Jump to content
np-trudny

Pierwsza próba blg i słodki zapach

Recommended Posts

AIPA po 4 dniach odfermentowała z ~13 do 5 BLG. Do próby cukromierzem skłoniła mnie piana która opadła już całkowicie opadła i ustanie ruchu w rurce fermentacyjnej. Wydaje mi się że fermentacja ruszyła szybciej niż się spodziewałem (prawdopodobnie po kilku godzinach) i od za ciepłej temperatury (~25), którą zredukowałem do ~22 ale dopiero gdzieś po 24 godzinach od zadanie drożdży, a potem do 20 i tyle było przez ostatnie 2 dni. Brzeczka/piwo pachnie bardzo podobnie do Vermont IPA od Browar Bury, bardzo słodko, jak jakieś tanie cukierki, wrecz mdląco. Osobiście ten zapach mnie odrzuca. Mam ochotę wylać to piwo i zrobić od nowa coś innego, co byście zrobili na moim miejscu?


 

Edited by np-trudny

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, np-trudny napisał:

co byście zrobili na moim miejscu?

Nie ruszali wiadra przez kilkanaście najbliższych dni. Utrzymali stałą temperaturę. Więcej czytali forum ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, zasada napisał:

Nie ruszali wiadra przez kilkanaście najbliższych dni. Utrzymali stałą temperaturę. Więcej czytali forum ;)

Dlaczego miałoby się oczyścić i skończyć lepiej niż to vermont ipa za 9.50 PLN?

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, np-trudny napisał:

Dlaczego miałoby się oczyścić i skończyć lepiej niż to vermont ipa za 9.50 PLN?

 

A nie szkoda wylać na tym etapie? Pierwsze własne piwo i tak będzie smakowało ;)

A  na przyszłość skup się na zapewnieniu lepszej temperatury fermentacji - na 20°C możesz kończyć (zakładając jakieś US-05), ale zaczynać trzeba gdzieś w 16-18. Ewentualnie poszukać szczepu, który dobrze radzi sobie w wyższych temperaturach.

Edited by punix

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie masz lodówki to poczekaj na jesień, zime.
A jak już cię korci coś zrobić to kup kveiki FM53.
Gdzieś kupowałem zestaw z jałowcem i przefermentowałem nimi. Nie pamiętam tylko gdzie :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, np-trudny napisał:

Dlaczego miałoby się oczyścić i skończyć lepiej niż to vermont ipa za 9.50 PLN?

Nie wiem do końca o czym piszesz. Najpierw pytasz co zrobilibyśmy z piwem po 4 dniach fermentacji.

Teraz coś o oczyszczaniu (?) i porównujesz do kupionego i pitego przez Ciebie piwa.

Powtórzę. Po czterech dniach fermentacji, dałbym piwu spokój na przynajmniej 10 kolejnych dni.

Dobrego piwa!

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, np-trudny napisał:

Dlaczego miałoby się oczyścić i skończyć lepiej niż to vermont ipa za 9.50 PLN?

Dlatego, że brzeczka z drożdżami to żywy organizmy, który pracuje cały czas, nawet jak nie widać oznak w postaci piany czy bulkającej rurki. Nawet po rozlaniu do butelek piwo cały czas pracuje. 

4 dni to zdecydowanie z krótko i piwo jeszcze nie jest gotowe. 

Polecam poczytać artukuły na wiki, a zwłaszcza o fermentacji: https://www.wiki.piwo.org/Fermentacja_brzeczki

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, msto napisał:

Dlatego, że brzeczka z drożdżami to żywy organizmy, który pracuje cały czas, nawet jak nie widać oznak w postaci piany czy bulkającej rurki. Nawet po rozlaniu do butelek piwo cały czas pracuje. 

4 dni to zdecydowanie z krótko i piwo jeszcze nie jest gotowe. 

Polecam poczytać artukuły na wiki, a zwłaszcza o fermentacji: https://www.wiki.piwo.org/Fermentacja_brzeczki

 

 

Pytanie jak duża jest szansa, że ten odrzucający zapach gumy balonowej zniknie. Mogłbym robić w tym czasie inne piwo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, np-trudny napisał:

Pytanie jak duża jest szansa, że ten odrzucający zapach gumy balonowej zniknie. Mogłbym robić w tym czasie inne piwo ;)

Szansa zawsze jest, zwłaszcza, że to dopiero początek fermentacji. Poważnie, daj mu jeszcze 10 dni. 

 

Jakbym ja miał oceniać moje piwa po 4 dniach to uwierz mi, że każde leciało by w kanał. Ja zaglądam najczęściej dopiero po 14 dniach i decyduje co dalej, czy czekać dalej, czy robic cichą fermentację, czy jakies chmielenie na zimno lub inne dodatki, czy coldcrash, czy rozlewac (chociaż oczywiscie wstępny plan mam już przygotowany wcześniej).  

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, msto napisał:

Szansa zawsze jest, zwłaszcza, że to dopiero początek fermentacji. Poważnie, daj mu jeszcze 10 dni. 

 

Jakbym ja miał oceniać moje piwa po 4 dniach to uwierz mi, że każde leciało by w kanał. Ja zaglądam najczęściej dopiero po 14 dniach i decyduje co dalej, czy czekać dalej, czy robic cichą fermentację, czy jakies chmielenie na zimno lub inne dodatki, czy coldcrash, czy rozlewac (chociaż oczywiscie wstępny plan mam już przygotowany wcześniej).  

 

44 minuty temu, korzen16 napisał:

Z czasem trochę tak, ale na wielu bym nie liczył.

 

3 godziny temu, zasada napisał:

Nie wiem do końca o czym piszesz. Najpierw pytasz co zrobilibyśmy z piwem po 4 dniach fermentacji.

Teraz coś o oczyszczaniu (?) i porównujesz do kupionego i pitego przez Ciebie piwa.

Powtórzę. Po czterech dniach fermentacji, dałbym piwu spokój na przynajmniej 10 kolejnych dni.

Dobrego piwa!

 

Wylałem. Decyzja podjęta, ponieważ szkoda mi czasu i wysiłku na piwo, które skazałem na porażkę poprzez zadanie drożdży i zamknięcie fermentora podczas gdy brzeczka miała zdecydowanie za wysoką temperaturę (szacuję, że około 24-26). Po otworzeniu wieka poza duszącą słodkością doszedł zapach słodkich wymiocin. Nie żałuję decyzji. Następnym razem wezmę pod uwagę, że nie ma co liczyć na to że brzeczka się odpowiednio wychłodzi w fermentorze (w ciepłej fermentacja rusza z kopyta) oraz to że podane optymalne zakresy temperatury pracy drożdży nie dotyczą temperatury otoczenia, ale samej brzeczki, która się podgrzewa w czasie fermentacji. Dodatkowo będę kontrolował temperaturę brzeczki odkażonym termometrem (mój się stłukł tuż przed chłodzeniem). A przede wszystkim zaczekam na jesień, bo obecnie w piwnicy mam 22.5 stopnia, tymczasem optymalnie byłoby mieć 16-17 i nie latać z zamrożonymi butelkami.

 

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi

Edited by np-trudny

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, np-trudny napisał:

optymalnie byłoby mieć 16-17

Tak to wygląda.

Albo skorzystać z drożdży kwejk, wśród których dostępne są w Pl chyba tylko FM53.

No nic - dobrego piwa i cierpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim przydałoby się trochę cierpliwości. Czwartego dnia raczej mało które piwo będzie pachniało pysznym piwkiem, zwykle zalatuje jakimiś produktami ubocznymi fermentacji, typu aldehyd czy coś tam. Najprawdopodobniej drożdże wcale jeszcze nie zakończyły pracy, bo z 13°Blg to 5°Blg to bardzo płytkie odfermentowanie.

FM53 Voss Kveik, które powyżej polecają, to spoko drożdżaki. Lekka apka na nich wyszła zacna. Właśnie stoi sobie 4 i 5 warka na nich i powiem, że gdybyś je powąchał w czwartym dniu to na pewno lałbyś w kanał, bo piwa na nich wówczas pachną wszystkim tylko nie piwem: jajka, landrynki, brzoskwinie, pomarańczowa galaretka, a nawet wanilia. 

 

Mechanika samochodowego też oceniasz po tym jak pachnie przy pracy?

 

Edited by ogoun

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kazdy czuje i odbiera zapachy inaczej, ale nikt mi nie powie ze nawet mlodziutkie piwo na standardowych drozdzach ktorych zapewnie zalozyciel tematu uzyl ma prawo walic jakas skarpeta czy wymiocinami bo to normalne nie jest. A tracic czas i butelkowac jakis syf, a nastepnie pic na sile mija sie z celem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...