Jump to content
Ravage miodosytnik

Zastosowanie pożywki do drożdzy w piwowarstwie

Recommended Posts

Z swojego skromnego doświadczenia wiem, że pożywka dla drożdży jest niezbędna by one poprawnie pracowały na naszą chwałę.

 

W miodosytnictwie brak stosowania pożywek activ i DAP to pewna porażka, gdyż miód niby coś zawiera ale na dłuższą metę jest porostu jałowy. Mam tu na myśli zawartość witamin, makro i mikro.

 

Ale jak jest z piwem? Na samym wstępnie przygody z piwkiem nie spotkałem się z żadna wzmianką na temat pożywki. Dopiero przy problemach doczytałem na wiki że należy dodać pożywki to może podudzi drożdże do pracy.

 

Jak jest ze składnikami odżywczymi dla piwa? Witaminy na pewno przepadają przy takich temperaturach, a jak z mikro i makro?

  • kiedy warzycie ze słodów?
  • kiedy warzycie z ekstraktów?

 

Czy jest sens stosowania pożywki na początku fermentacji jeszcze przed dodaniem drożdży?

 

Moje jedyne doświadczenie z pożywkami podczas robienia miodów były saszetki na początku mieszanek witamin i mikro i makro. Takie po 10g jedna na baniak

 

Potem stosowałem już DAP i Activ i to działało.

 

Poniżej opis dość wydaje mi sie bajeczny pożywki activ :D

 

Pożywka Activit to wieloskładnikowa pożywka dla drożdży winiarskich i gorzelniczych. Pozwala ona znacząco skrócić czas fermentacji i zapewnia prawidłowy jej przebieg, zwłaszcza w warunkach ekstremalnych. Ułatwia ponadto proces wznowienia fermentacji.

Waga netto: 50 g.

Charakterystyka:
Pożywka Activit zawiera mieszaninę nieaktywnych komórek drożdżowych, ścian komórkowych i celulozy oraz soli amonowych, a także aminokwasy, witaminy (B1,B2,B5,B6,B12,PP, cholina itp.) oraz minerały (np. Mg, Na, K, Ca).

Activit zapewnia niezbędne składniki potrzebne do prawidłowego rozwoju szczepów drożdży, co zapewnia ich maksymalną aktywność w każdej fazie fermentacji. Efekty działania pożywki są zdecydowanie najwidoczniejsze w środkowej fazie fermentacji, zapewniając całkowite odfermentowanie cukrów oraz eliminując problem spowolnienia i zatrzymania fermentacji.

Pożywka Activit ogranicza możliwości deficytu przyswajalnych źródeł azotu i witamin, które w środkowej części fermentacji są bliskie wyczerpania. Odtruwa środowisko, wiążąc substancje hamujące proces fermentacji, takie jak średniocząsteczkowe kwasy tłuszczowe lub pozostałości środków chemicznych zawarte w moszczu. Podnosi zdolność przetrwania drożdży poprzez zwiększanie ich oporności na etanol.

Sposób użycia:
Pożywkę rozprowadzić w stosunku objętościowym 1:10 w wodzie, moszczu lub winie. Dokładnie wymieszać, co ułatwi lepsze połączenie się z nastawem.

Dawkowanie:
* Moszcz owocowy: 20-40 g na 100 litrów
* Wznowienie fermentacji / restart: 40-60 g na 100 litrów
* Drożdże gorzelnicze: 50-100 g na 100 litrów

Produkt posiada wszelkie wymagane badania oraz atest dopuszczające go użytku spożywczego.

Edited by Ravage miodosytnik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nigdy nie stosowałem pożywki, ale obiło mi się o uszy, że są osoby stosujące pożywkę w piwowarstwie.

 

Pozwolę sobie lekką uszczypliwość 😛

 

1 godzinę temu, Ravage miodosytnik napisał:

 

  • kiedy ważycie ze słodów?
  • kiedy ważycie z ekstraktów?

 

 

 

Nie jesteśmy w browarze w Żywcu, więc waRZymy piwo 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites

W internecie masz dużo informacji na temat fermentowania brzeczki piwnej, więc zapraszam do lektury. Co do miodów, to się z tobą nie zgodzę że bez pożywki są jałowe. Wszystkie miody jakie zrobiłem były bez pożywki i niczym się nie różnią od tych, które oferują rzemieślnicy. Różnica jest taka, że ja nie dodaję np. "syropu z malin", a same maliny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, SynMojegoStarego napisał:

W internecie masz dużo informacji na temat fermentowania brzeczki piwnej, więc zapraszam do lektury. Co do miodów, to się z tobą nie zgodzę że bez pożywki są jałowe. Wszystkie miody jakie zrobiłem były bez pożywki i niczym się nie różnią od tych, które oferują rzemieślnicy. Różnica jest taka, że ja nie dodaję np. "syropu z malin", a same maliny.

 

Jest dużo inflacji rozrzuconych po tematach ale jako takiej skonsolidowanej wiedzy nie znalazłem.

 

Sok z malin, a już tym bardziej całe maliny stanową świetna pożywkę dla drożdży w miodzie pitnym, ale co z takimi miodami gdzie nie dodajemy żadnych innych składników i chcemy odfermetnować do wysokiego procentu. Może sie to udać ale ciężko może być

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parę razy użyłem, ale przestałem - wcześniej stosowałem ją do namnożenia starterów. Do brzeczki nie ma potrzeby, ilość wszystkiego jest wystarczająca, przynajmniej u mnie. Nie mam lagów przy starcie fermentacji ani problemów z jej przeprowadzeniem, więc nie kombinuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ravage miodosytnik w Internecie jest całkiem sporo informacji na temat pożywki. Nawet są zebrane w jednym miejscu: https://web.archive.org/web/20150414113916/http://byo.com/stories/issue/item/1908-yeast-nutrients-techniques

Jest to artykuł z https://byo.com (https://byo.com/article/yeast-nutrients-techniques/). BYO ma wiele wartościowych artykułów, ale od dłuższego czasu większość treści jest dostępna po opłaceniu rocznego dostępu. Koszt około 30 USD.

Taki 'pro' tip. Jeżeli dysponujesz 'starym linkiem' do BYO, tzn. takim pod którym był artykuł jeszcze zanim BYO była płatna, to jesteś w stanie czytać treści z poziomu https://web.archive.org. Często duże fora jak https://www.homebrewtalk.com/ w starych postach mają linki do BYO. Wtedy za pomocą archiwum jesteś w stanie dotrzeć do treści. Za pomocą web.archive.org w wielu przypadkach jesteś również w stanie odczytać już niedziałające linki. Ze swojej strony polecam kupić roczny dostęp do BYO, w tym czasie będziesz w stanie przeczytać w zasadzie wszystko.

 

Kompendium wiedzy na tet drożdży i zapotrzebowania na mikro/makro elementy są dwie książki: Yeast: The Practical Guide to Beer Fermentation, oraz Water: A Comprehensive Guide for Brewers (pozostałe książki z serii Brewing Elements są również warte przeczytania).

 

Z mojej strony. Brzeczka dostarcza w zasadzie ma wszystko czego potrzebują drożdże. To czego może brakować to cynk oraz biotyna. W bardziej skrajnych przypadkach związków azotu i fosforu. Te skrajne przypadki mogą być w przypadku mocarzy albo zasypów gdzie jest mało jasnego słodu bazowego. Cynk oraz witaminy z grupy B są w składzie pożywek piwowarskich.
Z moich obserwacji wynika, że dawkowanie samego już cynku do starterów daje więcej nowych komórek w tym samym czasie w porównaniu do startera bez cynku. Fermentacja rusza szybciej. Cynku w brzeczce są śladowe ilości. Używając świeżych drożdży od producenta, najczęściej komórki będą miały odpowiednią ilość tego metalu. Z czasem pasażowania zasoby są dzielony pomiędzy pączkujące drożdże. Wtedy dawkowanie pożywki może być bardzo korzystne. To co zauważyłem jeszcze, w piwach gdzie używałem pożywki miałem głębsze odfermentowanie, to było bardziej widoczne w ciemnych mocnych piwach. 

 

Z mojego punku widzenia, pożywka Activit którą opisałeś ma prawie wszystko czego drożdżom potrzeba, oprócz cynku (nie widzę go wymienionego w składzie). Sam cynk możesz dodawać w postaci chlorku albo siarczanu. Używam chlorku cynku. Jakiś czas temu opisałem jak się z tym obchodzić. Możesz też zerknąć tutaj, by zobaczyć na jakim poziomie powinien być wapń, magnez, sód, chlorki, siarczany by fermentacja była zdrowa.

I na koniec, to nie jest tak, że jak się nie doda pożywki to będzie jakaś bieda. Jak już napisałem, w zdecydowanej większości przypadków brzeczka ma wszystko czego drożdżom potrzeba. Jeżeli używasz świeżych drożdży to producent drożdży zadbał o odpowiednią ilość makro i mikro elementów.

 

 

 


 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo obszerne wyjaśnienie.

 

Zainteresowałem się tym tematem, gdyż w 3 piwach które nastawiłem było mam wrażenie słabe odfermentowanie. Korzystałem z S-04 i tak w pierwszym przypadku 13 zeszło do 4blg temp 18 stopnie na baniaku. kolejne dwa przy 15 stopniach zeszło z 12 do 5blg i z 11 do 4 blg. Szukam przyczyny.

 

Korzystałem z ekstraktów, nie mam jak bawić się w gotowanie niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jaki sposób dobierasz drożdże do swoich piw? Według tego co napisał producent, te drożdże przerobią 75% cukrów.

Popatrzyłem w swoje zapiski i przy różnych piwach robionych na S-04, odfermentowanie miałem na poziomie 65-74%.

 

Edited by SynMojegoStarego

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, SynMojegoStarego napisał:

W jaki sposób dobierasz drożdże do swoich piw? Według tego co napisał producent, te drożdże przerobią 75% cukrów.

Popatrzyłem w swoje zapiski i przy różnych piwach robionych na S-04, odfermentowanie miałem na poziomie 65-74%.

 

 

Na zasadzie co kto poleca. To był mój pierwszy szczep drożdży z jakim mam styczność. Gdzieś na początku ktoś mi polecił do irish stauta, a tam zrobił swoją robotę i byłem zadowolony.

 

Chcesz powiedzieć że jeśli w nastawie miałbym więcej blg to s-04 odfermentowały by więcej alkoholu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojego doświadczenia S-04 są dość mocno podatne na schemat zacierania.

 

A co do pożywki, to nie wiem czy to działa, bo stosuję przy każdej warce, piwa oczywiście wychodzą różnie ale z jakiegoś tam odsetka piw jestem bardzo zadowolony ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

muszę gdzieś dopisać by wszyscy widzieli że korzystam jedynie z ekstraktów :D

 

 

A to coś poniżej?

 

https://twojbrowar.pl/pl/dodatki-piwowarskie/281-pozywka-dla-drozdzy-10g.html

 

Mieszanka aminokwasów, minerałów, witamin oraz innych substancji korzystnie wpływających na namnażanie i rozwój komórek drożdżowych.
 

Cechy produku:

Użycie: 3-6g/10 L

Składniki:

Witaminy, minerały, cynk, fosforany, azot organiczny, nieorganiczny

Producent:

Wyprodukowano w UE

Sposób przygotowania i warunki przechowywania:

Przechowywać w suchym i chłodnym miejscu

Użycie: Rozpuścić odważoną ilość pożywki w ciepłej wodzie i dodać do brzeczki na 10-15 minut przed końcem gotowania

Zawartość netto:

10g

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli masz problemy ze slabym odfermentowaniem to najprawdopodobniej blad lezy gdzies na poczatku jak zadajesz drozdze czy je uwadniasz.

Brzeczka ma w sobie wszystko co potrzeba, jesli zalezy Ci na wiekszym namnozeniu drozdzy zastosuj chlorek cynku i to wystarczy.

 

Sa browary ktore stosuja tzw. "Spelzentrennung" czyli wrecz oddzielaja luske i wrzucaja tylko czesc aby dac brzeczce cynku.

Piwa wychodza niesamowite, i nie ma problemow ze zbyt slabym odfermentowaniem - musi byc poprostu obliczona odpowiednia ilosc drozdzy.

To ze sie w bardzo spektakularny sposob nie namnoza jest wiadome, ale tutaj bardziej chodzi o smak piwa wynikajacy z mniejszej ilosci luski podczas filtracji i mniejszej ilosci wyplukanych garbnikow.

Naturalnie jesli dodasz chlorku cynku to zbiory drozdzy beda wyraznie wyzsze, ale musisz sobie zadac pytanie czy jest to w twoim przypadku konieczne.

Musisz bardziej popracowac nad technika zadawania drozdzy i ilosci.

Zbieraj gestwe i w nastepnych warkach zauwazysz ze problemy ze zbyt slabym odfermentowaniem znikna - nawet bez uzywania chlorku cynku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podejrzewam że poległem na zadawaniu drożdży tym razem i mam spore przeczucie że tutaj poległem.

 

Zlałem to na cichą i dodałem trochę miodu i pożywki. Miód za rada jednego z forumowiczy, a pożywka zgodnie z zaleceniami wiki, zresztą tam też było o cukrze. Wygląda na to ze wznowiło pracę. W wtorek bedę sprawdzać blg no to będzie 6 dzień od zlania na cichą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic sobie tym dodaniem dodatkowego cukru na cichej nie pomogles, zmienisz diametralnie profil smakowy tego piwa. To ze wznowilo prace to wiadomo bo drozdze dostaly swiezego cukru do fermentacji.

Mogles zostawic tak jak jest - to ze slabiej odfermentowalo nie oznacza ze bylo by to zle piwo.

 

Nastepnym razem skup sie na tym co pisalem w poprzednim poscie i dodatkowo bardzo wazna jest temperatura fermentacji, bo z tego co mi sie przewinelo na forum w twoich wypowiedziach fermentujesz w wysokich temperaturach na drozdzach ktore tego nie lubia.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Hanys93 napisał:

Nastepnym razem skup sie na tym co pisalem w poprzednim poscie i dodatkowo bardzo wazna jest temperatura fermentacji, bo z tego co mi sie przewinelo na forum w twoich wypowiedziach fermentujesz w wysokich temperaturach na drozdzach ktore tego nie lubia.

 

 

Zrobiłem rachunek sumienia i odchudziłem troche portfel - kupiłem troszke styropianu i fermentowałem obydwa w temp 15-16 s-04

 

Dodałem zaledwie 100g  miodu i pożywki 2 i 3 g. Więc raczej nie powinno to wpłynąć jakoś strasznie na smak. przekonamy się jtiro czy cos to dało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Hanys93 napisał:

Nic sobie tym dodaniem dodatkowego cukru na cichej nie pomogles, zmienisz diametralnie profil smakowy tego piwa. To ze wznowilo prace to wiadomo bo drozdze dostaly swiezego cukru do fermentacji.

Mogles zostawic tak jak jest - to ze slabiej odfermentowalo nie oznacza ze bylo by to zle piwo.

 

Nastepnym razem skup sie na tym co pisalem w poprzednim poscie i dodatkowo bardzo wazna jest temperatura fermentacji, bo z tego co mi sie przewinelo na forum w twoich wypowiedziach fermentujesz w wysokich temperaturach na drozdzach ktore tego nie lubia.

 

Ja uważam natomiast, że mały dodatek miodu ( w zasadzie mniej niż do refermentacji) może zachęcić drożdże do wznowienia pracy i z tego co wiem to tak się stało. Wprawdzie miałem na myśli dodanie tego miodu przed przelaniem na cichą, no ale już jest przelane i dodany cukier. Liczyliśmy na zejście jeszcze może o 1°.  Zobaczymy czy ten zabieg coś da.

 

Temperatury były jak najbardziej prawidłowe od 15-16°C na początku burzliwej podniesione na końcu do 22°C - nie ma się czego czepić 

Ravage miodosytnik nastawił dwa wiadra - w jednym zeszło do ok. 4­° z 11°, a w drugim z 12° do ok. 5° Oba piwa trochę za wcześnie skończyły, były robione z ekstraktów. Gdzieś czytałem, że odfermetowują one słabiej niż zacieranie, ale wcześniejsze piwa użytkownika schodziły głębiej, podobne nastawy kończyły na 3­°BLG.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeprowadziłem pomiar i wyniki mnie zaskoczyły powiem szczerze.

 

miód zalany wrzątkiem

 

Piwo na amber ale blg 11-4

Po zlaniu na cichą dodaniu miodu 100g który został mocno wytrząśnięty z pożywką 2 g w wiedrze. Po 3 dniach sporo piany widać pracuje. Dziś jest 6 dzień, wykonałem pomiar  blg 4 może 3,5. W smaku natomiast słabiej wyczuwalna słodycz w porównaniu do tego co było goryczka się uwydatniła i gdzieś na koncu wyczuwalną kwaśna nutka. Nie wiem czy to bardziej z goryczki taki posmak czy z czego. Piwo ładnie klarowne.

 

Piwo real ale blg 12 koniec 4-5 bardziej 5

 

Po zlaniu na cichą, dodaniu miodu 100g w który w szklance został wymieszany z 3g pożywki dodane do wiadra. Po 3 dniach słaba piana prawie brak.  Dziś jest 6 dzień i wykonałem pomiar. Wynik wskazuje na 1,5 lub 1. zdecydownie wyszło poza moje oczekiwania. Goryczka mniejsza, piwo ładnie sklarowane.

 

i teraz moje pytanie na które jest wiele odpowiedzi zaczynające się od "prawdopodobnie" lub "może"

 

Dlaczego w jednym prawie nic nie odfermentowało, a w drugim aż tyle zeszło? XD

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 8/20/2019 at 11:51 AM, Ravage miodosytnik said:

Przeprowadziłem pomiar i wyniki mnie zaskoczyły powiem szczerze.

 

Bardzo lubię czytać o piwnych eksperymentach, ale Twojego nie rozumiem.

  1. Co chciałeś zbadać?
  2. Gdzie była próba kontrolna albo po prostu jakiś punkt odniesienia?
  3. Czemu stosujesz miód i pożywkę jednocześnie? Skąd wiadomo, który czynnik miał zmienić to, co chcesz zbadać?
  4. Po co zalewasz miód wrzątkiem?
  5. Co oznacza tajemniczy zapis „Piwo na amber ale blg 11-4” i „Piwo real ale blg 12 koniec 4-5 bardziej 5”?
  6. Jaka była receptura piw i jaki schemat zacierania?
  7. Jakich drożdży użyłeś i w jakiej formie je zadałeś?
  8. Jak przebiegała fermentacja (profil temperaturowy)?
  9. Czemu oceniasz smak w trakcie fermentacji? Przecież będzie się jeszcze znacząco zmieniał. To z ciekawości?
  10. Po co zlewałeś na cichą i w którym dniu fermentacji?
On 8/20/2019 at 11:51 AM, Ravage miodosytnik said:

Dlaczego w jednym prawie nic nie odfermentowało, a w drugim aż tyle zeszło? XD

 

Jeżeli dobrze rozumiem, co się tu działo, to w pierwszym przypadku odfermentował Ci cały cukier z miodu, bo dodając miód podbiłeś chwilowo (co najwyżej na kilka dni) ekstrakt przefermentowanej brzeczki, który wrócił do poprzedniego poziomu (dodałeś trochę cukrów, a drożdże je wszystkie zjadły). W drugim przypadku infekcja zżera Ci wszystko do zera i mniejsza o ten cały miód…

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, vmario napisał:

Co chciałeś zbadać?

 

16 minut temu, vmario napisał:

Gdzie była próba kontrolna albo po prostu jakiś punkt odniesienia?

W zasadzie to chciałem by odfermentowwało więcej cukru

 

17 minut temu, vmario napisał:

Czemu stosujesz miód i pożywkę jednocześnie? Skąd wiadomo, który czynnik miał zmienić to, co chcesz zbadać?

Zasugerowałem się wiki - akurat miód był pod ręką i doradzono mi go, za to brak było cukru.

 

17 minut temu, vmario napisał:

Po co zalewasz miód wrzątkiem?

W celu wyjałowienia - ale chyba coś nie pykło

 

18 minut temu, vmario napisał:
  • Co oznacza tajemniczy zapis „Piwo na amber ale blg 11-4” i „Piwo real ale blg 12 koniec 4-5 bardziej 5”?
  • Jaka była receptura piw i jaki schemat zacierania?

Były to brewkity + ekstrakt i to są ich nazwy. 11 - 4 to oznacza ile odfermentowało. Wniosek z tego że nie zacierałem.

 

20 minut temu, vmario napisał:

Jakich drożdży użyłeś i w jakiej formie je zadałeś?

S-04 uwadniałem - ale wnioskuje po  7 dniach fermentacji coś nie poszło za dobrze - gdyż mało odfermentowało. 

 

22 minuty temu, vmario napisał:

Jak przebiegała fermentacja (profil temperaturowy)?

 

pierwsze 5 dni termometr przymocowany do baniaka zaślepiony styropianem wskazywał 15 stopni, potem podniósł się do 20 max w piątek.

23 minuty temu, vmario napisał:

Czemu oceniasz smak w trakcie fermentacji? Przecież będzie się jeszcze znacząco zmieniał. To z ciekawości?

Prawda, ale skoro biorę próbkę na pomiar zawartości cukru to żal nie spróbować co tam się dzieje ze smakiem i jak sie zmienia w trakcie fementacji. bardzo Ciekawe doznanie. Przy okazji można pewnie wyczuć czy dzieje się coś złego. Za ostatnim razem było spoko i to w tym co tyle wyjadły jak twierdzisz infekcja. Ale co zeruje tą brzeczkę? drożdże czy bakterie? Pewnie odpowiedź może być tylko jednak: Nie wiadomo.

 

26 minut temu, vmario napisał:

Po co zlewałeś na cichą i w którym dniu fermentacji?

W 11 dniu. Dlaczego? bo jedni twierdzą, że trzeba drudzy, a drudzy że nie. Teza że jak się zleje to drożdze dojedzą odrobinę mnie przekonała - jak widać w jednym przypadku zadziałało....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Ravage miodosytnik napisał:

W 11 dniu. Dlaczego? bo jedni twierdzą, że trzeba drudzy, a drudzy że nie. Teza że jak się zleje to drożdze dojedzą odrobinę mnie przekonała - jak widać w jednym przypadku zadziałało....

 

Jeśli nie chmielisz na zimno, nie dodajesz dodatków (np. owoce) oraz nie pobierasz gęstwy to cicha może być, ale nie musi  i raczej większość Ci to powie. Na cichej minimalnie coś jest możliwość dojedzenia, ale dlatego że dajesz drożdzom tlen. Ja sam jak wspominałem zlewam prawie za każdym razem, ale dlatego że zbieram gęstwe oraz chmiele na zimno. Gdyby nie to to tego bym nie robił. Jeśli natomiast komuś dojada sporo na cichej to ma infekcję, piwo złapało drożdże dzikie i takie dożrą do zera. 

 

Jestem i fanem cichej i nie. Zależy od sytuacji. Czasami lepiej zostawić piwo z drożdżami, za szybkie zlanie natomiast na cichą może powodować pojawienie się aldehydu octowego. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SynMojegoStarego, zasadniczo masz rację, ale weź pod uwagę, że @Ravage miodosytnik jest nowy w temacie. Jak to nowy, grzebał w fermentorze zamiast spokojnie czekać. Najwyraźniej podzielił się wątpliwościami na forum, gdzie zaraz dopadło go Towarzystwo Głębokiego Odfermentowania i zamiast doradzić: „60%…65% odfermentowania to płytko, ale przy S-04 można to jeszcze zrozumieć. Zaczekaj dwa…trzy tygodnie, jak nie będzie spadać, butelkuj”, pewnie kazali mu okadzić, wytrząść i nachuchać do fermentora, sypnąć cukru, dolać wody i odtańczyć taniec hula. Nie znam szczegółów i wolę w nie nie wnikać, bo nie raz widziałem na tym forum, jak ludzie nie dopytują o żadne szczegóły, bo przecież każde piwo ma odfermentować do 3°Blg (albo niżej) i biada drożdżom, które nie podołają temu zadaniu!

 

@Ravage miodosytnik, poczytaj sobie 7 zasad dla początkującego piwowara, uzbrój się w cierpliwość i pamiętaj, że drożdże to żywe, kapryśne i wymagające skurczybyki, które jednak nigdy nie działają złośliwie i czasem po prostu pewnych cukrów nie zjedzą. No i myślę, że staraj się jak najmniej doświadczeń z miodosytnictwa przenosić na pole piwowarstwa.

 

On 8/16/2019 at 9:08 AM, DanielN said:

To co zauważyłem jeszcze, w piwach gdzie używałem pożywki miałem głębsze odfermentowanie, to było bardziej widoczne w ciemnych mocnych piwach.

 

@DanielN, czy masz jakąś teorię, która by to tłumaczyła? Drożdże na pożywce mają większe zdolności do rozkładania cukrów złożonych? Bo domyślam się, że najprostsze cukry jedzą i tak?

Edited by vmario

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, vmario napisał:

@DanielN, czy masz jakąś teorię, która by to tłumaczyła? Drożdże na pożywce mają większe zdolności do rozkładania cukrów złożonych? Bo domyślam się, że najprostsze cukry jedzą i tak?

@vmario teoria to trochę za mocne. Raczej domysły, przypuszczenia. Zdolność metabolizowania cukrów złożonych zależy od szczepu. W przypadku pożywki, to raczej dostarczenie mikro i makro elementów. Przy podziałach komórka przekazuje część swoich zapasów do nowej komórki, potem uzupełnia z brzeczki. Nowa komórka tak samo. Brzeczka niektóre potrzebne związki ma w śladowych ilościach (tutaj wspomniany cynk). Pożywka je po prostu dostarczy. W takim przypadku nowe komórki są po prostu w lepszej kondycji. Przy mocnych piwach, gdzie w funkcji czasu alkohol to ich główny wróg, lepsza forma komórek powoduje to, że dłużej żyją i mają szansę na zjedzenie większej ilości cukrów. Po prostu dojadają trochę dłużej ze względu na lepszą formę. Zauważ, że różne szczepy mają różne widełki tolerancji ABV podane przez producenta. Tutaj bym się dopatrywał zalet z zastosowania pożywki. Ciągle podkreślam, że są to tylko przypuszczenia jako laika.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@DanielN, zatem zakładasz, że chodzi o przypadki, gdy piwo nie miałoby szans na nagazowanie, bo drożdże przestały jeść nawet najprostsze cukry? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie o to chodzi ze drozdze przestana jesc najprostsze cukry bo nie przestana.

Chodzi o to ze trup nie je nic. Na kacu tez sie ma maly apetyt - czytaj dofermentowanie bedzie trwalo dlugo- lub zostanie przerwane.

Dodajac cynku powodujesz w poczatkowej fazie fermentacji w ktorej drozdze sie rozmnazaja ze beda to robic efektywniej - czytaj cynk jest jak 500+.

Dodatkowo Daniel wspomnial ze chodzi mu o piwa mocne. Jak wiadomo alkohol szkodzi drozdza, a kazdy szczep ma inny zakres jesli chodzi o tolerancje na alkohol - czytaj 5 skacowanych chlopow zje wiecej niz 2 skacowanych.

Podsumowanie - dodajac cynku powstaje w wyniku lepszego namnozenia wiecej drozdzy zdolnych do szybkiej i prawidlowej fermentacji.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...