Jump to content
c64club

Mikrobrowar Bosy Szewc

Recommended Posts

Zaczynam wątek o chaotycznej wytwórni domowych napojów fermentowanych. Browar z cydrownią, prowadzonyce przez dwóch braci (rodzonych, nie zakonnych), zafascynowanych możliwością zrobienia takiego piwa i cydru, jakie im smakują. Dotychczasowa "specjalizacja" Bosego Szewca to piwa o mniejszej zawartości alkoholu, podchmielone cydry i inne wina-lazki. Oraz wędliny i wędzone sery, ale temu poświęci się osobny wątek w odpowiednim dziale.

 

 

 

Post będzie edytowany aby jakoś uporządkować to co będzie się działo od 1 maja 2019  czyli od "Dnia Wielkiego Resetu" -  uruchomienia składanego od paru miesięcy RIMS-a w nowej warzelni. Od teraz od nowa liczymy warki, będą się one pojawiały w wątku. Dalej jest o warkach "historycznych" oraz spis nowych, których notatki będą prowadzone według ustalonego arkusza.

 

Nazwy warek zwykle nawiązują mniej lub bardziej luźno do muzyki, kapel, utworów, cytatów. Ilustrują też wpadki przy ważeniu.

 

Warki od maja 2019, numeracja od zera:

0. Jakieś Pale Ale 9°Blg, "Śrut nocnej ciszy" - test nowej konfiguracji RIMS (nie zauważyłem, że kupiłem kiepsko ześrutowany słód)

1. Imperial Herbal Ale 20°Blg "Bosy Szewc Przetarł Szlak" - piwo testowe z majerankiem

2. Polskie Bursztynowe Ale 14Blg "Welkome bak Abraham" - lekko karmelowate Pale Ale z Lomikiem

3. Red AIPA 13-15 Blg "Czerwony Ryjek" - karmelowe i chmielone do oporu

4. Stout "Jakiś stout", "ile wyjdzie tyle wyjdzie"°Blg - po prostu stout, pierwsza próba z płatkami w zasypie do RIMS.

5. Ciemne Ale "Trzy góry, pierwsze podejście" - próba uwarzenia czegoś podobnego do "Triochgornoje Manufakturowe Ale"

6. Test nowej dostawy słodu, Polskie Pale Ale 11,5°Blg

7. Testowe Pale Ale Bydgoszcz - powtórka i koniec testów "taniego" słodu bazowego

8. IRA - od jakiegoś czasu "chodzą za mną" czerwone piwa

9 i 10. RIS i Stout     (zaginiona historia, butelkowane przez gości Browaru, ech...)

11. 100% Monachium  (poznać słód)

12. Mild. Łagodny mild. 9,5°Blg, pińć IBU.

 

W planach:

-Triple IPA "Tri Paloski" na trzech chmielach, z trzema rodzajami chmielenia (zacier, gotowanie, zimne)

-Wakacyjne Pale Ale "Wsiaść do pociągu bylejakiego" chmielone amerykańcami (pod-warka "dalekobieżny") i polskimi (pod-warka "lokalny")

-jeszcze raz hybryda piwa i cydru (1:1 brzeczka i sok), jakieś 12°Blg, chmielona "owocowymi" odmianami + zest

-coś inspirowane "Buraczaną pianą" z Jurajskiego. Nachmielić Galeną z tymi jej porzeczkowymi aromatami...

-angielskie klasyki, z tych lżejszych

-dojść do jak najpłytszej fermentacji (niskoalkoholowe), której efektem nie będzie piwo "brzeczkowe w smaku"

-testy z zacieraniem wielogodzinnym

-https://browarsabotaz.pl/sabot-english-pale-ale-na-mixie-dwoch-szczepow-drozdzy/#more-90

 

Warki "historyczne", głównie te pamiętne i "ku przestrodze"

  • Pierwsza fermentacja - brewkit Coopers Dark Ale. Po ponad półtora roku wciąż smakuje wyśmienicie, trzeba powtórzyć samemu.
  • Ostatnia warka na ekstraktach, Polish Ale "Nagły Atak Spawacza" (padł taboret i warzenie dokończyłem grzejąc palnikiem spawalniczym)
  • Pierwsza warka chłodzona zanurzeniową. Planowana była Triple IPA "Tri Paloski" (Utwór na YT)", ale z powodu niewyspania źle zatarłem (za niska wydajność), w dodatku rozerwana chłodnica rozrzedziła ją do APA, więc piwo przemianowaliśmy na "Tragic Error" (kapela belgijskiego New Beat)
  • Pierwszy SMaSH "Po obiedzie złota Citra" (z ballady Tadeusza Chyły)czyli Pale Ale 10°Blg z Citrą
  • udany Brown Porter, celowo przeczekoladowany pod zestaw przypraw "christmastowych" "James Brown - Merry christmas". Pierwsze piwo, które wyszło zgodnie z planem, smak przewidziany przy projektowaniu receptury, dobrze się starzeje, zarówno w wersji "czystej" jak i "świątecznej".
  • Extra Strong Bitter, który miał posmak złomu - uwaga na żelazistą wodę, szczególnie w ciemnych piwach - od tego piwa zmieniłem wodę na butelkowaną
  • projekt "Udomowić Tricalela" czyli refermentacja 60l Zywca Eurolager z przygotowanymi przesadnie nachmielonymi warkami, a nawet z sokiem jabłkowym, za pomocą US-05. Udany. Piwo z niepijalnego sikacza można przerobić na ciekawą hybrydę dolno-górną.

 

 

Wydarzenie przełomowe, bodziec do rozpoczęcia wątku, to przeprowadzka - mikrobrowar dostał ostatecznie własne małą siedzibę w najbardziej prawilnym miejscu, czyli ... piwnicy 🙃 W wyremontowanym w tym celu pomieszczeniu niecałe 2*3 metry znajdują się:

0. przemysłowa wykładzina PVC na podłodze (jakiż to postęp w porównaniu z warzeniem na stole spawalniczym nad betonową podłogą...)

1. instalacja browarnicza trzykadziowa typu "drzewko" (zdjęcia dodam), której główne składniki to:

  • 30l elektryczna kadź zacierna z mieszalnikiem i sterownikiem ArdBir
  • 50l kadź warzelna z taboretem 7 kW na gaz ziemny
  • 30l zbiornik na gorącą wodę (izolowany)
  • pompa do recyrkulacji i przetaczania z systemem zaworów, których odpowiednie otwarcie daje każdy możliwy kierunek pompowania
  • chłodnica zanurzeniowa składająca się z 2 równolegle podłączonych spiralnych chłodnic

2. "aneks kuchenny":

  • szafki na sprzęt z likwidowanej kuchni znajomych
  • zlewozmywak (zamiast odpływu ma pod spodem zbiornik i automatycznie załączaną pompę)
  • dwa turbo wyciągi kuchenne (ze wspólnym wylotem do komina za okno) nad kuchnią i nad kadzią warzelną
  • kuchnia dwupalnikowa na gaz ziemny
  • lodówka, która właśnie padła i zastapi ją ... pralka na ciuchy robocze (cóż, pewne kompromisy jednak być muszą, akurat tam najlepiej ją upchać)

 

Wśród sprzętu takie rzeczy jak waga jubilerska, waga kuchenna, termometry wszelakie, aerometry, zlewki, filtry, hopspidery, łyga, wężyki, kapslownica stołowa (podłogowa) ze statywu wiertarki, suszarka do butelek, myjka do butelek z pompką, kilka wysterylizowanych i zakręconych szczelnie słoików, spryskiwacz z roztworem IPA (izopropanolu, nie piwka). W "bulbulatorium" cztery fermentory 25l, cztery fermentory 10l, "fermentor" z kranikiem przy samym dnie, służący do zlewania na coldcrash i do butelkowania.

Oprócz tego pomieszczenie gdzie trzymam graty (i czasem śpię) zyskało funkcję magazynu słodów (kawał szafki). Na magazyn chmielu i "klarownię" przeznaczyłem swoją nowo zakupioną lodówkę, której parametry były dobierane przede wszystkim pod browar a nie pod normalne chowanie żywności.

 

Na zdjęciach kilka szczegółów konstrukcyjnych browaru, komputer ArdBir, złaczka chłodnicy zrobiona z wybebeszonej złączki Rectus 26 (pneumatycznej), system zaworów, mieszadło oraz ... słuchawka prysznicowa ułatwiająca mycie. Pomieszczenie jest tak ciasne i ma tak dziki układ i dostęp do pionu wodnego, że tak to wyszło i "nie ma zmiłuj". Sczególnie fota wnętrza sterownika ilustruje nazwę browaru. Dla klienta szafa skrosowana pięknie, sprzęt pro, a dla siebie prowizorka, wieczna beta.

 

 

 IMG_20190412_065145.thumb.jpg.2cc4961aaf0dc08fa9e3823005aeec8d.jpg IMG_20190412_064645.thumb.jpg.52a34f10a05928ee520c0814a5e50c6d.jpg IMG_20190412_065420.thumb.jpg.d625ab7c43b101336061325aa29729b1.jpg IMG_20190412_064715.thumb.jpg.3f606905f07cf1b196edce5f724e391a.jpg 

 

Cały mój piwny podziemny świat i "Centrum dowodzenia wszechświatem":

IMG_20190412_064932.thumb.jpg.436dd8972404e14fe5dec3da50810f04.jpg IMG_20190412_065010.thumb.jpg.5eff045c3de404f17597205e6697953c.jpg 

Edited by c64club
Post "porządkowy" browaru

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #0 "Śrut nocnej ciszy". Styl - "jakieś pale ale", nastaw 9°Blg 17+4l  (+ 3 l odcieku z kadzi), różne chmielenie

 

Po umoszczeniu się w nowej siedzibie browaru, z przerobionym RIMS-em przyszedł czas na warkę testową. Do testów wybrałem najbardziej podstawowy zasyp i schemat, pobawiłem się jedynie chmieleniem w zacieraniu.

 

Zasyp:

- Viking Malt Pale Ale resztka (jakieś 2 kg)

- Bydgoszcz Pale Ale (do równych 5 kg) TU BYŁ KLOPS. Słód kupiłem jako śrutowany i nie spostrzegłem, że ześrutowane jest może co piąte ziarenko....

 

Woda:

Lokalna Kraniczanka, sprawdziłem tylko pH, w okolicy 6,5. Zacieranie 15l, wysładzanie 16l z dodatkiem 2g kwasu cytrynowego.

 

Zacieranie:

-do 15l wody w temp. 68°C wsypane 5 kg słodu 18°C, spadło do 61. W ciągu 7 minut doszło do 62°C

-przerwa maltozowa 62°C 15 minut

-do 73°C doszło w kolejne 7 minut (PID do kalibracji, za wolno!)

-przerwa dekstrynująca 73°C 40 minut (i pierwsza porcja chmielu 10 minut przed końcem przerwy)

-do wygrzewu 80°C doszło w zadziwiająco równym czasie 7 minut :)

-wygrzew 80°C 15 minut

 

Wysładzanie:

-8 minut recyrkulacji z wyłączonym mieszadłem, brzeczka już bardziej klarowna nie będzie, spuszczam 5l (ledwie 14,5°Blg, coś mi tu nie gra), dolewam 5l wody 70°C

-młóto wzruszone mieszadłem (kilka sekund), recyrkulacja, kolejne 5l filtratu  ma już tylko 11,5°Blg

-Trzecia rata 6l, lecą jakieś popłuczyny kilka °Blg. Odbieram łyżkę młóta, no masz babo kaszę, połowa ziaren w całości...

-wysładzanie kończę po ponad godzinie, otrzymując w garze 26l cienkusza 9°Blg...

 

Chmielenie (warzenie tylko 30 minut):

-10g Magnum 12,5%aa na 10 minut przed końcem przerwy dekstrynującej

-10g Magnum 12,5%aa 30'

rozdział warki - odlewam 4l do osobnego gara, do "dużej" pod-warki dolewam litr brzeczki "z puszki", która została po kalibracji refraktometru

Duża warka (16l): po 15g Cascade 12%aa , Mosaic 12,2%aa i Simcoe 12%aa - 5'

Mała warka (4l) 5g Lomik 4,3%aa 10', 5g Lomik 5'

 

Chmiele liczyłem na 14°Blg, ale nie zmieniłem kiedy się okazało że będzie 9°Blg. Trudno, najwyżej będzie upierdliwie gorzkie z początku, Piotr pewnie całą skrzynkę będzie chciał wydębić ode mnie :), resztę z radością wypijemy.

 

Dżordże:

-130 ml pięknej gęstwy US-05, pierwszy pasaż po APA 12°Blg, wykąpane w czystej wodzie, rozdzielone proporcjonalnie do objętości pod-warek, zadane w 21-22°C

 

 

Przy okazji okazało się, że dwie równolegle połączone chłodnice  6 i 9m robią zaskakująco lepiej niż połączone szeregowo. Mimo iż zamiast wyłączyć palnik pod dużą warką, skręciłem z 7 na 2 kW (gałka nie w tę stronę), chłodzenie 17l do 23°C zajęło 20 minut przy zużyciu 60l wody w temp. 18°C. Przy połączeniu szeregowym, taki wynik wychodził bez podgrzewania.

 

Dodatkowe wnioski/przemyślenia:

-przerobić podłączenie kadzi zaciernej do systemu, aby można ją było odpiąć do czyszczenia po zakończeniu wysładzania

-kury będą miału jutro taaaaką wyżerkę - wiadro słabo wysłodzonego młóta

-bardzo dużo brzeczki zostaje w młócie. z 5 kg wycisnąłem jeszcze 4 l brzeczki, z której 3l można by spokojnie użyć w piwie - pójdzie do wysładzania kolejnej warki "ogniskowgo ale" planowanej na rozbijanie bazy namiotowej w czerwcu

 

Degustacja:

Po tygodniu, dwóch i trzech od butelkowania, jechało myszami (nie mysim kiblem, tylko dosłownie świeżo wykąpanym gryzoniem).

Po nieco ponad miesiącu - niewybitne ale zmaczne "letnie" piwo, żywe, kwiatowe, z takim posmakiem zboża jakbyś powietrze z młyna wypił. O dziwo - najbardziej smakujące znajomym, spośród wszystkich moich piw 🤤

 

 

Edited by c64club
Uzupełnienie listy warek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #1 "Bosy Szewc Przetarł Szlak". Styl "pierońsko mocne Ale 'na winie' (co się nawinie do gara) z ziołami", nastaw 3l 20°Blg.
 

Historia nazwy - ekipowy żart związany z zakupem majeranku na 100 kg fasolki na imprezę organizowaną przez koło przewodnikóœ beskidzkich. Węgierski "majeranek otarty" na etykiecie nosił polską nazwę "Przetarł majeranek". Odtąd zioło to nazywamy po prostu "przetarł".

 

Daaawno już mnie kusiło coś z majerankiem uwarzyć. Drzewiej przecież likwory na nim czyniono. Lomik wydaje mi się idealnie komponować z "przetarłem".

 

"Zasyp" (cudzysłów wyjaśnia się sam dwie linijki niżej):

-300g ekstraktu płynnego otrzymanego od kumpeli (nieudane eksperymenty cukiernicze)

-2l cienkusza z warki #0

-jakieś 50-60g cukru trzcinowego

 

Zacieranie&wysładzanie BRAK

 

Chmielenie:

3g Magnum 12,5%aa @ 60'

3g Magnum 12,5%aa + 6g Lomik 4,3%aa + 4g majeranku @5'

 

Drożdże:

solidna łycha tygodniowej gęstwy US-05 @21°C

 

Degustacja:

Niesamowicie gęste i owocowe, aż wpada w "truskawkowy cukierek". Kwaskowe i mimo solidnego balingu jednocześnie rześkie i ulepne. Dosyć płaskie. Majeranku mogłoby być więcej, do tego kolendra, zamiast chmielu piołun i np. kwiaty czarnego bzu, byłoby gruitowe. Znakomicie robi za deser, podane w małych kieliszkach. Zdecydowanie do powtórzenia.

 

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #2 "Welkome bak Abraham". Styl "Bursztynowe Polskie Ale" 09.06.2019
 

Piwo specjalnie na ponowny przyjazd z Indii naszego przyjaciela, którego piwny gust trochę już poznałem. Zdąży dofermentować akurat na czas.

 

Zasyp:

Bydgoszcz Pale Ale  - 5,5 kg

Viking Karmel 150 - 250 g

Viking Red Ale  - 250 g

 

Woda:

Amita z Tesco, jak leci, 6 butelek. (Moja kraniczanka dałaby Golden Ale z samego Pilzeńskiego, tyle rdzy w niej bywa :P)

 

Zacieranie:

woda 15l@70°C, wsypany słód, start w 61°C.

10 min@63°C

50 min@72°C

15 min@80°C

 

Wysładzanie:

przednia 15l@16°Blg, potem dolewki (prawie ciągłe),

W kotle finalnie 28L@11,6°Blg

plus 9l cienkusza 4,3°Blg (poniżej 2,5°Blg nie wysładzałem). Cienkusz poszedł do lodówki, wysłodzę nim IPA we wtorek

Wydajność wg PPPP 67% + cienkusz na następne piwo. Jest lepiej, aczkolwiek pojęcia nie mam jak dobić do 80%.

 

Chmielenie:

(w hopspiderze, pełna recyrkulacja aż do końca chłodzenia)

-30g Magnum 12,5%aa 40' FWH@80°C, już w trakcie wysładzania. (planowałem 30' ale coś długo do wrzenia dochodziło)

-15g Lomik  6,5%aa@15'

-20g Lomik @ 5'

-15g LOmik @ 0'

 

Fermentacja:

Uwodniona saszetka S-04 do 22,5l@14°Blg@20°C, wstawione do fermentowni 17°C (wiem, trochę ciepło na start dla nich)

16.06.2019 przelane do fermentora #2 na klarowanie przed rozlewem.

Próbka pobrana przy przelewaniu, w tle daje takim "myszatym" posmakiem jak wszystko co uwarzyłem ze słodu bydgoskiego Pale Ale... Jakiś tydzień po butelkowaniu w tamtych zapach zniknął.

 

Butelkowanie:

21,5 litra z 150g sacharozy, odstawione z powrotem do fermentowni (obecnie 19°C).

 

Degustacja:

W czasie butelkowania bardzo zbożowe, słodkie, owocowe, estrowe, niezbyt chmielowe. Na pewno "gęste i mulące", nawet jak się nagazuje. Czyli zacieranie na supersłodko działa. Wracaj, Abrahamie, czeka na ciebie "very rich beer" :)

1 lipca 2019. Drożdżowość i "myszatość" przykrywa wszystko. Ewidentnie jakiś lewy słód trafiłem.

Wnioski/przemyślenia

1. ograniczyć trochę PID, bo za szybko grzeje. Albo zostawić jeśli nie będzie efektów ubocznych. W bursztynowo-karmelowym może nie wyczuje się różnicy

2. Mieszadło po małych poprawkach kątów łopat działa idealnie

3. coś trzeba z chłodzeniem zrobić na lato. Mimo podwójnej równoległej chłodnicy zanurzeniowej, zbicie do 20°C zajęło 37 minut przy zużyciu 150l wody

4. marnacji nie było -  woda i tak poszła w beczki do podlewania ogródka, które stoją na upale

Edytowane 8 Maj przez c64club

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #3 "Czerwony Ryjek". Styl "Red AIPA" 11.06.2019
 

Chmielone w opór, aromatyczne, karmelowe, biszkoptowe, pełne, miedziane, gorzkie aż wykręca ryjek. Piwo jakie wymarzyło się mojemu bratu, ps. Ryjek, stąd nazwa.

 

Zasyp:

Bydgoszcz Pale Ale  - 5 kg

Viking Karmel 50 0,5 kg

Viking Karmel 600 0,3 kg

Viking Red Ale  - 250 g

Viking barwiący obłuszczony 50 g

Cienkusz z wczorajszego warzenia 9l@4°P

 

Woda:

Amita z Tesco, jak leci, plus wczorajszy cienkusz.

 

Zacieranie:

Cienkusz po #2 z wodą 18,5l@52°C, "Mash In" w ArdBir ustawiony na 50°C.Wsypany słód, start w 48°C. Sterownik dogrzewa do temp. zadanej jako parametr "mash in" i prosi o wsypanie słodu. Świetna sprawa. Teraz już mam sprzęt opanowany, podnoszenie temp. około 1°C/min, więcej mi nie trzeba, już nie notuję czasów przerw.

63°C 10'

72°C 75'

Barwiący dodany osobno - herbatka.

 

Wysładzanie:

Do uzyskania planowanej objętości, celując w końcowe 25l@14°Blg.

 

Wydajność 65-75% (nie wiem, bo mi się spławiki pokłóciły o rację między sobą i z refraktometrem...)

 

Chmielenie:

Pierwsze w życiu sypanie mchu irlandzkiego.

(w hopspiderze, pełna recyrkulacja aż do końca chłodzenia)

-20 g Magnum 12,5%aa 40' FWH@80°C, już w trakcie wysładzania.

-40g Lubelski  4,6%aa@15'

-4g mech irlandzki @15'

-40g Mosaic 12,4%aa @ 0' (pozostaje do końca chłodzenia)

-40g Simcoe 14%aa @ 0' (pozostaje do końca chłodzenia)

-planowane 50g Citry na zimno na jakieś 5-7 dni

 

Fermentacja:

Ostatecznie 20 litrów o ekstrakcie 15-18°Blg , zadałem nowymi US-04.

16.06.2019 przelałem na "cichą" do fermentora #1 w celu oddzielenia gęstwy i dodałem 50g Citry w worku siatkowym.

23.06.2019 usunąłem worek z chmielem, zadałem 2,5g rozpuszczonej żelatyny i odstawiłem do kanału w garażu do 14°C.

Mech Irlandzki spowodował, że gęstwa jest zbita w grudy, których warstwa jest dużo wyższa niż przy analogicznym piwie bez mchu.

25.06.2019 bardzo ładnie klarowne. Butelkowanie 20l + 120g cukru (wygotowany syrop), odstawione w 22°C

 

Warka poboczna:

Cienkusz po tej warce doprawiłem resztką ekstraktu słodowego piekarniczego (swoją drogą polecam), Nachmeliłem Lubelskim, dolałem herbatkę z 20g barwiącego i zrobiłem "Tmave" 9-10Blg, które znając ten ekstrakt, odfermentuje dosyć płytko. Szanowny mój protoplasta nie może pić piwa o normalnej mocy, musi też ograniczać płyny. Krata buteleczek po Coli 0,2l wypełnionych lekkim trunkiem to idealny podarek dla niego, bo może sobie otworzyć i wypić "całe piwo" :) To jest właśnie magia warzenia w domu - móc trafić w czyjś gust i ograniczenia, nie zostawiając go skazanym na "Zerówki" o męczącym smaku niesfermentowanej brzeczki.

Fermentacja gęstwą US-05 po warce #1, cicha w fermentorze #mini3 od 16.06.2019. Butelkowanie 22.06.2018. Płytko odfermentowało, ma piękny kolor między bursztynem a miedzią.

 

Degustacja:

25.06.2019 Podczas butelkowania okrutny ulep. Karmel niemal przykrył chmiel, którego ilość z resztą nie była wyczynowa.

29.06.19 "degustacja" podczas przygotowywania grilla. Smaczne, zgodne z założeniami, goryczka nie wyskakuje ponad słód, Citra na zimno robi robotę. Niektórym może nie pasować estrowość "od średniej do wysokiej". Dla kumpla, który z piw "niekoncernowych" próbował dotychczas Łomży (bo "regionalne"), to była rewelacja :D

 

Wnioski i przemyślenia:

1. Mech irlandzki nie zadomowi się w mojej warzelni. Zapycha hopspider (górą się lało z niego), zwiększa warstwę gęstwy (ergo, straty) i ryzyko jej zepsucia (białka). Jak kiedyś będę potrzebował klarować na szybko, to żelatyną 2 dni przed rozlewem, ten sposób był dosyć skuteczny choć również stratny.

2. Następne warzenie dopiero jak będę pewny, że moje instrumenta pozwalają mi właściwie ocenić ekstrakt.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #4 "Jakiś stout" Stout 20.06.2019

Luźno inspirowany przepisem Dori na FES umieszczonym w Wiki, po modyfikacji pod zawartość mojej słodowni, z dosypanym kilogramem słodu bazowego (ostatnie boje z wydajnością). Plus nieco odjechana goryczka - efekt rozmów z kolegą Jezusem, jeszcze większym niż ja fanem tego smaku.

 

Zasyp:

Bydgoszcz Pale Ale  - 5,5 kg

Viking Karmel 50 0,27 kg

Viking Karmel 600 0,17 kg

Viking Czekoladowy jasny 0,2 kg

Viking Czekoladowy ciemny 0,2 kg

Viking barwiący 0,15 kg

 

Woda:

Amita z Tesco, korekta PH w górę do 5,5 w czasie zacierania.

 

Zacieranie:

40°C 10'

50°C 10'

64°C 40'

72°C 30'

80°C 15'

Próba jodowa negatywna już gdzieś w połowie przerwy beta-amylazowej.

Słód barwiący dodany na mashout.

 

Wysładzanie i wydajność:

Zakładane 23l@15°Blg przy 70% wydajności (ostrożny rachunek)

Trochę się zapędziłem, wyszło 32l@13,5°Blg co daje 76% wydajności. Wciąż kiepsko, tym bardziej że mam RIMSa. Niby dużo wypłukane, ale w dużej ilości wody.

Na pewno będzie jeszcze parę litrów cienkiego stoutu z tego cienkusza co w młócie został i z części gotowego piwa.

Ostatecznie wyszło 24l (25,5l gorącej brzeczki) 13,7°Blg, według PPPP wydajność 70%. Biednie.

 

Chmielenie:

-40 g Magnum 12,5%aa 40' FWH@80°C, planowane 50', przedłużone do 70'.  Ponieważ nie uzyskałem pełnej mocy palnika, doprowadzenie do wrzenia trwało ponad 30 minut. Do tego ten wielki gar rzadkiego piwa, więc trzeba trochę odparować.

-60g Lubelski  4,6%aa 10'

 

Fermentacja:

Główny nastaw 19l@14,5°Blg, gęstwa S04 po warce #2

Poboczny nastaw 5l@13,5°Blg (odciek z kadzi zaciernej + odciek z hopspidera)  Gęstwa S04 po warce #2

Obie zadane w 20°C i przeniesione do pomieszczenia 19°C.

 

Butelkowanie:

07.07.2019 Warka główna  zeszło do 4,5°Blg, dodano 78g cukru na 19,5l (pół litra syropu),  nastaw poboczny po 2,5g na butelkę.

 

Degustacja:

Za mało palone, goryczka znakomita i krótka, gładkie i zadziwiająco ułożone jak na tak młode.

Po paru miesiącach - świetne nieokreślone ciemne. Zupełnie nie stoutowate.

 

Wnioski i przemyślenia:

1. Przydziadowałem na kupnie taboretu, te "z papierami" kosztowały 7kW 500 zł, 10kW 1000 zł. Mam za swoje. 7kW to za mało, miałem 10kW i "to było to", ale był na propan i nie można go było zabudować w warzelni w budynku zasilanym gazem ziemnym.

2.Do normalnego stylowego Stoutu powinienem dać połowę chmielu na goryczkę i tak też uczynię "następną razą".

3. Jeśli znów zajdzie potrzeba odparowywania brzeczki dłużej niż zakładane chmielenie na goryczkę, po prostu wyjąć hopspider na np 20 minut i tych 20 minut nie zaliczać do schematu chmielenia.

4. (Notka) zimniejszy mashout i wysładzanie wodą 60-parę stopni.

5. Podobno na biedną wydajność pomaga też schemat: spuścić przednią brzeczkę, wlać wodę do wysładzania i półtorej godziny recyrkulować.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #5 "Trzy Góry, pierwsze podejście" ciemne Ale z jałowcem 23.06.2019

Inspiracja piwem Triochgornoje Manufakturowe Ale.  Skład: słód jasny, ciemny i karmelowy, chmiel (odmiany brytjskie), jagody jałowca. Smak i aromat - tak mój, że aż muszę znaleźć sposób jak je uwarzyć. Rzadko trafiam na to piwo, a uwielbiam je. Na pierwszą próbę odtworzenia idzie słód Pale Ale, czekoladowy ciemny 1200 i karmel 600 , chmielenie Lomikiem. Na brytyjskie humulusy przyjdzie czas kiedy z grubsza opanuję zasyp.

 

Zasyp:

Bydgoszcz Pale Ale  - 4,3 kg

Viking Karmel 600 0,15 kg

Viking Red Ale 0,1 kg

Viking Czekoladowy ciemny 0,3 kg
 

Zacieranie:

15h moczenia słodu w temp. 20°C

40°C 10'

50°C 10'

64°C 40'

72°C 30'

wyłączenie mieszadła i pół minuty smażenia słodu na końcówce jednej z grzałek

80°C 15'

 

 

Wysładzanie i wydajność:

Obliczonej przez PPPP wody wyszło 14,7l na zacier + 13 na wysładzanie. Z tego wyszło 26l@13,5°Blg (14,7*Bx wg refraktometru), a wysłodziny idą 10*Bx. W sumie dolałem ~10l przegotowanej kraniczanki, wysładzałem do 2°Blg (2,5*Bx(r)). Czas na układanie młóta dłuższy niż zwykle, dużo mniejsze tempo wysładzania, lekkie ubijanie złoża przed dolaniem wody na ostateczne wysłodziny. Efekt przerósł założenia.

Ostatecznie wyszło 17l nastawu 15,5*Bx(r), + 2,5l straty (luźny osad z mchem) 15,5*Bx(r) + 9l cienkusza 5,4*Bx(r) do wykorzystania przy warzeniu porteru. Plus litr chmielin i przełomu w hopspiderze. Suma 28,5l@12,3*Bx(r)=28,5l@11,5°Blg. Wydajność i odparowanie policzyć po skalibrowaniu refraktometru na DME.

 

Chmielenie:

-25g Magnum 12,5%aa@60'(FWH)

-2,5g mchu irlndzkiego @15' (postanowiłem dać temu dodatkowi drugą szansę)

-15g suchych mielonych jagód jałowca @5'

-40g Lomik 6,2%aa@0'

 

Fermentacja:

Gęstwa S-04 po warce #3 170ml do głównego nastawu 17l i 25ml do nastawu 2,5l (tego z osadami)

 

Warka poboczna:

9l cienkusza 5,4*Bx(r), Magnum 1g@60', Lomik 5g@0', majeranek łyżeczka @0', chłodzenie przez wlanie do zimnej zdezynfekowanej kadzi warzelnej (spadek do 77°C), dalej 2 bryły "sterylnego" lodu po 400g. Razem 4l nastawu o nieznanym ekstrakcie, łyżka gęstwy po #2 i do fermentorni gdzie jest 18°C. Bez kontroli, bez ładu, dodatkowe piwo mające sprawdzić "likierowo-owocowy" wpływ majeranku, jaki wyczułem w #1.

 

Degustacja:

Podczas butelkowania zapowiada się prawie to co miało być. Trochę więcej słodu palonego następnym razem i EKG. Jałowiec nie jest agresywny, ale czuć suszone jagódki. W warce pobocznej majeranek nie zdominował, a jedynie uzupełnił jałowiec. Dobre składniki na gruit.

 

Butelkowanie:

06.07.2019 zeszło do 5,5°Blg, dodane po 5g cukru na litr, syropem (celuję w niskie nagazowanie). Warka poboczna też po 5g/l, Blg nie mierzyłem, trochę się natleniło przy przelewaniu :/. Główna to pierwsze piwo butelkowane na nowej kadzi rozlewnej, beztlenowo (przetaczane) i z poduszką CO2.

 

Wnioski i przemyślenia:

1. Mech irlandzki zdecydowanie nie zostaje stałym elementem gry u Bosego Szewca - szkoda wylewać 15% brzeczki nastawnej z metrem mułu, gdzie po normalnym warzeniu zostałaby górka na środku gara. Chyba że będę warzyć coś super klarownego na konkurs, to użyję, bo klaruje świetnie.

2. trzy zmienne do wydajności - dłuższe układanie złoża (za czasów zacierania w fermentorze nie pomagało), bardzo spokojne tempo filtracji, porządnie namoczony słód. Następnym razem tylko jeden z czynników.

 

Degustacja:

Próbka pobrana po 11 dniach fermentacji. Piwko wyszło podobne do pierwowzoru, ale ciut bardziej kakaowe i ciut mniej palone. Chmielenie może być, chociaż EKG zrobiłby tu lepszą robotę niż Lomik. Następne próbowanie za miesiąc.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #6 Testowa Bydgoszcz 1.07.2019

Próba słodu Pale Ale Bydgoszcz od usera DJ_KS. Ponieważ jako jedyny narzekałem na ten słód w przeznaczonym nań wątku, pan Kamil skontaktował się ze mną i kupiłem worek z nowej partii. Żeby nie zaburzać testu, zrobiłem warkę "Polskiego Jasnego Pełnego"

Zasyp:

Bydgoszcz Pale Ale  - 4,5 kg

 

Zacieranie:

Wsyp do wody 24°C

50°C 10'

62°C 40'

71°C 30'

78°C 10'

pH 5,3

(poprawione temperatury kiedy się okazało, że użyty w moim browarze egzemplarz DS18B20 zawyża odczyty

 

Wysładzanie i wydajność:

Przednia brzeczka  18,3°Blg, duużo lepiej niż na poprzedniej partii. 30-45 minuta gotowania dolane wysłodziny i niepotrzebnie przerwane wrzenie. Gorącej brzeczki 25l 12,8*Bx + 6,2l wysłodzin 4,5*Bx. Wydajność liczona "po polsku" przez PPPP 79%. To rozumiem.

 

Chmielenie:

-25g Magnum 12,5%aa@60'(FWH)

-20g Lomik 6,2%aa@0'

-25g Lubelski 4,6%aa@0'

 

Fermentacja:

Gęstwa S-04 po warce #4 130 ml pięknie "zbetonowanych" S-04, zadane do 23,3l brzeczki 11,5*Bx. Po 3 dniach dżordże leżały zbitą gromadką na dnie fermentora. 06.07.2019 przetoczone do nowego fermentora (kran-kran) w celu sklarowania.

 

Wnioski i przemyślenia:

1. chyba jednak trzeba dłużej gotować i nie przerywać

2. Oba piwa na 100% tego słodu nie chcą się klarować nawet przez 2 tygodnie w lodówce.

 

Degustacja:

Próbka pobrana po 3 dniach fermentacji (już po burzliwej...). Mniej "myszate" niż z poprzedniej partii tego słodu, ale wciąż brak związku prostytucji z muzyką (czyt. "coś mi tu k..wa nie gra"). Kwaśne nad miarę. Goryczka wredna, " chemiczna", stanowczo za dluga. Piwo spieprzone koncertowo... Dla porównania spróbowałem piwo z prawie miesięcznej warki - z tamtej już ten zapach w większości uleciał, ale i tak obie chyba pójdą na "prezent" dla najmniej wybrednego degustatora moich trunków - sąsiada, który wylania takiej ilości etanolu by mi nie wybaczył :)

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka # 7 Testowe Pale Ale Bydgoszcz - powtórka 07.07.2019

 

Powtórka warki #6, z procesu wyeliminowałem aluminiowy HLT (kocioł wody wysłodkowej) żeby sprawdzić czy to może związki glinu mi się przedostają do wody i tak reagują ze słodem bydgoskim. Nowa partia słodu tak skiełkowana, że z 4,5kg zacieru wybrałbym garść kiełków 5-15mm na sałatkę...

 

Fermentowane gęstwą S-04.

 

Degustacja:

Paskudne. Myszaty i "mączysty" zapach zdominował wszystko. Przekazane sąsiadowi "wielbicielowi etanolu w każdej postaci".

 

Warka rozlana na dwie, z drugiej połówki równolegle uwarzyłem #8 IRA inspirowane reecpturą Dori z jej bloga.

 

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #8 IRA 07.07.2019

 

Zasyp:

-"słód bazowy" - pół warki #7

-bursztynowy prażony 200g

-Cara Malt (Crisp Malting) 200g

-Prażony jęczmień 50g

-barwiący obłuszczony 10g (ratowanie koloru)

 

Chmiel:

-Lomik 6,2%aa 12g@60'

-EKG 5% 12g@20'

 

Dodatki:

-mech irlandzki 2,5g @ 20' (nie lubię mchu, ale w czerwonym trzeba się chwytać każdego sposobu na klarowność)

 

Fermentacja:

-dosyć wysoko, bo w granicach 20°C (środek lata). Dglądanie fermentacji i butelkowanie "zdalnie" tzn. telefonicznie instruowany ludź to czynił.

 

Degustacja:

(5.10.2019) wreszcie klarowne. Ładna piana, pod światło czerwień. Zapach słodowo-ciasteczkowo-karmelowy, chmielu praktycznie nie czuć. Niestety estry owocowe czuć - pasują do całości ale nie do założonego stylu. Goryczka niska, całość zbalansowana. "smak powtarza zapach". Dość lekkie, nie przegazowane. Jak na pierwszego reda można uznać za udane.

 

 

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warki #9 RIS 26°Blg i #10 Stout 10°Blg - cienkusz po RIS 07.07.2019

Notatki przepadły w mroku dziejów razem z trzema miesiącami niezaplanowanej przerwy w warzeniu... Nawet butelkowane grzecznościowo przez gości Bosego Szewca, instruowanych telefonicznie jak się włamać do fermentowni, czym potraktować butelki itd...

 

RIS był warzony jako niemal kopia Grabarza z Brokreacji.

 

Degustacja:

-Stout 10°Blg po 3 miesiącach (2 mies. w butelkach) Fajny kawowo-owocowo-palony zapach, w smaku nie jest pusty ale jest smukły i rześki, kwaskowość w górnych granicach, piana gęsta, drobna, trwała. Udało się...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #11 Monachium - testowe 100% monachijskiego 12,5°Blg 08.10.2019

 

Zasyp:

-5 kg Monachijski I ze Strzegomia

 

Zacieranie:

-Start z 7°C słód do zimnej wody, 10'@50°C (białkowa), 40'@62°C, 40'@72°C, 10'@80°C

 

Chmielenie (21 IBU wg PPPP):

-5g Magnum 12,5%aa @ 60' (FWH)

-20g Magnum 12,5%aa @5'

-20g Magnum @0'

 

Fermentacja:

22l@12,5°Blg Zadane nowe S-33 uwodnione w 35°C, ostudzone i dodane do brzeczki 18°C. Pół paczki. Przeniesione do pomieszczenia 16°C.

 

Wnioski, przemyślenia, wyniki:

Osobisty rekord w każdym aspekcie warzenia. Wydajność "do piwa" 75%, w sumie ponad 78 licząc 4,5l cienkusza, którym będe następne piwo zacierać. Czas operacji 4:15 od wsypania słodu do otrzymania gotowej brzeczki nastawnej, w tym wyczyszczony sprzęt, umyta warzelnia. I obiad ugotowany "w międzyczasie".

Magnum na aromat to wcale nie jest taki zły pomysł. To co wydostaje się z rurki-niebulki po dobie fermentacji jest więcej niż obiecujące.

Edited by c64club

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #12 Mild. Łagodny mild. 9,5°Blg

Daaawno zwyczajnego Milda nie pilem. Kupić? A kto takie "nudne" piwo warzy teraz. No i jak to tak, własna warzelnia pod nosem, składniki w magazynku, styl znany. No to uwarzyć.

 

Zasyp:

-Pszeniczny (Crisp malt) 0,3 kg

-Maris Otter 2 kg (sample Crisp Malt, zwykły i "organic", nie miałem na nie pomysłu ani nie chciało mi się warzyć 3l)

-Monachijski Jasny (Crisp Malt) 1 kg

-Cara Malt 30 (Crisp Malt)  0,3 kg

-Karmel 150 (Viking) 0,15 kg

-Brown (Crisp malt)0,25kg

 

Zacieranie:

-Start z 8°C słód do zimnej wody(10l wody + 4,5l cienkusza 4,5°Blg ze wczoraj) 40'@62°C, 40'@72°C, 10'@80°C - przekombinowane - został program z poprzedniej warki, tylko przerwę białkową zostawiłem.

Wysładzanie w sumie 20 litrami. Ostatnie wysładzanie w czasie warzenia, co skutecznie wygasiło wrzenie na kwadrans. Nie da się oszczędzić czasu w ten sposób, nie mając porządnego grzania.

 

Chmielenie:

EKG 8,5%aa 3g@50', 18g@0'

Miało być "ledwie chmielem tknięte" i takie chyba wyjdzie. Kilka IBU, nutka chmielowego aromatu.

 

Chlodzenie:

Przerwałem chłodzenie przy 35°C po zużyciu 60l wody w 20 minut. Kiepski bilans. Jakby nie moją chłodnicą..

 

Fermentacja:

rano zacznę, jak ostygnie do kilkunastu °C. Będą S-33.

 

Wnioski i przemyślenia:

Poczekać z chmielem aż zacznie się gotować całość  a nie tylko przednia. Wydajność dzisiaj sporo ponad 80%, jak nie ja...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.