Jump to content
Sztok

Czas wrócić do warzenia. Stare składniki, sterownik.

Recommended Posts

Dzień dobry

Na swoim koncie mam już sporo warek ale po 3 latach przerwy od piwowarstwa czuje się znów jak początkujący.

Przerwa była spowodowana przede wszystkim przeprowadzką i tym ze w nowym mieszkaniu nie miałem miejsc w których temperatura była by odpowiednia do fermentacji.

Udało mi się zdobyć lodówkę zamontować ją w piwnicy kupiłem sterownik W1209, podłączyłem, wszystko ładnie działa i tu pojawia się moje pierwsze pytanie. Trochę poczytałem o podłączaniu sterowników i często się wspomina o tym że łatwo zepsuć taką lodówkę przez zbyt częste uruchamianie sprężarki? Czy ktoś byłby mi po chłopsku wytłumaczyć jak powinienem ustawić histerezę i czas opóźnienia włączenia?

Kolejna rzecz to stare słody i chmiele... bardzo stare.

Zostało mi trochę słodów,

slody.thumb.jpg.b0023b9ac7f7055f923eca30a03184fc.jpg

Wszystko zapakowane przechowywane w suchym, ciemnym miejscu ale mają na pewno ponad 3 lata. Wyglądają dobrze nie widać żadnych pleśni no i są zdecydowanie bardzo suche. Nie chciałbym ich wyrzucać wiec stwierdziłem że po prostu będą stanowiły tylko jakiś odsetek zasypu. Ma to sens czy spadek wydajności po takim czasie będzie tak dramatyczny ze lepiej nakarmić nimi ptaki? Jeżeli tak to czy chociaż palone słody zostawić bo myślę ze kolor i tak oddadzą. No i to samo płatki ryżowe, coś z nich będzie?

Kolejna rzecz to chmiele.

chmielke.jpg.f6e55d4f36c43a923d14a12805c0f070.jpg

Tego mam sporo, część od zakupu hermetycznie zamknięte jak widać, część już otwarta ale zamknięta w szczelnym słoiku.

Wszystkie za to non stop przez te lata były w zamrażarce właściwie były poza nią kilka godzin w czasie przeprowadzki. I tu to samo pytanie: ma to sens?

Na pewno najprostszą odpowiedzią jest: sprawdź. Ale może ktoś ma już jakieś doświadczenia.

Na pierwszy ogień pójdzie jakiś prosty Pale Ale.

Cały sprzęt stał w piwnicy trochę się przykurzył ale chyba porządne szorowanie i kąpiel w NaOH powinna wystarczyć?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmiel na pewno do wywalenia.

 

Słody na upartego mogą się nadać jeśli nie śmierdzą stęchlizną ani niczym takim. Choć przy tych ilościach co Ty tam masz to ja bym się nie babrał dla paru złotych i kupił nowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla ochrony agregatu w lodówce należy unikać ponownego włączenia zaraz po wyłączeniu,  Funkcja P5 pozwala ustawić opóźnienie  w zakresie 0-10min . 5 minut powinno wystarczyć.Cytat z instrukcji:

 

 Opóźnienie załączenia przekaźnika.     

 Funkcja umożliwia ustawienie opóźnienia załączenia przekaźnika w stosunku do momentu wystąpienia temperatury załączającej przekaźnik. W tym celu należy wcisnąć i trzymać przez 5 sekund przycisk SET. Pojawi się na wyświetlaczu symbol kodu P0. Teraz przyciskami „+”oraz „-” przechodzimy do funkcji P5. Wciskamy SET. Przyciskami „+” oraz „-„ ustawiamy czas opóźnienia w granicach 0 – 10 minut. Zapamiętujemy trzymając 10 sekund przycisk SET.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moj ojciec kiedyś warzył piwo, po 60 wątkach przestał i zostal mu kompletny sprzęt oraz resztki słodów i chmielu (przechowywanego w lodowce) wszystko było przeterminowane o mniej więcej 2-4 lata. Ja niedawno pdzejalem po nim sprzęt i zacząłem przygodę z piwowarstwem. Pierwsze 5 warek warzyłem na starych składnikach. Wydajność wg pppp wychodziła mi na poziomie 65%, chmiele pachniały, ale miały mniej goryczki niż nowe. Piwo wychodziło smaczne. Nie martw się i zaczynaj warzenie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słody pachną jak należy na pewno były suche. Kasa to nie problem jakoś po prostu szkoda mi wywalać.

Ciekawe w sumie bo myślałem ze to chmiele będą bardziej się nadawać niż słody.

Obsługiwać sterownik się nauczyłem bardziej chodziło mi o wartości. Dodam ze lodówka to stary mińsk. Czyli ustawie 5 minut. A histereza ? sondę będę miał raczej przyklejoną od zewnątrz fermentora.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrób to Pale Ale i się przekonasz co do następnych warek, stracić możesz co najwyżej paczkę drożdży i kilka godzin. Ja bym próbował jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wygląda ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmiele tylko na goryczkę. Słody powinny dać radę. Ja w tym roku również wracam do warzenia i mam sporo słodów z 2016 i 2017 do zużycia. Rok temu jak warzyłem na dwuletnich słodach, to jedyne co zaobserwowałem to niewielki spadek wydajności. Osiągnąłem 86%, gdy zazwyczaj miałem 90% lub więcej. Tak więc nie ma się czym przejmować

Share this post


Link to post
Share on other sites


Nakarm kaczki. Będą zachwycone.
To nie jest w cale smieszne, ale jak robilem zacier na whisky kukurydziano jeczmienny, i dalem kurom do jedzenia, to sie rzucily ze piora lecialy, wszystko slodkie, a ioe jajek bylo po takim karmieniu

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, wizi napisał:

Chmiele tylko na goryczkę. 

Kwas izowalerianiowy ma temperaturę wrzenia 176C. Nie odparujesz go bez względu na to czy chmiel pójdzie na goryczkę czy na aromat. Także używanie tak starego chmielu to tylko jeśli ktoś lubi jak mu piwo śmierdzi skarpetami. 

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet przechowywanego w opakowaniu próżniowym w zamrażarce? Ciekawi mnie jak szybko utleniają się alfakwasy do kwasu izowalerianowanego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmielu szkoda, ale tak stary z założenia się wyrzuca.

Odnośnie słodów, to samemu uwarzyłem w zeszłym roku piwo na trzyletnich, ześrutowanych słodach. Zero problemów z wydajnością. W gotowym piwie pojawił się mączny posmak. Gdzieś kolega wyczytał, że właśnie stary słód może wnieść taki posmak

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, wizi napisał:

Nawet przechowywanego w opakowaniu próżniowym w zamrażarce? Ciekawi mnie jak szybko utleniają się alfakwasy do kwasu izowalerianowanego

To zależy od zbyt wielu czynników, żeby konkretnie powiedzieć (chociażby odmiany), ale w 5 letnim chmielu będzie bardzo często, nawet tak przechowywanym. To jest w sumie idealny wiek, bo to też nie jest tak, że im starszy chmiel, tym więcej kwasu izowalerianowego. On się na pewnym etapie (trwającym stosunkowo długo) pojawia, a potem zaczyna znikać. Bardzo stary chmiel pachnie już praktycznie jak siano. Z dostępem powietrza to już po krócej niż roku może się pojawić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem 'przerwę' w warzeniu (pojawienie się dziecka) - w 2017 walnąłem raptem 4 warki, w 2018 niewiele lepiej.

Słody leżały w suchej piwnicy (a było tego sporo zapasów), chmiele nieotwierane w zamrażarce. Odpaliłem na początku tego roku amerykańce ze zbiorów 2013/2014 do chmielenia na zimno i było spoko. Słody z 'best before' w 2015/2016 też były grane - spadek wydajności o 5-7pp, pH zacieru w okolicach 5.3 przy celowaniu w 5.6.

Konkursu na tym nie wygrasz, ale jako piwo codzienne spokojnie da radę.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...