Jump to content
tommisww

aldehyd octowy w piwie

Recommended Posts

Witam. Na wstępie zaznaczę, że zapoznałem się z tematem dość dogłębnie. :)

jednakże mam jedno pytanie. Czy takie piwo da się uratować, żeby pozbyć się zapachu? Ewidentnie wali farbą emulsyjną. Wizualnie żadnych oznak infekcji.

Drożdże Bulldog American West B5.

Laktoza, na cichą dodane truskawki na 4 dni (pasteryzowane)

Temp fermentacji 17 stopni, 10 dni burzliwa, Blg początkowe 16 plato spadło do 6 (dużo). 

Przy przelewaniu na cichą Aipa pachniała wyśmienicie.

Czy jest jakiś ratunek dla tego piwa?

Edited by tommisww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto poczekać. Jest szansa, że po prostu piwo za krótko stało na drożdżach i nie dokończyły "sprzątania". Pamiętam, że mi black IPA tak capiła, 3 tygodnie cichej wyczyściły profil.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze to aldehyd octowy wyszedl, bo za wcześnie przelałeś na cichą.
Temat wałkowany setki razy. Na cichą, jeśli w ogóle, przelewamy dopiero po zakończeniu głównej fermentacji, czyli jeśli blg nie spada przez 2 dni.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blg miałem niezmienne przez 2,5 doby, laktoza niefermentowalna przez drożdże podnosi ekstrakt, to dodałem mniej więcej + 2 blg., czyli zrozumiałem to tak jakby odfermentowało mi do 4 blg. Osad drożdzowy ładnie zbity był na dnie. 10 dni burzliwej to jednak za mało dla piwa o takim ekstrakcie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwyraźniej za mało.


Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca się zgodzę z poprzednimi postami.

49 minut temu, Wuuu napisał:

Po pierwsze to aldehyd octowy wyszedl, bo za wcześnie przelałeś na cichą.
Temat wałkowany setki razy. Na cichą, jeśli w ogóle, przelewamy dopiero po zakończeniu głównej fermentacji, czyli jeśli blg nie spada przez 2 dni.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 

 

Fakt, 10 dni nie jest jakimś mega długim czasem fermentacji, ale jeśli była przeprowadzona prawidłowo to w piwie o +- 14blg nie powinno go być już raczej czuć, zwłaszcza jak autor tematu zaznaczył - piwo wcześniej nim nie śmierdziało (przy przelewaniu). 

 

Miałem taki przypadek w dwóch piwach gdzie próbowałem dodać truskawek na cichą.

Pierwszym piwem był American Wheat gdzie po około 20 dniach w fermentorze przelałem piwo na +- 1kg truskawek (wcześniej rozgotowanych i schłodzonych) i prócz dużych fontann było czuć jeszcze większy smród aldehydu. 

Druga warka to Berliner Weisse gdzie po 47 dniach fermentacji (7,9°Blg początkowe, więc raczej nikt nie zarzuci że zbyt krótko fermentowane :P) przelałem 11l piwa na 1,2kg mrożonej truskawki. Tu nawet nie doszło do butelkowania bo tak śmierdziało aldehydem, gdzie równolegle puszczona cześć piwa z czerwoną porzeczką pachniała dużo przyjemniej, owocowo.

 

Coś jest na rzeczy z tymi truskawkami, nie do końca wiem co i nie wiem jak ludziom wychodzą dobre piwa z ich użyciem, u mnie przy dwóch próbach skończyło się tak samo. Najwyraźniej używam albo niewłaściwych truskawek, albo dochodzi do jakiejś reakcji która wprowadza bardzo dużą ilość tlenu do młodego piwa i stąd ten aldehyd. Nie wiem jak to się dzieje ale chętnie zgłębiłbym temat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...