Jump to content
neron

Słabo nagazowane piwo

Recommended Posts

Witam serdecznie!

 

Na moja pierwszą warkę wybrałem brewkit "John Bull - Brown Ale" z BA. Fermentacja burzliwa przeszła wzorowo. Po 7 dniach miałem 4°Blg i zlałem do butelek. Przed zakapslowaniem, do każdej butelki dodałem po jednej miarce ekstraktu słodowego w proszku. Zostawiłem na 4 dni w ciepłym miejscu (ok 22*), a następnie przeniosłem do piwnicy. Po ok tygodniu, z ciekawości otwarłem jedna butelkę i tu moje zdziwienie. Piwo w smaku jest ok, ale praktycznie nie ma w nim gazu. Jak myślicie co zrobiłem źle? Czy ekstraktu słodowego powinienem dać więcej niż cukru?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszesz, że dodałeś 1 miarkę, tzn ile plus minus :) Naparstek, łyżeczkę ? :D

Tydzień jednak, to jeszcze stosunkowo krótko. Ja osobiście jeszcze poczekałbym chwilę i zobaczył co się dzieje..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak myślicie co zrobiłem źle? Czy ekstraktu słodowego powinienem dać więcej niż cukru?

Powinieneś. Z drugiej strony ekstrakt jest trudniejszy do zjedzenia dla drożdżaków, więc może to tylko dłużej potrwać.

Co prawda piwowarstwo domowe to nie apteka, ale jednak przy refermentacji posługujemy się nie miarkami, tylko gramami na 1l. lub na 0,5l. lub na 20l.

 

Polecam bardzo fajny kalkultor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Neron cierpliwości, jak napisali poprzednicy miarka nie jest żadną konkretną miarką. W tej chwili nic tylko warzyć nową warkę, tej daj spokój jeszcze z miesiąc i bedzie dobrze. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak myślicie co zrobiłem źle? Czy ekstraktu słodowego powinienem dać więcej niż cukru?

Powinieneś. Z drugiej strony ekstrakt jest trudniejszy do zjedzenia dla drożdżaków' date=' więc może to tylko dłużej potrwać.

Co prawda piwowarstwo domowe to nie apteka, ale jednak przy refermentacji posługujemy się nie miarkami, tylko gramami na 1l. lub na 0,5l. lub na 20l.

 

Polecam bardzo fajny kalkultor.

Po zapoznaniu się z kalkulatorem "Kopyra" postanowiłem poszukać czegoś w naszych jednostkach miar. Udało się: http://www.mybrewcollection.com/tools/BrewTools/bp0.html

Edited by hrapek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po zapoznaniu się z kalkulatorem "Kopyra" postanowiłem poszukać czegoś w naszych jednostkach miar. Udało się: http://www.mybrewcollection.com/tools/BrewTools/bp0.html

Kalkulator nie jest mój, ale nasze jednostki akceptuje. Trzeba jedynie za ilością litrów dodać literkę "L", a za temperaturą literkę "C".

 

Ale kalkulatory "hrapka" też dobre, bo jest parę innych przydatnych. :D

Wspólnym wysiłkiem do dobrobytu. :)

 

PS:Żeby zrobić ładnie link robisz tak {url=tutaj wklejasz link}tutaj wpisujesz co chcesz{/url}.

Jak zastąpisz nawiasy {} nawiasami [] to będzie wyglądało tak: tutaj wpisujesz co chcesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację Kopyr! Obsługuje nasze jednostki. Starość nie radość... człowiek ślepnie!

Dzięki za linkowe porady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinieneś. Z drugiej strony ekstrakt jest trudniejszy do zjedzenia dla drożdżaków, więc może to tylko dłużej potrwać.

Co prawda piwowarstwo domowe to nie apteka, ale jednak przy refermentacji posługujemy się nie miarkami, tylko gramami na 1l. lub na 0,5l. lub na 20l.

Miarki, o których pisałem kupiłem w BA ("Miarki do cukru lub glukozy (refermentacja w butelkach)"). Trudno mi powiedzieć ile gramów ekstraktu słodowego wejdzie w jedna miarke, po prostu wybrałem tą, która była przeznaczona dla butelek 0,5l :D. Uzbroje się w cierpliwość i sprawdzę za kilka dni czy jest różnica.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uzbroje się w cierpliwość i sprawdzę za kilka dni czy jest różnica.

Największy ból początkujących... Brak cierpliwości... Moja rada. Jeśli wyniosłeś piwo do piwnicy zapomnij o nim przez najbliższe 3 miesiące od butelkowania. Wcześniej (zwłaszcza przy górnej fermentacji) nie ma co otwierać butelek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Największy ból początkujących... Brak cierpliwości... Moja rada. Jeśli wyniosłeś piwo do piwnicy zapomnij o nim przez najbliższe 3 miesiące od butelkowania. Wcześniej (zwłaszcza przy górnej fermentacji) nie ma co otwierać butelek.

Czy chcesz człowieka wykończyć psychicznie? :D Też jestem zdania, że lepiej poczekać, ale uważam, że zwłaszcza na początku warto co jakieś 2-3 tygodnie spróbować buteleczkę, żeby: raz - zobaczyć jak piwo dojrzewa, dwa - samemu przekonać się kiedy piwo jest najlepsze. A tak w ogóle to uważam, ze właśnie lagery potrzebują dłuższego leżakowania niż górniaki. Takie np. pszeniczne jest do picia już czasami po 2 tygodniach od rozlewu. Dlaczego, więc neron ma się katować i czekać na nie wiadomo co.

 

Co do samego rozlewu, moja rada jest taka - rozpuść surowiec do refermentacji w wodzie. Spasteryzuj go. Następnie wlej go na dno fermentora z kranikiem, zrób obciąg z cichej do tego fermentora. Staraj się, żeby piwo się nie pieniło, ale wpraw je w fermentorze w ruch wirowy, żeby dokładnie wymieszać roztwór z młodym piwem. Następnie jedynie rozlewasz do butelek, bez miarek, bez znaczenia czy butelka ma 0,5l., 0,33l. czy 0,75l, bez kłopotu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do samego rozlewu, moja rada jest taka - rozpuść surowiec do refermentacji w wodzie. Spasteryzuj go. Następnie wlej go na dno fermentora z kranikiem, zrób obciąg z cichej do tego fermentora. Staraj się, żeby piwo się nie pieniło, ale wpraw je w fermentorze w ruch wirowy, żeby dokładnie wymieszać roztwór z młodym piwem. Następnie jedynie rozlewasz do butelek, bez miarek, bez znaczenia czy butelka ma 0,5l., 0,33l. czy 0,75l, bez kłopotu.

Właśnie nastawiłem moją drugą warkę i przy rozlewie skorzystam z Twojej rady. Ile gram ekstraktu słodowego powinienem dodać do 20 litrowej warki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ile gram ekstraktu słodowego powinienem dodać do 20 litrowej warki?

Zerknij do kalkulatorów, do których linki są podane wyżej. Tak na pałę mówiąc, to jak dasz 200g suchego ekstraktu na 20l. piwa będzie ok. Jeżeli nasycenie miałoby być wysokie, to raczej więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może warto doprecyzować: suchego ekstraktu jasnego. Fermentowalność ekstr. ciemnych jest gorsza. Niby szczegół, ale może zaskoczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam mam pytanie czy stosowales sie do przepisu co jest dolaczony z puszka czy nie tez mam ten brewkit i niewiem jak sie do tego zabrac prosze o pomoc czy mam to gotowac czy co?

Share this post


Link to post
Share on other sites
witam mam pytanie czy stosowales sie do przepisu co jest dolaczony z puszka czy nie tez mam ten brewkit i niewiem jak sie do tego zabrac prosze o pomoc czy mam to gotowac czy co?

po to jest przepis żeby sie do niego stosowac :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżajac temat dziś otwarłam butelkę Coopers Lager z puchy potraktowaną 4g cukru w celu nagazowania tego piwa Piwo było butelkowane 02-02-2014.Po otwarciu pojawiła sie piana na 1mm,po czym po paru sek .opadła.Nagazowanie ...-po pierwszych kilku łykach wyczuwalne,po kilku minutach juz nie czułam go wcale -zwykły chmielony kompocik...

Czy tak wygląda nagazowanie w piwach domowych?,czy tak mają tylko piwa z brew kitów?,Czy generalnie to nagazowanie powinno się utrzymywać dłużej?,czy to taka uroda piw domowych?

Ile najwięcej moge sypnąc tego cukru do jednej butelki [lub syropu cukrowego na 0,5l]by piwo było dobrze nagazowane [nauczona na koncerniakach]i nie spowodowało granatów?{mówię o piwach jasnych typu pale -ale]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania był już na forum. Do obliczania ilości surowca do refermentacji należy użyć kalkulatora. Użyj wyszukiwarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Betiglo - w jakich temperaturach piwo było przechowywane? Czy na pewno było prawidłowo zakapslowane? Może kapsle były niedociśnięte?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżajac temat dziś otwarłam butelkę Coopers Lager z puchy potraktowaną 4g cukru w celu nagazowania tego piwa Piwo było butelkowane 02-02-2014.Po otwarciu pojawiła sie piana na 1mm,po czym po paru sek .opadła.Nagazowanie ...-po pierwszych kilku łykach wyczuwalne,po kilku minutach juz nie czułam go wcale -zwykły chmielony kompocik...

Czy tak wygląda nagazowanie w piwach domowych?,czy tak mają tylko piwa z brew kitów?,Czy generalnie to nagazowanie powinno się utrzymywać dłużej?,czy to taka uroda piw domowych?

Ile najwięcej moge sypnąc tego cukru do jednej butelki [lub syropu cukrowego na 0,5l]by piwo było dobrze nagazowane [nauczona na koncerniakach]i nie spowodowało granatów?{mówię o piwach jasnych typu pale -ale]

 

4 gramy to dużo, ile stało piwo w butelkach?

Postaw w ciepłym miejscu za 2 tygodnie, a będziesz miał dość gazu, a po 3 miesiącach po takiej ilości cukry może samo wyskakiwać z butelki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżajac temat dziś otwarłam butelkę Coopers Lager z puchy potraktowaną 4g cukru w celu nagazowania tego piwa Piwo było butelkowane 02-02-2014.Po otwarciu pojawiła sie piana na 1mm,po czym po paru sek .opadła.Nagazowanie ...-po pierwszych kilku łykach wyczuwalne,po kilku minutach juz nie czułam go wcale -zwykły chmielony kompocik...

Czy tak wygląda nagazowanie w piwach domowych?,czy tak mają tylko piwa z brew kitów?,Czy generalnie to nagazowanie powinno się utrzymywać dłużej?,czy to taka uroda piw domowych?

Ile najwięcej moge sypnąc tego cukru do jednej butelki [lub syropu cukrowego na 0,5l]by piwo było dobrze nagazowane [nauczona na koncerniakach]i nie spowodowało granatów?{mówię o piwach jasnych typu pale -ale]

 

Beata, skoro piwo stało w butelkach ponad miesiąc i nie jest nagazowane to nie jest to normalny objaw. Ilość cukru wskazuje że powinno być mocno nagazowane. Ja do swojej jedynej puchy (też lager) dałem 3 g i było b. dobrze nasycone.

Szukaj problemu w złym kapslowaniu może. Ja przy jednej warce miałem kapsle które były jakby twardsze niż inne i tu parę piw było prawie bez gazu.

Zobacz inną losowo wybraną butelkę, może to właśnie pojedynczy przypadek...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę ,ze nie jest to pojedynczy przypadek,właśnie przed chwilą otworzyliśmy drugą butelkę -piana niby jest ładna po agresywnym wlewaniu ,ale utrzymuje się krótko i ten gaz niby jest po otwarciu butelki ,ale też krótko...Dlatego pytam ,czy to jest taki urok tych piw domowych? Kapslowane są chyba dobrze [kapslownicą Eterna],bo piwo po odwróceniu się nie wylewa to chyba i gaz nie uchodzi...

 

ps.gdybyś chciał go ocenić to mogę Ci jakoś podrzucić butelkę-pisz na priv.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrz na fotki piw w moich postach (zapiskach) Wszystkie mają ładną pianę i nasycenie jakie zakładałem. Musiałaś gdzieś popełnić błąd przy tym piwie. Oczywiście mogę go spróbować...ja podrzucę Ci jedno z moich to porównasz nasycenie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Beti było butelkowane z syropem cukrowym czy sypałaś do butelek? I powiedz w jakiej temperaturze to trzymasz. Jeśli poniżej ok. 16C to niewielka ilość drożdży wcale nie musi sobie poradzić w miesiąc. Zresztą czort wie co za drożdże tam były. Daj te butle w ciepełko i jeśli są dobrze zakapslowane to przy 4g bedziesz miała aż nadto CO2.

Ja po brewkitcie, zależnie od stylu, nie sypie więcej niz 5g/L. Po tygodniu w cieple mam gazu jak u Ruskich ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.