Jump to content
c64club

Mikrobrowar na końcu świata - wszystko czego potrzeba

Recommended Posts

Jesienią wyprowadzam się na rok na bezludną wyspę. Tzn. nie do końca bezludną, bo będzie nas tam całe 25 + goście (ten okres obejmuje m.in. Święto Porteru Bałtyckiego), potem 8 osób, ale nie ma możliwości dokupienia czegokolwiek do warzenia, a z internetem zazwyczaj problem, chyba że ładna pogoda (rzadkość).

 

Mogę spakować jedną dodatkową "beczkę ekspedycyjną" 205 litrów zawierającą słody, chmiele i sprzęt, coś tam koledzy mogą w swoich beczkach upchać, ale każdy pakuje się na rok więc nawet poświęcenie tak szlachetnej idei ma granice. Chodzi o to, żebym mógł uwarzyć co nieco dla siebie i ekipy na różne święta i okazje, nie mając dostępu do Wszechnicy Wiedzy Wszelakiej (jak mój nauczyciel informatyki z podstawówki rozwijał skrót). Wiadomo, że po iluś warkach człowiek doświadczenie ma, ale zawsze warto zasięgnąć porady wielkich piwnego świata.

 

Pytań całe mnóstwo. Kasy też w sumie, bo się ekipa zrzuci. Problemem jest miejsce w transporcie i brak dostaw, wszystko z Polski trza wziąć.

 

1. Możecie polecić jedną, kompletną księgę? Może być po angielsku, fajnie by było jeśli w jednostkach ludzkich/SI, chociaż z kosmicznych/Imperial też da się skorzystać mając tabele i arkusze kalkulacyjne. Przeczytałem tematy p.t. "literatura" i najchętniej zabrałbym całą biblioteczkę, ale nie można mieć wszystkiego.

 

2. W czym zacierać? Nie chodzi o czas/miejsce/komplikację, tylko żeby nie tracić miejsca na transport np. fermentora z podziurawionym dnem, bo nie wiem czy beczkę o tej średnicy wlotu znajdę. BIAB? Beczkę ekspedycyjną przerobić na zacierną wstawiając kranik i sraczwężyk (trochę spora średnica beczki)? Może coś jeszcze wpada Wam do głowy? Na miejscu jest kuchnia m.in. z palnikiem 5kW, prąd sami sobie będziemy czynić (3 fazy są z generatora pracującego całą dobę), materiał do opatulenia kadzi zaciernej "pasywnej" też się znajdzie. Duże gary po 50l też są, ale wiercić w nich nie wolno. Mam pięć miesięcy na przećwiczenie metody w swojej warzelni. O zabraniu swojego RIMS-a lub wykonaniu na miejscu mogę pomarzyć, albo lepiej nie.

 

4. Co lepiej wziąć - same słody czy np. Pale Ale w postaci ekstraktu płynnego/suchego i "specjalne" w postaci ześrutowanej? Jakieś drewno do symulacji BA, bo z dryftowego wolałbym nie korzystać.

 

Na pewno zabiorę redundantny sprzęt typu termometry, cukromierze, refraktometr, kraniki, wężyki, grzałka, sitka. Szkło laboratoryjne jest na miejscu.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, c64club napisał:

W czym zacierać?

W garnku. Bez kranika tez dasz rade, przeciez. Wystarczy wężyk i przyda się sztywna rurka i klips. Sitko z IKEA do wysladzania. Rozumiem, ze masz zrobic tam piwo na rok dla wszystkich 25 osób? Bedziesz potrzebował duzo fermentorów. Nie bardzo wyobrazam sobie fermentowac w beczce 205 l a zacierac w garze 50l. Zwlaszcza, majac palniki 5kW, bo będziesz zacierał 2-3 dni na jedną beczkę. Wszak chyba będziesz tam jeszcze normalnie pracowal. A jak to potem bedziesz butelkowal? Czy w ogóle bedziecie tam mieli butelki?

Twoj opis pasuje do stacji arktycznej wiec suplementowanie będziecie mieli faktycznie utrudnione.

Ile chcesz tam tego piwa uwarzyc? Bo mi wychodzi, ze potrzebujesz ok. 25 kg slodu bazowego na osobę przeliczeniową, na rok. I to zakladajac, ze wszyscy pija umiarkowanie często w umiarkowanych ilosciach. 

Ja bym bral rowne ilosci pilznenskiego i pale ale, trochę pszenicy, i troche słodów specjalnych, suche drozdze - 2, moze 3 szczepy.

Wiadomo, ekstrakty zaoszczedza czas warzenia i miejsce "w walizce". I ja bym raczej szedł w ich kierunku. Wtedy, i nawet taki wielki fermentor staje sie mniej przerażający.

Jesli stacja arktyczna, to przynajmniej z chlodzeniem brzeczki nie bedzie problemu :)

Edited by Kaniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rodzi się kilka pytań podstawowych:

- te 205l to 100% na rzeczy do piwa, czy jednak jakieś swoje inne zabierasz - i jak zabierasz to ile z tego na piwne wyposażenie?

- czy na miejscu jest coś co można wykorzystać - np duży garnek? wiadra do spożywki jako fermentatory...

- ile tego piwa chcesz warzyć

Bez tego ciężko będzie sensownie radzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, c64club napisał:

1. Możecie polecić jedną, kompletną księgę?

 

Zdecydowanie "How to brew" - John Palmer. Czwarta edycja jest w miarę świeża i w zasadzie kompletna jeśli chodzi o piwowarstwo domowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa sprawa ten twoj wyjazd :)

Trzeba jednak przyznac ze "nawarzyc" dla 25 chlopa bedzie Ci ciezko. Tym bardziej ze macie ograniczenia bagazowe.

Podejrzewam ze chodzi tu o piwo typowo weekendowe, lekkie, pijalne dla wiekszego grona odbiorcow.

Mysle ze w tej sytuacji najlepszym wyjsciem bedzie pojscie typowo tylko w ekstrakty - zaoszczedzi Ci to sporo miejsca i pare dodatkowych sprzetow. Pozatym ciezko byloby zabrac ze soba zapasy slodu na rok, srutownica itd.

Do tego szlachetne chmiele niemieckie, jakas ameryka, ew. Polska jakby tesknota za ojczyzna dopadla :)

Podstawowe suchary, ewentaulnie jakies plynne jak jakas konkretna seria bedzie zaplanowana.

Pare fermentorow (mysle ze minimum te 4 + cos do rozlewu z kranikiem) , najlepiej 50l skoro bedziesz mial takie gary do dyspozycji, worki do chmielenia, podstawowa chemia.

Wszystko ilosciowo musisz sobie obliczyc, ale wychodze z zalozenia ze bedziesz musial co tydzien te 50l uwarzyc zeby zaspokoic podstawowe potrzeby na 25 chlopa.

No i pytanie co z butelkami? Bedziesz potrzebowal minimum te 200 butelek.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może warto rozwarzyć kegi pet, mniej zabawy z butelkowaniem i piwo prawie od razu będzie można pić. Jednak wtedy dochodzi też sprzęt do wyszynku z butlą CO2, no i same kegi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odzew i pomysły. Czasem sensowne rozwiązania wychodzą nawet z żartów na dany temat. Niektóre szczegóły są dopiero do obgadania z kierownikiem całej hecy, ale chodzi o to aby sobie już do głowy parę rozwiązań do przemyślenia włożyć.

 

13 godzin temu, Kaniutek napisał:

W garnku. Bez kranika tez dasz rade, przeciez. Wystarczy wężyk i przyda się sztywna rurka i klips. Sitko z IKEA do wysladzania.

Sitko z ikea do wysładzania, to kojarzę, nad dnem fermentora. Ćwiczyłem temat. Wężyk masz na myśli "oplot filter" a na zewnątrz zamiast kranika taka konstrukcja jak w pralce "frania". Nie bardzo widzę rolę wężyka w zacieraniu. Dotychczas czyniłem to zawsze na fałszywym dnie, w tym samym pojemniku później wysładzając.

 

13 godzin temu, Kaniutek napisał:

Rozumiem, ze masz zrobic tam piwo na rok dla wszystkich 25 osób? Bedziesz potrzebował duzo fermentorów. Nie bardzo wyobrazam sobie fermentowac w beczce 205 l a zacierac w garze 50l.

Nie że od razu mam zrobić piwo na rok. Są tam normalne dni wolne,  to bym machnął jakąś 50l warkę raz na czas jakiś, żeby na "święta" było piwo a nie żeby co łykent chlać. Od tego (i to w ograniczonych ilościach, nie ma chlania do odcięcia) są alkohole kupowane przed wyjazdem i zabierane przez wszystkich.

To czego ludziom tam najbardziej brakuje, to  świeże warzywa i piwo. Dwóch nas tam "piwowarów" jedzie co kiedyś piwo czynili, jeden od brewkitów i ja z minimalnie większym rozeznaniem.

 

13 godzin temu, manowar napisał:

- te 205l to 100% na rzeczy do piwa, czy jednak jakieś swoje inne zabierasz - i jak zabierasz to ile z tego na piwne wyposażenie?

- czy na miejscu jest coś co można wykorzystać - np duży garnek? wiadra do spożywki jako fermentatory...

Beczka 205l to po prostu największy kontener hermetyczny w jaki się tam pakuje rzeczy. Jedna osoba zabiera zazwyczaj 1-2 beczki, 100l lub 205l, skrzynie hermetyczne czy co tam uważa za stosowne, jak również sprzęt w beczkach się nie mieszczący, zawodowy lub prywatny. Myślę o fermentacji w beczułce 60l, są tam też inne zbiorniki i kilku macgyverów. Jakby mi się udało trafić beczkę z obręczą, to nawet fermentory 33l upcham w środku.

 

 

13 godzin temu, Kaniutek napisał:

Wiadomo, ekstrakty zaoszczedza czas warzenia i miejsce "w walizce". I ja bym raczej szedł w ich kierunku. Wtedy, i nawet taki wielki fermentor staje sie mniej przerażający.

Jedna z opcji - suche ekstrakty jasnych słodów i ziarniste specjalne. Jak się umówię z ekipą to weźmie się choćby 100 kg sucharów. Przy tej opcji z sucharami najwyżej na jakiegoś smukłego pilsa wzięłoby się ziarna. Becza 205l zmieści 100 kg ziarna lub podobną ilość proszku, więc przelicznik na ilość piwa zdecydowanie w stronę kompaktową. Odpada zacieranie (szkoda, akurat lubię ten proces). Odpada też kontrola nad zacieraniem, ekstrakty są raczej na słodko zacierane, choć mnie nie przeszkadza, sam zacieram zwykle w 69-70°C.

 

13 godzin temu, Kaniutek napisał:

Jesli stacja arktyczna, to przynajmniej z chlodzeniem brzeczki nie bedzie problemu :)

Stacja arktyczna? Nie tym razem. Zupełnie na odwrót. Ale równie zimno a za oknem pingwiny, święto porteru bałtyckiego wypada w środku lata. Woda do warzenia i chłodzenia wprost z lodowca.

 

13 godzin temu, sihox napisał:

Zdecydowanie "How to brew" - John Palmer. Czwarta edycja jest w miarę świeża i w zasadzie kompletna jeśli chodzi o piwowarstwo domowe.

W Polsce do kupienia na papierze?

 

11 godzin temu, Robert87 napisał:

Macie wolne miejsca?:D

Nie, ale  we wrześniu rusza rekrutacja na Spitsbergen.

 

7 godzin temu, Hanys93 napisał:

Podejrzewam ze chodzi tu o piwo typowo weekendowe, lekkie, pijalne dla wiekszego grona odbiorcow.

Raczej na specjalne okazje. Jest ich trochę. Warząc na wszystkie weekendy, musiałbym pojechać jako piwowar i nikt więcej. Przez 4 miesiące 25-40 osób, potem 8.

 

7 godzin temu, Hanys93 napisał:

Do tego szlachetne chmiele niemieckie, jakas ameryka, ew. Polska jakby tesknota za ojczyzna dopadla :)

Lomika całe kilo. Uwielbiam go.

 

7 godzin temu, Hanys93 napisał:

No i pytanie co z butelkami? Bedziesz potrzebowal minimum te 200 butelek.

PETy po mineralnej 1,5l. Co roku przywozi się kilka metrów sześciennych wody w plastikach. Czasem butelkuję w PET-y półlitrowe, piwa które planuję zabrać na szlak.

 

7 godzin temu, Ramnic napisał:

Może warto rozwarzyć kegi pet, mniej zabawy z butelkowaniem i piwo prawie od razu będzie można pić. Jednak wtedy dochodzi też sprzęt do wyszynku z butlą CO2, no i same kegi.

Refermentacja w petainerze i po prostu rozlać całego petainera na jedną okazję, to chyba nawet specjalnie sprzętu by nie wymagało. Coś jak PET-cask :) urządzić - tak mi we łbie zaświtało. 30l czegoś w typie milda to dobra opcja - rozlać całość w jeden wieczór.

 

Użycie CO2 do wyszynku odpada. Może się okazać że "tlenek czadu" będzie bardziej potrzebny do innych celów (oby nie) i wtedy nie będzie nadmiaru mimo iż potrafię spawać w osłonie 3,5l/min zamiast 15.

 

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, c64club napisał:

Wężyk masz na myśli "oplot filter

Nie. Wysładzanie w fermentorze na sitku IKEA, a zlewanie/dekantowanie ugotowanej brzeczki z garnka wężykiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, żeby nie dziurawić sprzętu i nie wygłupiać się z przelewaniem kilkudziesiąciu litrów przez przechylenie gara.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Hanys93 napisał:

Podstawowe suchary, ewentaulnie jakies plynne jak jakas konkretna seria bedzie zaplanowana. 

US-05, S04, T58, coś do wajcena.  Płynnymi się jeszcze nie bawiłem, na razie nie mam doświadczenia i potrzeb, żeby wychodzić poza torebki od Fermentisa. Płynne nie wiem czy przeżyją transport miesiąc na statku albo dobę tłuczenia sie po lotniskach i tydzień na statku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Robert87 napisał:

Stary to brzmi jak wyprawa na Marsa:D

Poza czasem podróży, wiele elementów jest wspólnych. Zamknięcie grupki ludzi w czymś w stylu Big Brothera tyle  że bez kamer i bez możliwości "nominacji", pozwala badać wpływ warunków izolacji bez pomocy/zaopatrzenia na rzeczoną grupę. To jeden z elementów wycieczki i na pewno zostanie wykorzystany w przygotowaniach do wypraw poza planetę.

16 minut temu, Robert87 napisał:

w jakim celu tam się wybierasz?:)

Warzyć, oczywiście. Wątku nie czytałeś?

Zawodowo jadę jako macgver. Głównie wsparcie techniczne - mechanik sprzętu transportowego, elektromechanik, spawacz, po trochu elektryk/elektronik/energetyk, ślusarz/tokarz, stolarz i mniej lub bardziej pokrewne. Ewentualnie w razie draki wymyśla się nowy zawód i go wykonuje, aby zapewnić poprawne funkcjonowanie wycieczki od strony technicznej. Czyli w sumie to samo co w Polsce przez ostatnie lata czyniłem i w podobnych warunkach, jeno dłużej i bez możliwości zamówienia części zapasowych.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tego za bardzo nie widzę... ale jeśli już to tak by surowce i sprzęt zabrały jak najmniej miejsca w transporcie:

- bazą ekstrakt słodowy jasny - policz sobie tylko ile musisz go zabrać - czyli jakie piwa i ile chcesz robić

- do tego słody specjalne do parzenia

- chmiel wg. uznania i stylów piwa - tak samo jak drożdże suche

- duży hopspider - używane zarówno do parzenia słodu jak i gotowania chmielu

- chłodnica

 

Jak są 2 gary 50l - to w jednym warzenie w drugim fermentacja

Słabo widzę rozlew - czyli przydałoby się mieć pojemnik jakiś plastik, do którego jednak da się dołożyć kranik...

 

Książka do piwa zbędna - receptury powinieneś opracować teraz żeby nie kombinować na miejsc.

 

Jeśli jednak słód - dużo więcej go będzie objętościowo, to torba i BIAB, albo zamówić kosz.

Gdzieś też jeden z kolegów pokazywał swój system e-biab z pompką zrobiony z wiadra plastikowego - to też mogłaby nie być głupia opcja.   

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, manowar napisał:

duży hopspider - używane zarówno do parzenia słodu jak i gotowania chmielu

Wystarczy woreczek muślinowy. Zajmuje jeszcze mniej miejsca. Albo stare skarpety.

Godzinę temu, manowar napisał:

Książka do piwa zbędna

A substytut forum? :) Przeciez będzie tęsknił :)

 

Sztywna rurka na klipsie w garnku z podłaczonym węzykiem i zaworkiem grawitacyjnym wystarczy, żeby robić rozlew do butelek. Da się to zrobić bez kraników. Wężyk musi być odpowiednio długi, żeby najpierw spokojnie zassać piwo, a potem założyć zaworek grawitacyjny, a garnek musi stać np. na stole a butelki na podłodze.

Edited by Kaniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, c64club napisał:
W dniu 11.05.2019 o 09:02, sihox napisał:

Zdecydowanie "How to brew" - John Palmer. Czwarta edycja jest w miarę świeża i w zasadzie kompletna jeśli chodzi o piwowarstwo domowe.

W Polsce do kupienia na papierze?

Szczerze - nie wiem. Ja swoją kopię zamawiałem w bookdepository - ceny rozsądne i wysyłają za free na cały świat.

 

6 godzin temu, manowar napisał:

Książka do piwa zbędna - receptury powinieneś opracować teraz żeby nie kombinować na miejsc.

Ale przecież książka to nie tylko receptury ;) Zresztą coś do czytania na "bezludnej wyspie" to chyba konieczność :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie liczę zaopatrzenie. Ale tego wyjdzie... Ekstrakt trzeba będzie spakować na palety :) a chmielu skrzynia, jak dawna "skrzynia pieprzu", tyle że hermetyczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, c64club napisał:

Właśnie liczę zaopatrzenie. Ale tego wyjdzie... Ekstrakt trzeba będzie spakować na palety :) a chmielu skrzynia, jak dawna "skrzynia pieprzu", tyle że hermetyczna.

Ekspedycja podchwycila i zaakceptowala temat do tego stopnia ze z beczki hermetycznej zrobily sie palety??

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmienila sie koncepcja pakowania. Baniaki z ekstraktem ulozone plasko, wykorzystamy około dwa baniaki bazowego ekstraktu na ludzia.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

16 osób "stałej ekipy" + goście i tymczasowi pracownicy. Po 4 miesiącach przyjeżdża zostaje nas 10 do końca. Planowane wybicie na całą wycieczkę to 13 hekto. 240 kg ekstraktu, wychodzi 17-20 baniaków bo w zależności od ekstraktu różnie leją. Warunki do fermentacji, butelkowania i leżakowania są.

 

Jak dostanę próbki ekstraktów to na szybko uwarzę z nich kilka eksperymentów i się podzielę. Przetrzepałem oferty producentów koncentratów dla piekarnictwa, niebędących słodowniami - mają dużo szerszą ofertę niż słodownie. Jęczmiennych "syropków" cała gama od jasnych, przez bursztynowe, brązowe, ciemne do "total dark z posmakiem śliwki", jasny diastatyczny (!), jasny bezglutenowy (na etapie produkcji potraktowany jakimiś proteazami), melanoidynowe, karmelowe. Pszenne o różnych właściwościach, syrop ryżowy. Dla większości dostępne karty charakterystyki, określone Brix, SRM, dla diastatycznych WK, gwarantowane 100% słodu w dostawie (brak cukrów z niesłodowanych).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...