprzedawane do Państwa.

 

Słody podstawowe (pilzneński, pale ale, monachijski) są produkowane w Sierpcu (nawet jeśli zamówienie jest realizowane ze Strzegomia). Ma to na celu zapewnienie większej homogeniczności, bo jedna partia produkcyjna to około 200ton. Jest ona dedykowana wyłącznie do odbiorców, takich jak Państwo.

Selekcjonowanie tych partii też nie jest przypadkowe, bo staramy się, aby były one bardzo zbliżone jakościowo, celem zapewnienia powtarzalności. Selekcjonujemy też te same odmiany jęczmienia.

Każda partia słodu jest pozbawiana kiełków w odkiełkownicy po procesie suszenia. Jakość słodu, w tym obecność kiełków, jest weryfikowana w laboratorium w ocenie wizualne i fizykochemicznej każdej partii.

 

Próbka archiwalna słodu pilzneńskiego, która w ostatnim czasie trafiała do Państwa (po 30.6.2019 - obecnie) jest zaprezentowana na załączonym zdjęciu. Wizualnie nie widać tam żadnych pozostałości kiełków.

W trakcie każdego procesu kiełkowania jest wykonywany pomiar długości kiełka liścieniowego, które znajduje się w ziarnie. Po zakończeniu kiełkowania jego długość nie powinna przekraczać długości ziarna. Takich ziaren w partii słodu wysyłanej do Państwa też nie było.

 

Niepożądane walory smakowe w piwie pochodzące obecności kiełków są powiązane z intensywną modyfikacją/kiełkowanie ziarna i nieprawidłowym prowadzeniem słodowania.

Wynikiem tego może być podwyższony poziom prekursora DMSu, tworzącego się intensywnie w trakcie kiełkowania.

Ten parametr jest także sprawdzany w każdej wysyłanej do państwa partii słodu. DMSp Nie powinien być wyższy niż 4,5ppm, a we wskazanej partii wynosił 1,7ppm, więc bardzo nisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na swoją stronę to nigdy nie widzą niczego złego. 

Osobiście wykorzystałem dopiero ok 100kg słodu, ale ani razu nie spotkałem kiełków pływających w zacierze, czy rosnących przy ziarnie. 

Może warto pomyśleć o zmianie dostawcy? Czasem warto dopłacić parę groszy i spać spokojnie. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kielki w nadmiernej ilosci nie sa norma, tylko oznakiem slabej pracy slodowni/slodownika.

Przed rozpoczeciem procesu slodowania ziarna, slodownie przeprowadzaja szereg badan, aby wiedziec czego spodziewac sie po danej partii i ewentualnie jak dostosowac pod nia proces i dlugosc slodowania. Optymalnie kielek powinien osiagnac 3/4 dlugosci ziarna - wtedy osiaga optymalna sile enzymatyczne oraz zuzyl male ilosci skrobi, ktora jest dla browarnika najistotniejsza.

Ziarna ktory wykielkuja nazywaja sie "Husarami" i nie powinny znajdowac sie w slodzie w duzych ilosciach.

Mozesz zanotowac wyrazny spadek wydajnosci bo takowe ziarna zuzyly nadmierne ilosci skrobi w procesie slodowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sadzac po tym, co widac na zdjeciu, to mysle, ze większy wpływ na spadek wydajności będzie miało, jak to ziarno jest ześrutowane, niż jak zesłodowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...